Reklama

Sanktuaria diecezji sandomierskiej

Po pociechę w utrapieniu

- Kult maryjny jest ściśle związany z dziejami naszej miejscowości - mówi ks. kan. Józef Turoń, kustosz sanktuarium Matki Bożej Bolesnej i Pocieszenia w Radomyślu nad Sanem. Pątnicy pielgrzymujący tutaj proszą Maryję, by przemieniała ich cierpienia w radość spotkania z Chrystusem. Tak dzieje się od XV wieku, kiedy to okoliczni pasterze wznieśli ubogą kapliczkę na Górze Zjawiennej.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Z dziejów Radomyśla

Reklama

Radomyśl nad Sanem jest miejscowością, której dzieje liczą 450 lat. Jednakże historia kultu maryjnego na tych terenach sięga wcześniejszych czasów. Miejscowi pasterze otaczali szczególną czcią Matkę Bożą Bolesną, której wizerunek umieścili w kapliczce na Zjawieniu. Z biegiem lat piętnastowieczny obraz zyskał miano cudownego, a w pobliżu zaczęła powstawać osada. Miejsce to stało się celem pielgrzymek pątników, proszących Maryję o potrzebne łaski. Doznając pocieszenia, wracali do domów z radosnymi myślami. Dlatego miasteczko, założone w 1556 r. przez Jakuba Sienieńskiego, zostało nazwane Radomyślem.
Wraz z powstaniem miasta stanął tutaj drewniany kościół pw. św. Jakuba Apostoła. Rozwój życia religijnego sprawił, że w 1614 r. biskup krakowski Piotr Tylicki erygował radomyską parafię. Jedenaście lat później posługę w Radomyślu zaczęli pełnić księża augustianie, których celem było ożywienie kultu Matki Bożej Bolesnej. Wkrótce na Zjawieniu wybudowano modrzewiową świątynię pod Jej wezwaniem, ufundowaną przez pewnego kupca jako wotum za uratowanie życia.
Radomyskie kościoły przechodziły burzliwe dzieje. Świątynia parafialna pw. św. Jakuba Apostoła spłonęła w 1669 r.
A kiedy ją odbudowano, została zniszczona przez kolejny pożar (1730). Wzniesiona ponownie znów została strawiona przez ogień. Do dziś przetrwał czwarty kościół, wybudowany w latach 1828-29. Jego patronem - jak i całej parafii - obrano św. Jana Chrzciciela, orędownika powodzian. Były to bowiem czasy, w których częste wylewy Sanu zagrażały mieszkańcom Radomyśla. Natomiast niszczejąca świątynia Matki Bożej Bolesnej na Zjawieniu została rozebrana w 1843 r. Szesnaście lat później stanął tutaj murowany kościół, wzniesiony staraniem Franciszki Pawłowskiej przy wsparciu księżnej Felicji Lubomirskiej. Został on wysadzony przez Niemców 26 lipca 1944 r. i odbudowany w latach 1954-60.
Od pokoleń istnieje w Radomyślu kult Matki Bożej Pocieszenia, wprowadzony przez augustianów. Założyli oni bractwo pod Jej wezwaniem, przeżywające rozkwit w XVIII stuleciu. Wtedy to w radomyskim kościele parafialnym został umieszczony obraz Matki Bożej Pocieszenia. Ów wizerunek powstał w Bawarii w XVI wieku.

Rozkwit sanktuarium

- Składając ślubowanie jako kustosz przyrzekłem uczynić wszystko, aby sanktuarium rozwinąć - wspomina ks. Józef Turoń, będący proboszczem radomyskiej parafii od 6 kwietnia 1987 r. Pracy na tej niwie było sporo, ponieważ blask świetności ośrodka minął wraz z odejściem augustianów z Radomyśla. Także położenie miejscowości na krańcach byłej diecezji przemyskiej nie sprzyjało wzrostowi ruchu pielgrzymkowego.
Obejmując swoją funkcję, kapłan podjął starania o wybudowanie Diecezjalnego Domu Rekolekcyjnego, zaczął także przygotowywać mieszkańców do koronacji cudownego obrazu Matki Bożej Bolesnej. 14 maja 1988 r. rozpoczęła się peregrynacja kopii wizerunku Maryi ze Zjawienia po parafii, a trzy lata później obraz nawiedził rodziny w dekanacie gorzyckim.
- Koronacja obrazu Matki Bożej Zjawiennej była wyczekiwana przez wiele pokoleń. Z tego powodu spodziewano się przybycia na uroczystość kilku tysięcy pielgrzymów. Żadna świątynia nie mogła pomieścić takiej ilości pątników, na miejsce celebry przeznaczono więc największy plac parafialny, a na nim wybudowano ołtarz polowy - nawiązuje ks. Turoń do wiekopomnych wydarzeń w Radomyślu. Kapłan przypomina, że aktu koronacji dokonał abp Ignacy Tokarczuk 15 września 1991 r., a korony poświęcił Jan Paweł II podczas pobytu w Rzeszowie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Życie religijne

- Najpiękniejszym klejnotem, który mnie cieszy, są nabożeństwa fatimskie - podkreśla Kustosz sanktuarium. Pielgrzymi uczestniczą w nich od 13 maja 1992 r., odczuwając pokutno-wynagradzający charakter modlitwy. Nabożeństwa mają uroczystą oprawę, a głosicielami Słowa Bożego są m.in. profesorowie seminariów duchownych w Sandomierzu i Rzeszowie. Po odmówieniu Różańca i homilii odbywa się procesja, w czasie której wierni przenoszą obraz Matki Bożej Bolesnej ze Zjawienia na ołtarz koronacyjny. Tam sprawowana jest Msza św. z kazaniem. Później pątnicy trwają na modlitwie przed wizerunkiem Matki Bożej Zjawiennej, wniesionym do kościoła parafialnego.
Od setek lat radomyskie sanktuarium gromadzi pielgrzymów na tradycyjnych uroczystościach odpustowych. Najwięcej wiernych przybywa na odpust Matki Bożej Pocieszenia, przypadający w ostatnią niedzielę sierpnia. Pątnicy wędrują pieszo z okolicznych parafii, jak również z dekanatów stalowowolskiego i tarnobrzeskiego. Dzień wcześniej modlą się tutaj wspólnoty trzeźwościowe. Natomiast w niedzielę po 15 września obchodzony jest odpust Matki Bożej Bolesnej, łączony z uroczystościami rocznicy koronacji Cudownego Obrazu oraz rejonową pielgrzymką kobiet. Jednym z ważniejszych dni jest także pierwsza niedziela września, kiedy to na Zjawienie pielgrzymują ludzie chorzy, niepełnosprawni i starsi.
Na podkreślenie zasługuje działalność przyparafialnych ruchów i wspólnot, służących formacji młodszych i starszych. Zasięg ogólnopolski ma Stowarzyszenie Matki Bożej Patronki Dobrej Śmierci. Jego celem jest przygotowanie wiernych do przekroczenia progu wieczności. Aktywni są również młodzi ludzie, skupieni w drużynach harcerskich czy Katolickim Stowarzyszeniu Młodzieży. Ponadto widoczne jest kultywowanie tradycji regionalnej, opartej na wartościach religijnych. Szeroko znana jest radomyska Straż Grobu Pana Jezusa, zwana turkami. Warto też wspomnieć o ewangelizacji młodzieży poprzez organizowanie Międzynarodowego Festiwalu Piosenki Pielgrzymkowej.

W radomyskim Nazarecie

„W sanktuarium w Radomyślu nad Sanem Najświętsza Dziewica nazywana jest Matką Bożą Bolesną i Pocieszenia. Ta dziwna, bo podwójna nazwa, wyraża najważniejszą tajemnicę Chrystusa, w której Maryja w pełni uczestniczy: przypomina o zbawczym, paschalnym misterium, o tajemnicy śmierci i zmartwychwstania. Ze śmierci rodzi się życie, ból przemienia się w radość, droga krzyżowa staje się drogą do nieba” - stwierdza sandomierski biskup senior Wacław Świerzawski. Owo stwierdzenie oddaje istotę wielowiekowej tradycji religijnej, kultywowanej na radomyskiej ziemi. Pielgrzymi przybywali na Zjawienie do Matki Bożej Bolesnej, by potem modlić się przed obliczem Matki Bożej Pocieszenia w świątyni parafialnej. Tak dzieje się i dzisiaj, kiedy to wierni proszą Maryję o wstawiennictwo i wyproszenie u Boga potrzebnych łask. O tym, iż modlitwa przynosi owoce, świadczą wpisy w Złotej Księdze Zjawienia w Radomyślu nad Sanem.
Być może w przyszłości tutejsze sanktuarium zyska miano radomyskiego Nazaretu. Wszak to właśnie z Nazaretu pochodzi poświęcony przez Jana Pawła II kamień węgielny, wmurowany pod budowę nowego kościoła. Gdy prace przy wznoszeniu świątyni pw. Matki Bożej Bolesnej i Pocieszenia dobiegną końca, w jej wnętrzu zostaną umieszczone obydwa wizerunki Maryi, a we wnęce na frontonie stanie figura św. Józefa. - Tworząc nasz Nazaret, ukażemy wartości płynące z życia rodzinnego - wybiega w przyszłość Ksiądz Kustosz. Kapłan zachęca wiernych, aby przybywali na modlitwę do sanktuarium w Radomyślu nad Sanem, gdzie mieszkańcy nazywają Matkę Bożą swoją Matuchną.

2006-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Leon XIV przestrzega przed poszerzaniem się konfliktu na Bliskim Wschodzie

2026-03-08 19:30

[ TEMATY ]

konflikt

Bliski Wschód

Papież Leon XIV

przestrzega

Vatican News

Papież Leon XIV

Papież Leon XIV

Po odmówieniu modlitwy „Anioł Pański” i udzieleniu apostolskiego błogosławieństwa Ojciec Święty nawiązał do sytuacji w Iranie i całym Bliskim Wschodzie, apelując o rozejm i pokój. Przestrzega przed poszerzaniem się tego konfliktu. Zaapelował też o uznanie równej godności mężczyzny i kobiety oraz zwalczanie różnych form przemocy i dyskryminacji kobiet.

Drodzy Bracia i Siostry!
CZYTAJ DALEJ

Papieskie odznaczenie dla organistki z Polski

2026-03-09 12:02

[ TEMATY ]

Papieskie odznaczenie

Diecezja Bielsko-Żywiecka/diecezja.bielsko.pl

Jadwiga Tomala, organistka w parafii św. Jana Chrzciciela w Brennej, została uhonorowana papieskim medalem „Pro Ecclesia et Pontifice” – jednym z najwyższych odznaczeń przyznawanych osobom świeckim za szczególne zasługi dla Kościoła. Liturgii w przewodniczył kanclerz bielsko-żywieckiej kurii ks. Adam Bieniek, który podczas Eucharystii wręczył medal i dyplom w imieniu papieża Leona XIV. W uroczystości uczestniczył również proboszcz ks. Jerzy Pytraczyk oraz parafianie.

W kazaniu ks. Bieniek nawiązał do ewangelicznego obrazu „wody żywej”. Podkreślił znaczenie autentycznych źródeł życia duchowego i zachęcił wiernych do sięgania do słowa Bożego i nauczania Kościoła, które prowadzą do spotkania z Chrystusem. W kontekście przyznawanego medalu dla organistki wskazał, że życie parafii i jej jedność z Kościołem powszechnym znajdują konkretny wyraz w posłudze ludzi zaangażowanych w życie wspólnoty.
CZYTAJ DALEJ

Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy

2026-03-09 11:09

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Emmanuel Tzanes/pl.wikipedia.org

Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy, żyję życiem połowicznym. Odradzam się do pełni życia dopiero wtedy, kiedy spotkam się z Bogiem, kiedy stanę przed Nim w prawdzie, pokażę Mu się takim, jaki jestem, niczego nie ukrywając. Bóg jest światłością świata – i moją. Pokaże to noc paschalna, która zajaśnieje pełnią światła.

Jezus, przechodząc, ujrzał pewnego człowieka, niewidomego od urodzenia. Uczniowie Jego zadali Mu pytanie: «Rabbi, kto zgrzeszył, że się urodził niewidomy – on czy jego rodzice?» Jezus odpowiedział: «Ani on nie zgrzeszył, ani rodzice jego, ale stało się tak, aby się na nim objawiły sprawy Boże. Trzeba nam pełnić dzieła Tego, który Mnie posłał, dopóki jest dzień. Nadchodzi noc, kiedy nikt nie będzie mógł działać. Jak długo jestem na świecie, jestem światłością świata». To powiedziawszy, splunął na ziemię, uczynił błoto ze śliny i nałożył je na oczy niewidomego, i rzekł do niego: «Idź, obmyj się w sadzawce Siloam» – co się tłumaczy: Posłany. On więc odszedł, obmył się i wrócił, widząc. A sąsiedzi i ci, którzy przedtem widywali go jako żebraka, mówili: «Czyż to nie jest ten, który siedzi i żebrze?» Jedni twierdzili: «Tak, to jest ten», a inni przeczyli: «Nie, jest tylko do tamtego podobny». On zaś mówił: «To ja jestem». Mówili więc do niego: «Jakżeż oczy ci się otworzyły?» On odpowiedział: «Człowiek, zwany Jezusem, uczynił błoto, pomazał moje oczy i rzekł do mnie: „Idź do sadzawki Siloam i obmyj się”. Poszedłem więc, obmyłem się i przejrzałem». Rzekli do niego: «Gdzież On jest?» Odrzekł: «Nie wiem». Zaprowadzili więc tego człowieka, niedawno jeszcze niewidomego, do faryzeuszów. A tego dnia, w którym Jezus uczynił błoto i otworzył mu oczy, był szabat. I znów faryzeusze pytali go o to, w jaki sposób przejrzał. Powiedział do nich: «Położył mi błoto na oczy, obmyłem się i widzę». Niektórzy więc spośród faryzeuszów rzekli: «Człowiek ten nie jest od Boga, bo nie zachowuje szabatu». Inni powiedzieli: «Ale w jaki sposób człowiek grzeszny może czynić takie znaki?» I powstał wśród nich rozłam. Ponownie więc zwrócili się do niewidomego: «A ty, co o Nim mówisz, jako że ci otworzył oczy?» Odpowiedział: «To prorok». Żydzi jednak nie uwierzyli, że był niewidomy i że przejrzał, aż przywołali rodziców tego, który przejrzał; i wypytywali ich, mówiąc: «Czy waszym synem jest ten, o którym twierdzicie, że się niewidomy urodził? W jaki to sposób teraz widzi?» Rodzice zaś jego tak odpowiedzieli: «Wiemy, że to jest nasz syn i że się urodził niewidomy. Nie wiemy, jak się to stało, że teraz widzi; nie wiemy także, kto mu otworzył oczy. Zapytajcie jego samego, ma swoje lata, będzie mówił sam za siebie». Tak powiedzieli jego rodzice, gdyż bali się Żydów. Żydzi bowiem już postanowili, że gdy ktoś uzna Jezusa za Mesjasza, zostanie wyłączony z synagogi. Oto dlaczego powiedzieli jego rodzice: «Ma swoje lata, jego samego zapytajcie». Znowu więc przywołali tego człowieka, który był niewidomy, i rzekli do niego: «Oddaj chwałę Bogu. My wiemy, że człowiek ten jest grzesznikiem». Na to odpowiedział: «Czy On jest grzesznikiem, tego nie wiem. Jedno wiem: byłem niewidomy, a teraz widzę». Rzekli więc do niego: «Cóż ci uczynił? W jaki sposób otworzył ci oczy?» Odpowiedział im: «Już wam powiedziałem, a wy nie słuchaliście. Po co znowu chcecie słuchać? Czy i wy chcecie zostać Jego uczniami?» Wówczas go obrzucili obelgami i rzekli: «To ty jesteś Jego uczniem, a my jesteśmy uczniami Mojżesza. My wiemy, że Bóg przemówił do Mojżesza. Co do Niego zaś, to nie wiemy, skąd pochodzi». Na to odpowiedział im ów człowiek: «W tym wszystkim dziwne jest to, że wy nie wiecie, skąd pochodzi, a mnie oczy otworzył. Wiemy, że Bóg nie wysłuchuje grzeszników, ale wysłuchuje każdego, kto jest czcicielem Boga i pełni Jego wolę. Od wieków nie słyszano, aby ktoś otworzył oczy niewidomemu od urodzenia. Gdyby ten człowiek nie był od Boga, nie mógłby nic uczynić». Rzekli mu w odpowiedzi: «Cały urodziłeś się w grzechach, a nas pouczasz?» I wyrzucili go precz. Jezus usłyszał, że wyrzucili go precz, i spotkawszy go, rzekł do niego: «Czy ty wierzysz w Syna Człowieczego?» On odpowiedział: «A któż to jest, Panie, abym w Niego uwierzył?» Rzekł do niego Jezus: «Jest nim Ten, którego widzisz i który mówi do ciebie». On zaś odpowiedział: «Wierzę, Panie!» i oddał Mu pokłon. A Jezus rzekł: «Przyszedłem na ten świat, aby przeprowadzić sąd, żeby ci, którzy nie widzą, przejrzeli, a ci, którzy widzą, stali się niewidomymi». Usłyszeli to niektórzy faryzeusze, którzy z Nim byli, i rzekli do Niego: «Czyż i my jesteśmy niewidomi?» Jezus powiedział do nich: «Gdybyście byli niewidomi, nie mielibyście grzechu, ale ponieważ mówicie: „Widzimy”, grzech wasz trwa nadal».
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję