- Drodzy bracia i siostry, dziś odbywa się w Berlinie konferencja mająca na celu omówienie kryzysu w Libii. Mam gorącą nadzieję, że ten tak ważny szczyt będzie początkiem drogi ku zaprzestaniu przemocy i wynegocjowanego rozwiązania, które prowadzi do pokoju i tak bardzo upragnionej stabilizacji kraju - powiedział Ojciec Święty.
Odbywające się pod patronatem ONZ spotkanie ma być próbą znalezienia rozwiązania kryzowej sytuacji w Libii, gdzie od 2014 r. trwa wojna domowa. Wzmogła się ona jeszcze bardziej w kwietniu 2019 r. W konfrontację zamieszane są też inne państwa, które wspierają jeden z dwóch rządów istniejących w tym kraju.
W stolicy Niemiec obecni są dwaj główni przywódcy walczących stron: Fajiz as-Sarradż, premier rządu uznawanego przez ONZ z siedzibą w Trypolisie i Chalifa Haftar, który kontrolował jedynie fragment południowej części Libii, lecz w kwietniu rozpoczął ofensywę w celu podbicia całego kraju i od miesięcy oblega Trypolis.
Do Berlina przybyli także przywódcy zaangażowanych w konflikt państw: prezydent Rosji Władimir Putin, wspierający Haftara i prezydent Turcji Recep Tayyip Erdoğan, wspierający as-Sarradża. Są też przedstawiciele Egiptu i Zjednoczonych Emiratów Arabskich, sprzymierzonych z Haftarem, Ligii Arabskiej, Unii Europejskiej, Unii Afrykańskiej oraz pięciu państw członkowskich Rady Bezpieczeństwa ONZ, w tym sekretarz stanu USA Mike Pompeo.
Spotkanie, zorganizowane przez rząd Niemiec, ma położyć podwaliny pod „wewnętrzny proces pojednania”, który doprowadzi do pokoju i „suwerennej Libii”.
W Biblii słuchanie oznacza posłuszeństwo, a posłuszeństwo rodzi wolność
Modlitwa Dawida wyrasta bezpośrednio z wyroczni Natana i ma charakter zdumienia. Król „zasiada przed Panem”. Ten gest oznacza spoczynek serca w obecności Boga i rezygnację z własnej kontroli. W tle stoi Arka w namiocie na Syjonie, a więc znak Boga bliskiego, który mieszka pośród swego ludu w prostocie. Dawid wraca do swoich początków, do pastwiska i do drogi, którą Pan go poprowadził. W Biblii taka pamięć chroni przed pychą. Powraca też słowo „dom”. Po hebrajsku (bajt) oznacza i budowlę, i ród. Dawid słyszał, że Pan buduje mu dom, czyli trwałą dynastię. Obietnica sięga dalej niż dzień dzisiejszy i obejmuje przyszłe pokolenia. Wers 19 zawiera trudne wyrażenie (torat ha’adam). Bywa rozumiane jako „los człowieka” albo „pouczenie dla człowieka”. Dawid widzi, że obietnica dla jego rodu niesie światło także dla całego ludu. Modlitwa nie zatrzymuje się na emocji. Dawid wypowiada imię Boga z czcią i przyznaje, że Pan zna swego sługę do końca. W dalszych wersetach brzmi wdzięczność za Izraela, którego Pan „utwierdził” jako swój lud. Pojawia się tytuł „Pan Bóg Zastępów”, który podkreśla, że ostateczna władza należy do Boga, nie do tronu. Wypowiedź króla staje się wyznaniem wiary w jedyność Boga i w Jego wierność przymierzu. Dawid prosi, aby słowo Pana spełniło się „na wieki” (le‘olam). To prośba o trwałość łaski, a zarazem o serce, które nie wypacza daru. Na końcu pojawia się błogosławieństwo. Dawid nie domaga się sukcesu. Prosi o błogosławieństwo dla „domu sługi”, aby trwał przed Bogiem. W tej modlitwie słychać ton późniejszych psalmów królewskich, które uczą Kościół dziękczynienia i ufności.
CZYTAJ DALEJ