Reklama

Inwestują nie w mury, lecz w ludzi

Niedziela w Chicago 12/2007

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

- Co to jest Papieski Instytut Polski?

- Jest to dom formacyjny dla księży Polaków. Zamieszkują w nim księża studenci, którzy zostali skierowani przez biskupów lub przełożonych zakonnych do Rzymu na studia kościelne. Jest on instytucją kościelną pozostającą w zależności od Stolicy Apostolskiej i poddanej władzy i nadzorowi Konferencji Episkopatu Polski.

- Czyli jest to swego rodzaju akademik dla księży Polaków studiujących w Rzymie?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

- Trochę więcej niż akademik. Spełnia on także funkcję formacyjną. Dla naszych studentów organizujemy skupienia, rekolekcje, spotkania z ciekawymi ludźmi. Ostatnio na przykład odbyło się spotkanie z postulatorem w procesie beatyfikacyjnym Jana Pawła II ks. Sławomirem Oderem.

- Od jak dawna istnieje Instytut Polski?

Reklama

- Za datę powstania Papieskiego Instytutu Polskiego w Rzymie uznaje się 19 marca 1910 r. Powstała ona dzięki wspaniałej wizji i staraniom świętego biskupa Józefa Sebastiana Pelczara, który w 1909 r. uzyskał od papieża Piusa X pisemną aprobatę i błogosławieństwo.
Za siedzibę wybrano budynek przy via Pietro Cavallini z prozaicznej przyczyny, był on niedrogi. A był niedrogi, gdyż dom był położony wśród łąk, z dala od miasta. Dzisiaj za to jest on niemal w centrum Rzymu. Jesteśmy oddaleni jakieś pięć minut pieszo od Watykanu, dwadzieścia od rzymskich uniwersytetów.

- W 1910 r. Polski ciągle jeszcze nie było na mapie.

- Tak, stąd decyzja biskupa Pelaczara była niesłychanie odważna. Wiele trudu kosztowało go zebranie pieniędzy na zakup tego domu. Ks. Pelczar miał wizję, której pozostał wierny, mimo iż wielu odradzało kupno domu polskiego dla kraju, który nie istniał. Inną trudnością był sprzeciwu zaborców, najbardziej Rosji. Kupno tego domu oznaczało wtedy zdobycie pewnej autonomii Polaków w Rzymie.

- W poufnym memoriale czytamy, że jedną z funkcji dodatkowych tego domu było zabezpieczenie hierarchii polskiej kontaktu ze Stolicą Apostolską i ustrzeżenie ich od obcych wpływów.

Reklama

- Tak, szczególnie ważnym było to w okresie panowania komunizmu. Dom nasz służył wówczas tajnym spotkaniom biskupów z przedstawicielami Watykanu. Na przykład kardynał Wyszyński często organizował tutaj spotkania nieformalne. To właśnie tu, w 1965 r. powstał list milenijny biskupów polskich do Episkopatu niemieckiego ze słynnymi słowami „Przepraszamy i prosimy o przebaczenie”. Kardynał Wyszyński zapraszał tu nawet biskupów niemieckich, z którymi pewne wątki tego listu dyskutowano. Bardzo ważnym rezydentem naszego domu był kardynał Wojtyła, który podczas trwania obrad Soboru Watykańskiego II zatrzymał się w naszym domu. Później już jako Papież wspomagał nasz dom, sam często w nim bywał. Tutaj odbywały się też posiedzenia Komisji wspólnej złożonej z przedstawicieli Watykańskiego Sekretariatu Stanu i przedstawicieli Episkopatu Polski, podczas których w drugiej połowie lat 80. omawiano sprawy relacji Kościoła i Państwa w tworzącej się nowej polskiej rzeczywistości.

- A dzisiaj, czy dom w dalszym ciągu służy polskim biskupom?

- Dzisiaj warunki zmieniły się. Nie ma zewnętrznego ograniczenia kontaktów ze Stolicą Apostolską. Biskupi bez trudności mogą przybywać do Rzymu, a Instytut, wciąż jest miejscem ich pobytu. Kiedy przyjeżdżają z racji synodów, wizyt „ad limina” oraz beatyfikacji i kanonizacji, to zatrzymują się u nas.

- W Waszym domu mieszka przeszło 60 studentów, ksiądz sam kiedyś studiował w Rzymie. Na czym polega specyfika studiowania w Rzymie?

- Korzyści są duże. Po pierwsze w naszych domach mieszkają tylko księża, którzy w Polsce odbyli formację, skończyli studia. Do Rzymu są przysłani, aby pogłębić wiedzę, by poznać Kościół powszechny. Rzym, jako kolebka chrześcijaństwa i bliskość Ojca Świętego sprawiają, że są tu inne możliwości zdobywania wiedzy, ale także przeżywania Kościoła powszechnego.
Drugi aspekt, to możliwość zapoznania się z pracą dykasterii watykańskich i kontakt z pracującymi tam ludźmi, jak również nawiązanie osobistych z nimi relacji. Stanowi to ważny element praktycznego przygotowania do administracyjnej pracy w Kościele. To doświadczenie pomaga lepiej orientować się w sprawach Kościoła i lepiej mu służyć.

- Kto finansuje funkcjonowanie domu?

Reklama

- Dobroczyńców mamy wielu, a wśród nich bardzo ważna jest Liga Katolicka, dostajemy stypendia także z Konferencji Episkopatu Stanów Zjednoczonych, a dokładnie z Biura Pomocy Kościołowi w Europie Wschodniej i Centralnej. Nasi darczyńcy wiedzą, że wspierając nas inwestują nie tyle w mury, co w człowieka, że stwarzają możliwości człowiekowi, żeby on się rozwijał i swą wiedzę i doświadczenia przekazywał innym.

- Blisko pięć lat pełni Ksiądz funkcję rektora Instytutu. Kim jest aktualny rektor?

- Pochodzę z archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej. W rok po święceniach, czyli w 1990 r. mój biskup ks. Majdański posłał mnie do Rzymu na studia z teologii moralnej od 1992 r. podjąłem pracę na Watykanie w Papieskiej Radzie do Spraw Rodziny. Tam pracowałem 10 lat, później zaś biskupi polscy zaproponowali, abym został rektorem tego Instytutu.

- Jaki jest cel Księdza wizyty w Chicago?

- Chicago to kolebka Ligi Katolickiej, która od lat nam pomaga i wspiera. Przyjechałem by im podziękować, a także zaprezentować naszą sytuację, tak aby darczyńcy mieli świadomość na co spożytkowane zostają ich pieniądze. W Chicago mamy wielu wypróbowanych przyjaciół i dobroczyńców są wśród nich księża, jak i osoby świeckie. A wśród nich biskup Jakubowski, ks. Zdzisław Torba z parafii św. Ferdynanda, ks. Tadeusz Dzieszko z parafii św. Konstancji

- Z Chicago udaje się Ksiądz do Waszyngtonu.

- Tak, jest to rewizyta, którą złożę w Konferencji Episkopatu Stanów Zjednoczonych. Przedstawiciele amerykańskiego Episkopatu gościli nie tak dawno u nas. Poza tym pragnę też im podziękować za wsparcie materialne i stypendia ufundowane dla naszych studentów.

- Dziękuję za rozmowę

2007-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Japonia: po 102 latach przestała się ukazywać jedyna gazeta katolicka w tym kraju

2025-04-02 14:25

[ TEMATY ]

Japonia

Adobe Stock

Malejąca liczba czytelników oraz rosnące koszty drukarskie i wydawnicze sprawiły, iż po 102 latach przestał wychodzić "Katorikku shimbun" - jedyne pismo katolickie w Japonii. Ostatni jego numer ukazał się z datą 30 marca. Redakcja gazety, żegnając się ze swymi dotychczasowymi odbiorcami, zapowiedziała, że ruszy strona internetowa, która będzie zamieszczać bieżące wiadomości z życia Kościoła w kraju i na świecie.

„Biorąc pod uwagę obecną sytuację biznesową gazety i rozprzestrzenianie się Internetu, od kilku lat rozważamy, w jaki sposób powinniśmy rozpowszechniać informacje o Kościele katolickim w Japonii” - oświadczył już w marcu ub.r. przewodniczący Konferencji Biskupów Katolickich Japonii kard. Tarcisio Isao Kikuchi. Oznajmił wówczas, że episkopat postanowił „rozpocząć konkretne prace nad stworzeniem nowej formy informowania”. W ten sposób o północy 1 kwietnia zaczęła działać strona Catholic Japan News, która na razie będzie dostępna tylko w języku japońskim.
CZYTAJ DALEJ

To ja zobaczyłem, że to już koniec… - wspomnienia z momentu śmierci św. Jana Pawła II

[ TEMATY ]

Jan Paweł II

©Wydawnictwo Biały Kruk/Adam Bujak

W rocznicę śmierci św. Jana Pawła II prezentujemy wzruszający fragment książki Magdaleny Wolińskiej-Riedi „Zdarzyło się w Watykanie”, w którym moment odejścia Ojca Świętego opisuje Massimiliano – ówczesny sanitariusz w Poliklinice Gemelli w Rzymie.

– Prawie dwadzieścia lat temu watykańska służba zdrowia organizowała specjalną ekipę do opieki nad coraz bardziej schorowanym Janem Pawłem II. Pracowałem wtedy w Poliklinice Gemelli w Rzymie. Kilkakrotnie zdarzyło mi się opiekować papieżem podczas jego pobytów w tym szpitalu. Kolega, z którym tam współpracowałem, wymienił moje nazwisko, kiedy kompletowano wspomnianą ekipę. Kilka miesięcy później, w 2002 roku, trafiłem do Watykanu. Był to bez wątpienia trudny czas. Najtrudniejszy w mojej medycznej karierze. W Gemelli, gdzie pracowałem od 1990 roku, kiedy miewałem do czynienia z Ojcem Świętym, to jedynie przez kilka godzin, najwyżej kilka dni. Tutaj ta opieka miała być na stałe, a przy tym nabrała zupełnie innego, bardzo osobistego charakteru.
CZYTAJ DALEJ

Premier Meloni oddała hołd Janowi Pawłowi II przy jego grobie

2025-04-02 21:59

[ TEMATY ]

Jan Paweł II

Włodzimierz Rędzioch

Premier Włoch Giorgia Meloni w środę oddała hołd przy grobie Jana Pawła II po mszy w bazylice Świętego Piotra w 20. rocznicę jego śmierci. Polityczce towarzyszyła polska delegacja.

Szefowa włoskiego rządu, która uczestniczyła w mszy odprawionej przez watykańskiego sekretarza stanu kardynała Pietro Parolina, udała się do kaplicy świętego Sebastiana w bazylice watykańskiej, gdzie znajduje się grób polskiego papieża. Towarzyszył jej osobisty sekretarz Jana Pawła II kardynał Stanisław Dziwisz.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję