Nocne czuwania odbywały się m.in. w kilku świątyniach Bielska-Białej. Jak co roku do wczesnych godzin rannych modliła się wspólnota Przymierza Miasto na Górze, działająca przy parafii św. Maksymiliana Kolbego w Aleksandrowicach. Z kolei w kościele św. Pawła czuwanie animowała Diecezjalna Szkoła Nowej Ewangelizacji. Oczekiwanie na Zesłanie Ducha Świętego upłynęło tam pod znakiem modlitwy za kapłanów i nawiązywało do 15. rocznicy pobytu Ojca Świętego Jana Pawła II w diecezji bielsko-żywieckiej.
- W naszym czuwaniu chcemy wrócić do tych chwili sprzed 15 lat. Papież, który był sługą Ducha Świętego i tak wiele mówił o Jego działaniu, będzie naszym przewodnikiem podczas tego czuwania. W kontekście tego, co powiedział w Skoczowie, Bielsku-Białej i Żywcu, będziemy modlić się o odrodzenie w Duchu Świętym - zapowiadał w rozmowie z KAI ks. Przemysław Sawa, asystent DSNE.
W wigilię Pięćdziesiątnicy, z inicjatywy bielskich wspólnot charyzmatycznych „Pójdź za mną” i „Nowy Lud”, modlono się także w kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa. - Moja obecność na wspólnej modlitwie jest oczywista - powiedziała Kamila Drzewiecka z Czańca, członkini wspólnoty Nowy Lud, działającej przy pallotyńskiej parafii św. Andrzeja Boboli. - Moje bierzmowanie odbyło się kilka lata temu, ale dopiero niedawno uświadomiłam sobie, jak wiele darów otrzymuję od Ducha Świętego. Pan Bóg mnie dotknął swoją łaską, uzdrowił z kilku rzeczy. Dzięki Duchowi Świętemu nie boję się teraz świadczyć wszędzie, gdzie jestem, o prawdzie, że Jezus jest Panem. Teraz naprawdę czuję się świadkiem Chrystusa, mam tego pełną świadomość. Dlatego przyjechałam na modlitewne czuwanie - wyjaśniła.
Modlitewne czuwania przed uroczystością Zesłania Ducha Świętego są stałą praktyką wspólnot charyzmatycznych. Wypełniają je najczęściej modlitwy przeplatane komentarzami, śpiew pieśni, świadectwa członków wspólnoty oraz wspólna Eucharystia, będąca punktem kulminacyjnym spotkania.
Święty Wit dorastał w zamożnej i wpływowej rodzinie (ojciec Gelas był senatorem miasta Mazzara), a małżonkowie – Modest i Krescencja byli jego opiekunami (on był prawdopodobnie guwernerem, ona, jak podają niektóre źródła – mleczną matką, piastunką i wychowawczynią chłopca).
Wit, już jako małe dziecko, wbrew przekonaniom rodziców, uwierzył w Chrystusa, dzięki wpływowi Krescencji i Modesta. Kiedy ojciec chłopca dowiedział się, że synowi bliski stał się Chrystus – Wit mógł mieć wówczas 7 lub 12 lat – usiłował wymóc na nim wyparcie się wiary. Kiedy jego wysiłki nie przyniosły rezultatu, próbował nawet odebrać życie dziecku. Jednak opiekunowie pomogli mu uciec i ukryli się wspólnie na południu Włoch. Cała trójka została schwytana i przywieziona do Rzymu. Wit został umęczony razem z Modestem i Krescencją w roku 303 (lub 304) podczas prześladowań za panowania cesarza Dioklecjana. Według Martyrologium Rzymskiego, wszyscy – Wit i jego opiekunowie mieli być zanurzeni w kotle z wrzącym ołowiem, katowani, a na koniec rzuceni dzikim zwierzętom. Zachowały się wczesne, choć pośrednie informacje o św. Wicie oraz liczne i stare dowody kultu. Czczony był jako jeden z Czternastu Wspomożycieli.
Rozpalił Chorzów. Następne spotkanie z o. Padre Guilherme już w sierpniu w Gdańsku
2026-06-09 20:54
Mat.prasowy /mk
Mat.prasowy
Padre Guilherme
Kilka dni temu porwał tłumy w Chorzowie, a nagrania z jego występu błyskawicznie stały się viralem, który bije rekordy popularności w mediach społecznościowych. Padre Guilherme – charyzmatyczny portugalski kapłan i DJ w jednej osobie – udowadnia, że nowoczesna muzyka elektroniczna i Ewangelia mogą iść w parze. Jeśli dreszcze emocji z Chorzowa pozostawiły w Was niedosyt, mamy świetną wiadomość: kolejna okazja do niezwykłego spotkania, wspólnej modlitwy i uwielbienia – 15 sierpnia 2026 r. Padre Guilherme będzie jedną z muzycznych gwiazd Festiwalu „Prosta Droga do Boga – Być jak św. Maksymilian” w ERGO Arenie Gdańsk–Sopot. Przekonajcie się sami, jak ten niezwykły zakonnik realizuje swoją misję: „być tam, gdzie są młodzi”.
Psalm 23 (22) Psalm Dawidowy. PAN jest moim pasterzem,nie brak mi niczego. pic.twitter.com/5oBSO3rGJJ
Nowe świadectwo płetwonurka rzuca mroczny cień na oficjalną wersję zbrodni na ks. Popiełuszce.
Są rozmowy, po których długo – a może nigdy? - nie można wrócić do codziennego życia. Taki właśnie jest dla mnie wywiad, który razem z księdzem profesorem Józefem Naumowiczem przeprowadziliśmy z Piotrem Laudańskim, płetwonurkiem, który 26 października 1984 roku, czyli cztery dni przed oficjalnym wydobyciem, w tajnej akcji bezpieki wyłowił z Wisły zwłoki ks. Jerzego Popiełuszki (wywiad opublikowany na portalu niedziela.pl 12 czerwca).
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.