Reklama

Dzielić się darem wiary

Niedziela płocka 44/2007

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jeden palec nie myje twarzy - to afrykańskie przysłowie przypomniał dyrektor krajowy Papieskich Dzieł Misyjnych podczas spotkania, które odbyło się 1 października w sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Płocku. Przysłowie, wyrażające konieczność współpracy w dobrym dziele, doskonale obrazuje powód, dla którego tego dnia spotkali się tam księża referenci dekanalni oraz katecheci zajmujący się prowadzeniem kół misyjnych PDM przy parafii lub w szkole. Dzieło misji bowiem - jak podkreślał obecny na spotkaniu biskup płocki Piotr Libera - nie jest prywatnym dziełem duszpasterskich donkiszotów, ale dziełem wspólnoty Kościoła, wymaga więc działania wspólnego.
Księdza Biskupa oraz zebranych powitał w sanktuarium dyrektor Papieskich Dzieł Misyjnych Diecezji Płockiej ks. Andrzej Marchlewski i poprosił o poprowadzenie modlitwy Koronką do Miłosierdzia Bożego.
W skierowanym do zgromadzonych po wspólnej modlitwie słowie Pasterz wyraził radość, że spotkanie odbywa się w tym szczególnym miejscu, jakim jest sanktuarium Bożego miłosierdzia, gdyż między tajemnicą Bożego miłosierdzia a misjami zachodzi ścisła zależność, ponieważ „tajemnica Bożego miłosierdzia jest przecież jako jedna z podstawowych tajemnic głoszona przez naszych misjonarzy i misjonarki, bo to jest ta dobra nowina, rdzeń przesłania misyjnego, z którym idą do naszych braci i sióstr na terenach misyjnych misjonarze. Niosą oni tę dobrą nowinę o Bogu, który jest bogaty w miłosierdzie”.
Po spotkaniu w kaplicy uczestnicy przeszli do sali konferencyjnej. Przewodniczący obradom dyrektor krajowy PDM ks. dr Jan Piotrowski na początku pogratulował diecezji płockiej jej misyjności: „Żeby nie być gołosłownym: ta misyjność wyraża się zarówno w uczestnictwie osobowym misjonarzy, którzy pracują w Ameryce Południowej i w Afryce, jak również w ofiarności na Papieskie Dzieła Misyjne. Ofiary z Dzieła Rozkrzewiania Wiary w ubiegłym roku wynosiły 147 tys. zł, są to jedne z wyższych ofiar w Polsce, dotyczące niedzieli misyjnej. Pragnę też przywołać ofiarność na rzecz Papieskiego Dzieła Misyjnego Dzieci - ofiary na ten cel w ubiegłym roku wynosiły 45 tys. zł” - mówił.
W swoim programowym wystąpieniu dyrektor krajowy Papieskich Dzieł Misyjnych zwrócił uwagę na daty, które wyznaczają tematykę spotkania: upływającą 21 kwietnia 50. rocznicę ogłoszenia encykliki Piusa XII „Fidei Donum” oraz zbliżający się kolejny Światowy Dzień Misyjny, na który Ojciec Święty Benedykt XVI skierował orędzie zatytułowane „Wszystkie Kościoły dla całego świata”. W swoim referacie przybliżył obydwa dokumenty, wskazując najpierw, że encyklika „Fidei Donum” była dokumentem przełomowym i nowością - zarówno teologiczną, jak i praktyczną w przeddzień II Soboru Watykańskiego. Dokument ten zachęcał przede wszystkim do współpracy modlitewnej i materialnego wsparcia misji. Dzięki tej encyklice Kościół powszechny zyskał nowy podmiot misyjny, jakim jest kapłan diecezjalny na misjach. W orędziu na niedzielę misyjną Benedykt XVI zwrócił uwagę, że posłannictwo misyjne obejmuje wszystkich: zarówno Kościoły o długiej tradycji, jak i młode, niedawno powstałe wspólnoty.
Spotkanie stało się także okazją do dzielenia się doświadczeniami: Eliza Łoniewska i Bożena Twardowska dzieliły się przeżyciami ze Szkoły Animacji Misyjnej, zachęcając słuchaczy do skorzystania z takiej formy szkolenia. Księża i katecheci obecni na spotkaniu mieli także okazję do zaopatrzenia się w materiały misyjne.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2007-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ktoś zapyta z bólem: "Przecież Bóg jest dobry, a mnie spotykają same nieszczęścia…". Co odpowiedzieć?

2026-02-13 21:58

[ TEMATY ]

duchowość

pixabay.com

Największym wrogiem woli Bożej jest nasze ego – niczym król samozwańczy, który próbuje zasiąść na tronie należącym jedynie do Boga. To ego jest niczym rozkapryszone dziecko, które tupie nogą w świątyni serca, domagając się, by wszystko było po jego myśli.

Nieustannie chce udowadniać, pouczać, stawiać na swoim, wykrzykując jak bęben wojenny jedno słowo: „JA!”. Bunt, jeśli się w Tobie pojawia, jest jak fala sztormowa, która uderza o brzegi Twojej duszy, burzy pokój serca, mąci wiarę, zaciemnia widzenie. Rodzi się z niezrozumienia, dlaczego Twoje życie toczy się tak, a nie inaczej. I chociaż zdaje Ci się, że dryfujesz po ciemnym morzu zdarzeń bez latarni i bez kompasu, to właśnie wtedy ufność w Bożą mądrość jak kotwica rzucona w głębię pozwala zatrzymać się i odnaleźć punkt oparcia. Bo Boża mądrość to nie wąska uliczka naszego logicznego rozumu, ale piękna polna droga pośród wiosennych kwiatów i błękitu nieba, na której poruszają się aniołowie i święci. Nie zawsze wiesz, dokąd prowadzi, ale gdy nią idziesz, w Twojej duszy zaczyna kiełkować pokój jak źródło bijące na pustyni walki wewnętrznej.
CZYTAJ DALEJ

Zmiany personalne w archidiecezji katowickiej od 1 marca br.

2026-02-13 11:25

[ TEMATY ]

zmiany kapłanów

archidiecezja katowicka

Archidiecezja katowicka

Ks. Edward Nalepa (ekonom archidiecezji katowickiej) został odwołany z urzędu proboszcza parafii Najświętszej Maryi Panny Matki Kościoła w Jastrzębiu-Zdroju;
CZYTAJ DALEJ

Fulton Sheen: Teleewangelista czy prorok zza oceanu?

2026-02-14 20:15

[ TEMATY ]

Abp Fulton J. Sheen

pl.wikipedia.org

Abp Fulton Sheen

Abp Fulton Sheen

„Spierał się z Darwinem, Freudem, Marksem i Szatanem. Nacierał uszu demokratom za lekceważenie demokracji, ganił kapitalistów za chciwość, a cały Zachód za to, że dawał komunizmowi szansę na rozwój przez lekceważenie własnej wiary chrześcijańskiej” – tak Fultona Johna Sheena scharakteryzowano w magazynie Time.

Na początku lat 50. XX wieku amerykańska telewizja wchodziła w swój złoty wiek, który trwał kolejne dwie dekady. Nigdy wcześniej ani nigdy później telewizja nie wpływała tak znacząco na kulturę i sposób życia zwykłego Amerykanina. Srebrny ekran kształtował to, jak społeczeństwo postrzegało rodzinę, miłość, politykę i inne aspekty życia – nawet normy społeczne. Telewizja stała się w pewnym sensie medium „totalnym”, formując amerykańskie umysły bardziej, niż współcześnie czyni to internet. Powstające wówczas seriale i programy były starannie produkowane, miały dobrze napisane scenariusze, wybitnych aktorów i reżyserów, dominowała jednak wśród nich tematyka rozrywkowa – z jednym wyjątkiem. Nowojorski biskup, który wytykał Amerykanom grzech, mówił im o obowiązkach wobec Boga i rodziny, ganił komunistów i z chrześcijańską miłością modlił się na antenie za Hitlera i Stalina, gromadził każdego tygodnia przed odbiornikami miliony widzów. Był to paradoks tamtych czasów, że z najpopularniejszymi programami rozrywkowymi mógł konkurować pod względem oglądalności tylko katolicki biskup. Fulton John Sheen stał się swego rodzaju telewizyjnym celebrytą, a w 1952 r. otrzymał nawet Nagrodę Emmy – telewizyjnego Oscara – dla „Najbardziej Wybitnej Osobowości” srebrnego ekranu. Jego audycje i książki były rozchwytywane nie tylko przez katolików. Również dziś, ponad cztery dekady od jego śmierci, książki bp. Sheena błyskawicznie znikają z księgarskich regałów. Jak osoba ta zdobyła rozgłos? Dlaczego bp Sheen nadal jest tak popularny, również w Polsce?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję