Reklama

Kościół

S. Siepak: mówiąc „Jezu, ufam Tobie” - przyjmuję plan, jaki Bóg ma dla mnie

W czasie pandemii o tegorocznym Święcie Bożego Miłosierdzia rozmawiamy z siostrą Elżbietą Siepak. - Często słowa „Jezu, ufam Tobie” odbieramy w taki sposób: wierzę, że Ty, Jezu, wszystko możesz. I to jest prawda. Ale te słowa mają jeszcze głębszy sens, bo kiedy je mówimy, to powinniśmy także uwierzyć, że Bóg ma lepszy plan na nasze życie i po prostu go przyjąć. Pozwolić, żeby Bóg nas poprowadził - mówi rzecznik prasowy Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia.

[ TEMATY ]

miłosierdzie

Boże Miłosierdzie

youtube.com

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Łukasz Kaczyński (KAI): Łagiewniki na kilka dni przed Świętem Miłosierdzia zazwyczaj pękały w szwach od pielgrzymów i turystów. Jak to wygląda w czasie pandemii?

S. Elżbieta Siepak: - Obecnie Łagiewniki skąpane są w ciszy i myślę, że właśnie tak wyglądały w czasach siostry Faustyny. Po prostu żyjemy tak jak w klasztorze klauzurowym. Jest przenikająca cisza, dużo modlitwy i oczywiście pracy, która się przeniosła do Internetu. Zmieniła się też nasza codzienność z uwagi na restrykcje związane z koronawirusem. W tej chwili mamy jeszcze większą liczbę ludzi, którzy łączą się z nami poprzez stacje radiowe, telewizyjne czy transmisje on-line.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

KAI: No właśnie, czy te kanały to dobry sposób, by nieść światu pogrążonemu w kwarantannie orędzie o Bożym miłosierdziu?

- Transmisje z Łagiewnik zawsze cieszyły się popularnością i zawsze byli ludzie, którzy z różnych stron świata chcieli się pomodlić przed słynącym łaskami obrazem Jezusa Miłosiernego i przy grobie św. s. Faustyny. Pandemia pod względem medialnym nas nie zaskoczyła i myślę, że dobrze wykorzystujemy zdobycze techniki, by nieść światu prawdę o Bożym miłosierdziu.

KAI: Nie czuje siostra smutku na myśl o najbliższej niedzieli, podczas której do Łagiewnik nie przybędzie jak co roku tysiące wiernych?

- Z jednej strony tak, bo przecież chciałoby się inaczej świętować oktawę Wielkanocy i to Święto Miłosierdzia, na które czekamy cały rok. A z drugiej strony nie wiem, czy nie więcej łask spłynie na świat właśnie w najbliższą niedzielę, przeżywaną w duchowej łączności z Sanktuarium Bożego Miłosierdzia.

KAI: Dlaczego?

- Ponieważ serca ludzkie są spragnione Boga. Odkrywają, że wszystko na świecie przemija, że musi być jakiś większy sens życia ziemskiego i że ten sens jest tylko w Bogu. Czytam wiele świadectw, w których ludzie podkreślają, że dotychczas byli zabiegani, mieli pełne głowy spraw i nie mogli się zatrzymać nawet na chwilę. A pandemia to zmieniła i sprawiła, że „świat stanął”. I właśnie w takim momencie rodzi się refleksja. Wielu ludzi odnajduje drogę do Boga i to Święto Miłosierdzia właśnie w tym sensie może być wyjątkowe. Jeżeli ludzie pragną Boga, Jego łaski, jeżeli mają „naczynia ufności”, o których mówił Chrystus św. siostrze Faustynie, jeżeli pełnią wolę Bożą, spełniają akty miłosierdzia wobec drugich, to Bóg z radością udzieli im swego miłosierdzia, bo Jego radością jest dawać bardzo wiele. Bóg nie jest ograniczony niczym. Ograniczenia i bariery w otrzymywaniu łask Bożego miłosierdzia są tylko po naszej stronie. Po prostu nie mamy „naczyń ufności” albo są one za małe. Często pragniemy łask, ale nie bardzo chcielibyśmy spełniać warunki, jakie są potrzebne do ich otrzymania. Jezus wyraźnie powiedział, że jedynym naczyniem do czerpania łask Bożych jest ufność.

Reklama

KAI: Można by powiedzieć, że w 2020 roku słowa „Jezu, ufam Tobie” nabrały nowego wymiaru?

- Ufność Bogu ma bardzo konkretną miarę - mianowicie jest to pełnienie woli Bożej. Na ile pełnimy wolę Bożą, tak duże są nasze „naczynia ufności”, którymi możemy czerpać nie tylko dla siebie, ale też dla całego świata. Często słowa „Jezu, ufam Tobie” rozumiemy w taki sposób: wierzę, że Ty, Jezu, wszystko możesz. I to jest prawda. Ale te słowa mają jeszcze głębszy sens, bo kiedy je mówimy, to powinniśmy uwierzyć, że Bóg ma lepszy plan na nasze życie i po prostu go przyjąć. Pozwolić, żeby Bóg nas poprowadził. Jego plan realizujemy w życiu, wypełniając wolę Bożą objawioną w Dekalogu czy w Słowie Bożym. To jest fundament chrześcijaństwa. Pod nim już nic nie ma. Ufać Bogu oznacza pełnić Jego wolę. Słowo „ufam” w podpisie obrazu Jezusa Miłosiernego jest tożsame ze słowem „wierzę” w Piśmie Świętym - a więc nie tylko przyjąć słowo Boże, ale również nim żyć.

Reklama

KAI: Jak możemy dobrze przeżyć niedzielne święto pozostając w naszych domach, bez tradycyjnego i wzmacniającego duchowo wielu tradycyjnego pielgrzymowania do Łagiewnik?

- W to Święto Miłosierdzia musimy się starać przede wszystkim o to, żeby poznawać Pana Boga w tajemnicy Jego miłosierdzia, żeby Mu ufać, bo nasza ufność jest wprost proporcjonalna do tego, jak poznamy Boga. I co ważne, poznawać go w przestrzeni naszych domów, które w rzeczywistości stały się domowym kościołem. Jeżeli poznamy Jego miłość ku nam na podstawie tekstów objawionych, ale i też własnego doświadczenia oraz kiedy nauczymy się dostrzegać miłosierną miłość Boga w naszym życiu, wtedy mocniej Mu zaufamy i nasze „naczynia ufności” będą wielkie. Oczywiście, musimy starać się też o to, aby świadczyć dobro innym ludziom z miłości do Jezusa poprzez czyn, słowa albo modlitwę.

KAI: Jak nieść iskrę miłosierdzia w czasach pandemii?

- Fundamentalnym sposobem jest świadectwo życia, właśnie w duchu zaufania Bogu i miłosierdzia wobec bliźnich - mimo wszystkich przeżywanych trudności, zagrożeń, niepewności i lęków. Kolejny sposób to oczywiście słowo w codziennych relacjach z ludźmi - żeby budzić nadzieję i pokazywać im Boga, który jest Bogiem miłosierdzia i że Jemu nic się nie wymyka z rąk. Żebyśmy obecne kryzysowe wydarzenia przeżywali z nadzieją w świetle miłosierdzia Bożego. Jest jeszcze oczywiście modlitwa i cierpienie, które można ofiarowywać w intencji zatrzymania pandemii.

KAI: Jak świadomość mocy Bożego miłosierdzia może nam pomóc w walce z koronawirusem?

- Jeżeli ktoś czuje się kochany i że jest w rękach Boga, do którego należy świat, czas i wieczność, ma poczucie bezpieczeństwa. Ludzie, którzy poznają tajemnicę miłosierdzia Bożego, którzy odkrywają miłosierną miłość Boga w swoim życiu są szczęśliwi tu i teraz. To jest niezmiernie potrzebne, bo naturalnym jest, że w czasie pandemii ludzie przeżywają różne lęki i szukają jakiegoś ratunku czy mocnego oparcia. A to mocne oparcie jest tylko w Bogu. Widzimy to wyraźnie - przed tym maleńkim koronawirusem padają mocarstwa i ludzie dostrzegają, że nawet w tych światowych potęgach nie ma trwałego oparcia. Nikt na świecie nie ma 100% pewności, że coś ochroni go przed koronawirusem. Jezus też nie mówi, że mnie ochroni przed koronawirusem, ale daje mi pewność, że tu na ziemi mnie poprowadzi i przeprowadzi mnie przez śmierć do życia wiecznego. W Nim mam gwarancję życia. To jest to pragnienie życia, które ma każdy z nas już od początku stworzenia, a tym, który go nam gwarantuje do końca, jest tylko Jezus.

Reklama

KAI: Zdarza się, że część osób traktuje pandemię jako Bożą karę. Jak się do tego odnieść?

- Osoby, które tę sytuację interpretują w kategoriach kary Bożej chyba za mało znają Boskie miłosierdzie. Bóg nikogo nie karze, my sami siebie karzemy poprzez swoje grzechy. „Ludzie ludziom zgotowali ten los”. Ale Bóg nawet z najtrudniejszej sytuacji, nawet z największego zła, potrafi wyprowadzić dobro, jeśli człowiek z ufnością się do Niego zwróci. Dlatego Jezus mówił do siostry Faustyny: „Nie chcę karać, ale pragnę uleczyć”. Przecież o wiele straszniejszym wirusem jest niewola grzechu, a ludzie sobie nawet z tego nie zdają sprawy. A jest to wirus, który powoduje śmierć wieczną. Jezus z tego nas chce wydobyć i potrafi wykorzystać wszystkie okoliczności - także takie, jakie teraz przeżywamy - po to, żeby ratować człowieka na teraz, ale i na wieczność. By go uwolnić od wszelkich wirusów, ale przede wszystkim od tego najgroźniejszego, którym jest grzech.

KAI: Czy w tym trudnym dla nas czasie możemy odnaleźć jakieś szczególne przesłanie w „Dzienniczku” św. siostry Faustyny?

- Oczywiście! Jest tam przesłanie bardzo adekwatne do obecnej sytuacji. To są słowa Jezusa: „Nie znajdzie ludzkość uspokojenia, dopóki się nie zwróci z ufnością do miłosierdzia Mojego”. Drugi taki cytat to z kolei zapewnienie Chrystusa: „W Starym Zakonie wysyłałem proroków do ludu swego z gromami. Dziś wysyłam ciebie do całej ludzkości z Moim miłosierdziem. Nie chcę karać zbolałej, ale pragnę ją uleczyć, przytulając ją do swego miłosiernego serca”. Niech te słowa krzepią ludzi. Zachęcam, by czytać „Dzienniczek”. Można tam zobaczyć i doświadczyć, jak bliski jest nasz Bóg, jak bardzo nas kocha, jak pragnie żyć w nas oraz jak pragnie dać nam poczucie szczęścia, bezpieczeństwa i pokoju, jakiego świat nam dać nie może.

2020-04-18 08:25

Ocena: +6 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Tanzania: Niedziela Bożego Miłosierdzia w cieniu pandemii

[ TEMATY ]

koronawirus

Tanzania

Boże Miłosierdzie

Małgorzata Czekaj

Nie będzie pielgrzymek z całego kraju i zagranicy do Narodowego Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Kiabakari w Tanzanii. W Niedzielę Bożego Miłosierdzia krakowski misjonarz i rektor sanktuarium ks. Wojciech Kościelniak proponuje transmisje na Facebooku.

Pandemia nie zamknęła kościołów w Tanzanii, jednak przestrzega się w nich obostrzeń higieniczno-sanitarnych. - Przede wszystkim zbiorniki na wodę z chlorem przed wejściem do kościoła i obowiązkowe mycie rąk. Wodę święconą zawiesiliśmy w butelkach na dachu kościoła. Nie można jej mieć w kropielnicy, więc ona sobie kapie z tych butelek, a wierny podstawia dłoń, nie dotykając ich – opowiada ks. Wojciech Kościelniak.

CZYTAJ DALEJ

Premier Włoch: papież weźmie udział w szczycie G-7

2024-04-26 18:35

[ TEMATY ]

Włochy

papież Franciszek

grupa G7

PAP/GIUSEPPE LAMI

Papież Franciszek weźmie udział w szczycie G7 w dniach 13-15 czerwca, który odbędzie się w Borgo Egnazia w Apulii - ogłosiła premier Włoch Giorgia Meloni. Włochy obecnie przewodniczą Radzie G7.

Jak wiadomo, Stolica Apostolska nie należy do G7. Papież weźmie zatem udział w sekcji poświęconej krajom zaproszonym, która zajmie się sztuczną inteligencją. Stolica Apostolska wezwała do powołania światowego organu ds. sztucznej inteligencji na ostatnim Zgromadzeniu Ogólnym ONZ, a papież Franciszek poświęcił temu tematowi orędzia na Światowy Dzień Pokoju i Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu w 2024 roku.

CZYTAJ DALEJ

Radosna twarz Kościoła

2024-04-26 16:28

Magdalena Lewandowska

Podczas Cecyliady dzieci wspólne wielbią Boga poprzez śpiew.

Podczas Cecyliady dzieci wspólne wielbią Boga poprzez śpiew.

Już po raz 8. odbyła się Cecyliada – przegląd piosenki religijnej dla przedszkolaków.

Organizatorem wydarzenia jest katolickie przedszkole Lupikowo przy współpracy parafii św. Trójcy na wrocławskich Krzykach. Przegląd ma charakter ewangelizacyjny i integracyjny – nie ma rywalizacji, jest za to wspólny śpiew na chwałę Bogu. W tym roku wzięło w nim udział 80 dzieci z wrocławskich przedszkoli i jedna śpiewająca wspólnie rodzina. – Cecyliada to wydarzenie, które od lat gromadzi najmłodszych członków Kościoła, z czego jesteśmy bardzo dumni. Cieszymy się, że właśnie poprzez tę inicjatywę możemy zachęcać dzieci do wielbienie Boga i uświęcania się poprzez muzykę – mówi Aleksandra Nykiel, dyrektor przedszkola Lupikowo. Podkreśla, że co roku nie brakuje zgłoszeń, a kolejne edycje pokazują potrzebę takich wydarzeń. – Muzyka pięknie potrafi kształtować wrażliwość religijną, patriotyczną, ale też wrażliwość na drugiego człowieka. Śpiew pomaga doświadczyć i opowiadać o miłości Boga, a takie wydarzenia uczą też, jak na tę miłość odpowiadać – dodaje.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję