Reklama

Kwaśniewski contra Miller

Cios za cios

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Po niespełna 2 latach rządów lewicy społeczno-gospodarcza sytuacja kraju jest fatalna: bezrobocie sięga już 20 procent, trwa stagnacja gospodarcza, służba zdrowia - co raz poddawana eksperymentom - jest w upadku, korupcja przeżera lewicowe elity. Jakże żałośnie brzmi hasło wyborcze lewicy z ostatniej kampanii wyborczej: "Wybierz przyszłość z SLD"... Kto dał się nabrać - musi teraz pluć sobie w brodę.
Nie potrafiąc ani dobrze rządzić, ani poradzić sobie z żadnym palącym polskim problemem - postkomunistyczna lewica zajęła się już wyłącznie wewnętrzną walką o to, kto sprawować będzie ewentualne rządy namiestnicze Brukseli po czerwcowym referendum (gdyby wypadło na "tak"): czy frakcja Kwaśniewskiego, czy frakcja Millera. Walka ta zajmuje bez reszty rządzącą lewicę: Kwaśniewski sugeruje Millerowi dymisję, Miller ujawnia, że Kwaśniewski znów skłamał społeczeństwu w sprawie afery Rywina... Tymczasem wicepremier Kołodko dwoi się i troi, przygotowując "nowy system podatkowy": chodzi głównie o to, by wyciągnąć z kieszeni pracujących obywateli dodatkowe pieniądze na opłacenie składki unijnej. Przypomnijmy, że bez względu na sytuację gospodarczą - po akcesie do Unii Europejskiej Polska będzie musiała płacić do UE rocznie 2,5 mld dolarów.
Już dziś wiadomo, że o mniej więcej pół miliarda dolarów mniej otrzymywać będziemy z Brukseli... Niewykluczone, że otrzymywać będziemy jeszcze mniej: Parlament Europejski kwestionuje już przyznanie Polsce nawet skromnych kwot, zapisanych w umowie kopenhaskiej.
Akces do UE zapowiada zatem nader ciężkie czasy, ale dla rządzącej lewicy jest jedyną szansą na utrzymanie się przy władzy i obdzielenie się w pierwszym rzędzie choćby skromną unijną "pomocą": wszak wiadomo, że kto będzie dzielił te pieniądze, ten siebie obdzieli najbardziej... Stąd też zażartość i zaciekłość "wojny na górze" między grupą Millera a grupą Kwaśniewskiego.
W ramach tej walki Kwaśniewski zasugerował właśnie, by Miller ustąpił. Miller wyśmiał propozycję Kwaśniewskiego i ujawnił w rewanżu, że Kwaśniewski znów oszukał opinię publiczną, zatajając fakt przekazania mu przez Rywina poufnego listu. O ile pamiętam, ostatni fakt donosu tak wysokiego urzędnika państwowego na innego, równie wysokiego rangą, miał miejsce na przełomie lat 50., kiedy towarzysz prezydent Bierut zadenuncjował towarzysza wicepremiera Gomułkę, że "odchylił się prawicowo-nacjonalistycznie"...
Kwaśniewski niewątpliwie stanąć teraz powinien przed sejmową komisją śledczą - jednak w jego obronie odezwał się już faktyczny lider Unii Wolności Bronisław Geremek, sugerując, że Kwaśniewski nie powinien być przesłuchiwany, bo... jest prezydentem. Zwolennicy Millera podnoszą w odpowiedzi, że w takim razie i Miller nie powinien być przesłuchiwany, bo jest premierem... O ile więc SLD-owska frakcja Kwaśniewskiego może w tej zajadłej walce liczyć na wsparcie Unii Wolności - SLD-owska frakcja Millera może liczyć na Unię Pracy. Co do "Samoobrony", dość powszechnie uważanej za "cichego wspólnika" SLD - zapowiedziała nieoczekiwanie "zerwanie terenowych koalicji z SLD". Czy to posunięcie taktyczne, dla zmylenia opinii publicznej? Czas pokaże.
Z perspektywy miesięcy, jakie dzielą nas od wybuchu afery Rywina, Rapaczyńskiej, Michnika, Niemczyckiego i Millera - teraz także: Kwaśniewskiego - można już zasadnie domniemywać, że miała ona dwie warstwy. W pierwszej warstwie chodziło z całą pewnością o to, kto położy rękę na środkach społecznego przekazu, kto zdominuje rynek mediów, więc i kto sprawować będzie "czwartą władzę". Ale rysuje się i coraz wyraźniej druga warstwa tej afery: polityczna prowokacja, jaką jedna frakcja lewicy przyszykowała na drugą. Czy frakcja Kwaśniewskiego była inicjatorem tej prowokacji, czy frakcja Millera? - trudno dziś rozstrzygnąć. Warto jednak przypomnieć, że z takim mechanizmem "podwójnego dna" mieliśmy już do czynienia: podczas procesu zabójców ks. Jerzego Popiełuszki. W pierwszej warstwie - jak to tłumaczył jeden z zabójców przed sądem - chodziło o "uciszenie" księdza niewygodnego dla komunistycznych władz; ale była i druga, głębsza warstwa: wzajemne rozgrywki i prowokacje wewnątrz ówczesnej komunistycznej bezpieki. Znaczna część tamtej bezpieki przechowała się w strukturach dzisiejszej, lewicowej władzy...
Pośród postępującej kompromitacji "obozu lewicy", jego skorumpowanych rządów, kłamliwych obietnic wyborczych i bezradności wobec polskich problemów - pojawia się, jakżeby inaczej... atak na Kościół. Wychodzi z ust nie byle kogo, bo sekretarza generalnego SLD Dyducha. Treści tego ataku nie powstydziliby się wojskowi politrucy z czasów stalinowskich: Kościół podobno "przygniata" i "terroryzuje" SLD... Kto głupi - niech wierzy, "koń jaki jest, każdy widzi" - jak powiada przysłowie. Nie prymitywizm i absurd tego ataku Dyducha na Kościół niepokoi, bo w końcu Dyduch to "kadry" SLD, a nie Kościoła: jakie kadry, taka instytucja. Niepokoi to, że w przypadku wygranego po myśli lewicy referendum do UE tacy "politycy" jak Dyduch zarządzaliby Polską w imieniu Brukseli. Wszak o to toczy się ta "wojna na górze", której "afera Rywina" i pozostałych jest tylko słabym odbiciem.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dlaczego wpatrujecie się w niebo?

2026-05-12 14:51

Niedziela Ogólnopolska 20/2026, str. 22

[ TEMATY ]

homilia

Grażyna Kołek

Uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego wyraża znamienny paradoks. Z jednej strony wskazuje na odejście zmartwychwstałego Pana, gdy w obecności Apostołów uniósł się w górę i „obłok zabrał Go im sprzed oczu”. Z drugiej – zawiera Jego obietnicę: „oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata”. Ten paradoks odzwierciedla samo sedno wiary chrześcijańskiej, czyli zmysłową nieobecność pośród nas Boga, który objawił siebie w Jezusie Chrystusie, oraz Jego obecność i skuteczne wsparcie okazywane każdemu, kto z Nim związał swe życie i losy.
CZYTAJ DALEJ

Jerozolima: systematyczna przemoc wobec chrześcijan, bezkarność napastników

2026-05-18 07:41

[ TEMATY ]

Jerozolima

Vatican Media

Do incydentów antychrześcijańskich dochodzi w biały dzień, a sprawcy ponoszą minimalne kary lub w ogóle pozostają bezkarni. Atmosfera wrogości przekształca się w systematyczną przemoc. Chrześcijanie nie mogą czuć się bezpiecznie w Świętym Mieście Jerozolimie. Mówią o tym najnowsze dane Rossing Center for Education and Dialogue, które wskazują, że w 2025 roku doszło do 155 incydentów wymierzonych w wyznawców Chrystusa.

Ta międzyreligijna organizacja z siedzibą w Jerozolimie, działa na rzecz zwalczania uprzedzeń oraz promowania integracji w społeczeństwie przedstawicieli wszystkich religii zarówno w Izraelu, jak i w Palestynie. Ośrodek prowadzi m.in. kampanię edukacyjną „Poznaj swojego sąsiada” (Know Your Neighbor), która w języku hebrajskim, arabskim i angielskim, dostarcza rzetelnych informacji na temat praktyk religijnych i kulturowych społeczności żyjących w Ziemi Świętej.
CZYTAJ DALEJ

700-lat Zakonu Rycerskiego św. Jerzego

2026-05-18 10:55

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Marek Kamiński

W łódzkiej bazylice archikatedralnej św. Stanisława Kostki odbyły się uroczystości z okazji 700-lecia Zakonu Rycerskiego św. Jerzego.

W łódzkiej bazylice archikatedralnej św. Stanisława Kostki odbyły się uroczystości z okazji 700-lecia Zakonu Rycerskiego św. Jerzego.

W łódzkiej bazylice archikatedralnej św. Stanisława Kostki odbyły się uroczystości z okazji 700-lecia Zakonu Rycerskiego św. Jerzego. Do świątyni przybyły delegacje Rycerzy Kolumba, Zakonu Rycerzy św. Jana Pawła II, Wielki Prior Szwecji dr Adam Szeląg, damy i kawalerowie zakonu jubilatów oraz zaproszeni goście. Dziękczynnej Mszy świętej za ten wielki jubileusz przewodniczył biskup Piotr Kleszcz OFM Conv., który także wygłosił homilię. W koncelebrze uczestniczyli: ks. kan. Jarosław Kaliński proboszcz katedry, ks. kan. Wiesław Kamiński, ks. kan. Marcin Wojtasik, o. Piotr Paśko OMI oraz ks. Damian Czerwiński.

Biskup Piotr w homilii powiedział - Chcemy dziękować Panu Bogu, że nas wszystkich, również Zakon św. Jerzego, postawił w chwale obok innych świętych, obok innych wspólnot, które trwają w chwale Chrystusa, którzy nie chcą przeceniać swojej wartości, ale chcą wskazywać na Pana Jezusa. Bo jak powiedział święty Augustyn, jeśli Bóg jest na pierwszym miejscu, wówczas wszystko jest na właściwym miejscu. I dlatego w ciągu tych siedmiu wieków Zakon św. Jerzego w sposób bardzo pokorny służył innym.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję