Reklama

Wiadomości z Watykanu

Niedziela Ogólnopolska 5/2003

Podczas modlitwy "Anioł Pański" 19 stycznia 2003r.
Fot . PAP/EPA/Maurizio Brambatti

Podczas modlitwy Anioł Pański 19 stycznia 2003r.<br>Fot . PAP/EPA/Maurizio Brambatti

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Przede wszystkim "TAK ŻYCIU"! Szacunek dla każdego życia: od tego wszystko się zaczyna, albowiem prawo do życia jest najbardziej podstawowym prawem człowieka. Aborcja, eutanazja czy klonowanie człowieka, na przykład, grożą sprowadzeniem osoby ludzkiej do zwykłego przedmiotu: w jakimś sensie życie i śmierć na życzenie! Gdy badania naukowe manipulujące źródłami życia pozbawione są jakichkolwiek kryteriów moralnych, stanowią zaprzeczenie istnienia i godności osoby. Również wojna jest zamachem na życie ludzkie, ponieważ niesie z sobą cierpienie i śmierć. Walka o pokój jest zawsze walką o życie!
Jan Paweł II - papież
(Z przemówienia do Korpusu Dyplomatycznego - 13 stycznia 2003 r.)

"Anioł Pański" z Papieżem

Reklama

19 stycznia br. w rozważaniach przed niedzielną modlitwą Anioł Pański Ojciec Święty wezwał, by Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan stał się czasem wielkiej modlitwy o to zjednoczenie. "Prośmy Pana, abyśmy poznali pełnię komunii między chrześcijanami w prawdzie i miłości" - mówił Papież.
Nawiązując do hasła Tygodnia: Ten skarb przechowujemy w glinianych naczyniach, Papież podkreślił: "W naszych sercach jaśnieje poznanie chwały Bożej, która promieniuje na obliczu Chrytusa, my jednak nosimy ten skarb w naczyniach glinianych, to jest w kruchości naszej kondycji ludzkiej. Odczuwamy cierpienia podziałów i liczne są bariery, które nas dzielą, ale nie poddajemy się, ponieważ chwała Pana, która objawia się w nas, ciągle nas prowadzi do oczyszczenia i wzajemnego przebaczenia, napełnia nas światłem i siłą modlitwy, którą wspólnie zanosimy do Boga, aby uzdrowił rany naszego podziału".
Zwracając się do grupy pielgrzymów obecnych na wspólnej modlitwie, Papież w sposób szczególny pozdrowił dyrektorów i nauczycieli, rodziców i uczniów szkół katolickich Rzymu. Przybyli oni z okazji diecezjalnego dnia szkoły katolickiej, którego temat brzmiał: Rodzina, szkoła, wspólnota: razem, by wychowywać do życia. "Jest to właściwa okazja, aby podjąć refleksję nad oryginalną propozycją formacji, inspirowaną przez Ewangelię, i nad całościową wizją osoby ludzkiej, jaką szkoła katolicka oferuje młodzieży, pomagając jej w ten sposób w pozytywnym zmaganiu się z ważnymi egzystencjalnymi wysiłkami" - powiedział Ojciec Święty. Życzył, by każda rodzina miała rzeczywistą możliwość wyboru takiej właśnie szkoły dla swych dzieci.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Jan Paweł II do Polaków

"Pozdrawiam wszystkich pielgrzymów z Polski. Dziękuję za piękny śpiew i za kolędy - «...za kolędę dziękujemy!». Obchodzimy Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan, dlatego dzisiejsza katecheza była poświęcona wysiłkom ekumenicznym, jakie podejmują chrześcijanie różnych wyznań, aby wypełniła się modlitwa Chrystusa: Ut unum sint - "Aby byli jedno". Jest to zadanie, które dotyczy nas wszystkich. Jedność jednakże jest nade wszystko owocem działania łaski Bożej. Dlatego trzeba, abyśmy nieustannie o tę łaskę prosili. Niech ten Tydzień na nowo obudzi we wszystkich pragnienie współdziałania na drogach chrześcijańskiej jedności. Szczęść Boże!".
W Auli Pawła VI obecni byli m.in.: członkowie chóru "Il canto Magnificat" z parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Warszawie - Starej Miłosnej, który odśpiewał góralską kolędę Oj, Maluśki, Maluśki, wspólnota "Ognisko miłości" z Łodzi oraz pielgrzymi indywidualni.

Audiencja generalna 22 stycznia 2003 r.


Papież modli się za ofiary trzęsienia ziemi w Meksyku

Reklama

Jan Paweł II jest głęboko zasmucony tragicznymi wiadomościami, napływającymi z Meksyku, gdzie doszło do trzęsienia ziemi.
W telegramie skierowanym w imieniu Papieża do nuncjusza apostolskiego w tym kraju watykański sekretarz stanu - kard. Angelo Sodano napisał, że Jan Paweł II modli się za ofiary kataklizmu i solidaryzuje się ze wszystkimi, którzy ucierpieli w jego wyniku. Ojciec Święty wyraził nadzieję, że ludzie dobrej woli udzielą potrzebującym niezbędnej pomocy w duchu chrześcijańskiego miłosierdzia.
Według ostatnich danych, w wyniku trzęsienia ziemi, które 21 stycznia br. nawiedziło centralne i zachodnie stany Meksyku, zginęło co najmniej 21 osób, a 350 zostało rannych.
Meksyk to jeden z najbliższych Janowi Pawłowi II krajów. Był on celem jego pierwszej pielgrzymki na początku pontyfikatu, w styczniu 1979 r. W stolicy Meksyku Papież był ostatnio w sierpniu ub.r.

Kard. Ratzinger o Nocie doktrynalnej Kongregacji Nauki Wiary

Reklama

"Centralnym tematem noty doktrynalnej w sprawie udziału katolików w życiu politycznym jest rozróżnienie między pluralizmem a relatywizmem" - stwierdził kard. Joseph Ratzinger, prefekt Kongregacji Nauki Wiary, w wywiadzie dla Radia Watykańskiego 17 stycznia br. Wyjaśnił on potrzebę wydania tego dokumentu i jego znaczenie: "Pluralizm w polityce jest czymś naturalnym i oczywistym, gdyż w wielu sprawach politycznych nie ma gotowej odpowiedzi; jest wiele możliwości reagowania na rozliczne wyzwania dnia dzisiejszego" - powiedział Kardynał.
"Jeśli zagubimy się na tym szlaku, uważając, że pluralizm jest tożsamy z relatywizmem, zatracimy fundamenty człowieczeństwa i fundamenty demokracji, która oparta jest na konsensusie wokół minimum etycznego, będącego niezbędnym warunkiem prawdy dla ludzkości i dla demokratycznej współpracy" - tłumaczył Prefekt Kongregacji. Dodał, że "w tym sensie odróżniamy też świeckość od laicyzmu: świeckość to słuszna niezależność państwa i sfery politycznej, bo nie hierarchia kościelna ma wskazywać politykom, co mają robić w sprawach, za które jako świeccy są w swym sumieniu odpowiedzialni. Decydujące znaczenie ma więc rozum, który kieruje się wielkimi wartościami, ważnymi dla istoty ludzkiej. Laicyzm natomiast jest ideą, według której treści moralne wiary chrześcijańskiej nie powinny wchodzić do polityki, należy je wykluczyć. Zakłada to istnienie dwóch światów, które nie mają punktów stycznych. Tymczasem humanizm chrześcijański i wielkie wartości etyczne, jakie ukazuje wiara, mogą stanowić wskazówkę także w dziedzinie polityki. Nie pozbawia to polityków ich wolności, ale przeciwnie - przestrzeganie zasad humanizmu służy obronie wolności człowieka" - podkreślił kard. Ratzinger.

Wkrótce zostanie ogłoszony dokument nt. New Age

Stolica Apostolska ogłosi wkrótce dokument na temat New Age, który przygotowały wspólnie dwie Papieskie Rady: ds. Kultury i ds. Dialogu Międzyreligijnego.
Jak powiedział w wywiadzie dla szwajcarskiej agencji katolickiej APIC niedawno mianowany przewodniczący Papieskiej Rady ds. Dialogu Międzyreligijnego, abp Michael Fitzgerald - nad dokumentem pracowano już od dłuższego czasu. "Stanowi on wstępne studium, które ma pobudzić do refleksji nad tym ruchem, nadal jeszcze wywierającym wpływ na różne grupy" - stwierdził abp Fitzgerald.
New Age jest syntetyczną mieszanką idei zaczerpniętych z europejskich i amerykańskich nurtów ezoterycznych, z różnych tradycji religijnych oraz z astrologii. Analizę tego zjawiska podano już przed pięcioma laty na łamach L´Osservatore Romano. Zwrócono wówczas uwagę, że prąd ten przyciąga osoby szukające duchowości, która by je łączyła z całą ludzkością i z kosmosem. Również w 1998 r. wspomniał go w swych rekolekcjach dla domu papieskiego słowacki kardynał Jan Korec. W rozważaniu o "tajemnicy niegodziwości" określił on New Age jako współczesną formę pokusy budowania świata bez Boga.

Ojciec Święty wspiera duchowo rodziny przeżywające kryzys

O swej duchowej bliskości Jan Paweł II zapewnił 20 stycznia br. rodziny przeżywające kryzys, osoby żyjące w separacji oraz rozwiedzionych, którzy zawarli nowy związek małżeński. Przemawiając do uczestników spotkania zorganizowanego przez międzynarodowy ruch duchowości małżeńskiej "Equipe Notre Dame", Papież powiedział, że "każde małżeństwo jest dobrą nowiną", jak również znakiem przymierza i jedności człowieka z Bogiem.
Ojciec Święty przypomniał, że centralne miejsce w życiu małżonków powinna zajmować Eucharystia, gdyż w tym sakramencie mogą oni odnaleźć "odwagę konieczną do otwarcia się, przebaczenia, dialogu i wspólnoty serc". Wyjaśnił, że "Eucharystia jest pomocą w przezwyciężaniu trudności życia małżeńskiego".
Papież wyraził nadzieję, że rodziny doświadczające próby spotkają na swej drodze świadków tkliwości i miłosierdzia Bożego. Przypomniał, że wszyscy ochrzczeni, w tym także żyjący w separacji czy nawet w nowym związku, "zgodnie z przewidzianymi regułami", mają obowiązek uczestniczyć w życiu Kościoła.
Ruch "Equipe Notre Dame" założył francuski zakonnik o. Henri Caffarel, którego setna rocznica urodzin przypada w tym roku. Jego początki sięgają 1938 r., gdy cztery pary poprosiły o. Caffarela o wskazówki, jak przeżywać miłość w świetle wiary. Jednak dopiero w 1947 r. ukonstytuował się ruch, do którego należy obecnie 52 tys. małżeństw w 60 krajach, z czego jedna czwarta we Francji. Małżeństwa spotykają się raz w miesiącu w grupie złożonej zwykle z 5 par. Po wspólnej kolacji modlą się i dyskutują, dzieląc się radościami i troskami swych rodzin. W spotkaniach bierze również udział ksiądz, który jednak nie przewodniczy, a jedynie towarzyszy zgromadzonym świeckim. W pracach ekip uczestniczy kilka tysięcy księży. Obok dialogu małżeńskiego i comiesięcznych spotkań - duży nacisk kładziony jest w ruchu na wspólną modlitwę małżonków i odbywane przez nich doroczne rekolekcje.

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Św. Teresa od Dzieciątka Jezus - "Moim powołaniem jest miłość"

Niedziela łódzka 22/2003

[ TEMATY ]

św. Teresa z Lisieux

Adobe Stock

Św. Teresa z Lisieux

Św. Teresa z Lisieux

O św. Teresie od Dzieciątka Jezus i Najświętszego Oblicza, karmelitance z Lisieux we Francji, powstały już opasłe tomy rozpraw teologicznych. W tym skromnym artykule pragnę zachęcić czytelników do przyjaźni z tą wielką świętą końca XIX w., która także dziś może stać się dla wielu ludzi przewodniczką na krętych drogach życia. Może także pomóc w zweryfikowaniu własnego stosunku do Pana Boga, relacji z Nim, Jego obrazu, który nosimy w sobie.

Życie św. Teresy daje się streścić w jednym słowie: miłość. Miłość była jej głównym posłannictwem, treścią i celem jej życia. Według św. Teresy, najważniejsze to wiedzieć, że jest się kochanym, i kochać. Prawda to, jak może się wydawać, banalna, ale aby dojść do takiego wniosku, trzeba w pełni zaakceptować siebie. Św. Teresie wcale nie było łatwo tego dokonać. Miała niesforny charakter. Była bardzo uparta, przewrażliwiona na swoim punkcie i spragniona uznania, łatwo ulegała emocjom. Wiedziała jednak, że tylko Bóg może dokonać w niej uzdrowienia, bo tylko On kocha miłością bez warunków. Dlatego zaufała Mu i pozwoliła się prowadzić, a to zaowocowało wyzwoleniem się od wszelkich trosk o samą siebie i uwierzeniem, że jest kochana taką, jaka jest. Miłość to dla św. Teresy "mała droga", jak zwykło się nazywać jej duchowy system przekonań, "droga zaufania małego dziecka, które bez obawy zasypia w ramionach Ojca". Św. Teresa ufała bowiem w miłość Boga i zdała się całkowicie na Niego. Chciała się stawać "mała" i wiedziała, że Bogu to się podoba, że On kocha jej słabości. Ona wskazała, na przekór panującemu długo i obecnemu często i dziś przekonaniu, że świętość nie jest dostępna jedynie dla wybranych, dla tych, którzy dokonują heroicznych czynów, ale jest w zasięgu wszystkich, nawet najmniejszych dusz kochających Boga i pragnących spełniać Jego wolę. Św. Teresa była przekonana, że to miłosierdzie Boga, a nie religijne zasługi, zaprowadzi ją do nieba. Św. Teresa chciała być aktywna nie w ćwiczeniu się w doskonałości, ale w sprawianiu Bogu przyjemności. Pragnęła robić wszystko nie dla zasług, ale po to, by Jemu było miło i dlatego mówiła: "Dzieci nie pracują, by zdobyć stanowisko, a jeżeli są grzeczne, to dla rozradowania rodziców; również nie trzeba pracować po to, by zostać świętym, ale aby sprawiać radość Panu Bogu". Św. Teresa przekonuje w ten sposób, że najważniejsze to wykonywać wszystko z miłości do Pana Boga. Taki stosunek trzeba mieć przede wszystkim do swoich codziennych obowiązków, które często są trudne, niepozorne i przesiąknięte rutyną. Nie jest jednak ważne, co robimy, ale czy wykonujemy to z miłością. Teresa mówiła, że "Jezus nie interesuje się wielkością naszych czynów ani nawet stopniem ich trudności, co miłością, która nas do nich przynagla". Przykład św. Teresy wskazuje na to, że usilne dążenie do doskonałości i przekonywanie innych, a zwłaszcza samego siebie, o swoich zasługach jest bezcelowe. Nigdy bowiem nie uda się nam dokonać takich czynów, które sprawią, że będziemy w pełni z siebie zadowoleni, jeśli nie przekonamy się, że Bóg nas kocha i akceptuje nasze słabości. Trzeba zgodzić się na swoją małość, bo to pozwoli Bogu działać w nas i przemieniać nasze życie. Św. Teresa chciała być słaba, bo wiedziała, że "moc w słabości się doskonali". Ta wielka święta, Doktor Kościoła, udowodniła, że można patrzeć na Boga jak na czułego, kochającego Ojca. Jednak trwanie w takim przekonaniu nie przyszło jej łatwo. Przeżywała wiele trudności w wierze, nieobce były jej niepokoje i wątpliwości, znała poczucie oddalenia od Boga. Dzięki temu może być nam, ludziom słabym, bardzo bliska. Jest także dowodem na to, że niepowodzenia i trudności są wpisane w życie każdego człowieka, nikt bowiem nie rodzi się święty, ale świętość wypracowuje się przez walkę z samym sobą, współpracę z łaską Bożą, wypełnianie woli Stwórcy. Teresa zrozumiała najgłębszą prawdę o Bogu zawartą w Biblii - że jest On miłością - i dlatego spośród licznych powołań, które odczuwała, wybrała jedno, mówiąc: "Moim powołaniem jest miłość", a w innym miejscu: "W sercu Kościoła, mojej Matki, będę miłością".
CZYTAJ DALEJ

31 powodów, by wziąć różaniec do ręki. Rusza wyjątkowy cykl na październik na niedziela.pl!

2026-09-30 19:04

[ TEMATY ]

Różaniec 2026

Adobe Stock

Czy różaniec musi być trudny, długi i odklejony od codzienności? W tym roku udowadniamy, że nie. Od 1 października na portalu niedziela.pl oraz w Niezbędniku Katolika rusza wyjątkowy, codzienny cykl rozważań różańcowych, który odpowiada na to, czym naprawdę żyjesz.

Październik to czas, w którym Kościół w sposób szczególny zaprasza nas do modlitwy różańcowej. Często jednak brakuje nam sił, czasu, a czasem po prostu słów. Wydaje nam się, że aby się modlić, musimy być idealni, skupieni i pozbawieni trosk.
CZYTAJ DALEJ

Panie! Daj nam sił, byśmy przynosili owoce naszego nawracania się na miłość!

2026-10-01 08:11

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pixabay.com

Bóg oczekuje jedynie od człowieka, aby przynosił owoce nawrócenia, owoce miłości i pracy, owoce przyjaźni i modlitwy, by był pracowity w swoim życiu. To najważniejsze, czego oczekuje od człowieka Bóg. Daje mu wiele, obdarza go swoją łaską, przychodzi mu z pomocą w każdej sytuacji, czekając w zamian na – nawet minimalne – owoce jego działań.

Jezus powiedział do arcykapłanów i starszych ludu: «Posłuchajcie innej przypowieści. Był pewien gospodarz, który założył winnicę. Otoczył ją murem, wykopał w niej tłocznie, zbudował wieżę, w końcu oddał ją w dzierżawę rolnikom i wyjechał. Gdy nadszedł czas zbiorów, posłał swoje sługi do rolników, by odebrali plon jemu należny. Ale rolnicy chwycili jego sługi i jednego obili, drugiego zabili, trzeciego zaś ukamienowali. Wtedy posłał inne sługi, więcej niż za pierwszym razem, lecz i z nimi tak samo postąpili. W końcu posłał do nich swego syna, tak sobie myśląc: Uszanują mojego syna. Lecz rolnicy, zobaczywszy syna, mówili do siebie: „To jest dziedzic; chodźcie, zabijmy go, a posiądziemy jego dziedzictwo”. Chwyciwszy go, wyrzucili z winnicy i zabili. Kiedy więc przybędzie właściciel winnicy, co uczyni z owymi rolnikami?» Rzekli Mu: «Nędzników marnie wytraci, a winnicę odda w dzierżawę innym rolnikom, takim, którzy mu będą oddawali plon we właściwej porze». Jezus im rzekł: «Czy nigdy nie czytaliście w Piśmie: „Ten właśnie kamień, który odrzucili budujący, stał się głowicą węgła. Pan to sprawił, i jest cudem w naszych oczach”. Dlatego powiadam wam: Królestwo Boże będzie wam zabrane, a dane narodowi, który wyda jego owoce». Wtedy Jezus rzekł do nich: «Zaprawdę, powiadam wam: Celnicy i nierządnice wchodzą przed wami do królestwa niebieskiego. Przyszedł bowiem do was Jan drogą sprawiedliwości, a wy mu nie uwierzyliście. Uwierzyli mu zaś celnicy i nierządnice. Wy patrzyliście na to, ale nawet później nie opamiętaliście się, żeby mu uwierzyć».
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję