Reklama

Ewangelizacja obrazami

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Zasłużone w propagowaniu kultury i sztuki Muzeum Kresów w Lubaczowie w niedzielę, 29 kwietnia br., uroczyście otwarło wystawę 116 obrazów na szkle malowanych przez ks. Stanisława Wojcieszaka, proboszcza parafii Ochotnica Dolna.
Dyrektor Muzeum Kresów Stanisław Piotr Makara przedstawił historię malarstwa na szkle. „Ta dziedzina sztuki intensywnie rozwinęła się w połowie XVI wieku. Największy rozkwit tej techniki malowania nastąpił w XIX wieku oraz w latach trzydziestych XX wieku. Kolebką tego malarstwa w Polsce w XVII wieku był Dolny Śląsk, a potem inne regiony kraju, a zwłaszcza Podhale. Obrazy te zwieszano w podtatrzańskich domach na listwie pod sufitem. W izbie toczyło się zwykłe życie, a pod sufitem były obrazy religijne, biblijne lub z życia świętych, którzy patronowali w różnych sprawach i do których się modlono” - powiedział.
Ks. Stanisław Wojcieszak urodził się w 1951 r. w Stopnicach. Po ukończeniu Liceum Ogólnokształcącego w Limanowej wstąpił do Seminarium Duchownego w Tarnowie. 1 czerwca 1975 r. przyjął święcenia kapłańskie z rąk abp. Jerzego Ablewicza. Był wikariuszem w Tropiu, w Dębicy, Limanowej, proboszczem w Przecławiu, a od 1991 r. jest proboszczem w Ochotnicy Dolnej. Do Lubaczowa na otwarcie wystawy nie przybył sam, lecz z zespołem folklorystycznym, działającym przy parafii. W Galerii Sztuki Muzeum Kresów można było posłuchać muzyki i piosenek góralskich do słów miejscowych poetów, którzy ukazują w nich piękno swojej miejscowości. Ochotnica Dolna to gmina letniskowa o bogatej tradycji i tragicznej historii. Ks. Wojcieszak przypomniał fragmenty dwóch kazań ks. prof. Józefa Tischnera, wygłoszonych w kościele w Ochotnicy Dolnej, dotyczących kultury. Kazania te przygotował do druku i wydał w formie książkowej pt. „Wielka legenda gór”. Nie jest to jego jedyna praca historyczna. Napisał monografię rodzinnej miejscowości - Stopnice, folder swojej parafii. Przymierza się do przedstawienia sylwetek proboszczów tej parafii oraz historii szkoły. Jest założycielem Oddziału Związku Podhalan. Opiekuje się orkiestrą dętą. Jest organizatorem pielgrzymek, wycieczek, laureatem medalu „Mater Verbi” za 2004 r. Znajduje jeszcze czas na malowanie. Powrócił do swojej pasji z czasów młodości, kiedy w latach 70. malował farbami olejnymi na płótnie. „10 lutego 2001 r. w sobotę namalowałem na szkle obraz Matki Bożej Jasnogórskiej z napisem «Cały Twój». Dziś mam ich w swojej kolekcji ok. 600. Moja plebania jest galerią tych obrazów. Część z nich prezentuje na tej wystawie”- wspomina Ksiądz Artysta.
Jest to już jego 26. wystawa. Wcześniej swoje prace prezentował m.in. w: Limanowej, Tarnowie, Krakowie, Nowym Targu, Łącku, Kalwarii Zebrzydowskiej, Krościenku, Rabce, Zakopanem, Myślenicach.
Są to przeważnie obrazy o tematyce religijnej. Przedstawiają życie Chrystusa od Narodzenia do śmierci krzyżowej i Zmartwychwstania. Najliczniejsze to obrazy Matki Bożej z różnych sanktuariów w Polsce. Są obrazy maryjne na każdy miesiąc roku, a więc Matki Bożej Gromnicznej, Zielnej, Siewnej, itd. Są postacie świętych i błogosławionych. Piękne są obrazy przedstawiające scenki rodzajowe, obrzędowe, zwyczajowe, zwłaszcza z życia górali oraz oryginalne kompozycje kwiatowe. W zaciszu swojej plebanii, po wytężonej całodziennej pracy duszpasterskiej i społecznej, chwyta się pędzli, farb i maluje obrazy na szkle. Chce, nie tylko słowem, ale i tymi dziełami sztuki, prowadzić współczesną ewangelizację. Zjednuje swoją gościnnością, serdecznością, słowem i pracą ludzi, umacnia ich w wierze i prowadzi do Boga.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2007-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Rozważania na niedzielę: 22 dni był nieprzytomny. To, co zobaczył zmieniło wszystko

2026-03-13 08:36

[ TEMATY ]

rozważania

ks. Marek Studenski

Mat. prasowy

To opowieść o człowieku, lekarzu, który stanął na granicy życia i śmierci — i wrócił odmieniony. O lekarzu, który przez 22 dni leżał nieprzytomny, a po odzyskaniu przytomności zaczął patrzeć na świat zupełnie inaczej. Wacław Szuniewicz nie tylko wrócił do życia. On odnalazł jego nowy sens.

To jednak nie jest tylko opowieść o jednym człowieku. To także próba odpowiedzi na bardzo ważne pytanie: czy można patrzeć, a nie widzieć? I czy bywa tak, że dopiero przez cierpienie, stratę albo ciemność człowiek zaczyna dostrzegać to, co naprawdę ważne?
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV: wiara nie jest abdykacją rozumu

2026-03-15 12:28

[ TEMATY ]

papież

Vatican Media

Podczas rozważania przed modlitwą Anioł Pański, Papież wskazał, że „jesteśmy wezwani do przeżywania chrześcijaństwa «z otwartymi oczami». Wiara nie jest ślepym aktem, abdykacją rozumu ani ulokowaniem się w jakiejś pewności religijnej, która powoduje, że odwracamy wzrok od świata”. Ojciec Święty dodał, że „wiara pomaga nam patrzeć z punktu widzenia Jezusa, Jego oczami”. Mamy „otwierać oczy, tak jak to czynił Jezus, przede wszystkim na cierpienia innych i na rany świata”. 

Nawiązując do niedzielnej Ewangelii, która opowiada o uzdrowieniu człowieka niewidomego od urodzenia, Papież powiedział, że ten ewangeliczny fragment mówi o tajemnicy zbawienia. Bóg posłał Syna – światłość świata do ludzkości kroczącej w mrokach; Jezus jest tym, który otworzył oczy niewidomych i oświecił nasze życie.
CZYTAJ DALEJ

Bp M. Marczak: Bóg może nas uwolnić z niewidzenia!

2026-03-15 14:30

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

ks. Paweł Kłys

Kościół stacyjny Matki Boskiej Bolesnej w Łodzi

Kościół stacyjny Matki Boskiej Bolesnej w Łodzi

Ostatnia liturgia stacyjna III tygodnia Wielkiego Postu, której przewodniczył biskup Marek Marczak, celebrowana była w kościele pw. Matki Boskiej Bolesnej w Łodzi, gdzie posługuję duszpasterską pełnią ojcowie pasjoniści.

Odwołując się do znaczenia IV niedzieli wielkopostnej łódzki pasterz zauważył, że - gromadzimy się w kościele stacyjnym, w pielgrzymce wiary, którą od kilkunastu już lat Kościół Łódzki, podejmuje, aby pomagać wszystkim, którzy chcą uczestniczyć w tych spotkaniach, w Eucharystiach, w rozważaniach, także w jałmużnie, w drodze do świąt wielkanocnych. Dzisiejszy wieczór to już Msza święta z niedzieli - z czwartej niedzieli Wielkiego Postu, niedzieli nazwanej laetare. To łacińskie słowo oznacza cieszcie się - stąd też kolor szat liturgicznych różowy, w zależności od odcienia może wzbudzać u niektórych lekki uśmiech. Niedziela laetare, czwarta niedziela Wielkiego Postu, wzywa do tego, żeby się cieszyć. Jak to jest, że Kościół w tym okresie wzywa do pokuty, do modlitwy, do postu, do czynów pokutnych, ale w jedną z niedziel mówi cieszcie się i przypomina o tym, że Wielki Post zmierza do świąt Wielkiej Nocy, do świąt radości, świąt zmartwychwstania pańskiego. Ta niedziela może być nam potrzebna chociażby z tego powodu, że jeśli na serio podejmujemy różnego rodzaju wyrzeczenia, posty, bierzemy udział w nabożeństwach takich jak droga krzyżowa czy gorzkie żale, to istnieje pewne niebezpieczeństwo, że bardzo zapatrzymy się w same akty pokutne zapominając do czego one tak naprawdę służą, do czego nas prowadzą - tłumaczył hierarcha.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję