Oczekujemy na przyjście Jezusa Chrystusa. Szczególnie w Adwencie jest obecna modlitwa: Marana tha, Przyjdź, Jezu Panie. To ostatnie przyjście jest poprzedzone przez liturgię Adwentu. Jest to szczególny czas przygotowania do przeżycia świąt Bożego Narodzenia. Przygotowujemy się przez rekolekcje, dni skupienia, aby bardziej usłyszeć słowa proroków oraz bezpośredniego poprzednika Jezusa, Jana Chrzciciela, który mówi dzisiaj do nas: Przygotujcie drogę Panu, wtedy poznacie, że zakwitnie pokój i Pan przybędzie (por. Łk 3, 4-6).
Nasza droga do Jezusa, który narodził się w Betlejem, prowadzi przez nawrócenie, szczery żal i pokutę. Nasza duchowa sytuacja została określona przez Jana Chrzciciela: Już siekiera została przyłożona do korzenia naszego życia. Każdy, kto nie wyda dobrego owocu, będzie jak drzewo przeznaczone do wycięcia i spalenia (por. Łk 3, 9). Przez nawrócenie i szczerą pokutę staniemy się dorodnym ziarnem gromadzonym w Bożym spichlerzu. Jedno jest pewne, im więcej włożymy wysiłku w przygotowanie siebie samego, tym bardziej radosne będą święta Bożego Narodzenia. Radością świąt jest sam Jezus Chrystus, który rodzi się dla naszego zbawienia. Zewnętrzne przygotowania, jak choinka, prezenty, dobre jedzenie, są tylko dodatkiem, nieraz dobrym i koniecznym do przeżycia wymiaru duchowego świąt Bożego Narodzenia.
W pierwszą Niedzielę Adwentu rozpoczęliśmy nowy rok pracy duszpasterskiej pod hasłem: „Bądźmy uczniami Chrystusa”. Co powinien wiedzieć każdy uczeń? Przede wszystkim powinien być świadomy, kto jest jego nauczycielem. Naszym nauczycielem jest Jezus Chrystus. Szczególnie powinniśmy słuchać Jego słowa. „To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie!” (Mk 9,7) - mówi Bóg Ojciec w czasie przemienienia. Patrzeć na życie Jezusa i naśladować Go w modlitwie, w przebaczaniu innym. Powinniśmy nauczyć się składać dar z naszego życia. Być dla innych - to dewiza każdego ucznia Jezusa. Jezus pyta nas nieustannie: Czy miłujesz Mnie więcej? Co dla nas jest najważniejsze? Uczeń Chrystusa będzie odrzucał materializm, liberalizm i relatywizm moralny. Będzie odrzucał własne przekonanie, będzie natomiast słuchał, co mówi do nas Bóg, w sumieniu i na tym budował autorytet. Uczeń Chrystusa będzie się starał o piękno języka, który dzisiaj jest bardzo brzydki. Będzie się dokształcał w sprawach wiary i religii. Z podziwem patrzymy na tych, którzy potrafią się jednoczyć wokół pewnych idei. Żałujemy, że dobro tak słabo jednoczy ludzi w różnych ruchach i stowarzyszeniach katolickich.
W tym klimacie Adwentu i nieustannego przychodzenia Jezusa do naszego życia, przeżywać będziemy w katedrze 15 grudnia 2007 r. o godz. 10 Eucharystię - dziękczynienie za 15 lat istnienia diecezji oraz jubileusz 50-lecia kapłaństwa naszego Najdostojniejszego Pasterza Biskupa Adama. Pierwszy pasterz diecezji - biskup Adam jest widzialnym znakiem żywego Kościoła, zrodzonego z przebitego boku Chrystusa i zbudowanego na fundamencie Apostołów oraz znakiem naszej więzi z Ojcem Świętym.
Niech obecność wszystkich kapłanów będzie wyrazem naszego głębokiego przywiązania do Biskupa oraz okazją do dziękczynienia. Niech będą obecni przedstawiciele trzech kapituł, instytucji kościelnych, księża seniorzy, siostry zakonne i ci wszyscy wierni, dla których szczególnie drogi jest nasz Kościół oraz jego Biskup.
Wszystkich diecezjan prosimy o modlitwę w tym dniu, a wspólna Eucharystia niech będzie najlepszym obrazem naszego Kościoła.
Słowo Księdza Biskupa odczytane w kościołach w niedzielę 9 grudnia br.
Jego córka zginęła w zamachu. Pragnął śmierci sprawcy. A potem zapukał do drzwi ojca człowieka, który ją zabił. Co wydarzyło się podczas tego spotkania?
W tym odcinku opowiadam o przebaczeniu, które wydaje się niemożliwe, i o objawieniu płaczącej Maryi w La Salette. Co takiego usłyszał ojciec jednego z dzieci, że zaniemówił — i zaczął zmieniać swoje życie?
Bazylika Santa Maria Maggiore – najważniejsza świątynia dedykowana Matce Bożej
Wśród wielu uroczystości, świąt i wspomnień Najświętszej Maryi Panny, jakich wiele jest w ciągu roku liturgicznego, dowolne wspomnienie Najświętszego Imienia Maryi jest nieco zapomniane, już przez sam fakt, że jest ono dowolne. Święto imienia Maryi zaczęto obchodzić w Hiszpanii, ale dopiero po zwycięstwie odniesionym przez Jana III Sobieskiego pod Wiedniem, 12 września 1683 r. papież bł. Innocenty XI, na wniosek polskiego króla rozciągnął jego obchód na cały Kościół katolicki. Zgodnie z tradycją i żydowskim zwyczajem Matka Boża cztery dni po swoim urodzeniu otrzymała imię Maryja. Ponieważ Jej urodziny obchodzimy 8 września, stąd 12 września przypada wspomnienie nadania Najświętszej Dziewicy imienia Miriam. To hebrajskie imię oznacza „być pięknym lub wspaniałym”, zaś w języku aramejskim, którym posługiwano się w Palestynie w czasach Jezusa i Maryi, imię to występuje w znaczeniu „Pani”. Gdy zsumujemy znaczenia tego imienia w języku hebrajskim i aramejskim, otrzymamy tytuł „Piękna Pani”. Zatem Maryja to „Piękna Pani”, i tak jest ona nazywana od najdawniejszych czasów. Potwierdziły to badania archeologiczne przeprowadzone w Grocie Nazaretańskiej pod kierownictwem o. Bellarmimo Bagattiego. Największą niespodzianką było wydobycie kamienia z napisem: EMAPIA. To skrót greckiego wyrażenia: „Chaire Maria” (Bądź pozdrowiona, Maryjo). To jedne z najstarszych dowodów czci oddawanej Maryi, Matce Bożej. Po przeprowadzeniu zaś wnikliwych badań archeolodzy doszli do wniosku, że znaleziska te są fragmentami najstarszej świątyni chrześcijańskiej w Nazarecie. Znaleziono tam również dwa inne napisy z końca I wieku. Drugi z nich zawiera dwa słowa: „Piękna Pani”. Kiedy czytamy relacje osób widzących Matkę Bożą, np. św. Katarzyny Labouré, św. Bernadety Soubirous czy Dzieci z Fatimy, wszystkie te osoby nazywają Maryję Piękną Panią. Przejdźmy teraz do samego wspomnienia Najświętszego Imienia Maryi. Wyżej powiedziano, że bł. Innocenty XI wspomnienie to rozciągnął na cały Kościół na wiosek naszego Króla Polski. W 1683 r. potężna turecka armia groziła całej Europie, w tym Stolicy Apostolskiej. Pewny siebie Sułtan Mehmed IV rozmyślał, jak to uczyni z Bazyliki św. Piotra stajnię dla swoich rumaków. Wydawało się, że nie ma już ratunku ani dla oblężonego Wiednia i całego chrześcijaństwa. W tym ciężkim położeniu bł. Innocenty XI wysłał posła do Jana III Sobieskiego z prośbą, aby pośpieszył na odsiecz, podobne poselstwo wysłał cesarz austriacki. Jednak Sejm, mając na uwadze pusty skarb i wyczerpany wojnami kraj, wahał się. Wtedy to spowiednik króla św. Stanisław Papczyński dzięki Maryi ostatecznie przekonał króla oraz sejm. Matka Boża ukazała się św. Stanisławowi i zapewniła o zwycięstwie. Kazała iść pod Wiedeń i walczyć. Założyciel Marianów wystąpił wobec króla, senatu, legata papieskiego i przemówił tymi słowami: „Zapewniam cię, królu, Imieniem Dziewicy Maryi, że zwyciężysz i okryjesz siebie, rycerstwo polskie i Ojczyznę nieśmiertelną chwałą”. Sobieski idąc na odsiecz Wiednia, zatrzymał się na Jasnej Górze. Wstępował też po drodze do innych sanktuariów maryjnych, aby błagać Maryję o pomoc. 12 września Sobieski przed bitwą uczestniczył w dwóch Mszach św., w tej drugiej służąc bł. Markowi d’Aviano jako ministrant. Przystąpił do Komunii św. i leżąc krzyżem, wraz z całym wojskiem ufnie polecał się Matce Najświętszej. Chcąc, aby wszystko działo się pod Jej znakiem, dał rycerstwu hasło: „W imię Panny Maryi – Panie Boże, dopomóż!”. Polska jazda z imieniem Maryi na ustach ruszyła do ataku, śpiewając „Bogurodzicę”. Armia turecka licząca ok. 200 tys. żołnierzy uciekała przed 23 tys. polskiej jazdy. Atak był tak piorunujący i widowiskowy, że wojska cesarza austriackiego opóźniły swoje uderzenie, żeby podziwiać szarżę naszej husarii. Tego dnia zginęło 25 tys. Turków, a Polaków tylko jeden tysiąc.
Nowo ustanowieni nadzwyczajni szafarze Komunii Świętej po otrzymaniu krzyży – znaków powierzonej im posługi.
Bądźcie blisko Jezusa. Udzielając Komunii Świętej, okazujcie braterską miłość – powiedział bp Marek Mendyk do 18 mężczyzn, którym 12 września w katedrze świdnickiej udzielił posługi nadzwyczajnego szafarza Komunii Świętej. Będą pomagać kapłanom podczas liturgii, a przede wszystkim zanosić Eucharystię chorym i starszym.
Uroczysta Msza św. rozpoczęła się w samo południe. Mężczyźni przez blisko rok przygotowywali się do przyjęcia posługi pod kierunkiem ks. dr. Piotra Sipiorskiego ze Strzegomia, diecezjalnego opiekuna nadzwyczajnych szafarzy Komunii Świętej. Przyjechali z parafii w Ząbkowicach Śląskich, Strzelcach Świdnickich, Wałbrzychu, Dzierżoniowie, Dziećmorowicach, Mokrzeszowie, Jaroszowie, Żarowie, Świebodzicach, Szczawnie-Zdroju i Brzeźnicy. – To wielka łaska i wielkie wyróżnienie. Modlimy się za was, ale modlimy się także za rodziny, które tworzycie, oraz za wspólnoty, w których posługujecie i będziecie posługiwać – zaznaczył bp Marek Mendyk na początku liturgii. Zachęcił również zgromadzonych do modlitwy o nowe powołania do różnych posług w Kościele.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.