Reklama

Moc w słabości

Redakcja „Niedzieli Małopolskiej” z radością przyjęła nominację biskupią dla ks. prof. Grzegorza Rysia, rektora seminarium archidiecezjalnego. Poprosiliśmy go o odpowiedź na kilka pytań związanych z nową posługą

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

MARCIN KONIK-KORN: - Dla wielu osób nominacja biskupia Księdza nie była zaskoczeniem. Czy to pomaga w objęciu tego urzędu?

KS. GRZEGORZ RYŚ: - Różnych wyrazów życzliwości, zwłaszcza po ogłoszeniu nominacji, otrzymuję bardzo wiele. Bardzo pomaga świadomość, że wielu ludzi w Kościele „niesie” mnie na rękach do Boga poprzez swoją modlitwę.

- Jak Ksiądz uzasadnia wybór swojego zawołania biskupiego „Moc w słabości”?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

- Te słowa zawsze do mnie przemawiały w związku z przeżywaniem kapłaństwa. Kiedy Chrystus posyłał uczniów i mówił im: „Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych...”, nie kazał im tego czynić ich własną mocą. Jest to coś, co zawsze wiedziałem, ale na ostatniej prostej przed tą nominacją miałem też kilka doświadczeń - wydarzeń, które mi to wyraźnie ukazały. Człowiek staje w swoim życiu przed sprawami, które absolutnie go przerastają i jedyne, co może wtedy zrobić, to uczynić siebie bardzo małym przed Panem Bogiem. I to bardzo małym, bo dokąd myśli, że jest duży, przeszkadza Panu Bogu w działaniu. Kiedy zaś człowiek uzna swoją małość, zaczyna widzieć wspaniałe rzeczy, które Bóg czyni. Zawsze do mnie przemawiał 11. i 12. rozdział Listu św. Pawła do Koryntian. Paweł tłumaczy Koryntianom, że powinni go traktować jak apostoła, bo doszło do tego, że Kościół, który on założył, odszedł od niego mówiąc, że są lepsi od niego apostołowie, a on jest mniej kompetentny. To jest niesłychanie piękny moment, gdy św. Paweł najpierw mówi: „Zaraz, zaraz, nie jestem nic gorszy od tamtych” i wykazuje, że: jest pobożnym faryzeuszem; wiele wycierpiał jako chrześcijanin; był biczowany i kamieniowany; miał także doświadczenia mistycznej modlitwy. Na końcu zaś wykazuje, że tego rodzaju obrona jest szaleństwem. I… przechodzi do swoich słabości - mówi o tym, co go upokarza. Kilkakrotnie prosił Jezusa, aby mu to odebrał. Usłyszał w odpowiedzi, że „wystarczy mu łaski, a moc w słabości się doskonali”.

- Czy jako historyk Kościoła ma Ksiądz pewne ulubione postaci historyczne, które są dla Księdza autorytetami i przewodnikami?

Reklama

- Kilku swoich ulubionych świętych mam. Najbliższy jest mi św. Franciszek. Odkryłem go w seminarium. Był patronem naszego roku. Z konieczności więc poznawałem go i czytałem jego pisma. Jest to postać ciągle dla mnie żywa, choć pozostaje otwarte pytanie, jak ksiądz diecezjalny może naśladować franciszkański radykalizm. Na pewno nie chodzi o to, aby go po prostu przekopiować. Lubię też mojego patrona. Grzegorz Wielki był bardzo pięknym człowiekiem i bardzo dobrym biskupem. Jego „Księgę reguły pasterskiej” otrzymywał w średniowieczu każdy biskup na progu swojej drogi biskupiej i to był podręcznik, z którego miał on się uczyć duszpasterstwa. Jest też kilka jego wypowiedzi, które są bardzo inspirujące, np. „Bóg się nie pasie naszymi grzechami”. Bardzo piękna jest jego wymiana myśli z Augustynem, którego wysłał do Anglii. Pisze do niego w pewnym momencie, że „miejsca kocha się ze względu na ludzi, a nie ludzi z racji na miejsca”. Jest tam też piękne zdanie, że „nikt nie wbiega na górę w podskokach”. Był człowiekiem dużej madrości życiowej i otwartego serca. W relacji stosunków chrześcijan do żydów cała historiografia żydowska ukazuje go jako wzorzec papieża, wskazując wiele przykładów jego tolerancji i szacunku dla ludzi, którzy myślą inaczej niż my.

- W poprzednim wywiadzie dla „Niedzieli” z ust Księdza padły słowa, że Chrystus posyła swoich apostołów, bez kija na drogę. Apostoł nie może więc bronić się przed wiernymi. Z drugiej strony biskupom chyba najtrudniej z wszystkich księży zachować bliskie i bezpośrednie relacje z wiernymi...

Reklama

- Bycie z ludźmi jest kluczowe. Nie boję się tego, że będę niedostępny. Różne miejsca w Kościele oznaczają różne obszary dostępności. Kiedy pracowałem na uczelni, musiałem być dostępny przede wszystkim dla studentów i pracowników naukowych. Jeżeli jestem rektorem seminarium, pierwszą grupą, dla której muszę być dostępny, są klerycy. Oczywiście, to nie oznacza, że w tym samym okresie nie mogę być w innym miejscu i głosić serii rekolekcji. Każdy kleryk ma jednak prawo powiedzieć, że rektor powinien być w domu. Jeżeli więc było mnie mało na zewnątrz, to dlatego, aby było mnie wytarczająco dużo w seminarium. Teraz zmienia się miejsce, ale sposób przeżywania Kościoła pozostaje taki sam. Chcę być takim biskupem, który będzie w parafiach, przy wspólnotach, z ruchami kościelnymi. To na pewno oznacza ograniczenie innej działalności, np. na uczelni. Ma to wymiar paschalny, trzeba się uczyć umierać. Mogę np. powiedzieć, że przez ostatnie cztery lata, ze względu na posługę rektora, nie napisałem żadnej poważnej pracy naukowej i wiem, z czego musiałem zrezygnować, przychodząc tutaj.

- W pierwszym wywiadzie po ogłoszeniu nominacji szczególnie dużo mówił Ksiądz o ewangelizacji. Dlaczego?

- Bardzo inspirujące jest dla mnie to, że Karol Wojtyła po raz pierwszy użył terminu „nowa ewangelizacja” w Polsce w 1979 r. w Mogile. Jesteśmy Kościołem, który ciągle powtarza, że chcemy żyć dziedzictwem Jana Pawła II. Może warto byłoby więc zastanowić się, o co już wtedy papieżowi chodziło. Znał ten Kościół z jego słabościami, wielkościami i świeżą dynamiką rozkwitu wielu wspólnot i ruchów. Jednak niecałe pół roku po tym, jak stąd wyjechał, odczuwał potrzebę nowej ewangelizacji. Zarówno Jan Paweł II, jak i Benedykt XVI wielokrotnie powtarzali, że nowa ewangelizacja potrzebna jest nie dlatego, że wcześniejsza była zła, lecz dlatego, że każdemu nowemu pokoleniu należy na nowo przedstawić prawdę, że Chrystus umarł i zmartwychwstał. Wiara bowiem odradza się na nowo w każdym pokoleniu.

2011-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Rekolekcje o Tamar i Judzie w Domu Notre Dame [Zaproszenie]

2026-09-07 16:42

źródło: episkopat.pl

W drugiej połowie września w Domu Notre Dame we Wrocławiu odbędą się rekolekcje weekendowe pod hasłem „Ludzie gwałtowni zdobywają Królestwo Niebieskie. Tamar i Juda”. Poprowadzi je s. Natanaela Banasiak.

Hasło rekolekcji to„Ludzie gwałtowni zdobywają Królestwo Niebieskie”. - Te słowa są oczywiście zaczerpnięte z Ewangelii. Kiedyś właśnie Pan Jezus użył takiego określenia - podkreśla s. Natanaela, dodając, że wybór tego zdania nie jest przypadkowy. Siostra podkreśla, że postawa Tamar doskonale ilustruje duchową „gwałtowność” – determinację w dążeniu do wypełnienia powołania: - Tamar, która jest tak naprawdę główną bohaterką tych rekolekcji. Odkryła swoje powołanie jako kobieta do tego, żeby dawać życie. Dążenie do swojego powołania wymaga inteligencji, wymaga szukania sposobów, wymaga ogromnej wytrwałości, wymaga poświęcenia.
CZYTAJ DALEJ

YouTube usunął kanał Archidiecezji Łódzkiej

Bez wcześniejszego kontaktu z administratorami YouTube usunął kanał Archidiecezji Łódzkiej wraz z publikowanymi na nim materiałami - poinformowało KAI w przesłanym oświadczeniu archidiecezjalne Biuro Prasowe. Archidiecezja złożyła odwołanie i oczekuje na wyjaśnienia platformy oraz przywrócenie kanału.

Poniżej publikujemy pełny tekst przesłanego KAI oświadczenia Archidiecezji Łódzkiej:
CZYTAJ DALEJ

Wdzięczni za 200 lat Żywego Różańca

2026-09-08 14:59

[ TEMATY ]

Jasna Góra

Narodzenie NMP

200 lat Żywego Różańca

Maciej Orman/Niedziela

Czciciele Matki Bożej, a wśród nich przede wszystkim członkowie kół Żywego Różańca z archidiecezji częstochowskiej, uczestniczyli na Jasnej Górze 8 września, w święto Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, w ogólnopolskim spotkaniu modlitewnym, zorganizowanym z okazji 80. rocznicy Aktu poświęcenia Narodu Polskiego Niepokalanemu Sercu Maryi oraz jubileuszu 200-lecia Żywego Różańca.

Mszy św. odpustowej na szczycie przewodniczył abp Wacław Depo, metropolita częstochowski, delegat Konferencji Episkopatu Polski ds. Stowarzyszenia Żywego Różańca. W Eucharystii uczestniczyli kanonicy Kapituły Częstochowskiej Bazyliki Archikatedralnej, która tego dnia obchodziła swoje święto patronalne oraz świętowała 75-lecie powołania.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję