Reklama

Nie wstydźmy się łez...

Śmierć jest naturalnym kresem życia: „Wszystko, co naprawdę żyje, musi umrzeć - popatrz na kwiaty - tylko sztuczne nie umierają” (A. de Mello). Ale też śmierć nie jest końcem - jest przejściem do nowego, lepszego życia. Dlaczego się wobec tego jej boimy?

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Nie każdy lekarz w swojej pracy zawodowej spotyka się często ze śmiercią. Ja tak, pracowałam bowiem jako anestezjolog na oddziale intensywnej terapii. Były to na ogół śmierci bardzo dramatyczne - ludzie będący ofiarami wypadków, ciężkich chorób, a też chorzy, u których do zgonów dochodziło nagle, np. w przebiegu zawału serca, gdy akcja reanimacyjna nie przynosiła efektu. Podejmowano dramatyczne nieraz wysiłki, by chorego uratować - i gdy kończyło się to niepowodzeniem, my, lekarze, mieliśmy poczucie klęski, a rodziny zwykle przeżywały szok, nieraz miały pretensje do służby zdrowia… Byli też chorzy, u których udawało się np. przywrócić akcję serca, ale nie odzyskiwali świadomości - i leżeli na oddziale intensywnej terapii tygodniami lub nawet miesiącami. Ale cierpienie rodzin było zwykle przeogromne, a my, lekarze i pielęgniarki mieliśmy czasem poczucie winy, że nie pozwalamy tym ludziom spokojnie odejść. I były śmierci na innych oddziałach szpitalnych, gdy do chorych umierających na nieuleczalne choroby wzywano anestezjologa, by „jeszcze coś zrobić”. Był ruch, zamieszanie, zastrzyki, kroplówki, czasem bezsensowna reanimacja - a rodzinę, jeśli była obecna, wypraszano z sali chorych. Czasem wzywano księdza - ale odbierałam to jako rytuał, a nie mistykę…
W latach 80. zetknęłam się z ruchem hospicyjnym. Tu się nauczyłam, że jeśli nie możemy chorego wyleczyć ani przedłużyć mu życia dobrej jakości - mamy pozwolić na naturalną śmierć. Że zamiast medycznych działań przy umieraniu - potrzebna jest obecność bliskich, spokój, zapewnienie intymności, wsparcie duchowe, modlitwa. Że śmierć może być misterium. Że umierających trzeba słuchać, bo mają nam ważne rzeczy do przekazania. Że trudno się umiera, gdy się komuś nie przebaczyło lub nam nie przebaczono. Że o śmierci można rozmawiać, że można się do niej przygotować. Że bardzo ważne jest wsparcie dla rodziny chorego, bo to jej trudniej od chorego zaakceptować odchodzenie. Że możemy niwelować cierpienia chorego nie znosząc jego świadomości. I że nie wystarczy tu intuicja i wrażliwość - tego można i trzeba się uczyć. - Dlatego zrobiłam specjalizację z medycyny paliatywnej. Uświadomiłam sobie na nowo starą prawdę, że śmierć jest naturalnym kresem życia: „Wszystko, co naprawdę żyje, musi umrzeć - popatrz na kwiaty - tylko sztuczne nie umierają” (A. de Mello). Ale też, że śmierć nie jest końcem - jest przejściem do nowego, lepszego życia. Dlaczego się wobec tego jej boimy? - bo oznacza rozstanie z tym, co tu na ziemi kochamy, boimy się związanego z nią cierpienia, jest jednak - przejściem w nieznane… A może bardziej wierzymy w Boga sprawiedliwego sędziego niż kochającego Ojca - i dlatego nie tęsknimy do spotkania z nim twarzą w twarz?
O śmierci nie umiemy rozmawiać: w naszych rodzinach, wśród znajomych, ale też nie mają tej umiejętności lekarze. Fundacja Hospicyjna pod kierownictwem ks. Piotra Krakowiaka, krajowego duszpasterza hospicjów, zorganizowała akcję „Umierać po ludzku”. O śmierci - jej wymiarze egzystencjalnym, przygotowaniu do niej, przeżywaniu żałoby, o tym jak możemy pomoc umierającym włączając się w wolontariat hospicyjny - mówią radio, telewizja, piszą gazety. W ramach tej akcji organizowane są też specjalne warsztaty, jak rozmawiać o śmierci dla studentów medycyny (we Wrocławiu odbyły się 16 października).
Zdaję sobie sprawę, że mimo tych wysiłków „oswajania” śmierci, pozostanie ona czymś budzącym lęk, ból, bo zawsze przychodzi za wcześnie, bo nigdy nie jesteśmy na nią przygotowani. A dla pozostających tu na ziemi - nawet przy głębokim przekonaniu, że naszym bliskim jest „po drugiej stronie” lepiej, że osiągnęli szczęśliwość, której nie potrafimy sobie wyobrazić - zostaje ból, tęsknota - ale nie powinna to być rozpacz. Przejmująco opisał to kard. Stanisław Dziwisz, gdy na pytanie dziennikarza, co czuł, nakrywając chustą twarz zmarłego Jana Pawła II, odpowiedział: „To było dla mnie wstrząsające doświadczenie. Nie mogę go zapomnieć. Zakrywałem twarz, w którą byłem wpatrzony przez tyle lat. Jakby coś nieuchronnie się skończyło, skazane było na zapomnienie. Ja wiem, że czytane w tym momencie teksty liturgiczne mówią o czymś zupełnie innym. Ale tak po ludzku, wszystko było we mnie bólem”.
Nie wstydźmy się łez po naszych bliskich zmarłych...

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2008-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nuncjusz apostolski o pierwszej wizycie przyszłego Piusa XI na Jasnej Górze

2026-08-21 11:36

[ TEMATY ]

Jasna Góra

Pius XI

Nuncjusz Apostolski

Vatican Media

Achille Ratti został wybrany na papieża 6 lutego 1922, krótko po powrocie z Polski

Achille Ratti został wybrany na papieża 6 lutego 1922, krótko po powrocie z Polski

W lipcu 1918 r. przyszły Pius XI podczas swojej pierwszej podróży poza Warszawę postanowił odwiedzić sanktuarium Królowej Polski w Częstochowie.

Kiedy Achille Ratti przybył do Warszawy 29 maja 1918 r., Polska nie była jeszcze niepodległym państwem. Kraj był wciąż podzielony i znajdował się pod kontrolą okupacyjnych władz wojskowych. Papież Benedykt XV wysłał ks. prał. Rattiego jako wizytatora apostolskiego, aby bezpośrednio poznał sytuację Kościoła i ludności katolickiej oraz reprezentował wobec narodu polskiego troskę Stolicy Apostolskiej.
CZYTAJ DALEJ

Wspomnienie Najświętszej Maryi Panny Królowej

[ TEMATY ]

Matka Boża

Adobe Stock

Wspomnienie Maryi Królowej zostało wprowadzone do kalendarza liturgicznego przez papieża Piusa XII encykliką Ad caeli Reginam (Do Królowej niebios), wydaną 11 października 1954 r., w setną rocznicę ogłoszenia dogmatu o Niepokalanym Poczęciu Maryi.

Już w czasie Soboru Watykańskiego I w roku 1869 biskupi francuscy i hiszpańscy prosili o to święto. Pierwszy Krajowy Kongres Maryjny w Lyonie (1900) prośbę tę ponowił. Uczyniły to również międzynarodowe kongresy maryjne odbyte we Fryburgu (1902) i w Einsiedeln (1904). Od roku 1923 wyłonił się specjalny ruch pro regalitate Mariæ. Początkowo wspomnienie Maryi Królowej obchodzone było w dniu 31 maja, ale w wyniku posoborowej reformy kalendarza liturgicznego przesunięto je na oktawę uroczystości Wniebowzięcia Maryi - 22 sierpnia. To właśnie wydarzenie ukoronowania Maryi wspominamy w piątej tajemnicy chwalebnej różańca.
CZYTAJ DALEJ

Znamy program papieskiej wizyty w San Marino i Rimini godzina po godzinie

2026-08-22 09:30

[ TEMATY ]

program

Rimini

San Marino

papieskiej wizyty

godzina po godzinie

Vatican Media

Papież Leon XIV uda się w sobotę do San Marino i Rimini

Papież Leon XIV uda się w sobotę do San Marino i Rimini

Dziś Leon XIV odwiedzi Republikę San Marino, gdzie spotka się z władzami w Palazzo Pubblico. Będzie przewodniczył adoracji eucharystycznej w bazylice św. Maryna. W Rimini natomist weźmie udział w Meetingu Przyjaźni Między Narodami (transmisja na Vatican News o godz. 15.30) , a następnie spotka się z chorymi, osobami z niepełnosprawnościami oraz ubogimi objętymi pomocą Caritas. Na zakończenie odprawi Mszę św. Zapraszamy do śledzenia transmisji w mediach watykańskich.

Bogata w wydarzenia będzie jednodniowa wizyta duszpasterska, którą Leon XIV odbędzie dziś w Republice San Marino i w ramach Meetingu w Rimini – międzynarodowego spotkania kulturalno-społecznego organizowanego przez środowisko Comunione e Liberazione.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję