Reklama

W ziemi Kopernika...

Niedziela toruńska 12/2007

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ks. inf. Ireneusz Skubiś: - Czy przyjmując nominację na pasterza nowej diecezji, znał Ekscelencja jej teren? Będąc księdzem diecezji płockiej, jak postrzegał Ksiądz Biskup Toruń - jedno z najpiękniejszych miast polskich - z jego zabytkami i kulturą?

Reklama

Bp Andrzej Suski: - Toruń znałem zaledwie z kilku wycieczek turystycznych, które właściwie ograniczały się do zwiedzenia głównych zabytków miasta. Nie miałem natomiast okazji poznać wcześniej terenu diecezji czy nawet takich miast, jak Grudziądz, Brodnica, Chełmno, Lubawa, Działdowo czy Nowe Miasto Lubawskie. Wyjątek stanowi Golub-Dobrzyń na granicy diecezji płockiej i toruńskiej (w części należący do płockiej i w części do toruńskiej), dlatego było mi wcześniej znane.
Toruń to niewątpliwie perła Pomorza Nadwiślańskiego, bardzo zasobnego w zabytki średniowieczne. Wystarczy nadmienić, że w diecezji toruńskiej jest ponad sto świątyń z okresu średniowiecza, przeważnie z XIV wieku. Mam czasami wrażenie, że przypadło mi żyć w ogromnym muzeum sztuki kościelnej. Wcześniej wiedziałem o tym bogactwie z wykładów seminaryjnych i lektur, teraz mam rzeczywiście - jak głosi pewien slogan toruński - „gotyk na dotyk”. Obracam się w środowisku wielkich zabytków.
Jak postrzegam Toruń z jego zabytkami i kulturą? Mówiąc krótko: podziw, radość, onieśmielenie, ale też i troska, by zachować piękno i walor historyczno-kulturowy tego dziedzictwa dla przyszłych pokoleń.

- Wiemy, że Ekscelencja został bardzo dobrze przyjęty przez środowisko akademickie uniwersytetu toruńskiego. Jak po nominacji zaczęły się kształtować stosunki nowej diecezji z uniwersytetem?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

- Od początku były to relacje oparte na zaufaniu, życzliwości i współpracy. Wyrazem tego stały się wspólnie organizowane sympozja, konferencje, wykłady otwarte. Każdego roku diecezja wspólnie z uniwersytetem, z Towarzystwem Naukowym i Zarządem Miasta organizuje „Colloquia Thorunensia”, poświęcone idei dialogu społecznego w różnych dziedzinach życia. Jest to nawiązanie do historycznego wydarzenia pod nazwą „Colloquium Charitativum” w Toruniu, mającego na celu doprowadzenie do jedności katolików, ewangelików i kalwinistów. Uniwersytet jest rzeczywiście otwarty na potrzeby nowej diecezji, służy jej fachową pomocą w takich dziedzinach, jak konserwacja zabytków sakralnych, opracowanie historii Kościoła na Pomorzu Nadwiślańskim, promocja współczesnej sztuki kościelnej. Z kolei współpraca na polu edukacji z Seminarium Duchownym w Toruniu, gdzie od początku wykładowcami byli także pracownicy naukowi uniwersytetu, zaowocowała powstaniem Wydziału Teologii UMK.

Reklama

- Proszę opowiedzieć o duchowieństwie, które przyszło do pracy duszpasterskiej w Kościele toruńskim. Jak można by scharakteryzować księży, którzy znaleźli się w nowej diecezji? Jak ułożyły się kontakty z nimi?

- Diecezja toruńska powstała w znaczącej części z dawnej diecezji chełmińskiej, ale też fragmentu archidiecezji gnieźnieńskiej, gdy chodzi o najbliższe okolice Torunia. Część chełmińska to rdzenne tereny diecezji macierzystej. Kapłanów tej części łączy wiele: wspólne tradycje, formacja w seminarium pelplińskim. W zasadzie nie istniał więc problem integracji duchowieństwa w nowej diecezji toruńskiej. Typowe cechy naszego duchowieństwa to rzeczowe i solidne podejście do obowiązków duszpasterskich, umiejętna współpraca ze świeckimi, stała troska o wiernych i świątynie, lojalność wobec biskupa, chętne uczestnictwo w stałej formacji oraz wyostrzona świadomość patriotyczna. W jednej z parafialnych ksiąg metrykalnych znalazłem znamienne słowa z okresu przedwojennego, pisane ręką proboszcza wielkimi literami wzdłuż całej księgi: „Dziś do nas przyszła Polska”. Był to dzień odzyskanej wolności po upadku zaboru pruskiego. Za ten swój patriotyzm wielu kapłanów na ziemi pomorskiej zapłaciło życiem w hitlerowskich obozach koncentracyjnych. Spośród wszystkich polskich kapłanów, którzy ponieśli męczeńską śmierć podczas okupacji, najwięcej było z diecezji chełmińskiej - w obozach zginęło ponad 300 kapłanów.

Reklama

- Powstanie nowej diecezji łączyło się z utworzeniem nowych instytucji. Szczególnie ważne były takie jak kuria biskupia, seminarium duchowne, ruchy i stowarzyszenia katolickie. Jak Ekscelencja radził sobie z ich powoływaniem, z doborem kadry? Czy udało się szybko nawiązać kontakty ze świeckimi?

- Do organizowania życia diecezjalnego od początku przystąpiło wielu ludzi dobrej woli. Bezinteresownie ofiarowali swój czas i pracę. Uczynili tak kapłani, którzy jednocześnie pełnili funkcje duszpasterskie w parafiach i pracowali w kurii - zresztą dzieje się tak po dziś dzień. Czynili to także katolicy świeccy, wypełniający swoje obowiązki zawodowe i rodzinne. Jestem pełen podziwu dla ich ofiarności i zaangażowania. Oczywiście, stopniowo należało przygotować kadrę do poszczególnych zadań diecezjalnych, zwłaszcza w kurii i seminarium duchownym. Dlatego każdego roku posyłaliśmy i wciąż posyłamy młodych księży na studia specjalistyczne. Już ponad dwudziestu z nich uzyskało doktoraty w kraju i za granicą. Pojawiły się też pierwsze habilitacje.

- Wiemy, że bardzo mocny nacisk położył Ksiądz Biskup na kształcenie kleryków. Przydał się do tego na pewno nowo powstały Wydział Teologiczny.

Reklama

- Tego samego dnia - 25 marca 1992 r. - powstała diecezja toruńska i ukazała się adhortacja apostolska Jana Pawła II „Pastores dabo vobis”, w której Ojciec Święty kładzie nacisk na wszechstronną formację kandydatów do kapłaństwa. Przyszłość Kościoła i rozwój nowej ewangelizacji zależy w dużym stopniu od kapłanów ukształtowanych w duchu ewangelicznym. Dlatego nie bez powodu zostały podjęte wysiłki, by utworzyć seminarium duchowne i czuwać bezpośrednio nad rozwojem duchowym, intelektualnym i duszpasterskim naszych seminarzystów. Jest to jedno z głównych zadań każdego biskupa diecezjalnego. Utworzeniu własnego seminarium sprzyjał intelektualny potencjał w Toruniu, skupiony zwłaszcza w Uniwersytecie Mikołaja Kopernika. Ale też od początku były sygnały, by ten potencjał ubogacić toruńskim środowiskiem teologicznym, którego tam brakowało. W ten sposób doszło do powstania Wydziału Teologii UMK.

- Powołał Ekscelencja diecezjalną Caritas. Jak wygląda ogólna struktura jej pracy w diecezji? Co w tej pracy jest najbardziej charakterystyczne? Jacy ludzie podejmują tę służbę i jakie są perspektywy tej pracy?

Reklama

- Powołanie do życia Caritas Diecezji Toruńskiej nastąpiło w pierwszych dniach istnienia nowej diecezji, zaraz po utworzeniu kurii, jeszcze przed erygowaniem innych instytucji diecezjalnych. Była to potrzeba wynikająca ze zubożenia społeczeństwa w wyniku przemian ekonomicznych, które pozbawiły wiele rodzin i osób środków do życia. Oprócz pomocy świadczonej w parafiach powstawały kolejno centra charytatywne w Toruniu, Grudziądzu, Brodnicy i Działdowie, realizujące różne programy, jak stołówki, świetlice dla dzieci, domy dziennej opieki, noclegownie, świadczące pomoc medyczną, rehabilitację itd. Każdego dnia wydaje się w tych centrach ok. 3 tys. posiłków.
Odrębny program stanowią bursy dla niezamożnej młodzieży wiejskiej: akademicka w Przysieku k. Torunia i dwie licealne w Grudziądzu i Brodnicy. Łącznie przebywa w nich nieodpłatnie ok. 150 osób, które uczęszczają do szkół i na uczelnie.
Natomiast do okresowych programów należy organizowanie dzieciom i młodzieży wakacji letnich i zimowych.
Wreszcie trzeba wspomnieć o organizowaniu i szkoleniu wolontariuszy, zrzeszonych zwłaszcza w Szkolnych Kołach Caritas. Takich kół jest blisko 200, a członków - kilka tysięcy. Liczę bardzo, że w przyszłości, podobnie jak obecnie dorośli, ci młodzi ludzie służyć będą pomocą potrzebującym i staną się krzewicielami cywilizacji miłości.

- Wspomniał Ksiądz Biskup o bursach, na których funkcjonowanie Ekscelencja położył wielki nacisk...

- Młodzież wiejska ma trudne warunki do nauki, ponieważ często musi korzystać ze szkoły w mieście. Myślę zwłaszcza o szkołach średnich i wyższych. Wielu rezygnuje z nauki ze względów ekonomicznych. Nie stać ich na opłacenie prywatnego mieszkania czy też internatu lub akademika. Pomoc młodym to niewątpliwie inwestycja w ich przyszłość, a także w przyszłość społeczeństwa. Niejeden raz podczas wizytacji w parafii spotykałem bardzo zdolnych młodych, którzy rezygnowali z dalszego kształcenia, bo nie stać ich było na nie. Jest to pierwszy powód tworzenia nieodpłatnych burs diecezjalnych. Jest jeszcze inny powód: bursy to szkoła życia chrześcijańskiego. Stawia się w nich na samowychowanie według zasad chrześcijańskich: braterstwa, szczerości, odpowiedzialności, wzajemnej pomocy. Celem jest wychowanie wartościowych ludzi.

- Spogląda Ksiądz Biskup dziś na pracę seminarium duchownego, na jego kadrę pedagogiczną, obserwuje problem powołań. Czy są radości związane z efektywną pracą tej uczelni?

Reklama

- Mówi się słusznie, że seminarium jest sercem diecezji. Tak to widzi również Sobór Watykański II. I tak jest postrzegane również nasze seminarium przez kapłanów i świeckich. Troska o seminarium wyraża się stałą ofiarnością diecezjan. Wiele grup modlitewnych wspiera duchowo powołania do kapłaństwa. Zawiązało się nawet Towarzystwo Przyjaciół Wyższego Seminarium Duchownego w Toruniu. W takim klimacie życzliwości i troski łatwiej dojrzewają powołania kapłańskie. Cieszy mnie fakt, że trzecia część naszego duchowieństwa otrzymała formację w seminarium toruńskim, a także to, że większość kadry wykładowców i moderatorzy jest rodzimego pochodzenia. Duchowemu rozwojowi naszych seminarzystów patronuje heroiczny świadek miłości pasterskiej - bł. ks. Stefan Wincenty Frelichowski. Ufam, że młodzi adepci, kandydaci do kapłaństwa, pójdą jego śladami.

- W diecezji jest wiele gałęzi duszpasterstwa. Jak egzamin w tej pracy zdają księża diecezjalni i zakonni?

- Ogólnie można powiedzieć, że księża diecezjalni i zakonni podejmują skutecznie działania wynikające z programów duszpasterskich. Dla przykładu podam owoc Roku Eucharystii: tylko w samym Toruniu powstały cztery kaplice stałej adoracji Najświętszego Sakramentu - wcześniej była tylko jedna. Rośnie liczba wspólnot, ruchów i stowarzyszeń kościelnych. Widzę także duży postęp na odcinku katechezy dorosłych. Przy parafiach rozpoczęto katechezę młodzieży ponadgimnazjalnej. W minionych latach wszystkie parafie przeprowadziły misje ewangelizacyjne z pomocą Szkoły Nowej Ewangelizacji. Ważnym wydarzeniem duszpasterskim były także rekolekcje i peregrynacja w diecezji wizerunku Jezusa Miłosiernego, poświęconego przez Jana Pawła II.
Oczywiście, wiele zadań duszpasterskich jest jeszcze przed nami. Są one wyszczególnione w projekcie statutów I Synodu Diecezji Toruńskiej, które już zostały przekazane parafiom do konsultacji - wstępna praca Synodu została zakończona.

- Toruń to miasto Mikołaja Kopernika, to wielka tradycja, łącząca się z czcią dla wspaniałego mistrza. Czy ma to przełożenie na prace Pasterza Kościoła toruńskiego na rzecz kultury nie tylko polskiej, ale i światowej?

Reklama

- Przypomnę, że we wstępie wiekopomnego dzieła „De revolutionibus” Mikołaj Kopernik napisał, iż zadaniem uczonego, jeśli tylko Bóg pozwala na to ludzkiemu rozumowi, jest szukanie we wszystkim prawdy. Duszpasterzom, podobnie jak ludziom nauki i kultury, powierzona została szczególna odpowiedzialność za prawdę - dążenie do niej, jej obrona i życie według niej. W tym sensie niewątpliwie wielki astronom toruński jest dla mnie przykładem człowieka, który nie lęka się prawdy nawet wtedy, gdy ona kogoś uwiera. Chrystus jasno stawia sprawę: poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli.

- Jak wygląda współpraca Księdza Biskupa z dziećmi i młodzieżą? Czy katecheza w szkole współgra w duszpasterstwem parafialnym?

- Więcej na ten temat mógłby powiedzieć biskup pomocniczy, który systematycznie odwiedza szkoły i wizytuje zajęcia katechetyczne. Moje kontakty z dziećmi i młodzieżą szkolną polegają na spotkaniach z okazji wizytacji parafii i bierzmowań. Spotykam się z nimi także w świetlicach parafialnych, na koloniach letnich, na zjazdach służb liturgicznych (ministranci, lektorzy, schole). Cieszy mnie rozwój działalności Stowarzyszenia Młodzieży Katolickiej, które w swojej siedzibie w Toruniu prowadzi szkołę języków obcych i organizuje kursy letnie dla młodych. Natomiast problem angażowania młodzieży w życie Kościoła staramy się rozwiązać przez katechezę ponadgimnazjalną przy parafiach, rozpoczętą w tym roku.

- Czy wizytacje kanoniczne parafii, bierzmowania i inne formy spotkań z wiernymi cieszą Ekscelencję? Czy Ksiądz Biskup chciałby je może jeszcze pogłębić czy unowocześnić?

Reklama

- Niewątpliwie chciałbym te spotkania pogłębić, zwłaszcza wizytacje kanoniczne parafii. Przebiegają one w dwóch etapach. Najpierw dyrektorzy wydziałów kurii sprawdzają działalność duszpasterską, katechetyczną, konserwatorską i ekonomiczną. Przed przybyciem do parafii biskup wizytujący otrzymuje od nich szczegółowe relacje na piśmie. Natomiast pobyt biskupa w parafii polega głównie na sprawowaniu liturgii oraz spotkaniach z duszpasterzami, radami parafialnymi, wspólnotami czy poszczególnymi wiernymi. Myślę, że taki model wizytacji ułatwia nawiązanie bezpośrednich kontaktów duszpasterskich. I w tym kierunku należy go kształtować - oczywiście, na bazie dotychczasowych doświadczeń.

- Komu szczególnie chciałby Ksiądz Biskup podziękować za pomoc w swojej posłudze biskupiej w Kościele toruńskim?

- Na listę podziękowań należałoby wpisać wiele osób, które wspierały mnie i nadal służą pomocą w organizowaniu życia diecezjalnego. Myślę najpierw o biskupach pomocniczych, o nieżyjącym bp. Janie Chrapku, o obecnym bp. Józefie; myślę o księżach pracujących w Kurii i Seminarium Duchownym, dziekanach i dekanalnych ojcach duchownych, o kapłanach pełniących różne funkcje diecezjalne w terenie, o proboszczach i wikariuszach wykazujących zrozumienie potrzeb nowej diecezji.
Słowa wdzięczności kieruję do rodzin zakonnych, które działają w diecezji i dają świadectwo służby zwłaszcza wobec chorych, dzieci i ludzi w podeszłym wieku.
Szczególne podziękowanie należy się także wielu katolikom świeckim, którzy od początku istnienia nowej diecezji pracują dla niej na różnych odcinkach życia kościelnego. Dziękuję też serdecznie władzom samorządowym wszystkich stopni za okazywaną przychylność wobec instytucji diecezjalnych i życzliwą współpracę.
Korzystam wreszcie z okazji, by na ręce Księdza Redaktora złożyć podziękowanie dla całego zespołu redakcyjnego „Niedzieli” i wkładki diecezjalnej „Głos z Torunia” - za ogromną pomoc w kształtowaniu świadomości katolickiej diecezjan i umacnianie więzi diecezjalnych przez stałą informację o życiu młodej diecezji toruńskiej.

Część jubileuszowej rozmowy z bp. Andrzejem Suskim prezentujemy w ogólnopolskim wydaniu „Niedzieli” (s. 5).

2007-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Modlitwa św. Jana Pawła II o pokój

Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
CZYTAJ DALEJ

Pokonują setki i tysiące kilometrów, żeby spędzić tydzień w środku lasu. Co przyciąga ludzi na Festiwal Życia?

2026-07-08 16:22

[ TEMATY ]

Kokotek

Grzegorz Szpak

Niemal półtora tysiąca uczestników od poniedziałku bierze udział w Festiwalu Życia w Kokotku – największym chrześcijańskim festiwalu dla młodzieży w Polsce. Za nimi pierwsze koncerty, spotkania i emocje, a wydarzenie po raz kolejny udowadnia, że wiara i wakacyjna zabawa mogą iść w parze – i że całkiem dobrze do siebie pasują.

Choć na terenie festiwalu cały ten tłum żyje jak ogromna wspólnota, okazuje się, że niektórzy do Kokotka przyjechali z drugiego końca Polski, a nawet świata. Są zarówno uczestnicy z Kanady i Stanów Zjednoczonych, którzy odkrywają festiwal po raz pierwszy, jak i polonijna grupa z Belgii – stali bywalcy festiwalu. Na polu namiotowym jest irlandzki namiot, a nad innym powiewa flaga Szwecji…
CZYTAJ DALEJ

Czy otwieram się na Bożą łaskę? Czy ją przyjmuję? Czy pozwalam, aby we mnie wzrastała?

2026-07-09 11:40

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Adobe Stock

Siewcą jest przede wszystkim Bóg. On rozsiewa hojnie dobro. Udziela obficie swoich łask. Nikomu niczego nie szczędzi. Każdy człowiek jest obdarowany Jego darami. Nikt nie może więc powiedzieć, że ominęła go Boża łaska. Każdy ma jej tyle, ile potrzebuje.

Owego dnia Jezus wyszedł z domu i usiadł nad jeziorem. Wnet zebrały się koło Niego tłumy tak wielkie, że wszedł do łodzi i usiadł, a cały lud stał na brzegu. I mówił im wiele w przypowieściach tymi słowami: «Oto siewca wyszedł siać. A gdy siał, jedne ziarna padły na drogę, nadleciały ptaki i wydziobały je. Inne padły na grunt skalisty, gdzie niewiele miały ziemi; i wnet powschodziły, bo gleba nie była głęboka. Lecz gdy słońce wzeszło, przypaliły się i uschły, bo nie miały korzenia. Inne znowu padły między ciernie, a ciernie wybujały i zagłuszyły je. Inne wreszcie padły na ziemię żyzną i plon wydały, jedno stokrotny, drugie sześćdziesięciokrotny, a inne trzydziestokrotny. Kto ma uszy, niechaj słucha!» Przystąpili do Niego uczniowie i zapytali: «Dlaczego mówisz do nich w przypowieściach?» On im odpowiedział: «Wam dano poznać tajemnice królestwa niebieskiego, im zaś nie dano. Bo kto ma, temu będzie dodane, i w nadmiarze mieć będzie; kto zaś nie ma, temu zabiorą nawet to, co ma. Dlatego mówię do nich w przypowieściach, że patrząc, nie widzą, i słuchając, nie słyszą ani nie rozumieją. Tak spełnia się na nich przepowiednia Izajasza: „Słuchać będziecie, a nie zrozumiecie, patrzeć będziecie, a nie zobaczycie. Bo stwardniało serce tego ludu, ich uszy stępiały i oczy swe zamknęli, żeby oczami nie widzieli ani uszami nie słyszeli, ani swym sercem nie rozumieli, i nie nawrócili się, abym ich uzdrowił”. Lecz szczęśliwe oczy wasze, że widzą, i uszy wasze, że słyszą. Bo zaprawdę, powiadam wam: Wielu proroków i sprawiedliwych pragnęło ujrzeć to, na co wy patrzycie, a nie ujrzeli; i usłyszeć to, co wy słyszycie, a nie usłyszeli. Wy zatem posłuchajcie przypowieści o siewcy. Do każdego, kto słucha słowa o królestwie, a nie rozumie go, przychodzi Zły i porywa to, co zasiane jest w jego sercu. Takiego człowieka oznacza ziarno posiane na drodze. Posiane na grunt skalisty oznacza tego, kto słucha słowa i natychmiast z radością je przyjmuje; ale nie ma w sobie korzenia i jest niestały. Gdy przyjdzie ucisk lub prześladowanie z powodu słowa, zaraz się załamuje. Posiane między ciernie oznacza tego, kto słucha słowa, lecz troski doczesne i ułuda bogactwa zagłuszają słowo, tak że zostaje bezowocne. Posiane wreszcie na ziemię żyzną oznacza tego, kto słucha słowa i rozumie je. On też wydaje plon: jeden stokrotny, drugi sześćdziesięciokrotny, inny trzydziestokrotny».
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję