Pan Kazimierz szybko przełknął ostatni kęs chleba. Nie mógł sobie
pozwolić na ciepły posiłek, gdyż chłopiec, który co rano przynosił
mu węgiel, przeżywał właśnie burzliwie okres dojrzewania i w imię
tego zbuntował się - choć przeciw czemu, nie wiedział... Stary człowiek
poprzestał więc na namiastce śniadania, ubierając go bogato w złudne
produkty wyobraźni, którymi żywił się czasem, gdy nie miał już nic
do jedzenia. Wyobraźnia ta podsunęła mu pewne pragnienie, o którego
spełnieniu śnił podczas długich, bezsennych nocy cierpienia. Pełnią
swojego człowieczeństwa marzył o tym, by choć raz usiąść w ulubionym
fotelu, mając w zasięgu wzroku krzepiący widok parującego kubeczka
dobrej herbaty, rozkoszując się lekturą aktualnej gazety. Było to
w jego życiu pierwsze lękliwe pragnienie. Do tej pory niczego od
świata nie chciał, a ten również o nim zapomniał. Pan Kazimierz żył
otoczony tajemnicą swego istnienia tak szczelnie, że pancerz ten
izolował go jednocześnie od uroków codziennej wegetacji.
Już od dawna obecność staruszka nie zakłócała niczyjego
sumienia - nikt o nim nie pamiętał, a on sam - jak zawsze zresztą
- starał się żyć na uboczu, nie narażając świata na zainteresowanie
swoją osobą. Tak było zawsze: prostolinijny, skromny człowiek ustępował
innym, szczerze ciesząc się z ich zadowolenia, nawet za cenę własnej
niewygody.
I nagle, u schyłku swego pielgrzymowania, zapragnął czegoś
całą duszą... Kończył właśnie ranny posiłek, kiedy poczuł przypływ
niepokojącej siły, zapowiadającej działanie. Pomyślał, że przecież
kiosk z gazetami jest tylko po drugiej stronie ulicy i warto się
odważyć na pokonanie tego dystansu. Wszystko nagle stało się proste
- nawet herbatę łatwo będzie zdobyć: wystarczy zapukać do drzwi sąsiadów,
co ma i tę zaletę, że pozna wieloletniego sąsiada.
„Pismo poddało wszystko pod władzę grzechu, aby obietnica dostała się dzięki wierze w Jezusa Chrystusa tym, którzy wierzą”. Paweł domyka swój wywód o Prawie obrazem, który na zawsze wszedł do teologii: „Prawo stało się dla nas wychowawcą, który miał prowadzić ku Chrystusowi”. Grecki paidagōgos to znana już nam postać (zob. glossę na 5 IX), niewolnik prowadzący chłopca do szkoły, pilnujący go surowo, ale tymczasowo. Wulgata mówi: lex paedagogus noster fuit in Christo. Prawo miało czas swej służby. Strzegło, dyscyplinowało, prowadziło. Z nadejściem wiary rola pedagoga się kończy, bo uczeń doszedł do Nauczyciela. „Wszyscy bowiem dzięki tej wierze jesteście synami Bożymi - w Chrystusie Jezusie. Bo wy wszyscy, którzy zostaliście ochrzczeni w Chrystusie, przyoblekliście się w Chrystusa”. Metafora szaty jest chrzcielna w sensie najdosłowniejszym. Starożytna liturgia znała zdjęcie starej szaty przed zanurzeniem i białą szatę po nim. Przyoblec się w Chrystusa znaczy nosić Jego samego jako swoją nową tożsamość. Z tej tożsamości Paweł wyprowadza zdanie, które przewróciło porządek starożytnego świata: „nie ma już Żyda ani poganina, nie ma już niewolnika ani człowieka wolnego, nie ma już mężczyzny ani kobiety, wszyscy bowiem jesteście kimś jednym w Chrystusie Jezusie”. Trzy wielkie mury starożytności, etniczny, społeczny i płciowy, tracą moc rozstrzygania o godności przed Bogiem. Tekst nie znosi różnic natury i powołania, znosi tylko ich władzę dzielenia. W Kościele zdanie to pracowało powoli, ale nieubłaganie. To z niego czerpała starożytna praktyka wyzwalania niewolników w kościołach (manumissio in ecclesia, uznana przez Konstantyna), z niego wyrosła też kanoniczna zasada, że w Chrystusie wszyscy wierni są równi co do godności i działania (dziś wprost w kan. 208 KPK: vera aequalitas quoad dignitatem et actionem). Zwieńczenie wraca do Abrahama: „jeżeli należycie do Chrystusa, to jesteście też potomstwem Abrahama, dziedzicami zgodnie z obietnicą”. Dziedzictwo idzie po wierze. Rodowód chrześcijanina jest chrzcielny.
Jest najnowszy komunikat policji w sprawie rzekomego challenge'u internetowego dotyczącego ataków nożowników na szkoły. „Informujemy, że dotychczas nic nie wskazuje na to, by pojawienie się takiego wydarzenia rzeczywiście miało miejsce” - przekazała na portalu X polska policja.
Dziś część placówek edukacyjnych w woj. mazowieckim jest zamknięta, przy szkołach pojawiły się patrole policji i straży miejskiej. To reakcja na ataki nastoletnich nożowników w szkołach w Leszczydole-Nowinach i Ostrołęce. Zginęła w nich jedna osoba, a w sumie 12 zostało rannych. W sieci pojawiły się pogłoski o „krwawym piątku” w szkołach, do którego rzekomo miałoby dojść dziś.
Po zakończeniu kariery w reprezentacji Argentyny gwiazda futbolu Lionel Messi po raz kolejny podkreślił swoją wiarę w Boga. „Chciałbym grać dla Argentyny na zawsze. Ale wiem, że podjąłem właściwą decyzję. Zawsze dziękuję Bogu, ponieważ bez Jego woli nigdy nie dotarłbym tam, gdzie jestem dzisiaj” - powiedział 39-latek w wywiadzie dla amerykańskiego portalu Diario AS.
W swoim poście na Instagramie po ostatnim meczu międzynarodowym, rozegranym 7 października, Messi wyraźnie podziękował Bogu za „Jego prowadzenie i Jego wolę”. Bez Niego „nawet nie śniłby” o swoim sukcesie, napisał w poście, który zebrał 25 milionów polubień.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.