Reklama

Wrocławskie Anioły

W liturgii 29 września wspominamy archaniołów Gabriela, Michała, Rafała. 2 października Świętych Aniołów Stróżów

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Reklama

W Wydawać by się mogło, że o pięknie wrocławskiego pejzażu przesądzają zabytki monumentalne - świątynie Ostrowa Tumskiego, późnogotycki ratusz wraz z otaczającymi go kamienicami rynku i placu Solnego, wspaniałe fary pw. Elżbiety i Marii Magdaleny. To one koncentrują uwagę turystów, w ich cieniu przechadzają się mieszkańcy dumni z miasta, któremu w ciągu ostatnich kilkunastu lat udało się powrócić do grupy najpiękniejszych europejskich metropolii. Ale oprócz ewidentnego piękna monumentalnych zabytków, pejzaż Wrocławia zaskakuje wędrowców urokiem bardziej dyskretnym. Bo przecież place i skwery Wrocławia zdobią nierzadko zrośnięte z jego historią pomniki, fasady świątyń i kamienic urozmaicają ciekawe inskrypcje i detale architektoniczne. Tyleż samo powabu mają rozliczne zaułki, peryferyjne dzielnice i parki. Dyskretny urok wrocławskiego pejzażu polega w dużej mierze na zrośniętych z tradycjami Wratislavii symbolach - trudno bowiem nie natknąć się na rozliczne wyobrażenia Jana Chrzciciela - patrona miasta i katedry, figury św. Jana Nepomucena - spotykane na całym Śląsku i w Czechach - które zgodnie z legendą przypominają o tajemnicy spowiedzi i jednocześnie chronią potencjalnych topielców przed śmiercią, jaką sprawili mu niegdyś siepacze króla Wacława IV. Wśród uniwersalnych symboli chrześcijańskich w krajobrazie Wrocławia trudno nie zauważyć licznych aniołów. Co ciekawe - można dziś dostrzec dowody szczególnego zainteresowania anielskimi wyobrażeniami. Niełatwo orzec, czy jest to wynik oczywistego dążenia do rekonstrukcji zniszczonych detali, czy odblask mody na anioły - wszak w zeświecczonej formie zajęły już stałe miejsce w popkulturze. Tak czy inaczej wracają one do łask i mogą skłaniać do poszukiwania głębszych - anielsko-wrocławskich - powiązań.

Początki obecności, niekoniecznie chlubnej

Reklama

Gdy sięgniemy w przeszłość, okaże się, że podziwiany przez niektórych wrocławian motyw, mógł w mieszkańcach budzić uzasadnione obawy. Ma to związek z legendą opisaną w anonimowym XVIII-wiecznym dziele pt. „Historie ciekawe, które Koronie Polskiej i Wielkim X. L. cudem od Pana Boga pokazane były, jako też o monstrach, dziwolągach, kometach i inszych niezwyczajnych dziwowiskach z kronik zebrane i krótkim stylem przedrukowane”:
„Cud się wielki za tego Króla [Ludwika Węgierskiego] stał we Wrocławiu. Mieszczanie, zbuntowawszy się na duchowieństwo, biskupa wygnali i kapłana jednego okrutnie zamordowali. Uznali, prawda, grzech swój i prędce pokutowali, i poprzysięgli więcej się tego nie ważyć, ale Bóg pokuty ich nie przyjął, przykładnie ich skarał, dopuścił na nich ogień straszny i niepohamowany, który całe miasto pożarł i bronić nie dopuścił, bo Anioł zemsty Boskiej, coraz większy ogień na miasto ciskał widocznie, a kto chciał ugaszać, Anioł go mieczem odpędzał [...]”.
Anioł „zemsty Boskiej”, tak dotkliwie karzący mieszkańców czternastowiecznego Wrocławia, to figura znana choćby z Księgi Wyjścia. Mamy tu bowiem do czynienia z Aniołem Zagłady - tym samym, który odbierał życie pierworodnym wśród niewiernych Egipcjan [Wj 12,23]. Treść samej legendy zainspirowana została prawdopodobnie wypadkami z roku 1342, kiedy to miasto dotknął pożar - według podań będący karą za wygnanie biskupa Nankiera. W XVIII-wiecznych „Historiach ciekawych...” może również chodzić o pożar z roku 1362. Za tą datą przemawiałyby inne plagi i dziwowiska - epidemia dżumy i pojawienie się komety - jakie zanotowano wówczas we Wrocławiu, a jakimi niewątpliwie interesował się autor frapującego dzieła.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Wielki powrót, wielka pomoc

Reklama

Aniołowie zjawiają się na arenie wrocławskich dziejów po raz kolejny w roku 1529 - w niezwykłych zresztą okolicznościach. W 1525 r. kościół św. Elżbiety stał się pierwszą ze śląskich świątyń, którą przejęli ewangelicy, a pastorem został Ambrosius Moiban. Przejęcie kościoła nastąpiło rzekomo w wyniku wygranej wrocławskiego patrycjusza i podskarbiego królewskiego Heinricha Rybischa w grze w kości z mistrzem krzyżowców Erhardem Scultetusem. W 1529 r. w czasie wichury zawalił się drewniany hełm wieży, a jego szczątki upadły na otaczający kościół cmentarz. Katoliccy kronikarze uznali to za karę Boską uderzającą w heretyków. Ci z kolei argumentowali, że brak ofiar w tak potężnym kataklizmie jest najlepszym dowodem szczególnej opieki Boga nad świątynią ewangelickiego pastora Moibana. Wdzięczni parafianie ufundowali więc tablicę upamiętniającą działanie Boskiej Opatrzności. I dziś na wschodniej ścianie wieży, na owej tablicy, możemy podziwiać skromne figury anielskie podtrzymujące strącony podczas wichury hełm. Czy aniołowie są tu jedynie symbolem Opatrzności, czy rzeczywiście interweniowali podczas katastrofy - orzec już tego nie sposób. Jeżeli potraktujemy dosłownie obraz umieszczony na dziękczynnej tablicy, wyczyn aniołów wydaje się niebłahy, albowiem wieża kościoła wraz z drewnianym zwieńczeniem sięgała 130 metrów wysokości, tym samym plasując się w czołówce najwyższych budowli ówczesnego świata.
Nie będziemy się spierać, czy Wrocław ma jakieś szczególne powody, by uznać go za przestrzeń nasyconą większą niż gdzie indziej ilością wątków angelologicznych. Niemniej dwie barwne legendy nie wyczerpują tematu wrocławskich aniołów. Warto zatem przejść od motywów literackich do świata architektury i sztuki użytkowej, by na swej drodze spotkać niejednego wrocławskiego anioła.

Pocieszyciel z wazą

Reklama

Na terenie Parku Zachodniego (w niemieckim Breslau cmentarza, zlikwidowanego ostatecznie na przełomie lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych), tuż przy ul. Pilczyckiej, możemy podziwiać kamienną figurę anioła pochylającego się nad wazą. Na solidnym granitowym cokole wyryto napis następującej treści: AUCH DER SCHMERZ IST GOTTES BOTE („Również ból jest zwiastunem Boga”). Wszystkie elementy absorbującego nas obiektu wspierają wzajemnie swoje znaczenie, choć nadrzędnym nośnikiem informacji jest wyrzeźbiona postać anioła. Nie przez przypadek mówi o niej inskrypcja - „der Bote” to przecież posłaniec, goniec lub zwiastun.
Sentencja umożliwia pełniejsze zrozumienie przekazu, jaki niesie za sobą majestatyczna figura i towarzyszące jej symbole. Wedle tradycyjnej formuły nagrobnym aniołom przypisuje się rolę pocieszycieli i opiekunów. Do najpopularniejszych należą wyobrażenia boskich zwiastunów pochylających się w opiekuńczym geście nad glinianym naczyniem bądź wazą. Te zaś symbolizują kruchość i ułomność ludzkiej istoty oraz jej bezpośrednie uzależnienie od Stwórcy. Słowa inskrypcji doskonale wpisują się w ten porządek. Mówią bowiem o bólu. Pochodzi on wszakże od Boga („GOTTES BOTE”), jest zjawiskiem naturalnym. Wiąże się to z niedoskonałością człowieka, podlegającego trudnym wyrokom Boskim. W świetle omawianego tu tekstu kultury śmierć, tak jak i ludzkie cierpienie, spotyka się z anielską troską i pocieszeniem. Znaczenia te wspiera oplatający wazę wąż, który jako symbol grzechu precyzyjnie określa przyczyny naszej słabości. Symbolizuje on również - zwłaszcza wtedy, gdy wpisany jest w koło - odnowę, odrzucenie ziemskiej powłoki, wreszcie nieśmiertelność, a nawet zmartwychwstanie.

Piękni posłańcy o kobiecej fizjonomii

Obok doniosłych ról, jakie przypisuje się aniołom np. w kontekście spraw ostatecznych, pełnić one mogą funkcję estetyczną. Dość często, odchodząc od swych starotestamentowych pierwowzorów - synów Bożych - przybierają postać kobiecą, zwykle dostojną, pełną niezwykłego spokoju, tak jakby twórcy ich wizerunków nie chcieli rozstać się z religijną genezą skrzydlatych posłańców, z ich wyłącznie duchową naturą. Wyraźne cechy kobiece zauważamy w figurze anioła z Parku Zachodniego. Wpisuje się ona w koncepcję „pięknej śmierci”, której motyw anielicy służy doskonale. Geneza tegoż motywu sięga swoimi korzeniami czasów trubadurów i truwerów, w poezji których po raz pierwszy pojawił się literacki topos donna angelicata, ujmujący typ anielsko pięknej kobiety - „przewodniczki na drodze moralnego doskonalenia się” bohatera. Za jego idealne wcielenie można uznać zarówno postać Beatrycze z Boskiej Komedii Dantego, jak i wyidealizowaną poetycką kreację Laury z sonetów Petrarki. Porównanie kobiet do aniołów znalazło swoje ikonograficzne odzwierciedlenie w sztuce odrodzenia. Chodzi tu przede wszystkim o twórczość Fra Angelica, Lippich i Botticellego, gdzie postacie boskich zwiastunów zyskiwać zaczęły dziewczęcą urodę.

Pośrednicy i opiekunowie

To samo możemy powiedzieć o aniele wieńczącym jedną z secesyjnych kamienic przy ul. Piastowskiej. Tu wyrazistej kobiecości rzeźby nie można zakwestionować, a przywodzi ona na myśl anielice z symbolicznych obrazów Jacka Malczewskiego. Inne z wrocławskich aniołów, jak ten zdobiący fasadę kamienicy przy ul. Szewskiej czy stojący w podobnej wyprostowanej pozie anioł z Sukiennic, wykazują cechy obu płci - co najlepiej odzwierciedla odwieczny dylemat artystów religijnych, pragnących zmierzyć się z zadaniem przedstawienia bytów czysto duchowych.
Taki anioł nie budzi już grozy, uważany jest za istotę dobrą, łagodną, opiekuńczą względem śmiertelnego człowieka. Ów symbol zaświatów, naznaczony w większym lub mniejszym stopniu pięknem kobiecego ciała, stał się, szczególnie w przestrzeniach cmentarnych, doskonałym wyrazicielem łagodnego smutku, cichej i wzniosłej rozpaczy, melancholii, z drugiej zaś strony, zdobiąc fasady kamienic, brał w opiekę mieszkańców domostwa, symbolizował ich związek ze sferą sacrum.

2007-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

SKŚ przypomina: deklaracji udziału w religii nie trzeba składać co roku

2026-09-16 20:39

[ TEMATY ]

katecheza

religia

Adobe Stock

Coroczne zbieranie od rodziców i pełnoletnich uczniów nowych deklaracji dotyczących udziału w lekcjach religii nie wynika z obowiązujących przepisów. Stowarzyszenie Katechetów Świeckich apeluje do szkół o respektowanie zasad organizowania nauki religii i niewprowadzanie rodziców oraz uczniów w błąd.

Wraz z rozpoczęciem roku szkolnego pojawiają się sygnały o szkołach, które ponownie zbierają od wszystkich rodziców lub pełnoletnich uczniów deklaracje dotyczące uczestnictwa w lekcjach religii.
CZYTAJ DALEJ

Warszawa: Msza pogrzebowa śp. ks. Stanisława Małkowskiego w Świątyni Opatrzności Bożej

2026-09-17 15:00

PAP

Metropolita warszawski abp Adrian Galbas podczas Mszy świętej pogrzebowej w intencji ks. Stanisława Małkowskiego w Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie

Metropolita warszawski abp Adrian Galbas podczas Mszy świętej pogrzebowej w intencji ks. Stanisława Małkowskiego w Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie

- Stasiu, wymódl nam dla naszego kraju Orłów. "Bożych Szaleńców", jak ty - mówił ks. infułat Jan Sikorski w homilii podczas Mszy św. pogrzebowej śp. ks. Stanisława Małkowskiego. Liturgii sprawowanej w Świątyni Opatrzności Bożej przewodniczył metropolita warszawski abp Adrian Galbas. - Dla mojego pokolenia postawa księdza Stanisława Małkowskiego pozostaje świadectwem tego, że wierność sumieniu ma swoją cenę. Ale są wartości, których nie wolno porzucić bez względu na cenę - napisał Prezydent RP Karol Nawrocki w liście, który został odczytany przed Mszą św. Śp. ks. Stanisław Małkowski zmarł 7 września 2026 r. w wieku 82 lat. Spocznie na Powązkach Wojskowych.

Wokół trumny śp. ks. Stanisława Małkowskiego w Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie zgromadziło się bardzo liczne grono duchownych i wiernych świeckich. Przy ołtarzu modliło się kilkudziesięciu kapłanów, a wśród nich ks. infułat Jan Sikorski, który wygłosił homilię, ks. prof. Waldemar Chrostowski, który odczytał modlitwę powszechną a także ks. dr hab. Jarosław Wąsowicz, kapelan Prezydenta RP. Mszy św. przewodniczył metropolita warszawski abp Adrian Galbas.
CZYTAJ DALEJ

Wojewoda lubelski: w regionie uruchomiono 630 syren, w 120 budynkach zarządzono ewakuację

2026-09-17 21:35

[ TEMATY ]

alarm

Adobe Stock

We wszystkich powiatach zostało uruchomionych 630 syren, w 120 budynkach zarządzono ewakuację – tak wojewoda lubelski Krzysztof Komorski podsumował czwartkowy alert o zagrożeniu z powietrza w regionie. Dodał, że ewakuowani zostali m.in. uczniowie, nauczyciele i urzędnicy.

Alerty o zagrożeniu atakiem z powietrza Rządowe Centrum Bezpieczeństwa rozesłało tuż przed południem. Nastąpiło to w czasie czwartkowego nalotu Rosji na zachód Ukrainy, podczas którego jeden z dronów uderzył 4 km od granicy z Polską. Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych podało, że nie odnotowano naruszenia granicy RP. Po około godzinie alarm odwołano.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję