Reklama

Niedziela w Warszawie

Solidarni z Sudanem Południowym

W niedzielę 10 listopada po raz XI Kościół w Polsce obchodził będzie Dzień Solidarności z Kościołem Prześladowanym. Tematem tegorocznego Dnia Solidarności jest aktualna sytuacja chrześcijan w Sudanie Południowym.

Dni solidarności mają na celu – oprócz pomocy niesionej konkretnym Kościołom – przybliżać nam prawdę o Kościele Jezusa Chrystusa i wiernych naszych braciach i siostrach, którzy doznają dzisiaj prześladowania, cierpienia czy też marginalizacji w swoim życiu za to, że są uczniami Chrystusa – powiedział bp Artur Miziński, sekretarz generalny Konferencji Episkopatu Polski, podczas konferencji prasowej. Podkreślił, że wyznawanie wiary kosztuje tak wiele prześladowanych chrześcijan, a dowodów na to nie trzeba szukać daleko, bowiem w wielu w krajach Europy Zachodniej również za noszenie symboli chrześcijańskich można być napiętnowanym.

Obecnie 350 milionów chrześcijan na świecie jest poddawanych różnym formom dyskryminacji ze względu na wiarę. - Nasi bracia i siostry doświadczają nie tylko wielu niedogodności, ale także ryzyka przeżycia ze względu na wyznawaną wiarę. Niejednokrotnie zapominamy o tym, że w różnych miejscach dzisiaj także wyznawanie wiary w Jezusa Chrystusa jest zagrożone nawet utratą życia, czy też różnymi trudnościami, marginalizowaniem w życiu społecznym, zawodowym, w życiu rodzinnym – przypomniał sekretarz generalny KEP.

Gościem specjalnym w Polsce z okazji Dnia Solidarności jest bp Stephen Nyodho Ador Majwok z diecezji Malakal w Sudanie Płd. - Jest to znak solidarności, że jesteśmy tutaj, aby okazywać naszą solidarność z ludnością w Sudanie Południowym. Moi ludzie w Sudanie Płd. bardzo cierpią, eskalacja nastąpiła w 2014 roku wraz z wybuchem wojny – powiedział bp Stephen Nyodho Ador Majwok.

Reklama

Po wojnie kraj ten dotknęła ogromna susza, a po niej przyszła pustosząca powódź. Sudan Płd. boryka się w brakiem żywności, leków, wody pitnej. Najbardziej dotknięta jest diecezja Malakal, w której żyje 4 mln ludzi, z czego ponad 60% stanowią katolicy. Szkoły, kościoły, domy zostały w tej diecezji doszczętnie zniszczone. Sam biskup Majwok mieszka w baraku wojskowym.

- Proszę chrześcijan w Polsce o modlitwę w duchu solidarności, a tych, których stać proszę o wsparcie materialne – zaapelował bp Majwok.

- Konferencja Episkopatu Polski sprawiła, że Polska jest jedynym krajem, w którym na taką skalę co roku pochylamy się nad cierpiącymi siostrami i braćmi w którymś z krajów – zaznaczył ks. prof. Waldemar Cisło, dyrektor sekcji polskiej Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie.

Reklama

Hasłem tegorocznego Dnia Solidarności są słowa „Przemilczane cierpienie”. Sudan Płd. to najmłodsze państwo na świecie. Zamieszkuje je ok. 12 mln ludzi, z czego chrześcijanie stanowią 61 proc. Ponad połowa mieszkańców głoduje, w kraju trwa nieprzerwanie katastrofa humanitarna. Szacuje się, że ponad 3,5 miliona mieszkańców pozbawionych jest dachu nad głową, a jak wynika z danych UNICEF-u, niemal milion dzieci poniżej piątego roku życia jest niedożywionych. Śmierć głodowa grozi 50 tysiącom z nich.

2019-11-08 13:02

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dzień Solidarności z Kościołem Prześladowanym

12 listopada po raz dziewiąty w Polsce będzie obchodzony Dzień Solidarności z Kościołem Prześladowanym. W tym roku zbiórka pieniędzy przeznaczona jest dla chrześcijan na Bliskim Wschodzie. - Instytuty monitorujące wolność religijną podają, że szacunkowo 45 mln chrześcijan zginęło w XX i XXI wieku tylko dlatego, że byli wyznawcami Chrystusa - powiedział w rozmowie z KAI ks. prof. dr hab. Waldemar Cisło, dyrektor sekcji polskiej Pomocy Kościołowi w Potrzebie (PKWP).

12 listopada na terenie całego kraju w parafiach będą prowadzone zbiórki pieniędzy dla prześladowanych chrześcijan na Bliskim Wschodzie. Dodatkowo od 1 listopada do 31 marca 2018 roku trwa akcja SMS. Dzieło pomocy można wspierać wysyłając wiadomość o treści "RATUJE" pod numer 72405.

Trwające wojny: od 2003 r. w Iraku i od 2011 w Syrii oraz tzw. arabska wiosna w latach 2010-2013 doprowadziły do załamania struktury społecznej na Bliskim Wschodzie. Ludzie wszystkich wyznań uciekają z tego regionu świata w wyniku coraz szerzej zataczającego się kręgu przemocy fundamentalistów z Daesh, określających się również mianem Państwa Islamskiego.

- Syria uchodziła do tej pory za wzorcowy kraj, gdzie relacje z tym nie radykalnym islamem były poprawne, a duchowni katoliccy składali życzenia sąsiadom muzułmanom z okazji ich świąt, odwiedzali się. Wraz z terroryzmem islamskim sponsorowanym przez Arabię Saudyjską, Kuwejt i inne kraje Zatoki Perskiej, niestety doszło tam do tego, co mamy dzisiaj - powiedział KAI ks. prof. Cisło.

Szacuje się, że od 2011 r. liczba chrześcijan w Syrii spadła o 50% (92 500 osób). Obecnie chrześcijanie stanowią 5% populacji Syrii. Wyjątkowo dramatycznym przykładem jest Aleppo, znajdujące się w epicentrum wojny domowej. Liczba chrześcijan zmalała tam o 80%, do 35 tys.

Po rozpoczęciu wojny w Iraku w 2003 r. z kraju wyemigrowało ok. 66% chrześcijan. Podczas gdy przed 2003 rokiem w Iraku żyło między 800 tys. a 1,2 mln chrześcijan, dziś jest to zaledwie 250-400 tys. - Byłem na spotkaniu z prezydentem Iraku, który był z wizytą w Polsce. Podkreślił w swoim przemówieniu, że zależy mu na mniejszościach i chrześcijanach, co nas ucieszyło - powiedział dyrektor sekcji polskiej PKWP.

W Libanie szacuje się, że chrześcijanie stanowią 35% populacji. Liban boryka się obecnie z ogromną falą uchodźców z Syrii, Iraku i innych sąsiadujących krajów. Z samej Syrii przybyły tam 2 mln uchodźców, co zważywszy na ogólną liczbę rdzennej ludności Libanu (4,3 mln), stanowi poważny problem w zmianie struktury społecznej (większość uchodźców to muzułmanie), a także ekonomicznej. Kraj nie jest w stanie zagwarantować wszystkim ani mieszkań, ani pracy, a nawet wystarczających zasobów wody, czy dostępu do prądu. Prowadzi to do silnych napięć między Libańczykami a uchodźcami.

Dzień Solidarności z Kościołem Prześladowanym został ustanowiony decyzją Konferencji Episkopatu Polski podczas 346. Zebrania Plenarnego na Jasnej Górze w 8 listopada 2008 r. Ustalono, że będzie to każda druga niedziela listopada. Za merytoryczne przygotowanie Dnia odpowiada Papieskie Stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie.

Katolickie dzieło Pomoc Kościołowi w Potrzebie założył w 1947 r. pochodzący z Holandii norbertanin Werenfried van Straaten (1913-2003). Początkowo akcja pod nazwą "Pomoc Księżom ze Wschodu" obejmowała powracających z frontu żołnierzy niemieckich i ich rodziny, a także wypędzonych. W latach pięćdziesiątych organizacja rozszerzyła swoją działalność na pomoc Kościołowi uciskanemu w krajach komunistycznych.

W ciągu ponad 60 lat istnienia organizacja zebrała blisko dwa miliardy euro, które przeznaczyła dla zapomnianych chrześcijan, wegetujących na kontynentach Afryki, Azji, czy Ameryki Łacińskiej. Dzięki pomocy 700 tys. dobrodziejów i wolontariuszy, w ciągu każdego roku realizuje się ponad 7 tys. projektów o łącznej sumie 80 mln euro.

PKWP szacuje, że 105 tys. chrześcijan ginie rocznie za wiarę w Chrystusa, a 200 mln chrześcijan na całym świecie jest brutalnie prześladowanych. W 116 krajach łamane jest prawo do wolności religijnej, a 350 mln chrześcijan jest poddawanych jest różnym formom dyskryminacji.

CZYTAJ DALEJ

Polka zażyła pigułki aborcyjne i urodziła ciężko niepełnosprawną córkę

2020-05-21 14:46

[ TEMATY ]

aborcja

Fundacja Pro – Prawo do Życia

źródło: stronazycia.pl

Na jednej z grup dyskusyjnych należących do aborcjonistów pośredniczących w handlu nielegalnymi pigułkami poronnymi pojawiło się świadectwo kobiety, w przypadku której pigułka nie zadziałała. W konsekwencji, urodziła ciężko niepełnosprawną córkę po czym porzuciła ją w szpitalu. O sprawie informuje Fundacja Pro-Prawo do życia.

Od kilku lat działa w Polsce zorganizowana grupa przestępcza, która pośredniczy w handlu nielegalnymi pigułkami poronnymi i namawia kobiety do wykonywania aborcji za ich pomocą. Na jednej z grup dyskusyjnych należących do tego środowiska padło pytanie, co zrobić gdy nie uda się aborcja za pomocą pigułek i czy może to mieć wpływ na dziecko. "Czy można wtedy spróbować jeszcze raz? Co wtedy zrobić?" pytano.

Do dyskusji włączyła się kobieta, która wcześniej połknęła aborcyjne pigułki:

"[Pigułkowa aborcja] zawiodła. Córce przestały rosnąć kończyny. Z USG główka wskazywała na wyższy tydzień ciąży, niż długość kości udowej. Wody płodowe zaczęły odchodzić w 28 tyg. ciąży. Przetrzymano mnie w szpitalu do 31 tyg. i wykonano cesarkę. Mała urodziła się z wagą 1600 i licznymi wadami. Zostawiłam ją tam… Zrzekłam się praw… Wiem, że trafiła do ośrodka adopcyjnego… To było prawie dwa lata temu…„

Kobieta dała się namówić na aborcję pigułkową, której celem miało być szybkie i beztroskie pozbycie się nienarodzonego dziecka. Jednak jej córka urodziła się zamiast umrzeć. Próba pigułkowej aborcji doprowadziła dziewczynkę do ciężkiego kalectwa a matka porzuciła niepełnosprawnego maluszka w szpitalu.

"W tak makabryczny sposób może zakończyć się aborcja farmakologiczna z użyciem pigułek poronnych, w sprzedaży których pośredniczy aborcyjna grupa przestępcza. Jej członkowie namawiająPolki do tego typu pigułkowych aborcji. Według prawdopodobnych szacunków, każdego roku dokonuje się w naszym kraju tysięcy takich aborcji" - mówi Mariusz Dzierżawski, członek zarządu Fundacji Pro-Prawo do życia, której wolontariusze ujawnili ten wstrząsający przypadek.

Z inicjatywy Fundacji w całym kraju trwa kampania społeczna "Stop biznesowi śmierci", której celem jest pokazywanie prawdy o aborcjach pigułkowych i ostrzeganie Polaków przed tym procederem. Działacze Fundacji domagają się także natychmiastowego wszczęcia działań śledczych przeciwko aborcyjnym przestępcom.

W ostatnim czasie głośno było również o postawie wolontariuszki Fundacji Zuzanny Wiewiórki, która zaoferowała wsparcie psychiczne i materialne młodej dziewczynie chcącej połknąć pigułki. Ostatecznie do aborcji nie doszło za co Zuzanna Wiewiórka otrzymała tysiące gróźb od zwolenników aborcji.

CZYTAJ DALEJ

Kraków: Figura Matki Bożej ponownie nad Teatrem Groteska

2020-05-26 15:34

[ TEMATY ]

Matka Boża

Kraków

diecezja.pl

W piątek 22 maja, po blisko 70 latach nieobecności, w kopule budynku Związku Męskiej Młodzieży Przemysłowej i Rękodzielniczej nad Teatrem Groteska pojawiła się figura Matki Bożej. Cementowy odlew wrócił na swoje miejsce staraniem katolickiej organizacji założonej w Krakowie przez ks. Mieczysława Kuznowicza SJ.

Budynek przy ul. Skarbowej w Krakowie wzniesiono w latach 1912-29 dla powstałego 1906 r. Związku Młodzieży Przemysłowej i Rękodzielniczej (ZMPiR) pod wezwaniem św. Stanisława Kostki w Krakowie. Świeckie stowarzyszenie prowadzące działalność społeczną skupioną na pracy z młodzieżą powołał do istnienia jezuita ks. Mieczysław Kuznowicz. Obok sportu (uprawianego na terenach Juvenii należącej do Związku), to teatr był jednym w najważniejszych elementów wychowawczych nowopowstałej instytucji.

Wielu wychowanków Związku, którzy grywali w amatorskich przedstawieniach, zostało później profesjonalnymi aktorami; inni zostali księżmi, żołnierzami, wielu rzemieślnikami. To dlatego, gdy budowano siedzibę ZMPiR, nie mogła zabraknąć tam sceny. Dziś kopuła, pod którą gości Teatr Groteska, jest najbardziej charakterystycznym elementem architektury budynku przy ul. Skarbowej.

Do początku lat 50. XX w. w kopule znajdowała się figura Matki Bożej. Gdy władze komunistyczne rozwiązały Związek i przejęły budynek, prawdopodobnie nakazały usunięcie maryjnego wizerunku. Rzeczywiście nikt przy Skarbowej nie widział go przez blisko 70 lat.

Dopiero w październiku 2017 roku, w trakcie prac remontowych w części budynku Związku, goszczącej obecnie Teatr Groteska, dokonano niespodziewanego odkrycia. Na szczycie, obok kopuły, odkuto wnękę, w której znajdowała się figura Matki Bożej. Prawdopodobnie robotnicy zamiast zniszczyć figurę, postanowili ją wówczas zamurować, żeby „czekała” na lepsze czasy. W piątek 22 maja, po pracach konserwatorskich, cementowy odlew z cynkowymi detalami (dłonie, księżyc) powrócił na swoje pierwotne miejsce.

Jezuici, kierujący dziś reaktywowanym w 1989 r. Związkiem Męskiej Młodzieży Przemysłowej i Rzemieślniczej, fakt odnalezienia figury uznają za szczególny znak Bożej Opatrzności. Obecnie ZMMPiR prowadzi w macierzystym budynku przy ul. Skarbowej 4 w Krakowie bursę dla młodzieży licealnej i techników oraz studentów - mieszka tu około 210 osób. W symboliczny sposób, matczyny płaszcz rozpościera nad nimi teraz Maryja.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję