Reklama

Wspomagajmy misje

„Okulary dla Ghany”, „każdy znaczek wspiera misje”, „kule nadziei” to nazwy tylko niektórych akcji misyjnych prowadzonych przez Księży Werbistów. Włączają się w nie od kilku lat także mieszkańcy Płocka dzięki inicjatywie filii nr 8 Książnicy Płockiej, której kierownikiem jest Elżbieta Podwójci-Wiechecka

Niedziela płocka 50/2008

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Przez tego typu akcje chcemy uwrażliwiać ludzi, szczególnie młodych, na potrzeby innych, uczyć zaangażowania i szerszego spojrzenia na świat” mówił misjonarz o. Wiesław Dudar SVD podczas spotkania z płockimi dziennikarzami, które odbyło się 19 listopada w siedzibie filii Książnicy. O. Wiesław, obecnie dyrektor Referatu Misyjnego Księży Werbistów w Pieniężnie, już kilkakrotnie gościł w Płocku na zaproszenie filii. Tym razem towarzyszył mu misjonarz o. Piotr, który już od 9 lat pracuje w Zambii. Werbiści spotkali się także z młodzieżą z Gimnazjum nr 8 (słuchało ich blisko 150 osób) oraz z kołem rencistów i emerytów.
Potrzeby mieszkańców krajów misyjnych to zwykle proste rzeczy, niezbędne dla normalnego funkcjonowania, ale dla nich nieosiągalne, tak jak np. okulary czy kule inwalidzkie. Dzięki jednej ze wspomnianych akcji mieszkańcy Ghany mają szansę bezpłatnego otrzymania okularów. Ich koszt porównywalny jest tam do dobrej (europejskiej) pensji nauczyciela - informował o. Dudar. Na początku listopada opuścił Polskę kolejny kontener pełen darów; zebrane okulary (w tym roku prawie 200 tys. par) pojechały głównie do Ghany, ale część trafi też do Kongo, Togo i Amazonii. W Saboba, miejscowości w Ghanie, działa przychodnia im. św. Arnolda; tam też trafiają używane, lecz niezniszczone okulary, szkła i oprawki, które są przygotowywane dla swych nowych właścicieli. Rzeczą niezbędną do normalnego życia dla wielu mieszkańców Angoli okazują się kule inwalidzkie i laski. Ci mieszkańcy to inwalidzi, którzy stracili kończyny na skutek wojny domowej trwającej w tym kraju 30 lat i wypadków spowodowanych wybuchami min wciąż poukrywanych w ziemi - opowiadał o. Wiesław. W ramach akcji „kule nadziei” do Pieniężna napłynęło z całej Polski już prawie 1000 par kul, przekazanych potem na misje. Dzięki temu wiele kalekich osób w Angoli może uniknąć losu żebraka, godnie żyć i pracować - podkreślił werbista. Misje można wspierać także przez przekazywanie znaczków. W Pieniężnie są one segregowane i przygotowane do sprzedaży, a uzyskane środki wspomagają misje.
„Zebraliśmy jak dotąd wystarczającą liczbę okularów, natomiast akcje przekazywania kul i znaczków nadal trwają”, podsumował o. Dudar. Na terenie Płocka zbiórka odbywa się we wszystkich filiach Książnicy. W ciągu kilku lat udało się zebrać 500 par okularów i aż 60 tys. znaczków. W tym roku płocczanie ofiarowali też 4 laski i jedną kulę inwalidzką. O. Wiesław przyznał, że w Płocku i okolicach jest wielu życzliwych ludzi.
O. Piotr opowiadał z kolei o pracy w Zambii, która jako kraj misyjny ma inną specyfikę; dlatego tam najlepiej jest przekazywać pieniądze. Misjonarz podkreślił wagę edukacji; jeśli w nią zostaną zainwestowane środki, to na pewno się nie zmarnują - zauważył. Werbiści wspomnieli też o innych przedsięwzięciach podejmowanych przez zgromadzenie oraz planach, jak chociażby zbudowaniu wodociągu dla Ghany. O. Wiesław Dudar mówił o potrzebie wsparcia samych misjonarzy; jednym z dobrych sposobów jest tzw. patronat misyjny, w ramach którego grupa osób wspiera materialnie danego misjonarza.
Trzeba mieć świadomość potrzeb krajów misyjnych i ludzi tam pracujących; akcje podejmowane przez werbistów pokazują, że każdy człowiek w prosty sposób może pomóc, jeśli tylko zechce. Warto o tym pamiętać, szczególnie w trwającym teraz okresie Adwentu, który mobilizuje do osobistej poprawy i czynienia dobra.
Znaczki i kule można przynosić do filii Książnicy Płockiej, w tym filii nr 8 przy ul. Walecznych 20. Wszelkie informacje dotyczące tych i wielu innych akcji misyjnych znajdują się na stronie internetowej Księży Werbistów: www.werbisci.pl.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2008-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jezus daje życie tam, gdzie człowiek nie widzi już wyjścia

[ TEMATY ]

rozważania

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Ozeasz przemawia w królestwie północnym w godzinie kryzysu przymierza. Kult Pana miesza się z praktykami związanymi z Baalem. Bóg odpowiada językiem małżeństwa. W rozdziale 2 zapowiada wyprowadzenie ludu na pustynię. Pustynia przywołuje czas wyjścia z Egiptu. Tam Izrael nie miał podpórek. Żył słowem Boga oraz Jego opieką. Dlatego pustynia nie oznacza tylko próby. Oznacza także początek miłości. W pobliżu naszego fragmentu pojawia się dolina Akor, dawne miejsce klęski. Ma stać się bramą nadziei. Bóg potrafi przemienić pamięć grzechu w początek nowej drogi. Szczególnie ważny jest werset o nowym sposobie zwracania się do Pana. Izrael powie „mój mąż”, czyli ’îšî. Nie powie „mój baal”, czyli ba‘alî. Gra słów ma wielką wagę. Ba‘al oznaczał zarówno pana lub męża, jak i imię bóstwa. Bóg oczyszcza język, bo język odsłania serce. Trzykrotne „poślubię cię” przybiera ton przysięgi. Podstawą odnowionego przymierza są przymioty samego Boga: sprawiedliwość, prawo, ḥesed, miłosierdzie oraz wierność. „Poznać Pana” znaczy tu wejść w więź trwałą, wierną, codzienną. Dobra nowina jest bardzo głęboka. Pan nie przestaje szukać swego ludu nawet po zdradzie. Oczyszcza pamięć. Oczyszcza mowę. Odbudowuje przymierze od środka.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV: dobry wieczór, Castel Gandolfo!

2026-07-05 19:50

[ TEMATY ]

burza

Leon XIV

Vatican Media

Ojciec Święty jest już w letniej rezydencji papieskiej w Castel Gandolfo. Jak wyznał po przyjeździe, spędzi najbliższe tygodnie na odpoczynku, modlitwie, lekturze i „odrobinie sportu”.

Po przyjeździe do podrzymskiego miasteczka, Papież pozdrowił mieszkańców: „Dobry wieczór, Castel Gandolfo! – powiedział. – Dziękuję, bardzo się cieszę, że jestem tu wśród was i że będę mógł spędzić najbliższe tygodnie na odpoczynku, modlitwie, czytaniu i – miejmy nadzieję – odrobinie sportu tutaj, w Castel Gandolfo! Takie spotkanie to zawsze ważna chwila”.
CZYTAJ DALEJ

Ostatnie pożegnanie ks. Piotra Frankowskiego

2026-07-06 18:00

Magdalena Lewandowska

Uroczystościom pogrzebowym przewodniczył bp Jacek Kiciński.

Uroczystościom pogrzebowym przewodniczył bp Jacek Kiciński.

W parafii Świętej Rodziny we Wrocławiu odbył się pogrzeb ks. Piotra Frankowskiego.

Kapłan zmarł w wieku 59 lat, w 35. roku kapłaństwa. Był wikariuszem m.in. w parafii św. Andrzeja Boboli w Miliczu, we wrocławskiej parafii św. Maksymiliana Marii Kolbego oraz w parafii pw. Macierzyństwa NMP we Wrocławiu – Pilczycach. Był także proboszczem w parafii Podwyższenia Krzyża Świętego w Rościsławicach i w parafii św. Wojciecha Biskupa i Męczennika w Domasławiu. Z powodów zdrowotnych od 2013 roku przebywał w Domu Księży Emerytów. Przez lata swojej posługi kapłańskiej dał się poznać przede wszystkim jako oddany duszpasterz osób niepełnosprawnych.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję