Pytanie, czy dzieje świata to wynik spisków, czy też efekt przypadkowych procesów historycznych, wciąż wzbudza spory. A przecież aktywność człowieka równie dobrze może wpisywać się w bieg zdarzeń, jak
i niektóre procesy inspirować. Istotny jest efekt owych starań - ich skuteczność oraz sens. I jeśli co do potrzeby skuteczności jest zgoda, to definiowanie sensu budzi emocje. Często niewolące logikę.
Stykając się z rezultatami "spisków" chociażby ostatnich dziesięcioleci (biorących jednak swój wzrost w znacznie wcześniej posianych oświeconych ideach), nie można oprzeć się narastającemu wrażeniu, iż
sprawy jakby wymykały się dojrzałemu rozumowi. I sterowaniu. Najłagodniejszym przypomnieniem niech będzie ów słynny zwrot zaskoczonego przywódcy partii "robotniczej", zapewniającego towarzyszy na kolejnym
wirażu, iż zawsze chciał dobrze. Tylko jakoś nie wyszło...
Ten ton zdumienia - szczerego czy pozornego - dominuje dzisiaj w postępowych mediach oraz wśród ogromnej części ich egzotycznych lewicowo-liberalnych animatorów i wyznawców. Miało być super - a nie
wychodzi. Zapewne z powodu "określonych sił", które wciąż knują przeciw zmianom na lepsze. Wróćmy jednak do zdziwień. Kiedy porażani jesteśmy doniesieniami o falach irracjonalnych bestialstw, kiedy codzienność
doświadcza brutalizacją stosunków międzyludzkich, począwszy od dziatwy szkolnej, kiedy panuje bezczelne kłamstwo - wiemy, że nie jesteśmy sami. Zafrasowane elity radzą. Poważne miny. Dramatyczne gesty.
Analizy. I zdziwienia. Zdziwienia, że z dewastowanego systemu wartości nie wyrasta powszechne piękno i dobro. A czym mają plonować masowe oferty - te ostro plugawe i te relatywizujące powoli obyczaje
i dyscyplinę homo sapiens? "Teoria mówiąca, że wszystko jest dobre, stała się orgią wszystkiego, co złe" (K. G. Chesterton).
Zdziwienia siewców... Z czego wynikają? Spisek to czy jeno pomroczność wynikająca z uwikłania w materialistyczne dogmaty? - Co za różnica? I tak brak zdrowego plonu.
Alessandra Lucrezia Romola del Ricci urodziła się we Florencji. Po śmierci matki, gdy miała 6 lat, została oddana na wychowanie do Klasztoru Benedyktynek w Monticelli. W wieku 12 lat wstąpiła do dominikańskiego Klasztoru św. Wincentego w Prato, w Toskanii. Przyjęła imię: Katarzyna. W wieku 25 lat została przełożoną klasztoru. Cieszyła się dużym autorytetem. Korespondowała z trzema przyszłymi papieżami: Marcelim II, Klemensem VIII i Leonem XI, a także ze św. Filipem Nereuszem, św. Karolem Boromeuszem i św. Marią Magdaleną de Pazzi. W życiu duchowym weszła w szczególną relację z Chrystusem Ukrzyżowanym. Od lutego 1542 r. przeżywała co tydzień ból z powodu stygmatów, trwający zazwyczaj od czwartkowego popołudnia do popołudnia w piątek. Tak było przez 12 lat. W trakcie kontemplacji na jej palcu pojawiała się również obrączka, symbolizująca zaślubiny z Chrystusem.
- Sędzia Ireneusz Szulewicz odrzucił wniosek obrońców o wyłączenie ławników wyznaczonych ręcznie na dobę przed rozprawą ks. Michała Olszewskiego - wynika z dokumentu, do którego dotarł portal wPolityce.pl. Jak podają dziennikarze, w tym samym dokumencie sędzia przyznaje, że ławniczki zostały dobrane ręcznie, ale… jednocześnie stwierdza, że nie są stronnicze.
Na portalu Sądu Okręgowego w Warszawie pojawiło się postanowienie sędziego Ireneusza Szulewicza, w którym odrzuca wniosek obrońców ks. Olszewskiego o wyłączenie wylosowanych ręcznie ławników - opisuje portal wPolityce.pl.
W Zakładzie Karnym w Wołowie odbyła się wyjątkowa uroczystość. Placówkę odwiedził biskup Maciej, który przewodniczył liturgii oraz wygłosił homilię skierowaną do osadzonych, kandydatów do bierzmowania oraz ich rodzin.
Warto podkreślić, że przygotowanie do Bierzmowania prowadzone było przez ks. Stanisława Małysę, kapelana więzienia oraz Koinonię św. Jana Chrzciciela, która w ramach przygotowania przeprowadziła kurs Alpha. Na jednym ze spotkań pojawił się także biskup Maciej Małyga.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.