Reklama

Letnie powroty do Taizé

Marta ma 21 lat. Od kilku lat jej wakacje wyglądają podobnie. W pewnym momencie pakuje plecak i rusza w drogę do maleńkiej francuskiej wioski. Po co? Żeby na nowo odkryć swoją wiarę

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Taizé leży w południowo-centralnej części Francji, w Burgundii. Liczy nieco ponad 100 mieszkańców. Ta urokliwa wioska przyciąga rokrocznie tysiące chrześcijan z różnych zakątków. A wszystko dlatego, że 68 lat temu pewien chorowity Szwajcar postanowił się tu osiedlić i żyć Ewangelią.

Wspólnota Taizé

Reklama

W ten sposób zaczyna się historia znanej dziś na całym świecie Wspólnoty nieżyjącego już brata Rogera. Wspólnoty ekumenicznej, dla której najistotniejsze są dwie rzeczy: dobroć serca i prostota. Dziś liczy ona ponad 100 braci z 30 krajów. Zarówno ewangelików, jak i katolików. W świecie podzielonych chrześcijan są oni znakiem pojednania i pokoju. Żyjąc z własnej pracy, nie przyjmują żadnych darowizn. Tym, co przyjmują, jest Boża miłość, którą starają się żyć. Przed laty brat Roger, pisząc regułę Wspólnoty, wytyczył im drogę. To droga zaufania, którą bracia szerzą na całym świecie.
Dzieło Wspólnoty z Taizé to także coroczne Europejskie Spotkania Młodych. Na przełomie starego i nowego roku organizowane są, za każdym razem w innym kraju, modlitewne spotkania ekumeniczne, nazywane Pielgrzymką Pokoju przez Ziemię. To nie jedyna inicjatywa braci. Część z nich udaje się do odległych zakątków Afryki, Azji i Ameryki Łacińskiej. Tworzą tam tzw. fraternie, żyjąc wśród najuboższych jako świadkowie pokoju. Dzielą warunki życia z ludźmi, z którymi mieszkają na co dzień i starają się dawać świadectwo miłości najbiedniejszym, dzieciom ulicy, więźniom, umierającym, ludziom doświadczającym tragedii osobistych, porzuconym.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Tydzień dla ducha

Reklama

Taizé od początku było otwarte dla przybyszów. Najpierw schronienie znajdowali tu uchodźcy wojenni, sieroty, potrzebujący; z czasem zaczęli zaglądać liczni pielgrzymi. Miejsce przepełnione ciszą, modlitwą i otwarciem na innych stało się atrakcyjną odpowiedzią dla wszystkich szukających wytchnienia w pędzącym świecie.
W ciągu całego roku można przyjechać do Taizé na tygodniowe rekolekcje, trwające od niedzieli do niedzieli i wejść w rytm życia braci. A jest to rytm bardzo prosty. Uczestnicy rekolekcji biorą udział trzy razy dziennie w modlitwie: rano, w południe i wieczór, uczestniczą w spotkaniach z osobami z innych krajów, wspólnych posiłkach. W małych grupkach wymieniają się swym doświadczeniem oraz pomagają w różnych pracach praktycznych, związanych z organizacją wspólnego życia. Każdego dnia bracia Wspólnoty przygotowują wprowadzenia biblijne, po których jest czas ciszy oraz dzielenie się w grupach. Po południu odbywają się warsztaty, które pomagają umocnić więzi łączące wiarę z codziennym życiem w takich sferach jak praca, kwestie społeczne, sztuka i kultura, poszukiwanie pokoju na świecie.
Dla wielu rekolekcje to czas nowego spojrzenia na swoją wiarę, budowa osobistej relacji z Bogiem. - W Taizé na nowo odkrywam i pogłębiam swoją wiarę. Dzięki rozmowom z innymi ludźmi patrzę na wiele problemów z innej strony, giną moje wątpliwości dotyczące sensu wiary - mówi 20-letnia Asia.
Cisza, śpiewane proste kanony tworzą niepowtarzalny klimat, który pomaga w skupieniu. Prowadzi do wsłuchania się w to, co Bóg chce powiedzieć.
- W tym sposobie modlitwy odnalazłem głębszy wymiar. On spełnia moje duchowe potrzeby - potwierdza Karol. - Wyjazd do Taizé to takie ładowanie baterii na cały rok. To wyciszenie, ale też możliwość poznania i porozmawiania z różnymi ludźmi. To czas, żeby zwolnić tempo, zatrzymać się i psychicznie odpocząć.

Wskazówki

W spotkaniach biorą udział głównie ludzie młodzi, ale organizowane są również rekolekcje dla dorosłych i dla rodziców z dziećmi. Żeby wziąć w nich udział, należy zgłosić wcześniej - drogą internetową - chęć uczestnictwa i poczekać na potwierdzenie. Zdarza się, że chętnych jest tak wielu, że bracia nie są w stanie przyjąć w danym tygodniu wszystkich. Istnieje także możliwość dłuższego, tygodniowego lub weekendowego trwania w ciszy dla tych, którzy tego potrzebują.
Do Taizé należy zabrać Biblię oraz List na rok 2008, opublikowany w Genewie. Można go przeczytać i pobrać na stronie www.taize.fr/pl. Ci, którzy grają, mogą wziąć instrumenty dęte, wiolonczelę lub gitarę klasyczną. Każdy, kto może, powinien wziąć namiot, śpiwór i karimatę. Osoby bez swojego namiotu są zakwaterowane w kilkuosobowych sypialniach lub dzielą miejsce w innych namiotach. Należy zaopatrzyć się też w ubezpieczenie ważne w Unii Europejskiej, które zapewnia zwrot kosztów na wypadek choroby. Udział w kosztach na miejscu obejmuje zakwaterowanie i pełne wyżywienie, a także inne wydatki związane z organizacją spotkań. Proponowana zapłata nie jest taka sama dla wszystkich, ponieważ uwzględnia możliwości każdego i sytuację poszczególnych krajów. Polacy płacą od 3,50-6 euro za dzień (osoby poniżej 30. roku życia) i 5,50-10,00 euro z własnym namiotem lub przyczepą kempingową; 7,00 -14,00 euro zakwaterowanie przydzielane na miejscu (osoby powyżej 30. roku życia). Każdy sam może zdecydować, jaką sumę, mieszczącą się w proponowanym przedziale, jest w stanie złożyć. Podczas tegorocznych wakacji, prócz wyjazdów indywidualnych, zorganizowano we Wrocławiu dwie grupy. Pierwsza już wyruszyła, druga wyjeżdża 16 sierpnia, a jej powrót zaplanowano na 25 sierpnia. Więcej informacji na stronie www.taize.com.pl

* * *

Ania Rak:
Z czasów podstawówki pamiętam telewizyjne relacje z noworocznych spotkań Taizé i to, że tysiące młodych ludzi siedzą tak po prostu na podłodze, palą świeczki i śpiewają. Ten widok bardzo mi się spodobał. Pomyślałam, że chciałabym tak razem z nimi siedzieć. Podczas studiów znalazłam się w DA Maciejówka, gdzie co środę odbywają się modlitwy
Tazié i wybrałam tę drogę. Okazało się że medytacyjna modlitwa, piękne, krótkie kanony śpiewne na głosy z akompaniamentem gitary, chwile ciszy, w których można zajrzeć głęboko w swoje serce, to jest coś dla mnie.
W samym Taizé ujęło mnie to, że na wszystko jest tam czas. Modlitwa, praca, chwile dla siebie, wspólne posiłki, spotkania z ludźmi... Życie tam jest bardzo proste. Okazuje się, że jest możliwe funkcjonowanie bez telefonu, radia, komputera i ciągłej gonitwy. Dzień jest poukładany, a fundamentem każdego dnia jest modlitwa. Żyje się tam spokojnie. Można złapać oddech, zastanowić się nad życiem, odkryć Boga. W Taizé zaczęłam się uczyć żyć zaufaniem.

* * *

„Papież, tak jak wy, pielgrzymi i przyjaciele Wspólnoty, przybył tu na chwilę, ale do Taizé przybywa się jak do źródła. Wędrowiec zatrzymuje się, zaspakaja pragnienie i rusza w dalszą drogę. Wiecie, że bracia nie chcą was zatrzymać. Chcą w modlitwie i ciszy pozwolić wam pić wodę żywą(…), byście mogli później wyruszyć i świadczyć o Jego miłości”
Jan Paweł II

2008-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Łaska jest szeroka, ale nie jest automatyczna - trzeba ją przyjąć całym życiem

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Agata Kowalska

Odnowa, którą zapowiada Ezechiel, ma zdumiewające uzasadnienie: „nie z waszego powodu to czynię, domu Izraela, ale dla świętego imienia mojego” (36,22). Klęska i wygnanie ludu stały się wśród narodów bluźnierstwem - mówiono: „to jest lud Pana, a musieli opuścić Jego ziemię” - jak gdyby Bóg Izraela okazał się bezsilny. Pan działa więc, by uświęcić swoje imię na oczach narodów; powrót z rozproszenia jest wydarzeniem teologicznym, zanim stanie się politycznym. Sercem wyroczni jest anatomia nawrócenia, którego człowiek sam nie potrafi dokonać. „Pokropię was czystą wodą” - obraz zaczerpnięty z rytuałów oczyszczenia Tory (por. Lb 19) - usuwa nieczystość i bożki. Potem następuje operacja głębsza: „dam wam serce nowe i ducha nowego tchnę do waszego wnętrza, odbiorę wam serce kamienne, a dam wam serce z ciała”. Warto zauważyć rozwój wewnątrz samej księgi: wcześniej Ezechiel wzywał - „uczyńcie sobie nowe serce i nowego ducha” (18,31); teraz Bóg bierze na siebie to, czego wezwanie nie zdołało sprawić. Zbiega się to z Jeremiaszową obietnicą Prawa wypisanego na sercach (Jr 31,33): oba głosy wygnania wiedzą już, że przymierze przetrwa tylko wtedy, gdy posłuszeństwo stanie się darem, nie samą powinnością. Zwieńczeniem jest zdanie: „Ducha mojego chcę tchnąć w was” - nie tylko nowego ducha ludzkiego, lecz Ducha samego Boga, który sprawi postępowanie według przykazań. Kościół czyta tę wyrocznię w Wigilię Paschalną, tuż przed liturgią chrzcielną - woda, nowe serce i Duch znalazły tam swoje wypełnienie. Formuła przymierza domyka całość: „będziecie moim ludem, a Ja będę waszym Bogiem” - odnowiony człowiek jest zdolny do wierności, ponieważ wierność została mu najpierw darowana.
CZYTAJ DALEJ

Portal wpolityce.pl: Msza Święta wyrzucona z gdańskich obchodów 1 września!

2026-08-20 07:24

[ TEMATY ]

Gdańsk

II wojna światowa

Joanna Popławska/Niedziela

W programie tegorocznych obchodów 1 września pod pomnikiem Obrońców Poczty Polskiej w Gdańsku zabrakło uroczystej Mszy Świętej, która przez lata była częścią rocznicowych uroczystości - informuje portal wpolityce.pl.

Ratujmy mszę i Polskę… Pod pomnikiem Obrońców Poczty Polskiej w Gdańsku w dniu 1 września każdego roku tradycją stała się uroczysta msza św. w intencji pomordowanych polskich pocztowców. Tradycyjnie za te uroczystości była odpowiedzialna dyrekcja Poczty Polskiej. Od kilku lat tę rolę przejęło Miasto Gdańsk. Tymczasem kilka dni temu odpowiedzialny za to wydarzenie od strony sakralnej proboszcz parafii św. Brygidy ks. Ludwik Kowalski otrzymał telefon z sekretariatu prezydent Gdańska, że tym razem mszy świętej ma nie być…? - pyta w mediach społecznościowych dziennikarz Mariusz Popielarz.
CZYTAJ DALEJ

Gwatemala: Miss Universe 2025 ofiarowała Bogu swą koronę

2026-08-20 17:22

[ TEMATY ]

Bóg

Gwatemala

Miss Univers 2025

wikipedia/GrandTV

Fatima Bosch - Miss Universe 2025

Fatima Bosch - Miss Universe 2025

Meksykanka Fátima Bosch, zdobywczyni tytułu Miss Univers 2025, podczas swej wizyty w Gwatemali publicznie uczyniła gest ofiarowania swej korony Bogu. Doszło do tego w stołecznym kościele Matki Bożej Miłosierdzia.

Wizyta w kościele figurowała w oficjalnym programie pobytu Bosch w Ciudad de Guatemala obok spotkania z wiceprezydentką Karin Herrerą czy odwiedzinami w Villa de las Niñas - instytucji prowadzonej przez Siostry Maryi, która zapewnia schronienie dziewczętom z ubogich środowisk. Jednak zdjęcia opublikowane po pobycie w świątyni nadały mu zupełnie inne znaczenie. Fátima Bosch ofiarowała Bogu swoją koronę w geście wdzięczności, przemieniając na chwilę jeden z najbardziej widocznych atrybutów zdobytego tytułu w znak dziękczynienia.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję