Reklama

W obronie Krzyża

„Uniwersalny charakter znaku krzyża potwierdza wszechstronne jego zastosowanie jako znaku najwyższej miłości i poświęcenia we wszelkich dziedzinach życia ludzkiego”

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Uczniowska inicjatywa

Reklama

Uczniowie kudowskiego liceum pytali społeczność szkolną o zawieszenie szczególnego symbolu chrześcijaństwa w salach szkolnych. Inicjatywa wyrosła z faktu, że w kilku salach brakowało krzyży. Dziewięćdziesiąt procent uczniów poparło inicjatywę. Zdecydowana większość. Ale jednak dziesięć procent była przeciwna! Aż dziesięć procent uczniów, którzy zgłaszają swoją przynależność do Kościoła. Poza kilkoma osobami wszyscy z tej grupy są ochrzczeni i chodzą na lekcje religii. Argumentacja jednej z przeciwniczek chodzącej do Kościoła - nie, bo nie! Inna twierdziła, że krzyż jej właściwie nie przeszkadza, mówi jednak „nie” w imieniu tych, którzy nie mają odwagi tego powiedzieć. Znalazł się i taki chrześcijanin z maturalnej klasy, dla którego krzyż jest znakiem przemocy, „bo na nim zginął człowiek”. Jakiś czas później z dwóch gabinetów zniknęły krzyże. Całą sprawą przejął się bardzo ks. Romuald Brudnowski. Postanowił zareagować. Odwiedził wielu uczniów LO - swoich parafian. Przeprowadził szereg rozmów. Postanowił odprawić nabożeństwo ekspiacyjne za brak szacunku do znaków i symboli świętych, za profanację krzyży przydrożnych i cmentarnych, za brak krzyży w katolickich domach aż do wypożyczania od sąsiadów na kolędę, za brak krzyżyków na szyjach ochrzczonych. Ks. wikariusz Andrzej Majka przeprowadził specjalną katechezę na ten temat w gimnazjum, w którym uczy. W niedzielę 20 stycznia, tj. na tydzień przed planowanym nabożeństwem, w kościołach parafii św. Bartłomieja zostało na ten temat wygłoszone specjalne kazanie. W mieście pojawiły się plakaty z zaproszeniem na ekspiację. W ostatnią niedzielę stycznia przybyło do świątyni parafialnej w Czermnej na godz. 15 przynajmniej 200 osób. Zaskoczyła swoją liczebnością młodzież. Ciekawe - głównie z gimnazjum.
Po bardzo uroczystym nabożeństwie z wykorzystaniem fragmentów liturgii wielkopiątkowej, z pasją i adoracją wielkiego krzyża, ci którym warunki pozwalały, udali się na pielgrzymkę na Kruczą Kopę (721 m n.p.m.) ze słynną pątniczą „Amboną Krzyża ”. Poszło z Darnkowa 56 osób. Warunki były bardzo trudne: z góry prawie cały czas deszcz, z dołu - błoto, lód i śliskie stare liście. Na Ambonę pielgrzymi szli w milczeniu. Przy Krzyżu jedna dziesiątka Różańca, jedna Koronki, suplikacje, błogosławieństwo i radosny powrót.

Czy potrzebna jest obrona krzyża?

Reklama

O przejawach wrogości wobec znaku krzyża w życiu publicznym naszego kraju pisał ks. Marek Jędraszewski na łamach „Przewodnika Katolickiego” (nr 34/95). Oto postawę wrogości wobec krzyża ujawniła mała grupka młodzieży ze Świdnika. Grupa stanowiąca jedynie drobny odsetek młodzieży uczęszczającej do jednej ze szkół domagała się zdjęcia krzyży ze ścian szkoły, ponieważ mogą one razić ludzi wyznających inny system wartości. Krzyż na ścianie może razić kogoś „wierzącego inaczej”. A czy pozbawienie ludzi wierzących ich ukochanego symbolu, znaku ich tożsamości, może ich nie ranić? Ks. Waldemar Kulbat w artykule opublikowanym w książce „Kościół a wyzwania demokracji”, (Warszawa 1996, ss. 148-151) tak to skomentował: „Opisane zjawisko wrogości wobec głównego znaku chrześcijaństwa prowadzi do postawienia dalszych pytań: Czy krzyż ma jedynie charakter konfesyjny, czy też jest nośnikiem wartości uniwersalnych i może być zaakceptowany w kulturze europejskiej przez wszystkich ludzi dobrej woli? Jakie są motywy uzasadniające obecność znaku krzyża w miejscach, gdzie żyją i pracują chrześcijanie? Jakie jest szersze tło walki z krzyżem w obecnych czasach? Otóż w świetle antropologii i etnografii krzyż ma charakter uniwersalny, zawiera się w nim wielkie bogactwo znaczeń. Krzyż jest drzewem życia, jest drabiną wniebowstąpienia, łączy się z nim symbolizm napoju nieśmiertelności, owocu drzewa życia lub róży zakwitającej na drzewie śmierci. Krzyż chrześcijański jest też inwersją wartości, rzymski znak hańby staje się symbolem świętym - spes unica (Gilbert Durand, «Les Structures anthropologiques de l`imaginaire», s. 379). Uniwersalny charakter znaku krzyża potwierdza wszechstronne jego zastosowanie jako znaku najwyższej miłości i poświęcenia we wszelkich dziedzinach życia ludzkiego”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Skąd bierze się agresja przeciwko krzyżowi?

Ks. Kulbat we wspomnianej książce przekonuje, że w wielu wypadkach tło tej agresji stanowi fałszywe pojmowanie pluralizmu oraz błędne rozumienie praw mniejszości. - W rzeczywistości zamiast poszanowania woli większości wprowadza się dyskryminację społeczności chrześcijańskiej w imię swobód i przywilejów wyobcowanych ze społeczności wąskich ugrupowań nihilistycznych, często o zabarwieniu dewiacyjnym. Z punktu widzenia dobra wspólnego całego społeczeństwa tego rodzaju praktyki, jak agresja wobec krzyża, podważają konsens co do podstawowych wartości budujących to społeczeństwo, określających jego tożsamość i historię, są szkodliwe i niebezpieczne. Wydaje się, że natrętne szermowanie ideą demokracji, w takich sprawach jak walka z krzyżem, stanowi w rzeczywistości przykrywkę dla faktycznej manipulacji i sterowania świadomością mas społecznych traktowanych nie jako podmioty, ale jako przedmiot, pozbawiając w ten sposób całe społeczności suwerenności w dziedzinie duchowej, co w rzeczywistości stanowi zaprzeczenie ideałów demokracji -przekonuje ks. Kulbat. - Manipulacja w dziedzinie świadomości społeczeństwa jest możliwa w naszej sytuacji dzięki zawłaszczeniu przez wąskie grupy dysponentów o lewicowo-laickiej orientacji olbrzymiej ilości mediów, przy jednoczesnym ograniczeniu stanu posiadania mediów przez środowiska chrześcijańskie. W efekcie powstaje „syndrom Panurga” opisany przez Michela Schooyansa w nawiązaniu do słynnej postaci hodowcy owiec z powieści „Rabelais”. „Syndrom Panurga” to sprowadzenie społeczeństwa poprzez manipulację do stanu zachowań charakteryzującego bezmyślne stado baranów (zjawisko instynktu stadnego). Nie zmienia wymowy tego faktu okoliczność, że dokonuje się tego rodzaju zabiegów pod hasłem uszanowania przekonań tzw. mniejszości. Mamy wtedy do czynienia z tym bardziej bolesną dyskryminacją większości przez mniejszość oraz z niszczeniem naszej religijnej, kulturowej i narodowej tożsamości. W obliczu antychrześcijańskiej manipulacji wydaje się niezbędne zdemaskowanie ideologii uzasadniającej walkę z krzyżem, z wartościami chrześcijańskimi, z moralnością chrześcijańską, z ideą „luzu” moralnego, fałszywie pojmowanej wolności. Krytykę tej antychrześcijańskiej ideologii należy przeprowadzić, oceniając ją w świetle Ewangelii. Dopiero w tym świetle uwidacznia się jej lucyferyczny, satanistyczny charakter (bunt przeciw Bogu). W przepowiadaniu chrześcijańskiego orędzia należy zwrócić uwagę na integralny wymiar ewangelizacji. Chrystus przecież przyszedł by zniszczyć dzieła diabła, stąd konfrontacja wyznawcy Chrystusa z duchem tego świata staje się nieunikniona. Bardzo poważnie należy potraktować ostrzeżenie zawarte w komentarzu redakcyjnym watykańskiego „L’Osservatore Romano”: „Za każdym razem, gdy Europa odcinała się od swych duchowych i kulturowych korzeni, zmierzała ku katastrofie... W czasie, gdy Europa wspomina wojnę, która w imię znienawidzonego znaku swastyki zabiła miliony - chce się krzyże wyrzucić ze szkół”. - Bankructwo wielkich systemów totalitarnych, które walczyły z krzyżem w imię czerwonej lub brunatnej utopii, stało się faktem. Przed społeczeństwem, które dopiero co zrzuciło ciężar zniewolenia, pojawiają się głosiciele kolejnej utopii, w imię fałszywie pojmowanej wolności chcą odrzucić krzyż i to wszystko, co ten znak wyraża. Czy jednak możliwe jest ocalenie ludzkiej godności, praw człowieka i przyszłości naszego świata bez krzyża? - pyta kapłan.

Dzielni uczniowie z Kudowy

Postawa uczniów budzi ogromny szacunek. Po pierwsze, dostrzegli potrzebę, aby w każdym gabinecie w szkole wisiał krzyż, po drugie - zapytali o zdanie społeczność szkolną i po trzecie - młodzi (głównie gimnazjaliści) uklękli do modlitwy na wezwanie kapłana, kiedy się okazało, że nie ma jednomyślności. Taka postawa przyszłej elity intelektualnej daje nadzieję na dobrą przyszłość.

2008-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Toruń: Budowa najwyższego w Europie 55-metrowego pomnika Matki Bożej coraz bliżej końca

2026-05-14 12:06

[ TEMATY ]

pomnik

Toruń

PARAFIA ŚW. WOJCIECHA B.M. W KIKOLE

Projekt budowy

Projekt budowy

Budowa najwyższego w Europie 55-metrowego pomnika Matki Bożej w Konotopiu k. Torunia (Kujawsko-Pomorskie) jest coraz bliżej końca. Będzie on poświęcony 15 sierpnia i wyższy niż pomnik Chrystusa Zbawiciela w Rio de Janeiro, a także Chrystusa Króla w Świebodzinie.

Powstający z inicjatywy milionera Romana Karkosika i jego żony monument ma już kilkadziesiąt metrów. Podczas wmurowania kamienia węgielnego wiosną ubiegłego roku Karkosikowie mówili o pomniku, jako o wotum wdzięczności. Niedaleko znajduje się sanktuarium Matki Boskiej Bolesnej, znane w tej części Polski miejsce pielgrzymkowe, także zaopiekowane od lat przez rodzinę biznesmana.
CZYTAJ DALEJ

Włochy: karmelitanka zginęła ratując współsiostry z fal morskich

2026-05-14 08:59

[ TEMATY ]

śmierć

pixabay.com

Sycylia żegna dziś 45-letnią siostrę Nadir Santos da Silvę. Utonęła ona w morzu na południu Katanii, po tym, jak ruszyła na ratunek swoim współsiostrom, które znalazły się w niebezpieczeństwie pośród fal. „Jej gest pośpieszenia z pomocą, oddaje całe jej życie, które było nieustannym darem” - powiedział arcybiskup Katanii na wieść o jej śmierci.

Według ustaleń policji, która interweniowała na miejscu, siostra Nadir Santos da Silva wraz z trzema innymi karmelitankami spacerowała w wodzie, niedaleko od brzegu. Niewidoczny uskok w piasku spowodował, że siostry, które prawdopodobnie nie umiały pływać, wpadły do głębokiej wody i zostały pokryte falami. Siostra Nadir bez wahania rzuciła się im na ratunek. Trzem siostrom pomogła wydostać się na brzeg, podczas gdy sama utonęła w wyniku wyczerpania i zachłyśnięcia się wodą morską. Jedna z uratowanych sióstr próbowała jej pomóc, wyciągając ją z wody, ale siostra Nadir była już nieprzytomna.
CZYTAJ DALEJ

Rzym: Wystawa „Uniwersytet La Sapienza i papieże”

2026-05-14 19:20

[ TEMATY ]

wystawa

Rzym

@Vatican Media

Wystawę zorganizowano z okazji wizyty i wystąpienia Leona XIV na La Sapienzy

Wystawę zorganizowano z okazji wizyty i wystąpienia Leona XIV na La Sapienzy

Z okazji dzisiejszej wizyty i wystąpienia Leona XIV na rzymskim uniwersytecie w Pałacu Rektoratu zorganizowana została wystawa dokumentująca związki papieży z uczelnią na przestrzeni wieków.

Największy obecnie uniwersytet w Europie (120 tys. studentów) i pierwszy papieski powstał w 1308 r. na podstawie bulli Bonifacego VIII pod nazwą Studium Urbis. Wystawa dokumentuje ponad siedem wieków historii uczelni. Czynna będzie do 14 lipca.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję