Reklama

Niedziela Kielecka

16 ton produktów zebrał Kielecki Bank Żywności

Trwa segregacja blisko 16. ton żywności, którą wolontariusze Kieleckiego Banku Żywności zebrali podczas zbiórki w sklepach w ostatni weekend. Żywność trafi do potrzebujących jeszcze przed świętami.

[ TEMATY ]

Banki Żywności

Kielce

Marek Górniaczyk

Zbiórki odbywały się 30 listopada i 1 grudnia w 65. świętokrzyskich sklepach. W akcję zaangażowało się około 1,2 tys. wolontariuszy. Robiący zakupy najchętniej dzielili się produktami trwałymi, takimi jak makaron, kasze, konserwy, słodycze. Efekty zbiórki są porównywalne z 2018 rokiem, ale – jak informuje Anna Mazur z Kieleckiego Banku Żywności, w akacji wzięło w tym roku udział mniej sklepów, co wskazuje na większą hojność darczyńców.

Obecnie trwa przygotowywanie paczek świątecznych.

Reklama

Trafią one do osób indywidualnych i do organizacji współpracujących z Kieleckim Bankiem Żywności. Część zebranej żywności zasili również paczki i przygotowanie wieczerzy wigilijnej, która 24 grudnia odbędzie się w Wojewódzkim Domu Kultury w Kielcach. Weźmie w niej udział kilkaset osób bezdomnych, samotnych, w trudnościach życiowych, które wówczas połamią się opłatkiem z biskupami kieleckimi.

2019-12-04 19:33

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Rusza Świąteczna Zbiórka Żywności

[ TEMATY ]

pomoc

wolontariat

Banki Żywności

BOŻENA SZTAJNER

Rusza Świąteczna Zbiórka Żywności. W całej Polsce weźmie w niej udział 50 tys. wolontariuszy. Od 7 do 9 grudnia w sklepach sieciowych wolontariusze zbierać będą do koszyków produkty żywnościowe z długą datą ważności. Akcja odbędzie się w 540 miejscowościach i w 3300 sklepach.

– Chciałbym z całego serca podziękować wszystkim wolontariuszom, bo to oni są duszą Banków Żywności. Nasi wolontariusze to pełni energii i entuzjazmu profesjonaliści, wrażliwi na ludzką biedę, ale i marnowanie żywności. Dzięki ich zaangażowaniu Banki Żywności są w stanie pomagać najbardziej potrzebującym – mówi Marek Borowski, prezes Federacji Polskich Banków Żywności.

W marketach i sklepach w okolicach kas ustawione zostaną specjalne kosze, w których wolontariusze gromadzić będą żywność przekazywaną przez robiących zakupy. Najbardziej pożądanymi produktami są te z długim terminem ważności. – Wkładać do koszy można: olej, mąkę, kaszę, cukier, konserwy, słodycze, makarony, przyprawy i wiele innych produktów. Akcję będzie wspierać i obsługiwać 1600 wolontariuszy – mówi Anna Głogowska, koordynator zbiórki w Banku Żywności w Radomiu.

Akcja odbędzie się nie tylko w Radomiu, ale także okolicznych miejscowościach, jak: Grójec, Pionki, Kozienic, Szydłowiec, Iłża, Przysucha, Zwoleń, Jedlnia oraz Białobrzegi. Włączą się do niej głównie duże sklepy sieciowe. Zebrane produkty kompletowane będą w paczki żywnościowe i na święta trafią do najuboższych mieszkańców Radomskiego.

– Chcemy zebrać jak najwięcej żywności, żeby wystarczyło na co najmniej tysiąc paczek. Współpracujemy z około 34 tysiącami osób i wieloma różnymi organizacjami – zaznacza Anna Głogowska.

Radomski bank powstał z inicjatywy bp. Jana Chrapka. Zbiera żywność dwa razy w roku: przed Wielkanocą i Bożym Narodzeniem. Poza tym od 2005 r. wspiera akcję "Podziel się posiłkiem". Podczas ostatniej bożonarodzeniowej zbiórki zebrano ponad 26 ton darów.

CZYTAJ DALEJ

Mama, która przebaczyła

2020-05-20 11:37

Niedziela Ogólnopolska 21/2020, str. 15

[ TEMATY ]

świadectwo

Krzysztof Tadej

Franciszka Strzałkowska – mama o. Zbigniewa Strzałkowskiego, błogosławionego z Pariacoto

Siedzieliśmy przy stole. W rękach pani Franciszka trzymała różaniec. Zobaczyłem w jej oczach ból. Za chwilę miała mówić o synu, który został zamordowany. To, co później usłyszałem, świadczy o jej świętości.

Franciszka Strzałkowska mieszkała w Zawadzie k. Tarnowa. Razem z mężem zajmowała się małym gospodarstwem rolnym. Państwo Strzałkowscy mieli trzech synów: Bogdana, Andrzeja i Zbigniewa. Ostatni z nich chciał zostać kapłanem. Franciszka Strzałkowska wspominała: – Dobrym dzieckiem był. Posłusznym. Chodził do kościoła. Był lektorem, ministrantem. Szanował ludzi starszych, nauczycieli. Dużo się modlił.

Zbigniew Strzałkowski w 1979 r. wstąpił do Zakonu Braci Mniejszych Konwentualnych. Pragnął naśladować św. Franciszka i Maksymiliana Kolbego. Był niezwykle utalentowany. Po święceniach został wicerektorem Niższego Seminarium Duchownego w Legnicy. W 1988 r. wyjechał na misję do Peru. Pani Franciszka była zaniepokojona: – Mówiłam, że tam może być różnie. Zawsze się modliłam, żeby wytrwał, był dobrym kapłanem i żeby nic się tam nie stało – podkreśliła.

Syn pani Franciszki pojechał do Peru razem z o. Jarosławem Wysoczańskim. Zamieszkali w Pariacoto – małej, biednej miejscowości w peruwiańskich Andach. Rok później dołączył do nich o. Michał Tomaszek. Zbigniew Strzałkowski pisał do rodziny uspokajające listy. Nie chciał, żeby ktoś z bliskich dowiedział się o jego codziennych problemach. A tych nie brakowało. Parafia, którą objęli polscy misjonarze, była ogromna. Jej obszar można porównać z terenem, jaki zajmuje przeciętna polska diecezja. Znajdowały się tam siedemdziesiąt trzy wsie. Niektóre położone prawie 4 tys. m n.p.m. Polscy zakonnicy do wielu miejsc musieli dojeżdżać konno. Podróż do najdalszej wsi zajmowała 24 godziny.

Obok trudnych warunków problemem była działalność lewicowej terrorystycznej organizacji Świetlisty Szlak. Terroryści zamierzali wywołać rewolucję przy pomocy niezadowolonych mieszkańców wsi i miasteczek. Napadali na posterunki policyjne, podkładali ładunki wybuchowe. W Pariacoto większość ludzi nie popierało tych działań. Uczestniczyli w Mszach św., podziwiali Polaków, których życie wypełniały modlitwa, katechezy i organizowanie pomocy dla innych. To nie podobało się terrorystom. 9 sierpnia 1991 r. zostali przez nich zastrzeleni o. Michał Tomaszek i o. Zbigniew Strzałkowski. Ojciec Jarosław Wysoczański przeżył – w tym czasie był w Polsce.

W 2015 r., przed beatyfikacją polskich zakonników, realizowaliśmy film pt. Życia nie można zmarnować. W Zawadzie mama Zbigniewa mówiła, że wiadomość o śmierci syna całkowicie zmieniła jej życie: – Żyje się, bo się żyje, ale już nic nie cieszy. Pozostał ból. Pocieszenie można znaleźć tylko u Pana Boga i Matki Najświętszej. I dodała: – Mordercy za to, co zrobili, odpowiedzą przed Panem Bogiem. Niech to już Pan Bóg osądzi, a ja nie mam pretensji. Ani jednej złej myśli na nich.

Przed śmiercią Franciszka Strzałkowska udzieliła ostatniego wywiadu. Brat Jan Hruszowiec, promotor kultu męczenników, zanotował słowa tej świętej kobiety: „Trzeba się pogodzić z losem i po prostu przebaczyć. Nie życzę nikomu nic złego, nawet tym zabójcom. Nie czuję żadnego żalu w sercu do morderców, tylko przebaczenie. I życzę każdemu, żeby umiał przebaczyć, bo jak się żyje z darem przebaczenia, to się żyje piękną miłością”. Franciszka Strzałkowska zmarła w 2018 r.

CZYTAJ DALEJ

Celem jego życia było niebo

2020-05-27 21:44

Właśnie minęła 100.rocznica urodzin św. II. O istocie i znaczeniu świętości w życiu Jana Pawła II z bp. Kazimierzem Górnym rozmawia Natalia Janowiec

- W tym roku obchodzimy 100. rocznicę urodzin św. Jana Pawła II. Niemalże każdy Polak kojarzy Ojca Świętego ze świętością. W 2010 roku papież Benedykt XVI przekonywał i zachęcał, że „Każdy powinien mieć jakiegoś świętego, z którym pozostawałby w bardzo zażyłej relacji, aby odczuwać jego bliskość przez modlitwę i wstawiennictwo, ale także, aby go naśladować”. W przypadku Jana Pawła II możemy powiedzieć, że te słowa najlepiej oddają jego postawę.

- Osoby beatyfikowane i kanonizowane są doskonałymi przewodnikami, aby jeszcze bardziej kochać Boga. Takim przykładem jest właśnie Jan Paweł II. Lista spotkań Jana Pawła II ze świętymi jest bardzo długa. W relacjach z takimi osobami papież Polak odnajdywał cenną pomoc dla wzrostu ludzkiego i chrześcijańskiego. Przepiękne są jego zapiski i kazania na ten temat. W tych ludziach poszukiwał dla świata wzorów godnych naśladowania. Odczytywał rzeczywistość i aktualność czasów.

- Jan Paweł II miał wielu przyjaciół, którzy dążyli ku świętości. Jednym z najważniejszych był kardynał Stefan Wyszyński, który wkrótce zostanie oficjalnie wyniesiony na ołtarze.

- Prymas Polski kardynał Stefan Wyszyński był ważną osobą w życiu Jana Pawła II. Prymasa Tysiąclecia traktował jak własnego ojca. Każde spotkanie z nim nacechowane zostało ojcowską troską i miłością. Choć dzieliła ich różnica pokolenia, nie zaprzestali na wzajemnej i serdecznej przyjaźni. Zdarzało się, że, gdy Wojtyła przyjeżdżał na imieniny do kard. Stefana Wyszyńskiego, przyzywał wstawiennictwa św. Stefana. Potrafił łączyć dwie postaci - świętego wyniesionego już do chwały nieba ze świętym na ziemi. Zarówno Wyszyński jak i Wojtyła cieszyli się wielką życzliwością i uznaniem papieża Pawła VI. Ojciec Święty szanował i doceniał przyjacielską więź polskich kardynałów. Papież okazywał wyjątkową serdeczność do obu postaci. Papieski wyraz uznania przejawiał się stałą obecnością wiernej kopii Cudownego Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej, którą wręczyli mu dwaj kardynałowie.

- Mówi się, że dzień narodzin Jana Pawła II był „dniem narodzin dla nieba”.

- Jan Paweł II został włączony w wielką rodzinę nieba. Dziś wraz ze swymi braćmi i siostrami cieszy się obecnością Boga. Za życia również był jej członkiem. Od dzieciństwa przejawiała się w nim wewnętrzna, głęboka wiara, szacunek, przyjaźń i braterska miłość.

- Księże Biskupie, co było najważniejszym celem życia Jana Pawła II?

- Celem jego życia było niebo. Myśl o świętości pomagała Ojcu Świętemu przede wszystkim w prowadzeniu Kościoła i codziennym życiu osobistym. W nauczaniu, w podejmowaniu trudnych decyzji. W czasie swojego pontyfikatu gromadził i przechowywał niemalże wszystkie biografie świętych. Codziennie starał się przeczytać kilka, czerpiąc z nich inspirację w praktykowaniu cnót.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję