Reklama

Na drogach poszukiwania komunii z Bogiem

Znak słowa

Niedziela przemyska 1/2011

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

II Niedziela po Narodzeniu Pańskim
Syr 3, 2-6. 12-14; MT 2, 13-15. 19-23

Na początku było Słowo. W Janowym określeniu przybiera ono nazwę Logos, co oznacza istniejącą w Bogu osobową relację Trójcy Świętej zwróconą w akcie miłości do ludzkości. I wreszcie to spiętrzenie, ta kumulacja nabrała konkretnego wymiaru w słynnym Dabar, słowie stworzenia świata. Dzieła, które jak czytamy w Księdze Rodzaju, było bardzo dobre. Niestety, wszędzie tam, gdzie jest miłość, pojawia się wrogość uosobiona - Szatan. Zniszczył piękno miłości i człowiek w dziełach stworzonych zaczął upatrywać sensu swojego istnienia, a w konsekwencji tym dziełom zaczął nadawać boskie właściwości.
Logos jednak trwa - pojawia się w ludzkim słowie patriarchów, sędziów, wreszcie proroków. Odzew ludzi był różny, najdobitniej oddał to Jezus swoimi pełnymi smutku słowami: „Jeruzalem, Jeruzalem! Ty zabijasz proroków i kamienujesz tych, którzy do ciebie są posłani. Ile razy chciałem zgromadzić twoje dzieci, jak ptak swoje pisklęta pod skrzydła, a nie chcieliście. Oto dom wasz [tylko] dla was pozostanie. Albowiem powiadam wam, nie ujrzycie Mnie, aż nadejdzie czas, gdy powiecie: Błogosławiony Ten, który przychodzi w imię Pańskie” (Łk 13, 34-35).
Wreszcie Bóg wysyła swojego Syna z nadzieją, że przyjmą Go jako przychodzącego nie tylko w imię Pańskie, ale jako samego Boga. Golgota to obraz reakcji ludzkich. Tym jednak, którzy je przyjęli, daje moc, aby stali się dziećmi Bożymi. To czas szczególnego apelu o przyjęcie Słowa w duchu, o jakim pisze św. Augustyn w kazaniu, którego fragment kapłani medytowali w Liturgii Godzin z III Niedzieli Adwentu. Kiedy przyjąć chcę słowo, muszę przyjaźnie nastawić się do tego, który do mnie mówi, jeśli chcę przekazać słowo, podobne uczucia muszą mi towarzyszyć wobec adresata moich słów. W innym wypadku słowo - jak poucza św. Augustyn - pozostaje pustym dźwiękiem.
Święta rodzą pytania o ilość czasu poświęconego Słowu Biblii, słowu książki i prasy katolickiej, słowu dialogu z drugim człowiekiem. Antytezą, zabijaniem proroków jest bezmyślne trwanie przy pustych dźwiękach telewizyjnych megahitów czy przy komputerowych zniewoleniach.
Wróćmy na koniec do naszej wspólnoty Domowego Kościoła:
Jestem Grzesiek - tak sympatycznie przedstawia się zawsze jeden z braci - od 13 lat nie piję, od dwunastu nie palę. Kiedy urodziło się moje pierwsze dziecko, nie mogłem otrzeźwieć z „radości”. Gdyby nie szwagier, nie byłoby komu przywieźć mojej żony ze szpitala. Fakt, że stałem się ojcem niczego nie zmienił. Wyjeżdżałem do ojca i tam piliśmy. Wracałem, jak gdyby nigdy nic po tygodniu, dwóch i wydawało mi się, że moja żona winna się cieszyć, że w ogóle wróciłem. Któregoś dnia wracając zauważyłem przy drzwiach spakowane walizki: „Oho, gdzieś się wybiera moja żona” - pomyślałem. Kiedy chciałem wejść, w progu powitała mnie matka mojego syna i powiedziała, że to już koniec. „Bierz rzeczy i wracaj do ojca. Tam będziecie pić, ile się wam podoba”. Zdenerwowałem się, ale ja jestem ambitny, nie wziąłem ani tobołki - dam sobie radę, kupię, co mi trzeba. I pojechałem do taty. Pięć lat siedziałem u ojca i piłem. Nie wiem, dokąd by to trwało.
Nadeszła kolęda. Przyszedł proboszcz i po krótkiej rozmowie zwrócił się wprost do mnie: „Grzesiek, dałbyś już spokój. Dokąd będziesz pił? Taki był z ciebie dobry chłopak, byłeś ministrantem, dobrze się uczyłeś. Pojedź do Przemyśla, do ks. Zarycha”. Dał mi pieniądze, napisał list do księdza i pojechałem. Do końca życia będę pamiętał te słowa Proboszcza. Kiedy wyszedł z naszego domu, wtedy przed laty, nie mogłem się uspokoić. „Proboszcz jeszcze we mnie wierzy. Dał mi pieniądze na drogę, zaufał mi”.
Dziś - kończy swoje świadectwo Grzesiek - mam firmę, daję pracę ludziom uwikłanym w alkohol, a chcącym się wyzwolić. A u początku stały słowa mojej żony - „idź sobie”, pełne jednak miłości, czego dowodem było to, że przyjęła mnie po przyjeździe z Przemyśla; słowa mojego Proboszcza, słowa ks. Zarycha, który mi poświęcił wtedy tak wiele czasu.
Pilnujmy słów. Unikajmy przekleństw, bo to słowa, których autorem jest diabeł. On nie tylko podpowiada nam złe słowa, ale przez złe słowa bierze nas w niewolę, w posiadanie.
Moc wyzwolenia tkwi w Logosie - Słowie z dzisiejszej Ewangelii, które: „Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli”. Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2011-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kolumbia: sąd nakazał prezydentowi wystosowanie publicznych przeprosin za słowa „Niech żyje Chrystus Król!”

2026-08-31 07:12

[ TEMATY ]

Kolumbia

PAP/EPA/Mario Baos

Abelardo de la Espriella

Abelardo de la Espriella

Kolumbijski sąd nakazał prezydentowi Abelardo de la Esprielli wystosowanie przeprosin za religijną symbolikę obecną podczas inauguracji jego rządów. Zdaniem sądu, przywódca miał naruszyć zasadę neutralności religijnej państwa.

Niedawno wybrany prezydent Kolumbii, Abelardo de la Espriella, otwarcie deklaruje się jako katolik. Dlatego też w czasie inauguracji jego rządów 7 sierpnia pojawiła się symbolika religijna, w tym wizerunek Matki Bożej Fatimskiej. W programie uroczystości była też międzywyznaniowa modlitwa z udziałem trzech duchownych – księdza katolickiego, protestanckiego pastora i żydowskiego rabina.
CZYTAJ DALEJ

Abp Adrian Galbas o Wandzie Traczyk-Stawskiej: kochały ją tłumy

2026-08-31 14:33

[ TEMATY ]

Abp Adrian Galbas

PAP

Kochały ją tłumy, dodawała odwagi, nie zwolniła tempa do końca życia - powiedział metropolita warszawski abp Adrian Galbas podczas odbywających się w poniedziałek w Warszawie uroczystości pogrzebowych Wandy Traczyk-Stawskiej, bohaterki Powstania Warszawskiego.

- Osobiście panią Wandę spotkałem tylko raz, podczas ubiegłorocznych obchodów rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego, na tak dla niej ważnym Cmentarzu Powstańców Warszawskich, gdzie miała wtedy swoje płomienne - mimo słabego już głosu - przemówienie. W tym roku już jej nie było, przemawiała równie płomiennie, ale z nagrania - powiedział w homilii mszy pogrzebowej, która odbywa się w warszawskim kościele św. Krzyża na Krakowskim Przedmieściu abp Adrian Galbas.
CZYTAJ DALEJ

Zaproszenie Metropolity Lubelskiego na uroczystości Maryjne

2026-09-01 05:40

materiały prasowe

Umiłowani w Chrystusie Panu Siostry i Bracia!

Jak co roku pragnę Was zaprosić na uroczystości Maryjne do Wąwolnicy, na Górę Chełmską i do Sanktuarium Matki Boskiej Latyczowskiej w Lublinie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję