Reklama

Wiadomości z Watykanu

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jan Paweł II do Polaków

"Oto jest dzień, który dał nam Pan. Macie wielką rację tak śpiewając, a zwłaszcza Wy, dzieci pierwszokomunijne. Niech Chrystus Wam błogosławi w całym Waszym życiu. Szczęść Boże!".

Audiencja generalna 19 czerwca 2002 r.

"Anioł Pański" z Papieżem

16 czerwca br. Jan Paweł II w przemówieniu przed modlitwą Anioł Pański, kończącą uroczystą Mszę św., podczas której kanonizował Ojca Pio, pozdrowił wiernych na całym świecie i wezwał, by nie ustawali w drodze, podążając śladami Świętego z Pietrelciny.
Jan Paweł II pozdrowił wszystkich kardynałów, arcybiskupów i biskupów obecnych na kanonizacji oraz przełożonego generalnego Kapucynów i wszystkich współbraci Ojca Pio.
Pozdrowił także serdecznie oficjalną delegację włoskiego rządu, parlamentu oraz licznych przedstawicieli władz cywilnych i wojskowych. "Szczególną myśl kieruję do wszystkich pielgrzymów zebranych na tym Placu oraz pobliskich ulicach, zwłaszcza do tych wszystkich, którzy zdobyli się na poświęcenie, by stać przez długi czas - powiedział Ojciec Święty. - Pozdrawiam również wiernych zgromadzonych na modlitwie w San Giovanni Rotondo oraz tych, którzy łączą się z nami dzięki telewizji".
Kierując słowa pozdrowienia do Polaków, powiedział: " Pozdrawiam czcicieli św. Ojca Pio, pielgrzymów z Polski i z innych krajów świata. Niech jego wstawiennictwo wspomaga nas wszystkich w naszym dążeniu do świętości. Niech Wam Bóg błogosławi!".

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

JASNOGÓRSKA MODLITWA W INTENCJACH OJCA ŚWIĘTEGO JANA PAWŁA II

Reklama

NOWENNA - 9 TYGODNI - 16 CZERWCA - 19 SIERPNIA 2002 R.

o zdrowie dla Jana Pawła II;

o duchowe przygotowanie całej Ojczyzny przez modlitwę i ducha pokuty na spotkanie z Ojcem Świętym podczas sierpniowej pielgrzymki;

o dar przyjęcia nauczania papieskiego i właściwe realizowanie wskazań Jana Pawła II w podejmowanej odpowiedzialności za Kościół na drogach trzeciego tysiąclecia.
W tych intencjach jest codziennie:
- modlitwa różańcowa słuchaczy Radia Jasna Góra - o godz. 7.30;
- Różaniec o godz. 16.00 w Kaplicy Matki Bożej;
- Msza św. o godz. 18.30.
W modlitwie wiernych w czasie wszystkich Mszy św. oraz podczas Apelu Jasnogórskiego polecamy osobę Ojca Świętego i jego intencje. W każdą sobotę o godz. 7.00. jest sprawowana dodatkowa Msza św. o zdrowie dla Ojca Świętego oraz odmawiany jest w tej intencji wieczorny Różaniec - o godz. 20.00. w Kaplicy Matki Bożej.

Papież potępił zamach w Jerozolimie

19 czerwca br. na zakończenie audiencji generalnej Jan Paweł II mówił o zamachu terrorystycznym w Jerozolimie, który miał miejsce poprzedniego dnia, i o obchodzonym nazajutrz Światowym Dniu Uchodźców.
"Dramatyczna wiadomość o zamachu, który przyniósł wczoraj strach i śmierć w Jerozolimie, nie może nie wywołać całkowitego potępienia we wszystkich. Po raz kolejny tym, którzy przygotowują tak barbarzyńskie akcje, powtarzam, że odpowiedzą za nie przed Bogiem. Wyrażam moją głęboką ludzką i duchową solidarność z rodzinami okrytymi żałobą oraz z rannymi, a wszystkich wzywam, by wraz ze mną prosili Boga, ażeby przemienił zatwardziałe serca i natchnął myślami o pokoju i wzajemnym przebaczeniu tych, którzy zamieszkują tak drogi nam region" - powiedział Jan Paweł II. Homilia Papieża Jana Pawła II wygłoszona podczas kanonizacji Ojca Pio 16 czerwca 2002 r.
1. "Jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie" ( Mt 11, 30). Słowa Jezusa do uczniów, które przed chwilą słyszeliśmy, pozwalają nam zrozumieć najistotniejsze przesłanie tej uroczystej celebry. Możemy bowiem uznać je w jakimś sensie za wspaniałą syntezę całego życia Ojca Pio z Pietrelciny, ogłoszonego dzisiaj świętym. Ewangeliczny obraz "jarzma" przywołuje liczne próby, którym przyszło stawić czoło pokornemu kapucynowi z San Giovanni Rotondo. Kontemplujemy w nim dzisiaj, jak słodkie jest "jarzmo" Chrystusa i prawdziwie lekkie Jego "brzemię", kiedy niesie się je z wierną miłością. Życie i misja Ojca Pio świadczą, że trudności i cierpienie, jeżeli przyjmie się je z miłości, przekształcają się w uprzywilejowaną drogę do świętości, która prowadzi ku większemu dobru, znanemu tylko Panu.
2. "Co do mnie, nie daj Boże, bym się miał chlubić z czego innego, jak tylko z krzyża Pana naszego Jezusa Chrystusa" ( Ga 6, 14). Czyż to nie właśnie "chluba z Krzyża" jest tym, co najbardziej błyszczy w Ojcu Pio? Jak bardzo aktualna jest duchowość Krzyża, którą żył pokorny kapucyn z Pietrelciny! Nasze czasy potrzebują odkrycia na nowo jego wartości, ażeby otworzyć serce na nadzieję. Przez całe życie szukał on coraz większego podobieństwa do Ukrzyżowanego, zdając sobie doskonale sprawę, że został powołany do tego, by współpracować w sposób szczególny w dziele odkupienia. Bez tego stałego odwołania do Krzyża nie można zrozumieć jego świętości. W planach Bożych Krzyż stanowi prawdziwe narzędzie zbawienia dla całej ludzkości i drogę, którą Pan wskazał wyraźnie tym wszystkim, którzy chcą iść za Nim ( por. Mk 16, 24). Dobrze zrozumiał to Święty Brat z Gargano, który w dniu Wniebowzięcia 1914 r. tak pisał: "Aby osiągnąć nasz ostateczny cel, trzeba iść za Boskim Przewodnikiem, który nie inną ścieżką chce prowadzić duszę wybraną, tylko tą przezeń udeptaną; drogą, powiadam, abnegacji i Krzyża" (Listy II, s. 155).
3. "Jestem Jahwe, który okazuje łaskawość" (Jr 9, 23) . Ojciec Pio był szczodrym szafarzem Bożego miłosierdzia, okazując wszystkim gościnność, dając kierownictwo duchowe, a szczególnie udzielając sakramentu pokuty. Posługa konfesjonału, która jest jednym z rysów wyróżniających jego apostolstwo, przyciągała niezliczone rzesze do klasztoru w San Giovanni Rotondo. Nawet wówczas, gdy ten wyjątkowy spowiednik traktował pielgrzymów z pozorną surowością, kiedy tylko zdawali sobie sprawę z powagi grzechu i okazywali szczerą skruchę, niemal zawsze wracali jeszcze po przynoszący pokój uścisk sakramentalnego przebaczenia. Oby jego przykład pobudzał kapłanów do pełnienia z radością i często tej posługi, tak ważnej i dzisiaj, jak to podkreśliłem w Liście do Kapłanów na tegoroczny Wielki Czwartek.
4. "Tyś, Panie, jedynym moim dobrem". Tak śpiewaliśmy w Psalmie responsoryjnym. Tymi słowami nowy Święty wzywa nas, byśmy stawiali Boga ponad wszystko, uznali za swoje jedyne i najwyższe dobro. Faktycznie bowiem ostatecznym powodem apostolskiej skuteczności Ojca Pio, głębokim korzeniem tak owocnej duchowości jest intymna i stała więź z Bogiem, czego wymownym świadectwem były długie godziny spędzane na modlitwie. Często powtarzał: "Pragnę być jedynie ubogim bratem, który się modli", w przekonaniu, że "modlitwa jest najlepszą bronią, jaką mamy, kluczem, który otwiera Serce Boga". Ten zasadniczy rys jego duchowości trwa w założonych przez niego Grupach Modlitwy, które dają Kościołowi i społeczeństwu wspaniały wkład nieustannej i ufnej modlitwy. Modlitwie Ojca Pio towarzyszyła intensywna działalność charytatywna, której nadzwyczajnym wyrazem jest "Casa Sollievo della Sofferenza" (Dom Ulgi w Cierpieniu). Modlitwa i miłosierdzie - oto jakże konkretna synteza nauczania Ojca Pio, które zostaje dziś wszystkim przypomniane.
5. "Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że objawiłeś te rzeczy prostaczkom" (Mt 11, 25). Jak trafne wydają się te słowa Jezusa, gdy odnosimy je do Ciebie, pokorny i umiłowany Ojcze Pio. Naucz i nas, prosimy Cię, pokory serca, abyśmy znaleźli się w szeregu tych prostaczków z Ewangelii, którym Ojciec obiecał objawić tajemnice swego Królestwa. Pomóż nam modlić się niestrudzenie, z pewnością, że Pan Bóg wie, czego nam potrzeba, zanim jeszcze Go o to poprosimy. Wyjednaj nam spojrzenie wiary, zdolne rozpoznać natychmiast w ubogich i cierpiących twarz samego Jezusa. Wspieraj nas w godzinie walki i próby, a jeśli upadniemy, spraw, byśmy zaznali radości sakramentu przebaczenia. Przekaż nam pełne czułości nabożeństwo do Maryi, Matki Jezusa i naszej Matki. Towarzysz naszemu pielgrzymowaniu ziemskiemu ku błogosławionej Ojczyźnie, gdzie i my mamy nadzieję dotrzeć, aby kontemplować na wieki Chwałę Ojca, Syna i Ducha Świętego. Amen!

Program pielgrzymki Ojca Świętego do Kanady, Gwatemali i Meksyku

Stolica Apostolska potwierdziła, że Papież Jan Paweł II, zgodnie z wcześniejszymi planami, odwiedzi w dniach 23 lipca - 2 sierpnia br. Kanadę, Gwatemalę i Meksyk. Jak wynika z programu opublikowanego 17 czerwca br. w Watykanie, głównym punktem podróży Ojca Świętego będzie udział w Światowym Dniu Młodzieży w Toronto oraz dwie kanonizacje i beatyfikacja w stolicy Gwatemali i w meksykańskim sanktuarium narodowym Guadalupe. Program nie jest zbyt przeciążony, niektóre z wcześniej planowanych spotkań z biskupami i politykami nie odbędą się.
Po trwającym 9,5 godziny locie z Rzymu do Toronto oraz oficjalnej ceremonii powitania Jan Paweł II ma zaplanowany dwudniowy pobyt prywatny na należącej do jednego ze zgromadzeń zakonnych wyspie Strawberry na jeziorze Simcoe. Pierwsze spotkanie z młodzieżą odbędzie się na terenach Centrum Wystawowego w Toronto. Oficjalne spotkanie z przedstawicielami rządu i politykami lokalnymi zaplanowano na 27 lipca przed nocnym czuwaniem z młodzieżą. 28 lipca Papież będzie przewodniczył uroczystej Mszy św. kończącej XVII Światowy Dzień Młodzieży pod hasłem: Jesteście solą ziemi, jesteście światłem świata.
Kolejnym etapem podróży Ojca Świętego będzie Gwatemala, dokąd przybędzie 29 lipca. Następnego dnia w stolicy kraju, Gwatemali, Papież Jan Paweł II zamierza ogłosić świętym bł. Hermano Pedro de San Jose de Betancurta. Po zakończeniu Mszy św. kanonizacyjnej Ojciec Święty uda się w dalszą podróż do Meksyku. Tam 31 lipca w sanktuarium maryjnym Guadalupe ogłosi świętym Indianina bł. Juana Diego Cuauhtlatoatzina. Następnego dnia, również w Guadalupe, Jan Paweł II ogłosi świętymi dwóch męczenników: Juana Bautistę i Jacinto de Los Angeles.
Jeszcze tego samego dnia Ojciec Święty uda się w drogę powrotną do Rzymu, gdzie będzie oczekiwany w godzinach porannych 2 sierpnia.

2002-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Św. Teresa od Dzieciątka Jezus - "Moim powołaniem jest miłość"

Niedziela łódzka 22/2003

[ TEMATY ]

św. Teresa z Lisieux

Adobe Stock

Św. Teresa z Lisieux

Św. Teresa z Lisieux

O św. Teresie od Dzieciątka Jezus i Najświętszego Oblicza, karmelitance z Lisieux we Francji, powstały już opasłe tomy rozpraw teologicznych. W tym skromnym artykule pragnę zachęcić czytelników do przyjaźni z tą wielką świętą końca XIX w., która także dziś może stać się dla wielu ludzi przewodniczką na krętych drogach życia. Może także pomóc w zweryfikowaniu własnego stosunku do Pana Boga, relacji z Nim, Jego obrazu, który nosimy w sobie.

Życie św. Teresy daje się streścić w jednym słowie: miłość. Miłość była jej głównym posłannictwem, treścią i celem jej życia. Według św. Teresy, najważniejsze to wiedzieć, że jest się kochanym, i kochać. Prawda to, jak może się wydawać, banalna, ale aby dojść do takiego wniosku, trzeba w pełni zaakceptować siebie. Św. Teresie wcale nie było łatwo tego dokonać. Miała niesforny charakter. Była bardzo uparta, przewrażliwiona na swoim punkcie i spragniona uznania, łatwo ulegała emocjom. Wiedziała jednak, że tylko Bóg może dokonać w niej uzdrowienia, bo tylko On kocha miłością bez warunków. Dlatego zaufała Mu i pozwoliła się prowadzić, a to zaowocowało wyzwoleniem się od wszelkich trosk o samą siebie i uwierzeniem, że jest kochana taką, jaka jest. Miłość to dla św. Teresy "mała droga", jak zwykło się nazywać jej duchowy system przekonań, "droga zaufania małego dziecka, które bez obawy zasypia w ramionach Ojca". Św. Teresa ufała bowiem w miłość Boga i zdała się całkowicie na Niego. Chciała się stawać "mała" i wiedziała, że Bogu to się podoba, że On kocha jej słabości. Ona wskazała, na przekór panującemu długo i obecnemu często i dziś przekonaniu, że świętość nie jest dostępna jedynie dla wybranych, dla tych, którzy dokonują heroicznych czynów, ale jest w zasięgu wszystkich, nawet najmniejszych dusz kochających Boga i pragnących spełniać Jego wolę. Św. Teresa była przekonana, że to miłosierdzie Boga, a nie religijne zasługi, zaprowadzi ją do nieba. Św. Teresa chciała być aktywna nie w ćwiczeniu się w doskonałości, ale w sprawianiu Bogu przyjemności. Pragnęła robić wszystko nie dla zasług, ale po to, by Jemu było miło i dlatego mówiła: "Dzieci nie pracują, by zdobyć stanowisko, a jeżeli są grzeczne, to dla rozradowania rodziców; również nie trzeba pracować po to, by zostać świętym, ale aby sprawiać radość Panu Bogu". Św. Teresa przekonuje w ten sposób, że najważniejsze to wykonywać wszystko z miłości do Pana Boga. Taki stosunek trzeba mieć przede wszystkim do swoich codziennych obowiązków, które często są trudne, niepozorne i przesiąknięte rutyną. Nie jest jednak ważne, co robimy, ale czy wykonujemy to z miłością. Teresa mówiła, że "Jezus nie interesuje się wielkością naszych czynów ani nawet stopniem ich trudności, co miłością, która nas do nich przynagla". Przykład św. Teresy wskazuje na to, że usilne dążenie do doskonałości i przekonywanie innych, a zwłaszcza samego siebie, o swoich zasługach jest bezcelowe. Nigdy bowiem nie uda się nam dokonać takich czynów, które sprawią, że będziemy w pełni z siebie zadowoleni, jeśli nie przekonamy się, że Bóg nas kocha i akceptuje nasze słabości. Trzeba zgodzić się na swoją małość, bo to pozwoli Bogu działać w nas i przemieniać nasze życie. Św. Teresa chciała być słaba, bo wiedziała, że "moc w słabości się doskonali". Ta wielka święta, Doktor Kościoła, udowodniła, że można patrzeć na Boga jak na czułego, kochającego Ojca. Jednak trwanie w takim przekonaniu nie przyszło jej łatwo. Przeżywała wiele trudności w wierze, nieobce były jej niepokoje i wątpliwości, znała poczucie oddalenia od Boga. Dzięki temu może być nam, ludziom słabym, bardzo bliska. Jest także dowodem na to, że niepowodzenia i trudności są wpisane w życie każdego człowieka, nikt bowiem nie rodzi się święty, ale świętość wypracowuje się przez walkę z samym sobą, współpracę z łaską Bożą, wypełnianie woli Stwórcy. Teresa zrozumiała najgłębszą prawdę o Bogu zawartą w Biblii - że jest On miłością - i dlatego spośród licznych powołań, które odczuwała, wybrała jedno, mówiąc: "Moim powołaniem jest miłość", a w innym miejscu: "W sercu Kościoła, mojej Matki, będę miłością".
CZYTAJ DALEJ

“Dziękujemy Boże, że nam go dałeś” - Pogrzeb ks. Wojciecha Draba

2026-10-01 13:33

ks. Łukasz Romańczuk

bp Marek Mendyk

bp Marek Mendyk

W kościele śś. Piotra i Pawła w Kątach Wrocławskich odbył się pogrzeb ks. Wojciecha Draba, kapłana diecezji świdnickiej. Kapłana, który zmarł 21 września w wypadku na motocyklu żegnały tłumy duchownych i wiernych.

Mszy św. pogrzebowej przewodniczył bp Marek Mendyk, biskup diecezji świdnickiej. który już na wstępie podkreślił, że zmarły kapłan był człowiekiem głębokiej wiary, wrażliwości i dyskretnej, cichej służby.
CZYTAJ DALEJ

Jeszcze bez biletu? To OSTATNIA SZANSA! Nie przegap najbardziej wyczekiwanego wydarzenia jesieni!

2026-10-02 09:19

[ TEMATY ]

Strefa Młodych Festiwal

diecezja.sosnowiec.pl/ Magdalena Kadziak

Strefa Młodych Festiwal - 17 października 2026, Arena Sosnowiec

17 października 2026 Arena Sosnowiec zamieni się w epicentrum energii, muzyki i inspiracji. Strefa Młodych Festiwal to wydarzenie pełne koncertów, spotkań, warsztatów i sesji Q&A, zaprojektowane, by łączyć, inspirować i dawać przestrzeń do bycia razem.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję