Reklama

Doskonałe prawo

Niedziela podlaska 11/2012

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

„(...) my głosimy Chrystusa ukrzyżowanego,
który jest zgorszeniem dla Żydów,
a głupstwem dla pogan (…)”

(1 Kor 1, 23)

Ludzka natura nie cierpi zakazów i nakazów. Widać to doskonale w codziennym życiu, gdy - czując się bezkarni - łatwo łamiemy przepisy ruchu drogowego lub przepisy dotyczące bezpieczeństwa pracy. Jeszcze łatwiej wielu z nas łamie zasady moralne, ponieważ sankcja wydaje się tak mglista i odległa w czasie (Sąd Ostateczny), że „nie ma się czym przejmować”! Zwyczajna ludzka roztropność sugeruje wszakże: „Zachowaj porządek, a porządek zachowa ciebie”…
Dla „ludu o twardym karku” Bóg przygotował Dekalog, w którym dominuje konwencja zakazu: „Nie będziesz…!”. Tylko dwa przykazania mają formę pozytywną: „Pamiętaj o dniu szabatu” i „Czcij ojca twego i matkę twoją”. Ta dysproporcja wypływa zapewne z konkretnych grzechów ludu, które trzeba było jasno napiętnować. Z historii narodu wybranego wiemy, że przykazania były często łamane, a Pan Bóg „musiał” stosować kary naprawcze, by przezwyciężyć grzeszne skłonności. W tę logikę miłości wymagającej i konsekwentnej w wychowywaniu opornych wpisuje się niewątpliwie działanie Jezusa, który biczem ze sznurków przywraca porządek w świątyni jerozolimskiej. Dom Boży to nie miejsce handlu! Tu nie przystoi harmider! Chrystus, przepełniony gorliwością o dom swego Ojca, pragnął jednak ukazać większą prawdę: obraz bezczeszczonej świątyni jest zapowiedzią tego, co ludzie uczynią z prawdziwą Świątynią, którą jest On - Zbawiciel. Budowla materialna legnie w gruzach, ale umęczony Chrystus zmartwychwstanie! To między innymi miał na myśli św. Paweł, gdy wyśpiewywał chwałę Ukrzyżowanego - „zgorszenia dla Żydów” i „głupstwa dla pogan”. „Głupstwo” wiary w Chrystusa żyjącego i chwalebnego, jak świadczy Apostoł, stało się mądrością i mocą Jego wyznawców!
Przykazania zachowują ciągle swoją wartość z racji na obiektywizm oceny tego, co grzeszne, co niszczy człowieka i zamazuje jego godność. Powinniśmy wyraźnie słyszeć Boże: „Nie będziesz…!”, by w swoim sumieniu powtórzyć w obliczu pokusy: „Nie będę…!”. Mądrość przykazań poznajemy przez świadectwo Jezusa, ukazującego nam miłość Ojca jako fundament wszelkich praw. Wypełnienie przykazań staje się możliwe tylko w łączności z Odkupicielem.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2012-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Najpierw trzeba stanąć w prawdzie wobec siebie

[ TEMATY ]

rozważania

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Autor opisuje zdobycie Samarii przez Asyrię w latach 722–721 przed Chr. Królestwo Północne kończy swój bieg. Historycznie chodzi o bunt Ozeasza, o zerwanie daniny i o trzyletnie oblężenie. Tekst natchniony idzie głębiej niż kronika wojny. Pyta o sens klęski. Odpowiedź zostaje wypowiedziana bez osłony. Izrael odszedł od Pana. Przejął obyczaje narodów. Czcząc bożki, zaczął iść za tym, co puste. W wersecie 13 pojawia się ważne przypomnienie. Pan upominał Izraela i Judę przez proroków oraz widzących. Katastrofa nie spada nagle. Poprzedza ją cierpliwe wezwanie do nawrócenia. Autor mówi też o „zatwardziałym karku”. To obraz znany od czasów pustyni. Oznacza upór serca, które nie chce pochylić się przed Bogiem. Pojawia się również słowo hebel, „nicość”. Człowiek oddaje cześć temu, co nie ma życia, i sam staje się podobny do pustki, którą wybrał. W tym świetle upadek Samarii odsłania rozdarcie wcześniejsze. Wspólnota rozsypała się najpierw w wierze, dopiero później w polityce. Ten tekst nie zamyka się jednak w sądzie. Uczy, że Bóg przemawia przed uderzeniem. Wzywa, zanim dopuszcza karę. Jego słowo chce ocalić lud od samozagłady.
CZYTAJ DALEJ

Bp Ważny o relacjach polsko-ukraińskich: bez prawdy o przeszłości nie będzie zaufania

2026-06-22 09:52

[ TEMATY ]

bp Artur Ważny

Karol Porwich/Niedziela

Bp Artur Ważny

Bp Artur Ważny

Bolesna przeszłość powinna być zobowiązaniem do troski o prawdę. Bez niej przeszłość nieustannie otwiera rany i podważa wzajemne zaufanie - stwierdza w swoim komentarzu na komunikatorze X biskup sosnowiecki, Artur Ważny.

W moim rodzinnym domu pamięć o wymordowaniu ponad pięćdziesięciu niewinnych osób, spalonej wsi, spalonym gospodarstwie oraz ucieczce mojego siedmioletniego wówczas ojca i jego bliskich przed banderowcami nie podsycała gniewu, lecz wciąż przeradza się w dojrzałą troskę o prawdę. Bez niej przeszłość wciąż na nowo otwiera rany i paraliżuje wzajemne zaufanie. Brak nienawiści wobec sprawców nie unieważnia jednak bólu, jaki niosą ze sobą nierozliczone krzywdy. Stoimy dziś przed dziejowym wyzwaniem polsko-ukraińskiego pojednania. Uważam, że pierwszoplanową rolę powinny tu odegrać nasze Kościoły - odrzucając zarówno obojętność, jak i narastającą niechęć, by uczciwie dotknąć istoty problemu. Potrzebujemy głębokiej przestrzeni moralno-religijnej, w której chrześcijańskie dziedzictwo po obu stronach granicy, pozwoli nam wspólnie stanąć w świetle prawdy o naszej historii oraz naszych dramatycznych ranach. Dobre sąsiedztwo jest naszą racją stanu, co zobowiązuje oba narody do dialogu dojrzałego, wolnego od powierzchowności i pustych gestów. Musimy przygotować się na trudne spory, tak moralne, historyczne, jak i gospodarcze. Tym bardziej nie wolno nam uciekać przed faktami; musimy odważnie nazwać to, co domaga się oczyszczenia i zadośćuczynienia. Z serca zapraszam do mądrych spotkań, dialogu, uznania krzywd i win, upamiętnienia ofiar oraz pokornego przebaczenia. To są warunki pojednania. Tylko w ten sposób zdołamy zbudować nowy, zdrowy rozdział naszych relacji, oparty na trwałym fundamencie prawdy i sprawiedliwości.
CZYTAJ DALEJ

Ksiądz Padre Guilherme o hejcie na swój temat: Gdy pojawia się coś nietypowego, wiele osób mówi, że ksiądz nie powinien tego robić

2026-06-22 13:45

[ TEMATY ]

ksiądz Guilherme Peixoto

Padre Guilherme

Mat.prasowy

Padre Guilherme

Padre Guilherme

"Wiele osób mówi, że to nie jest dobre" - przyznaje ks. Padre Guilherme, po zejściu ze sceny swojego pierwszego koncertu w Polsce. Duchowny był gościem programu "halo tu polsat".

Padre Guilherme, czyli Guilherme Peixoto, to portugalski ksiądz katolicki i DJ, który łączy muzykę elektroniczną z przekazem religijnym. Ma 51 lat, święcenia kapłańskie przyjął w 1999 roku, a jego droga do DJ-ingu zaczęła się od organizowania wydarzeń muzycznych, które miały pomóc w utrzymaniu i remontach parafii.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję