Reklama

Gościkowo-Paradyż: sympozjum o roli cystersów na pograniczu polsko-niemieckim

Dziedzictwo omodlonych murów

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

"Opactwo cysterskie w Paradyżu - jego rola w dziejach i kulturze pogranicza" - to tytuł sympozjum naukowego, które 5 grudnia odbyło się w Wyższym Seminarium Duchownym w Paradyżu. Naukowcy z kilku ośrodków polskich i z Berlina mówili m.in. o genezie paradyskiego opactwa, jego 600-letnich dziejach (1234-1834) oraz wpływie na polską historię i europejską duchowość.

Sympozjum rozpoczęła modlitwa za zmarłych cystersów, której przewodniczył bp Paweł Socha. W homilii Ksiądz Biskup nawiązał przede wszystkim do dziedzictwa duchowego, jakie cystersi pozostawili swoim następcom, którymi są dzisiaj alumni Seminarium Duchownego diecezji zielonogórsko-gorzowskiej. "Tutaj, w tych omodlonych przez cystersów murach - mówił bp P. Socha - formują się do kapłaństwa młodzi ludzie. Stąd wyszło ponad 1000 rycerzy gotowych do głoszenia Słowa Bożego i uświęcania ludu Bożego".

Mimo że przez wiele stuleci klasztor cysterski leżał na pograniczu polsko - niemieckim, jego zarząd od czasów Zygmunta Starego był w rękach polskich. O polskich opatach klasztoru mówił ks. prof. J. Swastek z Wrocławia. Na wszystkich 57 opatów paradyskich 21 było Polakami, spośród których 6 było biskupami, w tym jeden późniejszy prymas Polski. Do znamienitszych opatów należał także pochodzący z Włoch opat o imieniu Antici, który został kreowany kardynałem.

Istotne dane na temat stanu osobowego klasztoru przedstawił dr K. Kaczmarek z Poznania. Na podstawie paradyskiego nekrologu, czyli wypominkowej księgi zmarłych z XVIII w. znajdującego się w Archiwum Państwowym w Poznaniu, można stwierdzić, iż do połowy XVIII w. przez klasztor przewinęło się ponad 900 mnichów, zaś prawdopodobnie niepełna lista opatów obejmuje 54 imiona. W nekrologu, gdzie imiona zmarłych przyporządkowane są dacie ich śmierci, wymieniono 1325 osób, w tym 1075 mnichów z różnych klasztorów polskich oraz 250 imion donatorów i przyjaciół klasztoru, czyli tzw. familii.

O znaczeniu paradyskiego klasztoru dla rozwoju duchowości średniowiecznej mówił na przykładzie postaci Jakuba z Paradyża ks. dr J. Stoś z Warszawy. Żyjący na przełomie XIV i XV w. mnich paradyski Jakub - profesor Akademii Krakowskiej jest jednym z najważniejszych przedstawicieli tzw. devotio moderna, kierunku opartego na krytyce scholastycznej spekulacji i dowartościowaniu uczucia w poznaniu Boga. W dziele De theologia mystica wyłożył on podstawy nowej drogi poznania Boga poprzez miłość, która ma wyprzedzić doświadczenie intelektualne. Myśl Jakuba z Paradyża miała ogromny wpływ na mistykę niderlandzką i nadreńską.

Zagadnienia dotyczące architektury i chronologii budowy zespołu pocysterskiego w Paradyżu na podstawie prac archeologicznych prowadzonych w latach 1996/97 omówili dr J. Pietrzak z Łodzi oraz mgr P. Wawrzyniak z Poznania. Prof. W. Schich z Berlina mówił o kontekście geograficznym lokacji klasztoru paradyskiego w porównaniu z macierzystym klasztorem w Lehnin (Brandenburgia) i innymi klasztorami filialnymi. Prof. E. Rymar ze Szczecina przedstawił kwestię posiadłości cystersów paradyskich na zachodniej połaci ziemi lubuskiej oraz związków handlowych Paradyża z Gorzowem. Przyczynkiem do historii materialnej cystersów paradyskich był również wykład dr J. Karczewskej z Zielonej Góry, która mówiła o XIII-wiecznych donacjach okolicznego rycerstwa wobec klasztoru. O znajdujących się w Archiwum Państwowym we Wrocławiu dokumentach dotyczących historii Paradyża mówił dr R. Stelmach z Wrocławia, zaś prof. M. Cetwiński z Częstochowy przybliżył kontekst historyczny czasów powstania klasztoru, odwołując się do Księgi Henrykowskiej.

W konferencji zorganizowanej we współpracy z Instytutem Historii Uniwersytetu Zielonogórskiego wzięli udział także: biskup diecezjalny Adam Dyczkowski, pracownicy naukowi Uniwersytetu Zielonogórskiego oraz studenci.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2001-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pożar w Szwajcarii: 55-letni bohater uratował co najmniej 20 osób

2026-01-03 08:09

[ TEMATY ]

pożar

Szwajcaria

55‑letni Włoch

uratował

20 osób

PAP

Ludzie składają kwiaty w miejscu, w którym w Crans-Montana w Szwajcarii wybuchł tragiczny pożar

Ludzie składają kwiaty w miejscu, w którym w Crans-Montana w Szwajcarii wybuchł tragiczny pożar

55-letni Włoch Paolo Campolo, mieszkający blisko baru w szwajcarskim kurorcie Crans-Montana, gdzie doszło do katastrofalnego pożaru, uratował z płomieni co najmniej 20 osób. Szwajcarskie media przedstawiają mężczyznę jako bohatera. Przebywa on w szpitalu, gdyż dym ciężko podrażnił jego drogi oddechowe.

Bohater tragicznej nocy sylwestrowej w Alpach, gdy tylko zorientował się, że doszło do pożaru, natychmiast pobiegł z gaśnicą pod klub i razem z innymi ratownikami zaczął wyciągać z lokalu uwięzione w nim osoby.
CZYTAJ DALEJ

Niezbędnik Katolika miej zawsze pod ręką

Do wersji od lat istniejącej w naszej przestrzeni internetowej Niezbędnika Katolika, która każdego miesiąca inspiruje do modlitwy miliony katolików, dołączamy wersję papierową. Każdego miesiąca będziemy przygotowywać niewielki i poręczny modlitewnik, który dotrze do Państwa rąk razem z naszym tygodnikiem w ostatnią niedzielę każdego miesiąca. Dostępna jest również wersja PDF naszego Niezbędnika!

CZYTAJ DALEJ

Między klasą a krzyżem - lekcja z Kielna

2026-01-04 14:54

[ TEMATY ]

usunięcie krzyża

Kielno

Norwid

Red

Usunięcie krzyża z przestrzeni wychowania to gest, który rani nie tylko religijnie, ale także kulturowo. A jednak, paradoksalnie, incydent ze szkoły w Kielnie ma też swoją jasną stronę. Bo uczniowie – ci, których tak często posądzamy o obojętność – nie zgodzili się na usunięcie krzyża. W ich spokojnym sprzeciwie zabrzmiała cicha, ale mocna wiara.

Cyprian Kamil Norwid, który krzyż widział zawsze na tle polskiej historii, przestrzegał dobitnie: „Bo kto, do Krzyża nawet idąc, minął krzyże ojczyste, ten przebiera w męczeństwie!”. To zdanie brzmi dziś jak komentarz do współczesnych prób „czyszczenia” przestrzeni publicznej z symboli, które przez wieki były znakiem polskiej tożsamości, a nie kościelnym rekwizytem. Krzyż szkolny, krzyż w urzędzie, przydrożny krzyż – to właśnie są „krzyże ojczyste”. Mówią o historii narodu, o jego duchowym dziedzictwie, o pamięci wspólnoty, nie o „narzucaniu religii”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję