Reklama

Dzieci będą wracać do zdrowia

Prof. dr hab. n. med. Andrzej Kwolek - dziekan Wydziału Medycznego Uniwersytetu Rzeszowskiego, wojewódzki konsultant ds. rehabilitacji, inicjator budowy ośrodka w rozmowie z Dorotą Zańko

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

DOROTA ZAŃKO: - W Rzeszowie powstał pierwszy w województwie Regionalny Ośrodek Rehabilitacyjno-Edukacyjny dla Dzieci i Młodzieży. Proszę w kilku zdaniach opisać te placówkę…

PROF. ANDRZEJ KWOLEK: - Obiekt jest piękny, nowoczesny. Śmiem twierdzić, że po oddaniu będzie najlepiej wyposażonym tego typu centrum w Polsce. Będą tu dwa oddziały stacjonarne dla dzieci i młodzieży z problemami neurologicznymi i psychiatrycznymi, oddziały dzienne dla dzieci z porażeniem mózgowym i zespołem ADHD oraz oddział rehabilitacji ogólnej - w sumie 70 łóżek. Będzie tu też pierwszy w regionie oddział rehabilitacji kardiologicznej. W ośrodku tym znajdzie się również basen terapeutyczny, kriokomora, ogród zimowy, najnowszy sprzęt do ćwiczeń i do zabiegów fizykalnych, patio w ogrodzie otwartym. Będą tu poradnie konsultacyjne dla dzieci.

- Budowa tego obiektu trwała prawie 10 lat. Sporo czasu, jak na dzisiejsze możliwości…

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

- To jeszcze dłuższa historia, sięgająca czasów, kiedy byłem dyrektorem Szpitala Wojewódzkiego nr 2 w Rzeszowie, czyli początku lat dziewięćdziesiątych. Przy tej lecznicy stały i niszczały od kilkunastu lat fundamenty, na których miał powstać odział psychiatryczny. Jednak na jego budowę zabrakło pieniędzy. Nie do końca też był on potrzebny, bo dziś nie każda osoba z problemami o charakterze psychiatrycznym musi być hospitalizowana. Szukając optymalnej lokalizacji dla ośrodka rehabilitacji, zwróciliśmy uwagę na te fundamenty. I ostatecznie, po wielu konsultacjach zapadła decyzja, że na nich zostanie on wybudowany. Wojewoda przekazał ten obiekt fundacji. Takie były początki. Impulsem do rozpoczęcia budowy było powołanie fundacji Caritas na rzecz budowy tego dzieła. Architekt, Roman Orlewski, charytatywnie, według mojej koncepcji zaprojektował pierwszą wizję tego obiektu. Ale okazało się, że systemem społecznym poprzez fundację, mimo podejmowanych wielu akcji, nie będziemy w stanie go wybudować. Dlatego fundacja weszła we współpracę z Urzędem Marszałkowskim w Rzeszowie i przekazała Urzędowi rozpoczętą budowę ośrodka. Wówczas pojawiła się szansa na pozyskanie środków unijnych na dokończenie tego dzieła, włączonego w strukturę Szpitala Wojewódzkiego nr 2, obecnie im. Św. Jadwigi Królowej. Duże pieniądze z Unii Europejskiej pozwoliły nam rozbudować koncepcję tego ośrodka, choć fundamenty nieco „ograniczały” architektów i projektantów. To, co udało nam się zrobić, pozwoliło na optymalne wykorzystanie tego pięknego miejsca przy nowoczesnym szpitalu, który ma także oddziały dla najmłodszych pacjentów. Połączenie tych oddziałów dziecięcych z nowoczesnym ośrodkiem rehabilitacji stanowi rozwiązanie idealne.

- To pierwszy tego typu ośrodek w naszym regionie?

- Tak. W naszym regionie do tej pory nie ma łóżek rehabilitacyjnych dla dzieci. Świadomość tego faktu mnie jako konsultanta wojewódzkiego ds. rehabilitacji w województwie rzeszowskim, a obecnie podkarpackim prześladowała od lat. To był powód do wstydu dla władz i dla nas wszystkich. Taki ośrodek musiał powstać. Udało się to, dzięki wsparciu i zaangażowaniu kolejnych wojewodów i marszałków województwa, prezydentów Rzeszowa a także Biskupa Ordynariusza Kazimierza Górnego i ks. Stanisława Słowika - dyrektora Rzeszowskiej Caritas. Niemałą rolę w tym względzie odegrały wojewódzkie sejmiki rehabilitacyjne, organizowane od 20 lat, na których podnosiłem potrzebę budowy takiej placówki. Muszę przyznać, że władze, zarówno wojewódzkie, jak i samorządowe zawsze wspierały tę inicjatywę.

- Dlaczego tak bardzo walczył Pan Profesor o ten ośrodek rehabilitacji dla najmłodszych?

- Ponieważ, rehabilitacji, nie ujmując nikomu, najbardziej potrzebują dzieci. One mają przed sobą długie życie. Pozostawione same sobie zostają kalekami, wymagają też stałej pomocy państwa i nas wszystkich. Odpowiednio wcześnie rehabilitowane, szybko wracają do pełnego zdrowia, a stopień ich niepełnosprawności może być znacznie ograniczony.

Reklama

- Jak duże są potrzeby w naszym regionie w zakresie rehabilitacji dzieci i młodzieży?

- Skala potrzeb jest ogromna. Osoby niepełnosprawne stanowią u nas, w województwie, 18 procent populacji. W tym znaczny procent to dzieci. Gdy uruchamiałem pierwszy w województwie oddział rehabilitacyjny w nowym szpitalu słyszałem, „40 łóżek? Kogo będziesz tam rehabilitował?” Za kilka tygodni okazało się, że tych łóżek jest za mało. Gdyby ich było 2,3 razy tyle, też byłyby pełne. Nigdy nie miałem obaw, że ten ośrodek nie będzie wykorzystany. Potrzeby są ogromne, zaniedbania są ogromne i dopiero jak ta placówka zacznie funkcjonować, zobaczymy jak bardzo była potrzebna.

- Czy w tym ośrodku będą hospitalizowani tylko i wyłącznie najmłodsi z naszego regionu?

- Takich ograniczeń nie ma. Jestem wręcz przekonany, że doskonałe warunki stworzone, będą przyciągać małych pacjentów z innych województw. Nie tylko dlatego, że ta nowoczesna placówka będzie jedną z najlepszych w Polsce, ale też dlatego, że łóżek rehabilitacyjnych dla dzieci i młodzieży w regionach sąsiednich też brakuje. Porównywalne do podkarpackiego województwo warmińsko-mazurskie ma ponad 200 łóżek rehabilitacyjnych dla dzieci i są one w pełni wykorzystywane. My do tej pory, jak wspomniałem, nie mieliśmy takich łóżek w ogóle. To też obrazuje skalę problemu i potrzeb.

- Na koniec proszę powiedzieć, co Pan czuje teraz, kiedy ta inwestycja dobiega końca?

- Wielką radość. Mamy Bogu za co dziękować i dziękujmy Mu za to. Kamienie węgielne poświęcił Jan Paweł II, a Ośrodek ma za patrona bł. Jana Pawła II. Te moje marzenia sprzed kilkudziesięciu lat spełniły się. I to w większym wymiarze niż sobie wyobrażałem. Jako odpowiedzialny za kształt rehabilitacji w naszym regionie, czuje się w pewnym sensie spełniony.

2011-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

YouTube usunął kanał Archidiecezji Łódzkiej

Bez wcześniejszego kontaktu z administratorami YouTube usunął kanał Archidiecezji Łódzkiej wraz z publikowanymi na nim materiałami - poinformowało KAI w przesłanym oświadczeniu archidiecezjalne Biuro Prasowe. Archidiecezja złożyła odwołanie i oczekuje na wyjaśnienia platformy oraz przywrócenie kanału.

Poniżej publikujemy pełny tekst przesłanego KAI oświadczenia Archidiecezji Łódzkiej:
CZYTAJ DALEJ

Abp Kupny: Ważne, aby w świecie coraz bardziej zaawansowanym technologicznie nie zagubić najważniejszego - spotkania człowieka z człowiekiem

2026-09-09 16:34

ks. Łukasz Romańczuk

We Wrocławiu odbył się XIII Kongres Polonii Medycznej. Pracownicy Służby Zdrowia oraz ludzie nauki - Polacy z całego świata przyjechali do stolicy dolnego śląska, aby wymienić się doświadczeniami, ale też nie zabrakło okazji do wspólnej modlitwy podczas Mszy św. w katedrze wrocławskiej.

W części konferencyjnej wzięli udział przedstawiciele Uniwersytetu Wrocławskiego oraz Uniwersytetu Medycznego im. Piastów Śląskich we Wrocławiu: prof. Arkadiusz Lewicki, prof. Agnieszka Hałoń i prof. Marzena Dominiak, a także przedstawicielki środowiska Polonii Medycznej: prof. Maria Siemionow i dr Kornelia Król. Podczas konferencji zaprezentowana została również Kapsuła Czasu XIII Kongresu Polonii Medycznej.
CZYTAJ DALEJ

Chrześcijaństwo nie zachęca do bycia cierpiętnikiem. Ono uczy nas sprawiedliwości i zachęca do przebaczenia

2026-09-09 15:45

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Adobe Stock

Przebaczyć nie znaczy tyle, co nic nie powiedzieć, przemilczeć, znieść wyrządzoną sobie krzywdę, przecierpieć, wziąć na siebie krzyż niesprawiedliwości i nieść go bez otwierania ust. Nie tego oczekuje od nas Bóg.

Jezus powiedział do swoich uczniów: Piotr podszedł do Jezusa i zapytał: «Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat zawini względem mnie? Czy aż siedem razy?» Jezus mu odrzekł: «Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy. Dlatego podobne jest królestwo niebieskie do króla, który chciał się rozliczyć ze swymi sługami. Gdy zaczął się rozliczać, przyprowadzono mu jednego, który był mu winien dziesięć tysięcy talentów. Ponieważ nie miał z czego ich oddać, pan kazał sprzedać go razem z żoną, dziećmi i całym jego mieniem, aby dług w ten sposób odzyskać. Wtedy sługa padł mu do stóp i prosił go: „Panie, okaż mi cierpliwość, a wszystko ci oddam”. Pan ulitował się nad owym sługą, uwolnił go i dług mu darował. Lecz gdy sługa ów wyszedł, spotkał jednego ze współsług, który mu był winien sto denarów. Chwycił go i zaczął dusić, mówiąc: „Oddaj, coś winien!” Jego współsługa padł przed nim i prosił go: „Okaż mi cierpliwość, a oddam tobie”. On jednak nie chciał, lecz poszedł i wtrącił go do więzienia, dopóki nie odda długu. Współsłudzy jego, widząc, co się działo, bardzo się zasmucili. Poszli i opowiedzieli swemu panu wszystko, co zaszło. Wtedy pan jego, wezwawszy go, rzekł mu: „Sługo niegodziwy! Darowałem ci cały ten dług, ponieważ mnie prosiłeś. Czyż więc i ty nie powinieneś był ulitować się nad swoim współsługą, jak ja ulitowałem się nad tobą?” I uniósłszy się gniewem, pan jego kazał wydać go katom, dopóki mu nie odda całego długu. Podobnie uczyni wam Ojciec mój niebieski, jeżeli każdy z was nie przebaczy z serca swemu bratu».
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję