Reklama

Czekają na miłość i dom

Katolicki Ośrodek Adopcyjno-Opiekuńczy w Kielcach rozpoczął kampanię społeczną o rodzicielstwie zastępczym „Zaopiekuj się mną... zostań rodziną zastępczą” pod patronatem biskupa kieleckiego i prezydenta Kielc. Setki dzieci w regionie świętokrzyskim oczekują w placówkach opiekuńczych oraz domach dziecka na miłość, pomoc i dom.

Niedziela kielecka 49/2011

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

KATARZYNA DOBROWOLSKA: - Co jest istotą kampanii promującej rodzicielstwo zastępcze?

EWA KUMOR: - Najwięcej rodzin zastępczych to rodziny spokrewnione. Naszym celem poprzez różnego rodzaju formy przekazu, informację i kampanię w mediach jest poszukiwanie rodzin zastępczych niespokrewnionych, ludzi o wielkim sercu, którzy chcieliby otworzyć swój dom dla potrzebującego miłości, wsparcia i opieki dziecka. W ramach kampanii społecznej rozwieszamy plakaty w autobusach MPK, w parafiach oraz w wielu urzędach. Nasz Ośrodek organizuje dni otwarte, nasi pracownicy dyżurują przy telefonie. Planujemy także organizowanie spotkań w szkołach z rodzicami, np. w szkole przy ul. Jasnej, w Zespole Szkół Katolickich Diecezji Kieleckiej. Mamy nadzieję, że nasze działania przyniosą rezultaty.

- Dlaczego dzieci trafiają do rodzin zastępczych?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

- Dzieci trafiają do rodzin zastępczych z różnych przyczyn. Mogą to być: alkoholizm i przemoc w rodzinie, bieda w rodzinach wielodzietnych, niewydolność wychowawcza, często te czynniki występują razem. W ostatnich latach pojawił się także poważny problem eurosieroctwa (przypomnijmy, że województwie świętokrzyskim jest najwięcej eurosierot w skali kraju). To dzieci pozostawione przez rodziców, którzy wyjechali za granicę za pracą i nie interesują się nimi. Zmieniła się również ustawa - w placówkach opiekuńczych nie może przebywać więcej dzieci. Wiadomo, że najlepszym środowiskiem dla rozwoju dziecka jest rodzina, dlatego chcielibyśmy zapewnić ją jak największej liczbie dzieci przebywających w placówkach opiekuńczych.

- Co powinni wiedzieć o rodzicielstwie zastępczym kandydaci zanim podejmą decyzję?

- Aby być rodziną zastępczą, kandydaci muszą mieć miłość, współczucie, empatię, ale także szerszą wiedzę. Muszą być świadomi, że rodzicielstwo zastępcze niesie trudności. Potrzebna jest czujność i delikatność. Dziecko ma swój bagaż negatywnych doświadczeń, jest bardziej wrażliwe w niektórych kwestiach. Zaczyna chodzić do nowej szkoły, znajduje się w nowym gronie rówieśników i nauczycieli. Na to nakładają się przeważnie problemy z nauką, pewne braki wynikające z wcześniejszych zaniedbań rodziców biologicznych, którzy bardzo często z powodu choroby alkoholowej nie dbali o dopełnienie obowiązku nauki przez dziecko. Przez jakiś czas na pewno mogą występować problemy związane z przystosowaniem się dziecka do nowego miejsca, z jego emocjami, z odreagowaniem zmian. Rodziny zastępcze powinny być przygotowane na takie sytuacje, powinny wiedzieć, gdzie mogą szukać wsparcia.

- Jak wygląda proces przygotowania kandydatów na rodzinę zastępczą?

Reklama

- Najpierw poznajemy kandydatów poprzez rozmowę. Padają pytania o motywy, potem odbywa się wywiad domowy i diagnoza psychologiczna. Dalszy proces to szkolenie które trwa 3-4 miesiące (około 40 godzin). W ramach zajęć rodziny zapoznają się z zagadnieniami dotyczącymi prawa w aspekcie rodzicielstwa zastępczego, problemów rozwojowych, uczą się jak reagować w sytuacjach trudnych czy konfliktowych. Poznają problemy, z jakimi mogą spotkać się na co dzień poprzez dyskusje i dzielenie się doświadczeniem przez inne rodziny zastępcze. Kandydaci mają również spotkania z psychologiem, pedagogiem oraz doradcami życia rodzinnego. Po szkoleniu odbywa się posiedzenie specjalnej komisji kwalifikacyjnej, na której zapada decyzja o kwalifikacji bądź odrzuceniu kandydatów.

- Jakie są podstawowe trudności, z którymi rodziny zastępcze muszą się liczyć w codziennym życiu i w obowiązkach wychowania?

Reklama

- Podstawową trudnością jest strach przed kontaktem z rodziną biologiczną dziecka. Należy pamiętać, że jedną z naczelnych zasad funkcjonowania rodzin zastępczych jest podtrzymywanie kontaktu dziecka z rodzicami biologicznymi i dalszą rodziną oraz umożliwienie dziecku powrotu do środowiska naturalnego. Rodzina biologiczna ma prawo do spotykania się dzieckiem, decydowania o wielu sprawach w jego życiu, np. - wyborze szkoły, procesie leczenia itp. Czasem ten kontakt rodzin zastępczych z rodzicami biologicznymi jest bardzo trudny. Tymczasem wspólna praca rodziców zastępczych i biologicznych jest kluczowa w prawidłowym rozwoju dziecka, jego zaklimatyzowaniu się w nowych warunkach, akceptacji zaistniałej sytuacji przez dziecko, odnalezieniu przez niego poczucia bezpieczeństwa. Nie można dopuścić, aby dziecko było „wyrywane”, rozbite między rodziną biologiczną a rodziną zastępczą. Jeśli obie rodziny znajdą płaszczyznę porozumienia, umożliwią mu prawidłowy rozwój i bezpieczeństwo. Rodziny zastępcze wyrażają czasem obawy związane z choroby dziecka, wadami rozwojowymi czy problemami wychowawczymi. Na początku pojawia się u dziecka bunt wobec stawianych zasad, wymagań, reguł. Wcześniej dziecku nikt nie mówił, co ma robić. Ciężko jest mu zaakceptować fakt przebywania z dala od domu. W przypadku, gdy rodziny mają własne dzieci, lękają się także o wzajemne relacje między nimi. Na starcie może być poczucie rywalizacji, potem - przy dobrej współpracy - akceptacja i przyjaźń.

- Czy w razie zaistniałych trudności pomoc instytucjonalna jest wystarczająca dla rodziców zastępczych?

- W momencie problemów z dziećmi rodzice zastępczy mogą liczyć zawsze na wsparcie fachowców, którzy ukierunkują opiekunów, podpowiedzą metody, jakimi mogą pracować w terapii z dzieckiem z ADHD, syndromem FAS, chorobą sierocą. Dla rodzin spokrewnionych prowadzimy grupę wsparcia. Rodziny niespokrewnione także służą wsparciem nowym rodzinom. Mamy nadzieję, że dużą pomocą będzie przewidziany nową ustawą asystent rodziny - czyli osoba przygotowana do pracy z rodziną, wyposażona w odpowiednią wiedzę psychologiczną i pedagogiczną, która będzie pomagała i kierowała rodziną od początku. Rodziny pomocowe będą wspierały zastępcze rodziny zawodowe, specjalistyczne, zastępując je podczas wyjazdu na przykład na urlop, wyjścia do lekarza. Pamiętajmy, że rodziny, w których są dzieci z wieloma schorzeniami czy niepełnosprawne, pracują 24 godziny na dobę, nie mają wakacji oraz możliwości wypoczynku, dlatego ta forma pomocy jest bardzo potrzebna.

- Kiedy możemy mówić o sukcesie rodzin zastępczych?

Reklama

- Bycie rodziną zastępczą to trud wiążący się z wieloma wyrzeczeniami, ale przynoszący po latach pracy rezultaty. Rodziny zastępcze mogą być szczęśliwe i czują ogromną satysfakcję, kiedy dziecko wychodzi z domu i samodzielnie potrafi sobie poradzić, dobrze i odpowiedzialne pokierować swoim życiem, mimo wielu negatywnych doświadczeń z dzieciństwa. Bardzo często te dorosłe już osoby utrzymują kontakt z rodzicami zastępczymi, podtrzymują relacje nawet kiedy założą własne rodziny. A mamy także przykłady, że same po latach idą w ślady rodzin zastępczych, otwierając serca i domy dla potrzebujących miłości i pomocy dzieci.

* * *

Diecezjalny duszpasterz rodzin ks. Mariusz Rak uczestniczy w spotkaniach i przygotowaniach kandydatów na rodziny zastępcze i adopcyjne. Rozmawia z nimi, wyjaśnia duchowe wątpliwości, tłumaczy kwestie związane z religijnym wychowaniem. Podkreśla, że za decyzją rodzin, które przyjmują obce dzieci pod swój dach, stoi chrześcijańska miłość, otwartość i chęć niesienia pomocy drugiemu człowiekowi. - Ich postawa wypływa z wiary. Bardzo często są to ludzie zaangażowani w Kościele. Ogólnie obserwujemy w swojej praktyce, że rośnie świadomość ludzi w kwestiach wagi rodzicielstwa zastępczego - stwarzającego nadzieję na normalny dom dla wielu dzieci - mówi ks. dr Mariusz Rak.

* * *

RODZINA ZASTĘPCZA
to forma prawna sprawowania opieki nad dziećmi pozbawionymi całkowicie lub częściowo opieki rodzicielskiej, a także dziećmi niedostosowanymi społecznie. Formą tą mogą być objęte dzieci osierocone, których biologiczni rodzice są nieznani albo pozbawieni władzy rodzicielskiej, bądź ich władza jest ograniczona. Występują rodziny zastępcze: spokrewnione, niespokrewnione oraz zawodowe - wielodzietne, specjalistyczne, o charakterze pogotowia rodzinnego.
W województwie świętokrzyskim funkcjonuje 1024 rodziny zastępcze, w których wychowuje się 1525 dzieci. Największy odsetek stanowią rodziny spokrewnione - 897, wychowuje się w nich 1213 dzieci, znacznie mniej jest rodzin zastępczych niespokrewnionych - 98, a wychowuje się w nich 154 dzieci. W 19 zawodowych rodzinach wielodzietnych przebywa 103 dzieci, w 4 rodzinach specjalistycznych przebywa 8 dzieci. Istnieje 11 pogotowi rodzinnych z liczbą 47 dzieci.
(na podstawie danych Wydziału Polityki Społecznej Świętokrzyskiego Urzędu Wojewódzkiego)
Wśród patronów medialnych kampanii KOAO jest „Niedziela Kielecka”.

2011-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dobra Marta i dobra Maria mieszkają w jednym domu Kościoła

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Joanna Popławska

Paweł dowodzi niezależności swojej Ewangelii biografią, i jest to biografia zeznana jak przed sądem: „słyszeliście przecież o moim postępowaniu ongiś, gdy jeszcze wyznawałem judaizm, jak z niezwykłą gorliwością zwalczałem Kościół Boży i usiłowałem go zniszczyć”. Apostoł niczego nie retuszuje. Jego przeszłość prześladowcy jest częścią argumentu. Nikt nie mógł go nauczyć Ewangelii, bo nie przebywał wśród uczniów. Był po przeciwnej stronie. „Prześcigałem w żarliwości o judaizm wielu rówieśników”. Gorliwość Pawła była gorliwością zelotyczną, wzorowaną na Pinchasie i Eliaszu, gotową do przemocy w obronie Prawa. Przełom opisuje językiem powołań prorockich: „gdy jednak spodobało się Temu, który wybrał mnie jeszcze w łonie matki mojej i powołał łaską swoją, aby objawić Syna swego we mnie”. To niemal dosłowne echo Jeremiasza (Jr 1,5) i Sługi Pańskiego (Iz 49,1). Paweł opisuje nawrócenie jako powołanie w obrębie tej samej historii Boga z Izraelem. Ten, który posyłał proroków, posłał i jego, „abym Ewangelię o Nim głosił poganom”. Znamienna jest dyskrecja: „objawić Syna swego we mnie”. Wydarzenie damasceńskie, które Łukasz opowie trzykrotnie z narracyjnym rozmachem, sam Paweł wspomina półzdaniem. Chronologia, którą podaje, ma wartość dowodową. Nie radził się „ciała i krwi”, poszedł do Arabii, wrócił do Damaszku, dopiero po trzech latach udał się do Jerozolimy „zapoznać się z Kefasem” i pozostał u niego piętnaście dni, nie widując innych apostołów oprócz Jakuba. Grecki czasownik historēsai, zapoznać się, znaczy tyle co odwiedzić w celu poznania. Z tej wizyty nie da się wyprowadzić zależności doktrynalnej. A jednak Paweł nie buduje Ewangelii przeciwko Jerozolimie. Przyszedł do Kefasa, bo komunia z Piotrem należy do prawdy jego posłannictwa. Niezależność objawienia i więź z Kościołem apostolskim nie kłócą się u niego ani przez chwilę. Finał jest doksologią cudzej wdzięczności. Kościoły Judei, znające go tylko ze słyszenia, „wielbiły Boga z mojego powodu”. Prześladowca głosi wiarę, którą chciał zniszczyć. Taka odmiana ma tylko jedno wytłumaczenie, i właśnie ono jest treścią uwielbienia.
CZYTAJ DALEJ

Ostatni romantyk nie zmieścił się w kadrze. O kinowej „Lalce” Macieja Kawalskiego

2026-10-06 12:30

[ TEMATY ]

film

felieton

Kino Świat

Kinowa „Lalka” Macieja Kawalskiego ma rozmach, piękne kostiumy i znakomitych aktorów. Zabrakło w niej jednak sceny, w której Prus zawarł być może swoje najważniejsze przesłanie: śmierci Ignacego Rzeckiego – ostatniego romantyka – i trzech łacińskich słów odnalezionych w jego kieszeni.

Podziel się cytatem W końcowym, powieściowym wątku „Lalki” Prusa doktor Szuman wypowiada do Ignacego Rzeckiego, wciąż czekającego na powrót Napoleona i Wokulskiego, znamienne słowa: „Romantycy muszą wyginąć, to darmo: dzisiejszy świat nie dla nich….Powszechna jawność sprawia to, że już nie wierzymy ani w anielskość kobiet, ani w możliwość ideałów. Kto tego nie rozumie, musi zginąć albo dobrowolnie sam ustąpić…”. Rzecki zostaje potem sam. Wkrótce umiera. W jego pokoju - z okrągłym stołem z czarnym kałamarzem, ćwierćwiekową pajęczyną i ćwierćwiekową firanką - gromadzą się dawni znajomi. Na koniec zostają tylko Szuman i Ochocki. „Przypatrz mu się pan - mówi doktor Szuman - ostatni to romantyk! Jak oni się wynoszą… Jak oni się wynoszą….”. Ochocki pochyla się, by ująć „zimną już rękę Rzeckiego”, gdy nagle w bocznej kieszeni zmarłego dostrzega list Węgiełka z nakreśloną strofą Horacego: Non omnis moriar (Nie wszystek umrę).
CZYTAJ DALEJ

Watykan opublikuje osobisty dziennik papieża Franciszka

2026-10-06 17:28

[ TEMATY ]

papież Franciszek

Vatican Media

24 listopada nakładem watykańskiego wydawnictwa LEV ukaże się po włosku „Dziennik osobisty Papieża Franciszka”. Zapiski wybrał, zredagował i opatrzył komentarzami kard. Víctor Manuel Fernández, prefekt Dykasterii ds. Nauki Wiary. „Dziennik” zostanie wydany równocześnie w 94 krajach, również po angielsku, francusku i portugalsku.

Wydawnictwo LEV w komunikacie podkreśla, że jest to tekst o wyjątkowej wartości i znaczeniu dla głębszego zrozumienia papieża jezuity: „Jesteśmy niezmiernie zaszczyceni publikacją tego tekstu. Dzięki tej książce, która, jak wierzymy, spotka się z uznaniem czytelników na całym świecie, będziemy mogli jeszcze głębiej zrozumieć wewnętrzne życie argentyńskiego papieża”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję