Mam na imię Ewa. Jestem pełną życia 19-latką. Od urodzenia choruję na ataksję-teleangiektazję, choroba ta uniemożliwia mi normalne funkcjonowanie w społeczeństwie. Stan mojego zdrowia zmusza mnie do ciągłego pobytu w domu. Uczę się w VI Liceum Ogólnokształcącym w Szczecinie, w systemie indywidualnego toku nauczania. W wolnych chwilach piszę wiersze. Poza tym, jak każdy, mam marzenia, największym z nich jest samodzielność. Nie tracę jednak wiary i nadziei, iż to marzenie stanie się rzeczywistością. „Moja i Twoja nadzieja uczyni realne marzenia”. Zapraszam do odwiedzenia mojej stronki intemetowej: www.elenczuk.eu Jako mama Ewy dołączam się do jej gorącej prośby o pomoc. Bardzo wysokie koszty leczenia i rehabilitacji przekraczają moje możliwości finansowe. Tylko dzięki pomocy ludzi wielkiego serca Ewa ma szansę na lepszą przyszłość. Koszt leczenia w ośrodku rehabilitacyjnym wynosi ok. 4 tys. zł. Dlatego każda - nawet najdrobniejsza kwota jest cennym podarunkiem. Za życzliwość dziękujemy:
Alina i Ewa Leńczuk.
Wpłaty prosimy kierować na konto: Fundacja Dzieciom „Zdążyć z Pomocą”, ul. Łomiańska 5, 01-685 Warszawa, KRS 0000037904, nr konta 50 1020 1156 0000 7902 0007 7248, z dopiskiem „Darowizna na leczenie i rehabilitację Leńczuk Ewy”.
Siostra Tymoteusza OP posługująca w Domu Chłopaków w Broniszewicach
- Nie rozumiem, dlaczego w procesie deinstytucjonalizacji tak głośno mówi się o dzieciach z niepełnosprawnościami przebywających w domach pomocy społecznej, a jednocześnie niemal całkowicie pomija się dzieci mieszkające w domach dziecka?!.... W ZOL, itd. Jakby ich temat był niewygodny. Jakby łatwiej było udawać, że problem nie istnieje - napisała w mediach społecznościowych Siostra Tymoteusza - dominikanka ze słynnego Domu Chłopaków w Broniszewicach.
Przypomnijmy: po ostatnich propozycjach zmian ustawy przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, do tego ośrodka od nowego roku nie będą już mogły być przyjmowane kolejne dzieci.
Dlaczego w skrajnych sytuacjach jako pierwsi załamują się czasem nie pesymiści, ale optymiści?
To pytanie brzmi zaskakująco, ale prowadzi do jednej z najważniejszych prawd o życiu duchowym: człowieka nie ratują złudzenia. Człowieka ratuje nadzieja zakorzeniona w prawdzie.
Siedem osób zostało porażonych piorunem w piątek w rejonie kopuły szczytowej Giewontu. Jedna z osób na chwilę straciła przytomność, w wyniku czego obsunęła się kilka metrów po skałach, doznając urazów głowy i kończyn – podsumowało działania TOPR.
Jak przekazali ratownicy z Zakopanego, mimo bardzo trudnych warunków pogodowych - silnego wiatru i opadów deszczu - udało się dotrzeć śmigłowcem na Przełęcz Kondracką, skąd ratownicy TOPR pieszo udali się na miejsce zdarzenia. Najciężej poszkodowana osoba, po udzieleniu pierwszej pomocy, została przetransportowana śmigłowcem do szpitala w Zakopanem.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.