Reklama

Spełnione marzenia

W codziennych zajęciach organizowanych podczas półkolonii w Świetlicy „Wzrastanie” w Radymnie uczestniczyła grupa ponad 40 osób w wieku od 5 do 17 lat. Poprzez różne gry, zabawy, konkurencje sportowe oraz wspólne wędrowanie promowali aktywność i pozytywne wartości niezbędne w codziennym życiu. Czas od 17 lipca do 12 sierpnia br. zdaniem uczestników półkolonii upłynął zbyt szybko.

Niedziela przemyska 36/2006

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

11 sierpnia br. w kościele pw. św. Wawrzyńca w Radymnie odprawiona została przez proboszcza ks. prał. Kazimierza Golenię Msza św., podczas której dziękowaliśmy Panu Bogu za przeżyty czas oraz Darczyńcom i Przyjaciołom za okazywane dobro. Mszę św. współcelebrował ks. Tadeusz Pater, wieloletni opiekun duchowy i przyjaciel Świetlic Stowarzyszenia Profilaktyki i Wspierania Rozwoju Osobowości Dzieci i Młodzieży „Wzrastanie” w Przemyślu i Radymnie. Oprawę liturgiczną zapewniła młodzież, wolontariusze i wychowawcy z tej placówki przy akompaniamencie muzycznym Lucyny i Piotra Misińskich oraz Moniki Wątróbskiej.
Druga część spotkania odbyła się w Domu Katechetycznym. Zebranym w sali teatralnej księżom, rodzicom i gościom, dzieci oraz młodzież przedstawiły program półkolonii. Uczyniły to w sposób nie pozostawiający wątpliwości, co do tego, jak było wspaniale.
Dla sprawnego przebiegu półkolonii uczestnicy zostali podzieleni na trzy grupy: „Przyjazne Duszki” (nazwa przybrana przez najmłodszą grupę), „Świetlicowe Rybki” (średnia grupa) i „Radymniańscy Turyści” (grupa najstarsza). W ramach nauki i pracy, uczestnicy nie zapomnieli o szlifowaniu umiejętności językowych. Pilnie uczyli się zwrotów grzecznościowych i piosenek m.in. w językach angielskim i niemieckim. Nauka angielskiego podejmowana podczas półkolonii to etap programu wyrównywania szans edukacyjnych realizowanego od maja do końca br. w ramach środków uzyskanych z Ministerstwa Edukacji za pośrednictwem Kuratorium Oświaty w Rzeszowie. Oprócz zabawy, nauki i sportu czekały na dzieci obowiązki związane z porządkowaniem Świetlicy oraz najbliższego otoczenia. Tutaj przydatny okazał się podział na grupy. „Dla zachęcenia nas do pracy i odpowiedniego zachowania funkcjonowały w trakcie półkolonii banki dobrych uczynków i manier. Akcje miały tendencje zwyżkowe, ale trafiały się też i spadki. Każdy z nas uważał, by nie zrobić debetu na swoim koncie” - opowiada Ewa.
Co dotyczy sportu i zabawy to już na początku uczestnicy przeszli chrzest bojowy. Wolontariusze przygotowali im tor przeszkód, na który składały się m.in. skoki w workach, pokonanie tunelu i podobne sportowe niespodzianki. Taka zaprawa zaprocentowała podczas zawodów przeprowadzonych na boisku koło świetlicy. Nie do pokonania w czasie biegów na czas była Ania, świetlicowa sprinterka. „Odwieczna rywalizacja dziewczyn i chłopców zainspirowała nas do rozegrania meczu w dwa ognie. Po utworzeniu dwóch drużyn: chłopców i dziewcząt doszło do finału, gdzie dziewczyny, wstyd się przyznać, rozłożyły chłopaków na łopatki” - z nieukrywanym zażenowaniem wspomina Adrian. Organizatorzy zadbali, by młodzi regularnie sprawdzali swoje możliwości pływackie na basenie w Jarosławiu. Niezależnie od posiadanych umiejętności wszyscy bawili się wybornie na zjeżdżalni. Natomiast w pochmurne dni korzystali z miejscowej Hali Sportowej, gdzie rozwijali sprawność i zwinność.
W ramach turystyki koloniści zwiedzili Beskid Niski, Wisłok Wielki i Iwonicz Zdrój, gdzie m.in. zaprezentowali swoje piosenki o urokach lata (u boku profesjonalnych zespołów cygańskich m.in. „Terno”). Występ w tak wspaniałym towarzystwie był możliwy dzięki sympatii do grupy śpiewającej Emila Jurkiewicza z Rzeszowa, który od kilku lat promuje naszą grupę (dowodem czego było śpiewanie z Denisem Rousosem). Po powrocie, pani Lucyna, wychowawca tej Świetlicy, zabrała starsze dzieci na wycieczkę rowerową do miejscowości Święte. „Pewnego dnia urządziliśmy sobie podchody do Skołoszowa. Młodsze dzieci wyruszyły pierwsze i kredą znaczyły trasę starszej grupie. Oprócz dreszczyku emocji związanego z pościgiem przeżyliśmy również ciekawe chwile.
Ks. prał. Henryk Hazik, skołoszowski proboszcz, oprowadził nas po Kalwarii usytuowanej przy tamtejszym kościele” - mówi Joasia.
W trakcie realizacji tematu Radymno - moje miasto dziś i w przyszłości odbyło się spotkanie z burmistrzem Radymna Markiem Lechowiczem. Była również okazja obejrzenia sprzętu medycznego, m.in. aparatu do sztucznego oddychania, glukometru do pomiaru poziomu cukru we krwi oraz ciśnieniomierza. Wiadomości na temat ich działania przekazała dzieciom zaprzyjaźniona pielęgniarka Zofia Ćwikła. Podczas letnich wędrówek koloniści dotarli też do wicestarosty jarosławskiego Janusza Kołakowskiego, który przyjął ich bardzo serdecznie. „Pewnego dnia zawitaliśmy do Państwowej Straży Pożarnej w Przemyślu. Mogliśmy przymierzyć mundur, posiedzieć w strażackim samochodzie, obejrzeć pokaz ratownictwa medycznego i posłuchać ciekawostek o pracy strażaka. Dla ochłody zostaliśmy oblani wodą z działka wodnego” - zachwyca się tym spotkaniem Darek.
W radymnieńskiej |wietlicy gościli także policjanci z Komendy Powiatowej w Jarosławiu, którzy przywieźli ze sobą służbowego psa o imieniu Igo. Odważniejsze dzieci nawet go głaskały.
W ramach doskonalenia warsztatu dziennikarskiego młodzi mieli okazję zobaczyć jak powstaje gazeta i zapoznać się z kulisami pracy redaktora. Na zakończenie spotkania zrobili sobie zdjęcie, które ukazało się w jednym z numerów tygodnika Gazeta Jarosławska. Ciekawych wizyt, spotkań i przeżyć było dużo więcej, jednak nie sposób wszystkie tutaj opisać.
Nad przebiegiem kolonii oraz bezpieczeństwem jej uczestników czuwali wychowawcy: Lucyna Misińska i Ewa Moroz oraz studentki Monika Tarnawska i Iza Michalska. Niestrudzony Piotr Misiński uczył kolonistów nowych piosenek turystycznych oraz uczestniczył w wyjeździe do Hadli Szklarskich, gdzie „Wzrastanie” przez swój program artystyczny przekazało wypoczywającym tam dzieciom policjantów promocję pozytywnego stylu bycia.
Wspaniali ludzie wielkiego serca zapewnili im pieczywo (Zbigniew Dobosz), pyszne obiadki (Katarzyna i Artur Olszańscy), smaczne lody (Roman Piziurny). Nie zabrakło też gestów dobroci od miejscowego Parafialnego Oddziału Akcji Katolickiej.
Półkolonia mogła się odbyć dzięki dotacji z Urzędu Marszałkowskiego w Rzeszowie. Inicjatywę zorganizowania tej formy wypoczynku dla dzieci z Radymna podjęła prezes Stowarzyszenia Alicja Sabatowska, która zadbała o środki finansowe, obsadę kadrową, merytoryczną, jak też sprawowała pieczę nad przebiegiem całego turnusu.
Wszystkim darczyńcom Stowarzyszenie „Wzrastanie” za wszelkie dobro materialne i duchowe składa serdeczne Bóg zapłać.
W lipcu w Przemyślu odbywał się wypoczynek w mieście również organizowany przez Stowarzyszenie „Wzrastanie”, a dofinansowany przez Urząd Miasta w Przemyślu oraz Kuratorium Oświaty w Rzeszowie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2006-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dobra Marta i dobra Maria mieszkają w jednym domu Kościoła

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Joanna Popławska

Paweł dowodzi niezależności swojej Ewangelii biografią, i jest to biografia zeznana jak przed sądem: „słyszeliście przecież o moim postępowaniu ongiś, gdy jeszcze wyznawałem judaizm, jak z niezwykłą gorliwością zwalczałem Kościół Boży i usiłowałem go zniszczyć”. Apostoł niczego nie retuszuje. Jego przeszłość prześladowcy jest częścią argumentu. Nikt nie mógł go nauczyć Ewangelii, bo nie przebywał wśród uczniów. Był po przeciwnej stronie. „Prześcigałem w żarliwości o judaizm wielu rówieśników”. Gorliwość Pawła była gorliwością zelotyczną, wzorowaną na Pinchasie i Eliaszu, gotową do przemocy w obronie Prawa. Przełom opisuje językiem powołań prorockich: „gdy jednak spodobało się Temu, który wybrał mnie jeszcze w łonie matki mojej i powołał łaską swoją, aby objawić Syna swego we mnie”. To niemal dosłowne echo Jeremiasza (Jr 1,5) i Sługi Pańskiego (Iz 49,1). Paweł opisuje nawrócenie jako powołanie w obrębie tej samej historii Boga z Izraelem. Ten, który posyłał proroków, posłał i jego, „abym Ewangelię o Nim głosił poganom”. Znamienna jest dyskrecja: „objawić Syna swego we mnie”. Wydarzenie damasceńskie, które Łukasz opowie trzykrotnie z narracyjnym rozmachem, sam Paweł wspomina półzdaniem. Chronologia, którą podaje, ma wartość dowodową. Nie radził się „ciała i krwi”, poszedł do Arabii, wrócił do Damaszku, dopiero po trzech latach udał się do Jerozolimy „zapoznać się z Kefasem” i pozostał u niego piętnaście dni, nie widując innych apostołów oprócz Jakuba. Grecki czasownik historēsai, zapoznać się, znaczy tyle co odwiedzić w celu poznania. Z tej wizyty nie da się wyprowadzić zależności doktrynalnej. A jednak Paweł nie buduje Ewangelii przeciwko Jerozolimie. Przyszedł do Kefasa, bo komunia z Piotrem należy do prawdy jego posłannictwa. Niezależność objawienia i więź z Kościołem apostolskim nie kłócą się u niego ani przez chwilę. Finał jest doksologią cudzej wdzięczności. Kościoły Judei, znające go tylko ze słyszenia, „wielbiły Boga z mojego powodu”. Prześladowca głosi wiarę, którą chciał zniszczyć. Taka odmiana ma tylko jedno wytłumaczenie, i właśnie ono jest treścią uwielbienia.
CZYTAJ DALEJ

Włochy: w sobotę beatyfikacja Matki Ignacji Isacchi

2026-10-06 12:43

[ TEMATY ]

beatyfikacja

Włochy

Maria Ignacja Isacchi

Agata Kowalska

Bogaty program modlitwy, wydarzeń kulturalnych i uroczystości upamiętniających będzie towarzyszył beatyfikacji Matki Ignacji Isacchi, założycielki Zgromadzenia Sióstr Urszulanek Najświętszego Serca Jezusa z Asoli. Główna uroczystość odbędzie się 10 października o godz. 10.00 w Bazylice św. Andrzeja w Mantui, w Lombardii. Liturgii będzie przewodniczył kard. Marcello Semeraro, prefekt Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych.

Maria Ignacja Isacchi w 1893 roku założyła Zgromadzenie Sióstr Urszulanek Najświętszego Serca Jezusa, którego dom macierzysty od 1917 roku znajduje się w Asoli. Zgromadzenie zajmuje się dziś m.in. edukacją, opieką nad chorymi oraz działalnością misyjną we Włoszech i poza ich granicami.
CZYTAJ DALEJ

Kard. K. Krajewski wziął udział w programie "Sprawa dla reportera"

2026-10-06 20:15

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

ks. Hieronim Wróblewski

Kard. K. Krajewski w programie telewizyjnym Sprawa dla Reportera

Kard. K. Krajewski w programie telewizyjnym Sprawa dla Reportera

Postać łódzkiej położnej, która w Auschwitz przyjęła na świat około 3 tys. dzieci, będzie bohaterką październikowego odcinka programu „Sprawa dla reportera”. W nagraniu udział wziął kard. Konrad Krajewski, metropolita łódzki, który mówił o rozwijającym się w Łodzi kulcie Sługi Bożej Stanisławy Leszczyńskiej.

W studiu programu Elżbiety Jaworowicz spotkali się przedstawiciele różnych środowisk zainteresowanych postacią Stanisławy Leszczyńskiej – prawnicy, psychologowie, twórcy kultury, a przede wszystkim położne i siostry zakonne, dla których świadectwo łódzkiej położnej pozostaje szczególnie ważne.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję