Reklama

Przychodzą i szukają

Niedziela zielonogórsko-gorzowska 7/2007

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Katarzyna Jaskólska: - W czerwcu 2007 r. obchodzić będziemy 10-lecie pobytu Jana Pawła II w naszej diecezji. Jak Ksiądz wspomina ten dzień? Ks. Dariusz Denuszek: - Uczestniczyłem w tej pielgrzymce jako neoprezbiter. Choć emocjonalnie to wydarzenie zostawiło we mnie silny ślad, pamiętam niewiele faktów... Pamiętam twarz Ojca Świętego. Pamiętam ks. Eugeniusza Jankiewicza, który prowadził nabożeństwo. I te wielkie tłumy ludzi, które się zgromadziły na placu. To było wielkie przeżycie.

- Czy po 10 latach od tamtego pamiętnego wydarzenia nasza wiara jest mocniejsza?

- Trudno powiedzieć, czy akurat od tamtej wizyty. Na pewno jest dojrzalsza od czasu wydarzeń związanych ze śmiercią Papieża. Tak to już jest, że kiedy ktoś odchodzi, dopiero doceniamy, kim tak naprawdę dla nas był. Jan Paweł II był dla nas naprawdę kimś ważnym, ale odczuło się to szczególnie wtedy, kiedy usłyszeliśmy krzyk ludzi, którzy zostali sierotami. To były bardzo mocne przeżycia. Tamta wizyta w Gorzowie jest dość odległa. Oczywiście miała z pewnością wpływ na wiele rzeczy. Mam tylko nadzieję, że to się przełożyło na zrozumienie jego nauki i Kościoła, że nie zatrzymano się na uczuciach.

- Swoją homilię w Gorzowie Wlkp. Jan Paweł II poświęcił świadectwu chrześcijańskiemu. W jaki sposób Duszpasterstwo Akademickie świadczy w codziennym życiu o Chrystusie?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

- Przede wszystkim żyjemy wiarą. Staramy się żyć zgodnie z nauczaniem Jezusa. Prowadzimy życie tak jak Jezus: modlimy się, rozwijamy, dzielimy się swoją wiarą, organizujemy różne rzeczy. Funkcjonujemy w żywy sposób pośród innych ludzi. Staramy się też pomagać w sprawach, które się dziś pojawiają, tworzą. Ale nade wszystko - jako wspólnota - chcemy mieć miejsce, do którego możemy wracać, tak żeby samemu też się karmić wspólną modlitwą, wspólną wiarą, dzielić się swoim doświadczeniem. Dzisiaj negatywnych doświadczeń jest mnóstwo. I człowiek wręcz szuka takiego miejsca, ludzi podobnie myślących. Chce odkryć, że ktoś też kocha Boga, też chce żyć Panem Jezusem. Ludzie z Duszpasterstwa Akademickiego działają na różnorakim polu również dlatego, że przychodzą z różnych miejsc - to są sprawy bardzo osobiste.

- Jan Paweł II mówił wówczas: „Staną przed wami nowe zadania. Miejcie odwagę je podejmować”. Jakie zadanie ewangelizacyjne Duszpasterstwo Akademickie widzi przed sobą dzisiaj?

- W tej chwili mamy wielki kryzys prawdy. Dzisiejszy świat próbuje udowodnić, że prawd może być wiele, że mogą być różne odcienie prawdy. Ale prawda jest albo jej nie ma. I myślę, że zadaniem Duszpasterstwa Akademickiego dziś jest ocalenie prawdy. Musimy być ludźmi prawdy, ludźmi, którzy będą tej prawdy usilnie szukać i ją kochać. Żeby ta prawda wyzwoliła ze wszystkich zasłon, które przeszkadzają żyć pięknie, szczęśliwie i zwyczajnie - w świętości. Wtedy będzie to życie człowieka, który wie, po co żyje, dokąd idzie, czego chce. Człowieka, który będzie żył z Bogiem. To jest nasze podstawowe zadanie. Trzeba też pamiętać, że Duszpasterstwo Akademickie to miejsce, do którego ludzie mogą przyjść, zaczerpnąć dla siebie, ale też ponieść to dalej.

- Zdaniem Papieża, „nie może być autentycznego świadectwa chrześcijańskiego bez modlitwy”. Jakie miejsce zajmują modlitwa i formacja duchowa w życiu Duszpasterstwa Akademickiego?

Reklama

- Podstawowe. Na tym skupiamy się przede wszystkim. Często myślę, że w wielu dziedzinach życia różne organizacje czy specjaliści są w stanie zaoferować dużo więcej. Natomiast jeśli chodzi o relację z Bogiem - to temu właśnie służy Duszpasterstwo Akademickie. Można tu mówić o podwójnej miłości - miłości do Boga i drugiego człowieka. To również odkrywanie siebie, pełni człowieczeństwa, tego, co to znaczy być człowiekiem, być chrześcijaninem i co z tym zrobić dalej w życiu. Na ogół Duszpasterstwo Akademickie tworzą ludzie, którzy w przyszłości będą kierować innymi, może będą odpowiadać za losy wielu osób, nawet całego kraju. I w formacji takiego człowieka - zdrowej formacji, zarówno emocjonalnej, jak i intelektualnej, kryje się sedno Duszpasterstwa Akademickiego. Ja nazywam to personalną parafią, w której proboszczem jest Pan Jezus. Studenci zjeżdżają się z różnych miejsc, nagle wyrywają się ze swojego środowiska, z tej tradycji, w której gdzieś tam są - to taki punkt, kiedy najłatwiej zerwać się ze sznurka. A do Duszpasterstwa Akademickiego przychodzą ludzie, którzy jednak w tym momencie zaczynają szukać, pytać, co będzie z nimi dalej, kiedy już skończą studia. Nauka, wykształcenie są pewną podstawą, ale oni chcą wiedzieć, jak się odnaleźć w dorosłym życiu, w dojrzałej rodzinie albo w powołaniu kapłańskim, zakonnym, jak się znaleźć w społeczeństwie, jak bronić swoich przekonań, jak nie dać się niczemu omamić - po to jest Duszpasterstwo Akademickie. Praktycznie - w przypadku naszej parafii - wygląda to tak, że w każdą niedzielę jest Msza św. akademicka, w poniedziałek jest adoracja i krąg biblijny, później też próba muzyczna. Wtorek nazywamy dniem dla Jezusa - każdy tak planuje sobie tydzień, żeby wtorkowy wieczór móc poświęcić Panu. Jest Msza św., po niej spotkanie. W środę spotykają się małe grupy.

- Czy nasz słynny okrzyk: „Pomożemy” znaczy dziś coś jeszcze?

- Boję się, że w wielu przypadkach w grę wchodzi zwyczajna emocjonalność. Zauważmy, że ludzie, którzy byli tam 10 lat temu jako studenci, mają teraz około 30 lat. Co się z nimi teraz dzieje? Dla mnie osobiście to wołanie ma jeszcze jedno znaczenie. Słowo: „Pomożemy” nie brzmi: „Zrobimy”. Ludzie wtedy nie mówili: „My sami zrobimy”, tylko: „Potrzebujemy przewodnika, przy którym staniemy i za którym pójdziemy”. I to zostało powiedziane Janowi Pawłowi II, ale myślę, że także jego następcy na Stolicy Piotrowej i tym, którzy w Kościele będą przewodzić. Ten głos jest wręcz wołaniem o pasterzy, jest wołaniem o kapłanów, jest wołaniem o ludzi, którzy swoje życie prawdziwie ofiarują Bogu, żeby można było za nimi iść. A na kanwie aktualnych wydarzeń jest to wołanie rozdarcia ludzkiego. „Chcemy, pomożemy, ale poprowadźcie”.

2007-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zmarł kard. Júlio Duarte Langa, drugi kardynał w historii Mozambiku

2026-08-04 08:15

[ TEMATY ]

kardynał

śmierć

Vatican Media

Kard. Júlio Duarte Langa

Kard. Júlio Duarte Langa

W wieku 98 lat zmarł kard. Júlio Duarte Langa, emerytowany biskup Xai-Xai i drugi kardynał w historii Kościoła w Mozambiku. Przez 28 lat kierował diecezją, również podczas wojny domowej. Zostanie pochowany 8 sierpnia w sanktuarium Matki Bożej z Lourdes w Xonguene.

Kard. Langa zmarł 3 sierpnia w Centralnym Szpitalu w Maputo po długiej chorobie. Jak przekazał emerytowany arcybiskup Maputo i administrator apostolski Xai-Xai abp Francisco Chimoio, u kardynała doszło do niewydolności obu nerek. Lekarze planowali podjęcie leczenia, jednak nie zdążyli go rozpocząć. „Nie było już czasu i po prostu odszedł. Odszedł do Ojca ” – powiedział abp Chimoio.
CZYTAJ DALEJ

Na Madagaskarze masowo znikają dzieci

2026-08-02 12:09

[ TEMATY ]

Madagaskar

Vatican Media

W raporcie policja Madagaskaru informuje o 172 zaginięciach w ciągu roku. 91 z nich to dzieci. Liczby rosną z miesiąca na miesiąc, a od czerwca porwania zdarzają się niemal codziennie. Niedawno w Nosy Be zaginęły dwie dziewczynki w wieku 8 i 13 lat - podaje Vatican News.

Jak wynika z raportu, ludzie znikają bez śladu. Najmłodsi są narażeni na ogromne ryzyko. Mogą paść ofiarą handlu organami. Proceder się rozprzestrzenia. Dzieci znikają ze stolicy, Antananarywy, ale także z krystalicznie czystego raju na Nosy Be, wyspy w wyspie, gdzie w kurortach mieszkają turyści za 2 tys. dolarów tygodniowo na głowę.
CZYTAJ DALEJ

W 82. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego

2026-08-04 23:08

Biuro Prasowe AK

– To, co dali nas karmi, dlatego jesteśmy na tej Eucharystii. To, co dali nas buduje jako ludzi, jako Polaków, jako chrześcijan. To, co dali, to nie było za mało. To było wszystko. To wszystko nas dzisiaj też żywi – mówił kard. Grzegorz Ryś, który w 82. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego przewodniczył Mszy św. w Bazylice Mariackiej w Krakowie

– Wiedzie nas dzisiaj w mury Mariackiej Bazyliki historia naszego narodu. Często bolesna i pozostawiająca na sobie rany zdobyte na polach bitewnych, ale też pełna chwalebnych czynów i radosnych chwil, które naród przeżywał pod sztandarem, na którym polski duch wypisał: Bóg, Honor, Ojczyzna. Stajemy i dzisiaj razem we wspólnocie. Wspólnocie, w której duch jest niezwyciężony, a wiara niezachwiana. W zadumie oddajemy hołd poległym w obronie najcenniejszych wartości i prosimy o pokój w naszych czasach. Stajemy wobec tych pamiątek ufni, że i w nas drzemie siła, której nikt i nic nie jest zdolne złamać – mówił na początku Mszy św. ks. Mariusz Słonina, administrator parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Krakowie, który powitał kard. Grzegorza Rysia, członków Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej Okręgu Małopolska oraz wszystkich małopolskich kombatantów, a także parlamentarzystów, przedstawicieli władz samorządowych, krakowski korpus konsularny, dowódców i przedstawicieli wszystkich jednostek wojskowych, komendantów służb mundurowych z Garnizonu Małopolskiego.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję