Reklama

Dar Ducha Świętego

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W dniu 21 czerwca w kościele św. Floriana w Sosnowcu-Zagórzu w Eucharystii podsumowującej roczną działalność Neokatechumenatu diecezji sosnowieckiej uczestniczyli członkowie tej wspólnoty. Przybyło 200 osób z parafii, w których istnieje Droga Neokatechumenalna. Uroczystej Mszy św. dziękczynnej za miniony rok przewodniczył i słowo Boże wygłosił bp Piotr Skucha.
Droga Neokatechumenalna jest pewną posługą, narzędziem, które ma służyć parafii. Tak jak w kościele pierwotnym istniała instytucja katechumenatu, tak Droga Neokatechumenalna jest jednym z darów Ducha Świętego. Drogę odkrył w 1962 r. młody człowiek, dobrze zapowiadający się malarz, Kiko Arquello, który zgromadził ludzi poranionych, pomógł im zrozumieć fakt, że Bóg ich kocha i że Kościół tworzy żywą rzeczywistość. Nie tylko doświadczył on Jezusa w ubogich, ale postanowił żyć razem z najuboższymi. Zrozumiał podstawową prawdę, która mówi, że Jezus Chrystus żył, umarł i zmartwychwstał, by powrócić znowu, gdyż śmierć nie ma nad nim już władzy. W ten sposób zrodziła się wspólnota złożona z żebraków, prostytutek, złodziei, kryminalistów i analfabetów. Kiko nie moralizował, nie czynił wyrzutów, ale głosił słowa Ewangelii. Śpiew psalmów, modlitwa i konkretne świadectwo solidarności przemieniały takich ludzi. Z czasem Droga Neokatechumenalna zaczęła rozprzestrzeniać się w Madrycie oraz w innych diecezjach Hiszpanii. W Polsce po raz pierwszy katechezy inicjujące Drogę Neokatechumenalną zostały wygłoszone w Lublinie w 1975 r. W ciągu niespełna 40 lat Neokatechumenat dotarł do większości krajów na wszystkich kontynentach.
Innym neokatechumenalnym charyzmatem jest tzw. misja rodzin. Chodzi w niej o to, iż całe rodziny, najczęściej wielodzietne, wyjeżdżają głosić słowo Boże w sposób, jaki poznali w okresie wieloletniej formacji neokatechumenalnej. Warto zauważyć, że rodziny neokatechumenalne wyróżniają się otwartością na życie. To kolejny, swoisty charyzmat, czytelny znak dla współczesnych zlaicyzowanych społeczeństw, w których większa liczba dzieci w rodzinie wydaje się przeszkodą w zrobieniu kariery czy osiągnięciu sukcesu.
Co mogą wnieść wspólnoty neokatechumenalne w życie parafii? Coraz pilniejszym zadaniem dla Kościoła jest przejście od duszpasterstwa sakramentów do duszpasterstwa ewangelizacji. Z badań statystycznych wynika, że w przeciętnej zagłębiowskiej parafii we Mszy św. niedzielnej uczestniczy 20-30 proc. wiernych. Księża docierają z posługą słowa i Eucharystii tylko do części wiernych. A co z pozostałymi, którzy są obojętni religijnie albo określają się jako niewierzący? Do nich nie trafia duszpasterstwo sakramentalne, bo za takowe trudno uznać tradycyjny chrzest, ślub czy pogrzeb. Potrzebne jest duszpasterstwo ewangelizacyjne i misyjne, aby dotrzeć do oddalonych od Kościoła. Duszpasterstwo sakramentalne ogarnia tych, którzy wierzą i chcą swoją wiarę umocnić i pogłębić. Duszpasterstwo ewangelizacyjne zaś chce budzić wiarę w obojętnych i niewierzących. Temu właśnie służy Droga Neokatechumenalna.
Wszyscy zainteresowani Neokatechumenatem mogą wziąć udział w spotkaniach, które odbywają się m.in. w kościele św. Tomasza w Sosnowcu, w kościele św. Rafała Kalinowskiego w Sosnowcu oraz w kościele św. Elżbiety Węgierskiej w Jaworznie-Szczakowej.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2011-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Św. Franciszek Salezy

[ TEMATY ]

media

dziennikarze

św. Stanisław

Edycja Świętego Pawła

Drodzy bracia i siostry, „Dieu est le Dieu du coeur humain » [Bóg jest Bogiem serca ludzkiego] (Traktat o miłości Bożej, 1, XV): w tych pozornie prostych słowach znajdujemy pieczęć duchowości wielkiego nauczyciela, o którym chciałbym wam dzisiaj opowiedzieć - św. Franciszka Salezego, biskupa i doktora Kościoła. Urodzony w 1567 r. w nadgranicznym regionie francuskim był synem Pana z Boisy - starożytnego i szlacheckiego rodu z Sabaudii. Żyjąc na przełomie dwóch wieków - szesnastego i siedemnastego - zgromadził w sobie to, co najlepsze z nauczania i zdobyczy kulturalnych stulecia, które się skończyło, godząc spuściznę humanizmu z właściwym nurtom mistycznym bodźcem ku absolutowi. Otrzymał bardzo dobrą formację; w Paryżu odbył studia wyższe, zgłębiając także teologię, a na Uniwersytecie w Padwie studiował nauki prawne, na życzenie ojca, zakończone świetnym dyplomem „in utroque iure” - z prawa kanonicznego i prawa cywilnego. W swej pogodnej młodości, skupiając się na myśli św. Augustyna i św. Tomasza z Akwinu, doświadczył głębokiego kryzysu, który doprowadził go do postawienia pytań o własne zbawienie wieczne i o przeznaczenie Boże względem siebie, przeżywając jako prawdziwy dramat duchowy podstawowe problemy teologiczne swoich czasów. Modlił się gorąco, ale wątpliwości wstrząsały nim tak mocno, że przez kilka tygodni prawie zupełnie nie mógł jeść ani spać. W szczytowym okresie tych doświadczeń udał się do kościoła dominikanów w Paryżu, otworzył swe serce i tak się modlił: „Cokolwiek się wydarzy, Panie, to Ty trzymasz wszystko w swych rękach, a Twoimi drogami są sprawiedliwość i prawda; cokolwiek postanowiłeś wobec mnie...; Ty, który zawsze jesteś sprawiedliwym sędzią i Ojcem miłosiernym, będę Cię kochał, Panie [...], będę Cię tutaj kochał, mój Boże i będę zawsze pokładał nadzieję w Twoim miłosierdziu i zawsze będę powtarzał Twoją chwałę... Panie Jezu, będziesz zawsze moją nadzieją i moim zbawieniem na ziemi żyjących” (I Proc. Canon., t. I, art. 4). Dwudziestoletni Franciszek znalazł spokój w radykalnej i wyzwalającej rzeczywistości miłości Bożej: kochać Go, nie chcąc nic w zamian i ufać w miłość Bożą; nie chcieć nic ponad to, co uczni Bóg ze mną: kocham Go po prostu, niezależnie od tego, ile mi to da czy nie da. Tak oto znalazł spokój a zagadnienie przeznaczenia [predestynacji] - wokół którego dyskutowano w owym czasie - zostało rozwiązane, gdyż nie szukał już tego, co mógł mieć od Boga; kochał Go po prostu, zdawał się na Jego dobroć. Będzie to tajemnicą jego życia, która pojawi się w jego głównym dziele: Traktacie o Bożej miłości.
CZYTAJ DALEJ

Prokurator Witkowski: Ksiądz Popiełuszko nie zginął 19 października [SPECJALNIE DLA "NIEDZIELI"]

[ TEMATY ]

Milena Kindziuk

bł. ks. Jerzy Popiełuszko

Archiwum Muzeum bł. ks. Jerzego Popiełuszki w Warszawie

Bł. ks. Jerzy Popiełuszko

Bł. ks. Jerzy Popiełuszko

Z prokuratorem Andrzejem Witkowskim, o nowych ustaleniach w sprawie okoliczności uprowadzenia i śmierci ks. Popiełuszki, rozmawia Milena Kindziuk (część I).

Zacznijmy od zdania z Pana najnowszej książki pt. „Bolesne tajemnice ks. Popiełuszki. Śladami prawdy”: „Mam już pewność, że ks. Jerzy Popiełuszko zginął w południe 25 października 1984 roku, po sześciu dniach tortur fizycznych i psychicznych”. Skąd ta pewność, Panie Prokuratorze?
CZYTAJ DALEJ

Rozmowa z Ojcem: Trzecia niedziela zwykła

2026-01-24 10:24

[ TEMATY ]

abp Wacław Depo

Karol Porwich/Niedziela

Abp Wacław Depo

Abp Wacław Depo

Jak wygląda życie codzienne Kościoła, widziane z perspektywy metropolii, w której ważne miejsce ma Jasna Góra? Co w życiu człowieka wiary jest najważniejsze? Czy potrafimy zaufać Bogu i powierzyć Mu swoje życie? Na te i inne pytania w cyklicznej audycji "Rozmowy z Ojcem" odpowiada abp Wacław Depo.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję