Reklama

Szkoła Wiary u Dominikanów

„Kontrowersyjne tematy dla wierzących, wątpiących, poszukujących” - takie słowa o Dominikańskiej Szkole Wiary we Wrocławiu piszą jej organizatorzy na stronie internetowej www.szkolawiary.pl. Czego uczą w tej szkole i jakie ma ona znaczenie?

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Placówki w całej Polsce

Dominikańska Szkoła Wiary to idea, która jest realizowana przy ośrodkach dominikańskich na terenie całego kraju. We Wrocławiu również funkcjonowała - teraz organizatorzy reaktywują ją po kilku latach przerwy. Jak mówi Joanna Michalska, pomysł powrotu do idei DSW zrodził się, ponieważ „przy klasztorze i w ogóle we Wrocławiu brakowało takiego miejsca do dyskusji o współczesnym Kościele, o kwestiach teologicznych, etycznych”. Nie chcą konkurować z duszpasterstwami akademickimi, ani licznymi spotkaniami modlitewnymi czy muzycznymi dla młodzieży czy dorosłych. Nie chcą także w żadnym wypadku głosić nowych, czy sprzecznych z nauczaniem Kościoła idei. Chcą poprzez dojrzałe dyskusje teologiczne wypełnić lukę, jaka powstała w kształtowaniu wiary.

Uczniowie

Reklama

Adresatem inicjatywy jest duża grupa osób. Organizatorzy w starym refektarzu Ojców Dominikanów, podczas kolejnych sobotnich spotkań spodziewają się zobaczyć osoby po maturze i starsze (bez określania górnej granicy wieku). „Naszą ofertę kierujemy szczególnie do absolwentów studiów i szkół wyższych oraz do osób, które już odchowały dzieci, mają 40 - 50 lat, ponieważ jest bardzo mało inicjatyw formacyjnych skierowanych bezpośrednio do nich” - podkreśla Marek Misiak, zaangażowany w prowadzenie DSW. Co ważne, Dominikańska Szkoła Wiary jest inicjatywą o charakterze intelektualnym. Dzięki temu rozmowy na temat obrazu Kościoła, spraw aktualnych dotykających wspólnoty wierzących, które często toczymy ze znajomymi i rodziną, można przenieść na grunt merytorycznej dyskusji.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Nauczyciele

Każdemu spotkaniu towarzyszy wykład znanej osoby - świeckiej bądź duchownej. Wśród zaproszonych gości do tej pory znaleźli się między innymi: red. Zbigniew Nosowski, dr hab. Marcin Karas, o. Tomasz Kwiecień OP, Elżbieta Adamiak, Katarzyna Kuczyńska. Przedstawiając nauczanie Kościoła, opierając się na autorytecie teologów i hierarchów, pokazują oni jednocześnie, że jest wielu ludzi, którzy mają wątpliwości związane z wiarą i jej osobistym przeżywaniem. Dlatego warto się spotkać i rozmawiać, wspólnie szukając wyjaśnień i rozwiązań. Podczas kolejnego wykładu, 4 grudnia o godzinie 17.00, wraz z red. Arturem Sporniakiem, dziennikarzem i redaktorem działu religijnego w „Tygodniku Powszechnym”, poruszony zostanie niezwykle aktualny temat: Czy Kościół zmieni nauczanie odnośnie do etyki seksualnej?

Wartość Szkoły Wiary

Dominikańska Szkoła Wiary pretenduje do miana miejsca i czasu, w którym możliwa będzie indywidualna refleksja na temat roli człowieka w Kościele. Organizatorzy nie boją się podejmować tematów trudnych, bolesnych, niejednoznacznych. Mówią, że najważniejsza jest możliwość podjęcia debaty i poczucie, że jako członkowie wspólnoty Kościoła jesteśmy za nią odpowiedzialni. Chcą pokazać, że możliwa jest rozmowa - nie tylko słuchanie kazania wygłaszanego z ambony, ale także aktywne uczestnictwo w tworzeniu swojej wiary i obrazu Kościoła. Czy te zamiary uda się zrealizowac? Sprawdzianem będą organizowane spotkania i frekwencja na nich.

2010-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Papież odpowiada na list mężczyzny, który określa się jako „ateista kochający Boga”

2026-02-24 19:47

[ TEMATY ]

wiara

Leon XIV odpowiada

Vatican Media

W lutowym numerze miesięcznika „Piazza San Pietro” Leon XIV odpowiada na list mężczyzny, który określa się jako „ateista kochający Boga”. Prawdziwy problem nie polega na wierzeniu lub niewierzeniu w Boga, ale na poszukiwaniu Go — i właśnie w tym tkwi godność oraz piękno naszego życia - przypomina Ojciec Święty.

„Nie może być ateistą ten, kto kocha Boga, kto szuka Go szczerym sercem” - tak Papież Leon XIV odpowiada, cytując św. Augustyna, na list nadesłany do redakcji miesięcznika „Piazza San Pietro”, wydawanego w Watykanie. Autorem korespondencji jest mężczyzna o imieniu Rocco, pochodzący z regionu Reggio Calabria. Ojciec Święty dziękuje czytelnikowi za nadesłane słowa i odpowiada na jego wątpliwość: czy możliwe jest określanie siebie jako ateisty, a jednocześnie kochanie Boga?
CZYTAJ DALEJ

Modlitwa nie ucieka od odpowiedzialności; przygotowuje do czynu

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Karol Porwich/Niedziela

Tekst pochodzi z greckich partii Księgi Estery. W tekście hebrajskim księga nie wymienia ani razu imienia Boga, a modlitwy Estery i Mardocheusza pojawiają się w tradycji greckiej. Dlatego w Biblii Tysiąclecia wersy oznaczono literami przy numerach, jak 17k. Sceneria to Suza i dwór perski. W tle stoi prawo dworskie, które czyni wejście do króla bez wezwania wydarzeniem granicznym. Estera stoi na progu takiego wejścia, a modlitwa odsłania jej bezbronność. Zdanie o niebezpieczeństwie „w mojej ręce” podkreśla ciężar decyzji i odpowiedzialności. Pada wyznanie: „Ty jesteś jedyny”. Brzmi ono w pałacu świata, który zna wielu bogów i wielu panów. Królowa nazywa Boga „Królem” i „Władcą nad władcami”. Tytuły ustawiają właściwą hierarchię. Estera mówi o sobie: „samotna” i „opuszczona”. Władza i bliskość pałacu nie dają oparcia. Pamięć o Bożym wyborze Izraela i o wierności obietnicom staje się dla niej językiem nadziei. W samym środku pada prośba: „daj się rozpoznać w chwili naszego udręczenia”. To modlitwa o obecność, która daje odwagę do wejścia w ciemność. Prośba dotyczy odwagi oraz mowy. Brzmi jak modlitwa kogoś posłanego. Z Biblii znane są podobne obrazy. Mojżesz słyszy obietnicę obecności w ustach, a Jeremiasz doświadcza dotknięcia ust. Estera prosi o słowa, które rozbroją gniew monarchy. Obraz „lwa” nazywa zagrożenie po imieniu. Modlitwa nie ucieka od odpowiedzialności; przygotowuje do czynu. Św. Ambroży w „De officiis” stawia Esterę obok biblijnych wzorów odwagi. Pokazuje królową, która naraża życie, aby ocalić swój lud. W jego ujęciu ryzyko ma kształt cnoty i troski o innych.
CZYTAJ DALEJ

Pielgrzymi z Polski przy szczątkach św. Franciszka z Asyżu: To jest coś, co przeszywa duszę

2026-02-26 10:17

[ TEMATY ]

Asyż

Św. Franciszek z Asyżu

szczątki

Vatican Media

To jest coś, co przeszywa duszę – tak pielgrzymi z Polski opowiadali Vatican News o emocjach związanych z oddaniem czci i modlitwie przy doczesnych szczątkach św. Franciszka, wystawionych w Asyżu w 800 lat po jego śmierci. Przybyliśmy prosić, aby sprowadzał na nas Boże błogosławieństwo pokoju - mówią pielgrzymi.

Rześki poranek w lutym na dziedzińcu przed dolną bazyliką w Asyżu. W skupieniu i z cierpliwością około stuosobowe grupy oczekują na swoją kolej do wejścia do Bazyliki, aby ujrzeć i oddać cześć szczątkom św. Franciszka z Asyżu. Po raz pierwszy w historii, właśnie w 800 lat po śmierci Biedaczyny z Asyżu, jego szczątki zostały na 30 dni wystawione publicznie, do oddawania czci przez wiernych.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję