Reklama

Niedziela Kielecka

Gospodarują

2020-06-22 08:38

[ TEMATY ]

cystersi

Jędrzejów

diecezja kielecka

TD

Od setek lat, odkąd przybyli do Polski – cystersi zakładają i uprawiają ogrody, prowadzą gospodarstwa rolne. Tak jest w najstarszym opactwie w Polsce, czyli w archiopactwie w Jędrzejowie.

Bilans na dzisiaj to: 15 hektarów z parkiem, 30 świń, kurnik pełen domowego ptactwa, dziesiątki kłapouchych królików, 3 byczki. Za tę część gospodarstwa odpowiada brat Bazyli. – Wychowałem się na wsi, znam i lubię tę pracę – mówi. Zwierzęta żyją na swobodzie i w zgodzie. Króliki swobodnie śmigają między młodymi drzewkami. Sadem zajmuje się ojciec Tomasz, ojciec Jan obsadził pole kapusty, ojciec Marek dba o park. Gospodarstwo zaspokaja potrzeby wspólnoty, a ojcowie chętnie też dzielą się tym, co mają.

Mottem życia cystersów pozostaje zawołanie „Módl się i pracuj!”, a od utworzenia wspólnoty w 1098 r. przez świętego Roberta, naczelnym zadaniem mnichów – obok apostolstwa i ewangelizacji, pozostaje szerzenie kultury agrarnej. A ponadto? Sprawują liturgię, katechizują, ewangelizują. W sanktuarium bł. Kadłubka, który w Jędrzejowie spędził ostanie lata życia i które być może zostanie wkrótce Pomnikiem Historii, realizuje się mnóstwo prac remontowo – renowacyjnych.

Reklama

„Mimo trudnego czasu, staramy się własnymi siłami i przy pomocy własnych rąk, kontynuować dzieło renowacji i porządkowania klasztornego terenu” – piszą ojcowie na stronie internetowej klasztoru. Trwa budowa chodnika przy odnowionej elewacji klasztoru oraz przy wymienionym w ubiegłym roku ogrodzeniu w bezpośrednim sąsiedztwie kościoła klasztornego. Przy budowie chodnika pracują wszyscy bracia pod okiem o. Edwarda.

Usunięto tuje od strony północnej, odsłaniając w ten sposób zrealizowany 300 lat temu przez opata Wojciecha Ziemnickiego program przebudowy kościoła, zakładający ekspozycję dwóch kaplic i sztucznej fasady widocznej od strony odrestaurowanej bramy z trzema monumentalnymi figurami świętych. Pod nadzorem ojca Opata trwa wywożenie gruzu, nagromadzonego latami w różnych miejscach cysterskiego kompleksu klasztornego.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jędrzejowskie opactwo wkrótce „Pomnikiem Historii” i bazyliką mniejszą

[ TEMATY ]

cystersi

Jędrzejów

diecezja kielecka

TD

Unikatowe jędrzejowskie organy

Archiopactwo Cystersów w Jędrzejowie ubiega się o wpisanie obiektów kościelno-klasztornych na prestiżową listę „Pomników Historii” oraz o nadanie kościołowi tytułu bazyliki mniejszej.

Wniosek w sprawie „Pomnika Historii” obecnie jest konsultowany przez Świętokrzyskiego Konserwatora Zabytów. Został już sprawdzony pod względem merytorycznym, a obecnie w gronie naukowców trwają dyskusje m.in. o tym, jaki teren powinien zostać objęty ochroną i statusem przyszłego „Pomnika”.

Status „Pomnika Historii” stwarza szereg możliwości. Z jednej strony jest o miejsce na prestiżowej liście zabytków, a z drugiej strony podstawa dokumentacyjna do pozyskiwania dotacji finansowych. Zabytki z lity „Pomników Historii” są otaczane szczególną pieką przez państwo.

Z kolei aby uzyskać tytuł bazyliki mniejszej cystersi muszą przygotować stosowaną dokumentację, która za pośrednictwem Episkopatu Polski będzie przedłożona stosownym gremiom w Stolicy Apostolskiej. Trzeba do niego dołączyć profesjonalną dokumentację fotograficzną.

Historia archiopactwa cystersów w Jędrzejowie sięga XII wieku. W latach 1140–1149 Janik z rodu Gryfitów, arcybiskup gnieźnieński, wraz ze swoim bratem Klemensem ufundowali w Brzeźnicy (Jędrzejowie) kościół i klasztor. Ojcowie przybyli tu z burgundzkiego opactwa Morimond. Po okresie chwilowej stagnacji w XVI w., po 1580 r. opactwo jędrzejowskie na nowo odzyskało swoje znaczenie i funkcjonowało nieprzerwanie do czasów rozbiorów. Cystersi podtrzymywali tradycje muzyczne, a obok własnego studium filozoficzno-teologicznego prowadzili szkołę podstawową i podwydziałową. W okresie Księstwa Warszawskiego jędrzejowski klasztor objęty był wzmożonym nadzorem.

W 1819 r. car Aleksander I dokonał kasaty opactwa cystersów, ale zakonnicy dotrwali tutaj do 1855 r., gdy zmarł ostatni cysters. W latach 1856–70 obiekt pocysterski znalazł się w rękach ojców reformatów. Bp Augustyn Łosiński w 1913 r. erygował diecezjalną parafię pw. bł. W. Kadłubka przy kościele pocysterskim, wydzieloną z parafii Świętej Trójcy. Cystersi wrócili do Jędrzejowa w 1945 r.

Kościół jest późnoromański w zrębie, z przekształceniami gotyckimi i barokowymi. W zachodnim murze fragment pozostałości świątyni romańskiej sprzed 1140 r. Do kościoła przylega klasztor (najstarsze jego skrzydło wybudowano w I połowie XIII w.), przebudowywany wraz z kościołem. Cennym zabytkiem są m.in. unikatowe w skali europejskiej, doskonale zachowane organy z połowy XVIII wieku.

CZYTAJ DALEJ

Benedykt XVI: małżeństwa homoseksualne i aborcja to znaki Antychrysta

[ TEMATY ]

Benedykt XVI

Grzegorz Gałązka

Homoseksualne małżeństwa i aborcja na świecie to znak "duchowej siły Antychrysta" - to słowa emerytowanego papieża Benedykta XVI przytoczone w jego nowej biografii napisanej przez niemieckiego dziennikarza i jego literackiego współpracownika Petera Seewalda.

Obszerny tom z wypowiedziami Benedykta XVI ukaże się w Niemczech w poniedziałek, a w innych krajach - w kolejnych miesiącach. Papież Ratzinger otrzymał tom biografii pod tytułem "Życie" w dniu swych 93. urodzin 16 kwietnia.

Słowa emerytowanego papieża przytoczył konserwatywny amerykański portal Life Site News, a za nim w niedzielę włoski dziennik "La Repubblica", który kolejną wypowiedź nazwał "powrotem Ratzingera".

W rozmowie z Seewaldem powiedział on: "Sto lat temu każdy uznałby za absurd rozmowę o małżeństwie homoseksualnym".

"Dzisiaj ten, kto mu się sprzeciwia jest ekskomunikowany ze społeczeństwa" - stwierdził Benedykt XVI. To samo - dodał - odnosi się do "aborcji i tworzenia istot ludzkich w laboratorium".

"Współczesne społeczeństwo jest w trakcie formułowania antychrześcijańskiego credo, a jeśli ktoś się mu sprzeciwia, jest karany przez społeczeństwo ekskomuniką" - oświadczył Benedykt XVI. (PAP)

sw/ mars/

CZYTAJ DALEJ

Uratowali dla przyszłych pokoleń

2020-07-06 23:10

Łukasz Michalak

Tkaniny zdobiące ściany kapitularza Krakowskiej Kapituły Katedralnej odzyskały pierwotne piękno! Realizatorem projektu UPJPII. 6 VII 2020

6 lipca 20202 r.  - ten dzień trzeba zapamiętać! Nastąpił finalny odbiór trwających trzy lata prac konserwatorskich, których zadaniem było uratowanie przed całkowitą degradacją obić ściennych reprezentacyjnego pomieszczenia w katedrze na Wawelu.

Próby ratowania zabytkowych tkanin przez lata nie przynosiły większego efektu. Dopiero otwarty trzy lata temu projekt dał szansę zachowania obiektu. Dzięki finansom Unii Europejskiej, wkładowi Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie, który stał się jego beneficjentem oraz pomocy Społecznego Komitetu Odnowy Zabytków Krakowa dziś można mówić o wielkim sukcesie!

Nad realizacją projektu czuwała dr Natalia Krupa z Wydziału Historii i Dziedzictwa Kulturowego UPJPII, pracę specjalistów z Krakowa, Warszawy, Wrocławia organizowała Sabina Szkodlarska, nadzorem konserwatorskim zamierzenie ze strony UPJPII objęła Anna Drzewiecka.

Już na pierwszym etapie prac – badań od strony historycznej spotkano się z wielkim zaskoczeniem. Obicia ścian okazały się historycznie starsze niż uprzednio przypuszczano. Datowano je bliżej XVIII wieku, a pochodzenia upatrywano na Bliskim Wschodzie. Zespół Archiwum Krakowskiej Kapituły Katedralnej podjął się zrekonstruowania historii pomieszczenia i tkanin. Kompozycja wzorów, naleciałości stylowe, naśladownictwo układów kompozycyjnych pochodzących z okresu renesansu z II poł. XVI wieku pozwoliły określić wiek tkanin na początek XVII stulecia. Prace badawcze ukazały też, że jest to dzieło włoskie, weneckie. Trudno jednak je z jakimikolwiek porównać, takie same nie są znane!

- To, że pochodzą z takiego źródła nałożyło na konserwatorki tkanin jeszcze większe zobowiązanie – mówi ks. prof. dr hab. Jacek Urban, dziekan Krakowskiej Kapituły Katedralnej – dzięki melanżowi zainteresowanych tym pomieszczeniem stron (UE, UPJPII, SKOZK) udało się ten cały proces przeprowadzić… To pomieszczenie jest używane zgodnie z jego założeniem najwyżej kilkanaście razy w roku. Tu spotyka się kapituła, udostępniane jest w celach badawczych studentom polskim i zagranicznym, ks. proboszcz spotyka się tu z pracownikami katedry. Na co dzień bywają tu jedynie pracownicy Archiwum…

Od dłuższego czasu miejsce jedwabnych, zdobnych, zabytkowych obić zastępował współczesny len. Trzy lata pracy to także przeanalizowanie remontów kapitularza na przestrzeni lat czemu służyła także istniejąca dokumentacja fotograficzna, świadcząca, podobnie jak analiza ścian pod tkaninami, o wielu remontach, przebudowaniach, choćby zmianach ogrzewania, które nie służyły tkaninom obiciowym.

- Ukazały nam się prace konserwatorskie niestety o różnym stopniu profesjonalizmu, wtedy dopiero mogliśmy zaobserwować stopień zniszczeń faktyczny. Pod odjęciu dawnych napraw, cerowań, przeszyć okazało się, że obiekt jest w 80% stopniach zniszczony, z ubytkami całkowitymi, ze zniszczonymi osłonami, z wykruszonymi fragmentami wątków. Musieliśmy podjąć decyzję jak ten program naprawczy poprowadzić, by tkaniny mogły wrócić na ściany. Zadecydowaliśmy później, by przy instalowaniu tych tkanin były one od siebie niezależne, jako układane panele, a każdy wykonany na osobnym krośnie. Tym samym pozyskaliśmy efekt na kształt ekspozycji muzealnej. To daje też możliwość zareagowania w każdej chwili, gdyby z czasem cokolwiek mogło się przydarzyć jakiemuś fragmentowi obić - mówi dr Natalia Krupa, kierownik projektu.

Konserwatorki intensywnie pracowały dwa lata.

- Taki fragmencik, ot 10 centymetrów – pokazuje Sabina Szkodlarska – to parę dni pracy, niezwykle precyzyjnej. Podziwiam cierpliwość, wytrwałość konserwatorek. Większość odbywała się w Pracowni Konserwacji Tkanin Zabytkowych UPJPII, pozostałe panie pracowały w swoich pracowniach. One pracowali nad jedną sprawą w wielu miejscach. Podziwiam.

W pracowni UPJPII przeprowadzane były badania techniki wykonania i technologii.

- W pracowni na UPJPII dysponujemy bardzo nowoczesnym sprzętem – mówi dr Natalia Krupa - m.in. zautomatyzowanym mikroskopem cyfrowym z oprogramowaniem 3D, co bardzo dokładnie pozwoliło zdiagnozować stan zachowania tkanin, a przy usuwaniu każdej z warstw aparat cyfrowy na sliderze nad stanowiskiem pracy konserwatorów pozwalał na rejestrowanie wszystkich elementów prac w czasie.

- Mimo tak ogromnych zniszczeń chcieliśmy by była to jednak konserwacja a nie retusz estetyczny. Jestem pełna podziwu dla pań, które się tym zajmowały, bo to ogromna praca…a efekt jest fantastyczny. Tkaniny są dobrze zabezpieczone, należy teraz, co jest sprawą kluczową, ochrona tego wnętrza, by zapewnić stabilne warunki mikroklimatyczne, jest to w trakcie badań - podkreśla Anna Drzewiecka.

- My od dziesiątków lat jesteśmy przekonani, że tu jest mikroklimat, dlatego, że tu znakomicie się zachowują zarówno skóra, pergamin, papier, klisza fotograficzna. A przecież każde z nich potrzebuje innych warunków. Dlatego tu wykonaliśmy jakiś czas temu szafy na te archiwalia, które nie czują się dobrze w innych pomieszczeniach Archiwum. W tym wyjątkowym miejscu, będąc obok siebie, nic złego im się nie dzieje - dodaje ks. prof. Jacek Urban, przekonany, że dziś jest prawdziwie wielki dzień.

Część historii udało się przebadać, przywrócić jej świetność, uratować dla przyszłych pokoleń.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję