Reklama

Dzieciom utraconym

Od pewnego czasu problem osieroconych rodziców powoli przestaje być tematem tabu. Organizowane są dla nich wspólnotowe spotkania, Msze św. oraz miejsca, gdzie będą mogli przeżywać żałobę. A w całej idei chodzi o to, aby ulżyć cierpieniu matki czy ojca po stracie maleństwa oraz uzmysłowić innym, jak wielką tragedią jest strata dziecka i to niezależnie z jakich przyczyn i w jakim wieku nastąpiła. Mało kto orientuje się, że takim rodzicom najczęściej odmawia się prawa do żałoby, a rozpacz po poronieniu, śmierci okołoporodowej bądź aborcji, jeśli ta została ujawniona, traktuje się niekiedy jako dziwactwo lub wręcz psychiczne zaburzenie. Wiele matek tego dramatu doświadczyło. Bólu, który wówczas zamieszkał w ich sercach nie da się nawet opisać, bo wraz ze swoimi dziećmi utraciły cząstkę siebie

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W dniu 15 października w Stanach Zjednoczonych oficjalnie obchodzony jest Dzień Pamięci Dzieci Nienarodzonych i Zmarłych (Pregnancy and Infant Loss Remembrance Day), już od 1988 r. W tym dniu Amerykanie zakładają różowo-błękitne wstążeczki, zapalają znicze, składają kwiaty w kościołach, szpitalach i na cmentarzach, wyrażając w ten sposób solidarność z osieroconymi rodzicami. Traumatyczne przeżycia rodziców, strata upragnionego dziecka, poronienia, martwy poród, śmierć tuż po narodzeniu - od kilku lat zauważane są nie tylko za Oceanem, ale także w naszym kraju. W Krakowie, Gdyni, Szczecinie i Warszawie istnieją już pomniki dedykowane dzieciom utraconym. To takie szczególne symboliczne miejsca, gdzie przychodzą osierocone rodziny. Miejsca, w których spotykają się, modlą lub po prostu milczą.

Ukochanym i niechcianym

Reklama

Jeden z takich pomników w naszym kraju został wyrażony w formie ogromnego głazu z napisem „Dzieciom utraconym, tym ukochanym i tym niechcianym”, pod którym umieszczono cytat z Pisma Świętego, że właśnie do takich należy królestwo niebieskie. Z kolei na warszawskim cmentarzu św. Katarzyny pomnik Dzieci Utraconych został wyrzeźbiony w białym kamieniu. Przedstawia postać Matki Bożej otaczającej dłońmi kilka maleńkich główek dziecięcych z niewyraźnymi twarzami. Warszawski pomnik to dar włoskich księży z Mediolanu dla parafii, bo tu właśnie odbył się pierwszy w Polsce pogrzeb płodów. Wywołał on dużo kontrowersji, nie tylko w naszym kraju. Informację o nim w 70 językach podało wówczas Radio Watykańskie. Po poświęceniu warszawskiego pomnika jedna z matek powiedziała: „To bardzo cenna inicjatywa dla nas, rodziców po stracie, ale i dla naszych dzieci, które nie ujrzały tego świata. Osobiście odczytuję go jako maleńki pomniczek mojego Dzieciątka, zawsze mogę do niego przyjść, pomówić i się wypłakać… Dzięki temu miejscu możemy tam być każdej Wigilii, by zapalić światełko naszemu Aniołkowi... Jest tam dużo światełek, dużo kwiatów. Tak dużo Aniołków na górze, tak wiele tęsknoty i bólu na ziemi... Dobrze, że jest to miejsce. Nam jest bardzo potrzebne...”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Tym, które odeszły przedwcześnie…

Matek, ojców oraz całych rodzin, którzy doświadczyli straty dziecka nie brakuje także w naszej diecezji. To w trosce i z myślą o nich w parafii św. Elżbiety Węgierskiej w Jaworznie-Szczakowej powstanie miejsce dedykowane dzieciom utraconym. Inicjatorem powstania pomnika jest proboszcz tutejszej wspólnoty, ks. Józef Gut, który jako kapelan szpitala oraz kapłan, któremu nieobce są sprawy małżeństw i rodzin, niejednokrotnie spotykał się z problemami dotyczącymi naturalnego poronienia, aborcji czy śmierci dzieci tuż po narodzeniu. „W swojej pracy zauważyłem, jak bardzo wiele rodzin cierpi, bo po pierwsze straciły swoje dzieci, po drugie - nie dane im było przeżyć żałoby, po trzecie - nie mają miejsca, które byłoby namacalnym dowodem, że to dziecko jednak żyło. Te wszystkie doświadczenia, rozmowy z nimi, ich ból i cierpienie spowodowały podjęcie inicjatywy budowy pomnika dzieciom utraconym” - wyjaśnia ks. Józef. Jego miejsce jest już wyznaczone. To szczakowski cmentarz. Gotowy już nawet jest projekt, zaś wykonawcą dzieła będzie znany rzeźbiarz krakowski. „Pomnik będzie takim symbolicznym grobem dzieci, które odeszły przedwcześnie, będzie tam można zapalić znicz, poprosić dziecko o wybaczenie jeśli doszło do aborcji, czy nawet nadać mu imię, a także pomodlić się do niego, zwłaszcza, jeśli zostało zabite w łonie matki, bo dzieci te to nikt inny, jak święci męczennicy” - zaznacza ks. Gut.

Wołanie i krzyk!

Znaczenie tak symbolicznego grobu powinno być ogromne nie tylko dla rodziców, którzy utracili swoje skarby, ale i dla tych, którzy nie do końca wierzą, że życie ludzkie zaczyna się w chwili poczęcia. Grób ten będzie więc wielkim wołaniem i krzykiem, że życie każdego człowieka jest święte i nienaruszalne od momentu poczęcia do naturalnej śmierci! Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem pierwszy w diecezji sosnowieckiej pomnik poświęcony dzieciom utraconym powstanie już w przyszłym roku.

Gdzie jest teraz moje dziecko?

„To bardzo częste pytanie zadawane przez rodziców po stracie dziecka” - zaznacza Proboszcz szczakowskiej parafii. Pomocny w odpowiedzi na nie jest dokument na temat zbawienia dzieci nienarodzonych wydany przez Komisję Episkopatu Polski w 2002 r. Można z niego wywnioskować, że dzieci umierające bez chrztu zostają uwolnione od grzechu pierworodnego za pośrednictwem pragnienia chrztu, zawartego w akcie wiary Kościoła, wyrażonego w jego modlitwie wstawienniczej o zbawienie wszystkich. Ponieważ każdy sakrament dokonuje się w wierze Kościoła, który go sprawuje z mandatu Chrystusa, także sakrament chrztu dzieci jest sprawowany w tej wierze i dlatego nie widać rozumnych podstaw dla wyłączenia dzieci nieochrzczonych z powszechnej zbawczej woli Boga, która obejmuje niechrześcijan dorosłych, o których mówi Sobór Watykański II w LG n. 16. Skoro zbawcza łaska Chrystusa obejmuje wszystkich, którzy „bez własnej winy, nie znając Ewangelii Chrystusowej i Kościoła Chrystusowego, [...] mogą osiągnąć wieczne zbawienie i Opatrzność Boża nie odmawia koniecznej do zbawienia pomocy takim, którzy bez własnej winy w ogóle nie doszli jeszcze do wyraźnego poznania Boga, a usiłują, nie bez łaski Bożej, wieść uczciwe życie” (tamże), to tym bardziej weryfikuje się to w odniesieniu do niewinnego dziecka. Jeśli zaś chodzi o dzieci, którym odmówiono prawa do życia i zabito przez aborcję, również i w tym wypadku nie ma potrzeby modlić się o zbawienie tych dzieci, gdyż są już zbawione. Raczej należy modlić się o odpuszczenie grzechów dla tych, którzy dopuścili się tak straszliwej zbrodni. Dzieci zabijane w wyniku aborcji niejako „dodatkowo” otrzymują „chrzest krwi”, tak jak to miało miejsce w przypadku Świętych Młodzianków.

2011-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Rozważanie: Ostatnie słowa Juliana Tuwima. Ta historia porusza do dziś

2026-01-09 11:13

[ TEMATY ]

ks. Marek Studenski

Materiał prasowy

Czy można zgasić światłość wiekuistą… dla oszczędności? W tym odcinku wracam do ostatnich słów Juliana Tuwima – zapisanych na serwetce godzinę przed śmiercią. Zderzam je z naszym światem: piosenkami bez sensu, szopkami bez twarzy, kulturą bez Boga.

Opowiadam historię wypreparowanej kolędy, sztucznej inteligencji, która nie rozumie Wcielenia, i przyjaźni dwóch poetów, w której więcej było poszukiwania niż deklaracji wiary.
CZYTAJ DALEJ

Ks. prałat Henryk Jagodziński nuncjuszem apostolskim w Ghanie

[ TEMATY ]

nominacja

dyplomacja

diecezja kielecka

kolegium.opoka.org

Ks. prałat dr Henryk Jagodziński – prezbiter diecezji kieleckiej, pochodzący z parafii w Małogoszczu, został mianowany przez Ojca Świętego Franciszka, nuncjuszem apostolskim w Ghanie i arcybiskupem tytularnym Limosano. Komunikat Stolicy Apostolskiej ogłoszono 3 maja 2020 r.

Ks. Henryk Mieczysław Jagodziński urodził się 1 stycznia 1969 roku w Małogoszczu k. Kielc. Święcenia prezbiteratu przyjął 3 czerwca 1995 roku z rąk bp. Kazimierza Ryczana. Po dwuletniej pracy jako wikariusz w Busku – Zdroju, od 1997 r. przebywał w Rzymie, gdzie studiował prawo kanoniczne na uniwersytecie Santa Croce, zakończone doktoratem oraz w Szkole Dyplomacji Watykańskiej. Jest doktorem prawa kanonicznego.
CZYTAJ DALEJ

Bóg działa najpierw w ukryciu

2026-01-09 19:09

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Karol Porwich/Niedziela

Opowiadanie o Saulu zaczyna się od drobiazgu codzienności - zaginione oślice. Syn Kisza wyrusza z sługą przez górzyste ziemie Efraima i Beniamina. W tej zwykłej drodze Bóg ukrywa swój plan. W tle stoi niepokój ludu i presja Filistynów. Saul wyróżnia się wzrostem, a perykopa nie czyni z tego argumentu. W bramie miasta, miejscu spotkań i sądu, Saul pyta o dom „widzącego” (ro’eh). To dawne określenie proroka zachowuje pamięć, że najpierw trzeba widzieć sercem. Pan przygotował serce Samuela. Prorok słyszy słowo Boga i rozpoznaje w przybyszu człowieka wybranego do rządzenia ludem. Samuel zaprasza Saula na ucztę ofiarną na wyżynie (bāmāh), w miejscu lokalnego kultu sprzed czasów świątyni. Poleca mu iść przed sobą i mówi o rozmowie, która dotknie „wszystkiego, co jest w twoim sercu”. Powołanie wychodzi z ukrycia i staje się spotkaniem w świetle Pana.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję