Różaniec właściwie przyniósł na świat Jezus Chrystus, którego Matka Boża przyjęła, któremu nie odmówiła miejsca w swoim sercu, z którym kroczyła aż do Wniebowstąpienia Syna, aż po
swoje Wniebowzięcie. Bóg nieustannie wysyła nam słowa od Siebie, słowa, będące pokrzepieniem w pełnionej przez nas misji, słowa dodające nam odwagi, by przekroczyć progi lęków i tworzyć
historię Zbawienia razem, we wspólnocie Kościoła. Posyła nam Ewangelię i oczekuje, aby otrzymany dar nie upadł na ziemię, a Jego słowo wracało z naszą tęsknotą
do Niego, łączyło nas z Bogiem.
Do tego otwarcia się na Boga przygotowuje nas Różaniec, którego tajemnice, odmawiane w ciszy, przynoszą ulgę, bo swoim strapieniem można podzielić się z samym Bogiem.
Jan Paweł II wciąż przysparza nam wiedzy o Różańcu. Uczy cierpliwości w tych niecierpliwych czasach, przez miarowy rytm „Zdrowasiek” odrywa nas od hałasu świata
i uczy patrzeć tak, jak Matka Boża patrzyła na Boga. A Ona wraz z Jezusem, a potem ze św. Janem rozczulała Boga, otwierała Jego Miłosierdzie, spieszyła,
aby człowiek nie czuł się odrzucony, nigdy...
Ojciec Święty ukazuje światło i ciepło Ewangelii, które dają życie, rodzą uśmiech i są pieśnią uwielbienia.
Różaniec uczy przyjmować Zwiastowanie Boga, uczy modlitwy za świat, za Kościół, uczy wspólnoty przebaczającej i przebaczanej („Módl się za nami grzesznymi”).
Uczy obrony teraz i w godzinie śmierci.
Często słyszę: „Do trumny do rąk włóżcie mi ten różaniec, na którym się modliłam, nie tamten, bo chcę stanąć przed Bogiem z modlitwą, którą przeżywałam z Jezusem i Maryją
całe życie”.
Różaniec będzie żył z nami wiecznie, by zdobyć nas zasługami Chrystusa, Jego Matki i Kościoła.
Paweł dowodzi niezależności swojej Ewangelii biografią, i jest to biografia zeznana jak przed sądem: „słyszeliście przecież o moim postępowaniu ongiś, gdy jeszcze wyznawałem judaizm, jak z niezwykłą gorliwością zwalczałem Kościół Boży i usiłowałem go zniszczyć”. Apostoł niczego nie retuszuje. Jego przeszłość prześladowcy jest częścią argumentu. Nikt nie mógł go nauczyć Ewangelii, bo nie przebywał wśród uczniów. Był po przeciwnej stronie. „Prześcigałem w żarliwości o judaizm wielu rówieśników”. Gorliwość Pawła była gorliwością zelotyczną, wzorowaną na Pinchasie i Eliaszu, gotową do przemocy w obronie Prawa. Przełom opisuje językiem powołań prorockich: „gdy jednak spodobało się Temu, który wybrał mnie jeszcze w łonie matki mojej i powołał łaską swoją, aby objawić Syna swego we mnie”. To niemal dosłowne echo Jeremiasza (Jr 1,5) i Sługi Pańskiego (Iz 49,1). Paweł opisuje nawrócenie jako powołanie w obrębie tej samej historii Boga z Izraelem. Ten, który posyłał proroków, posłał i jego, „abym Ewangelię o Nim głosił poganom”. Znamienna jest dyskrecja: „objawić Syna swego we mnie”. Wydarzenie damasceńskie, które Łukasz opowie trzykrotnie z narracyjnym rozmachem, sam Paweł wspomina półzdaniem. Chronologia, którą podaje, ma wartość dowodową. Nie radził się „ciała i krwi”, poszedł do Arabii, wrócił do Damaszku, dopiero po trzech latach udał się do Jerozolimy „zapoznać się z Kefasem” i pozostał u niego piętnaście dni, nie widując innych apostołów oprócz Jakuba. Grecki czasownik historēsai, zapoznać się, znaczy tyle co odwiedzić w celu poznania. Z tej wizyty nie da się wyprowadzić zależności doktrynalnej. A jednak Paweł nie buduje Ewangelii przeciwko Jerozolimie. Przyszedł do Kefasa, bo komunia z Piotrem należy do prawdy jego posłannictwa. Niezależność objawienia i więź z Kościołem apostolskim nie kłócą się u niego ani przez chwilę. Finał jest doksologią cudzej wdzięczności. Kościoły Judei, znające go tylko ze słyszenia, „wielbiły Boga z mojego powodu”. Prześladowca głosi wiarę, którą chciał zniszczyć. Taka odmiana ma tylko jedno wytłumaczenie, i właśnie ono jest treścią uwielbienia.
24 listopada nakładem watykańskiego wydawnictwa LEV ukaże się po włosku „Dziennik osobisty Papieża Franciszka”. Zapiski wybrał, zredagował i opatrzył komentarzami kard. Víctor Manuel Fernández, prefekt Dykasterii ds. Nauki Wiary. „Dziennik” zostanie wydany równocześnie w 94 krajach, również po angielsku, francusku i portugalsku.
Wydawnictwo LEV w komunikacie podkreśla, że jest to tekst o wyjątkowej wartości i znaczeniu dla głębszego zrozumienia papieża jezuity: „Jesteśmy niezmiernie zaszczyceni publikacją tego tekstu. Dzięki tej książce, która, jak wierzymy, spotka się z uznaniem czytelników na całym świecie, będziemy mogli jeszcze głębiej zrozumieć wewnętrzne życie argentyńskiego papieża”.
Są chwile, kiedy modlimy się i nic się nie zmienia. Bóg wydaje się milczeć, a odpowiedzi wciąż nie ma. Zmartwychwstanie przypomina jednak, że cisza nie musi oznaczać końca – Bóg może działać także wtedy, gdy jeszcze tego nie widzimy.
W październiku mamy dla Ciebie 31 powodów, żeby wziąć Różaniec do ręki. Każdego dnia – jeden powód, jedna tajemnica, jedna intencja.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.