Reklama

Przynależność do parafii polonijnej

Niedziela w Ameryce 22/2006

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Dosyć często Polacy przybywający do Ameryki są zaskoczeni, gdy w kancelarii parafialnej dowiadują się, że formalnie nie należą do żadnej parafii i że ze względów prawnych lub duszpasterskich nie mogą być spełnione ich oczekiwania. Opuścili swoje parafie w Polsce, tracąc formalną przynależność do nich, a tutaj nie spełnili jeszcze wymogów, które wiążą się z przynależnością do nowej parafii. Dzieje się to najczęściej przy okazji ślubu, chrztu czy prośby o zaświadczenie dla matki lub ojca chrzestnego. Mówią wtedy, że mieszkają przecież niedaleko kościoła i uczęszczają do niego od kilku, a nawet kilkunastu lat. Nie widzieli potrzeby zapisywania się do parafii, bo w Polsce to nie było potrzebne. Mieszkali tam na terytorium, które należało do danej parafii i jakby automatycznie byli do niej przypisani. Tak bywa w przypadku parafii terytorialnych.
W Stanach Zjednoczonych oprócz parafii terytorialnych istnieje wiele parafii personalnych. Do takich należy większość parafii polonijnych. W tym wypadku to nie terytorium wyznacza przynależność do parafii, ale etniczność. Ojciec Święty Jan Paweł II z okazji Światowego Dnia Migranta w 1995 r. wydał specjalne orędzie, w którym napisał: „W Kościele nikt nie jest obcy, a Kościół nie jest obcy dla żadnego człowieka w żadnym miejscu. Jako sakrament jedności, a zatem znak i moc zespalająca cały rodzaj ludzki, Kościół jest miejscem, gdzie migranci zostają rozpoznani i przyjęci jak bracia”. Aby jak najlepiej zrealizować wskazane cele, potrzebne są parafie, gdzie w języku ojców, z uwzględnieniem tradycji i kultury, w której wierni wzrastali, wielbi się Boga. Takie warunki stwarzają dla Polaków i Polonii parafie polonijne. Przynależność do tych personalnych parafii deklarujemy przez formalne zapisanie się do którejś z nich. Tu dodam jeszcze, że w Stanach Zjednoczonych bardzo często wymagane są także zapisy w parafiach terytorialnych.
Zapisanie się do wspólnoty parafialnej i przynależność do niej są nieodzowne ze względów duszpasterskich, a w niektórych przypadkach także ze względów prawnych. Chodzi tu m.in. o sakramenty święte - chrzest, bierzmowanie, małżeństwo - tylko w parafii, do której należymy, możemy otrzymać odpowiednie dokumenty lub zaświadczenia potrzebne chrzestnym, świadkom bierzmowania itp. Przynależność do parafii może być również bardzo pomocna dla tych, którzy starają się o pobyt stały w USA. Urząd emigracyjny wymaga czasem zaświadczenia od proboszcza, potwierdzającego prawość, uczciwość ludzi. Tylko proboszcz parafii, do której należymy, może takie zaświadczenie wydać.
Zarejestrowani parafianie są informowani listownie o wszelkich akcjach duchowych i materialnych we wspólnocie parafialnej. Płacą oni także niższe stawki za szkołę parafialną oraz sobotnią szkołę polską. Zapisanie się do parafii to jeden z wielu elementów budowania wspólnoty wiary i poczucia odpowiedzialności za nią. Formalna przynależność do parafii polonijnych zwiększa możliwości tej wspólnoty pielęgnowania polskiej tradycji i kulury.
Nie mniej ważna od odpowiedzialności duchowej za wspólnotę parafii polonijnej jest odpowiedzialność materialna. Obecne pokolenie Polonii jest w tej szczęśliwej sytuacji, że nie musi wznosić nowych kościołów. Pokolenie Polaków, które budowało świątynie, przeznaczało na ten cel nieraz jedną trzecią swoich dochodów. Mimo to funkcjonowanie parafii w dzisiejszych czasach jest także kosztowne. Zarejestrowani parafianie są grupą wiernych, którzy zapewniają stabilność finansową parafii i umożliwiają trafne planowanie jej budżetu. Po prostu łatwiej przewidzieć dochody i dostosować do nich wydatki. Ofiarność na cele kościelne w Ameryce jest bardziej sformalizowana niż w Polsce, ale też jest oparta na zasadach dobrowolności. Zarejestrowani parafianie płacą często tzw. roczny podatek. Jest to raczej suma symboliczna, np. w parafii Świętego Krzyża wynosi 10 dolarów rocznie od rodziny (równowartość niecałej godziny pracy). 90 lat temu w tej samej parafii podatek wynosił 8 dolarów rocznie. Od tamtego czasu ceny wzrosły co najmniej 50-krotnie. Z tego zestawienia widzimy dysproporcje ofiarności dawniej i dziś. Ponadto zarejestrowani parafianie otrzymują koperty, w których składają ofiary. Oczywiście, mówimy, że gdyby tygodniowo w kopercie znalazło się 5 dolarów (w przypadku parafii Świętego Krzyża), to parafia w miarę dobrze mogłaby funkcjonować pod względem finansowym. Ale to również oparte jest na zasadzie dobrowolności, można ofiarować mniej, można więcej, w zależności od szczodrobliwości serca i zasobności kieszeni. Plusem składania ofiar w kopertach jest to, że pod koniec roku możemy otrzymać z parafii zaświadczenie o złożonych ofiarach i sumę tę odliczyć od podatków.
Zarejestrowanie się w parafii polonijnej jest ważne także z innego względu. Otóż w diecezji Brooklyn, tak jak w wielu innych diecezjach, ze względów finansowych i z powodu braku księży zamyka się parafie lub się je łączy. Kondycja finansowa parafii, jak i liczba zarejestrowanych parafian decydują najczęściej o jej egzystencji. Dlatego też wszyscy, którym zależy na przetrwaniu polonijnych parafii, powinni rozważyć możliwość zapisania się do nich. Oczywiście, cieszy nas, gdy kościół zapełniony jest wiernymi bez względu na to, czy są zapisani, czy też nie. Jednak możemy być bardziej skuteczni, gdy będziemy związani z tą wspólnotą wiary na wszystkie możliwe sposoby. Warto także pamiętać, że parafie polonijne poza tym, że mają misję głoszenia Ewangelii, są ośrodkami krzewienia tradycji i kultury polskiej oraz umacniania wspólnoty polonijnej.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2006-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Post dobrze łączy się z jałmużną i z modlitwą

2026-01-22 11:25

[ TEMATY ]

rozważania

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Karol Porwich/Niedziela

Iz 58 należy do części księgi związanej z czasem po powrocie z wygnania. Trwa post i modlitwa, a równocześnie trwa krzywda ubogich. Prorok dostaje polecenie: „Wołaj na całe gardło”. To mowa publiczna, w tonie upomnienia. Lud pości i pyta, czemu Bóg „nie widzi”. Odpowiedź dotyka dnia pracy. W dzień postu załatwia się interesy i „uciska” robotników. Pojawia się spór i przemoc. Zewnętrzne znaki żałoby zostają nazwane: skłanianie głowy „jak sitowie” i leżenie w worze z popiołem. Hebrajskie określenie sitowia oznacza trzcinę bagienną, łatwo uginającą się pod palcami. Prorok pokazuje więc gest, który można wykonać bez przemiany życia. „Post, który wybieram” zostaje opisany czasownikami wyzwolenia. Należy rozwiązać więzy nieprawości, zerwać jarzmo, wypuścić uciśnionych. Potem idą czyny bardzo konkretne. Należy dzielić chleb z głodnym, wprowadzić pod dach biednych tułaczy, okryć nagiego, nie odwracać się od człowieka „z własnego ciała”. Hebrajskie bāśār oznacza także krewnego, więc odpowiedzialność zaczyna się najbliżej. Wers 8 używa obrazu świtu. Światło wschodzi, a „chwała Pana” idzie z tyłu jako osłona. W 9a pada obietnica: „Oto jestem” (hinneni). To słowo pojawia się w Biblii jako odpowiedź gotowości, na przykład u Samuela w noc powołania. Prorok ukazuje post, który otwiera drogę do wysłuchanej modlitwy i do uzdrowienia relacji społecznych. W wersecie 1 pojawia się obraz trąby. Hebrajskie skojarzenie prowadzi do szofaru, rogu używanego do ogłaszania świąt i alarmu. Ten sam dźwięk ma obudzić sumienie wspólnoty. W tle stoją także posty pamięci po katastrofie, o których mówi Za 7-8.
CZYTAJ DALEJ

Święte dzieci Kościoła. Św. Franciszek i św. Hiacynta Marto

[ TEMATY ]

Fatima

dzieci fatimskie

Archiwum sanktuarium w Fatimie

Dzieci fatimskie, którym objawiła się Matka Boża – Hiacynta, Łucja i Franciszek

Dzieci fatimskie, którym objawiła się Matka Boża – Hiacynta, Łucja i Franciszek

Nie licząc tzw. świętych młodzianków, z chwilą kiedy papież dokonał ich kanonizacji, dzieci z Fatimy stały się najmłodszymi świętymi Kościoła. Oboje zasnęły w Panu, nie będąc jeszcze nastolatkami. „Kościół pragnie jak gdyby postawić na świeczniku te dwie świece, które Bóg zapalił, aby oświecić ludzkość w godzinie mroku i niepokoju” – mówił Jan Paweł II 13 maja 2000 roku, dokonując ich beatyfikacji. Uzdrowioną osobą, dzięki której rodzeństwo oficjalnie uznane zostało za święte, był mały chłopiec – tylko trochę mniejszy od nich...

Dziecko wiszące nad przepaścią, próbujące sforsować parapet okna lub barierkę balkonu – skąd my to znamy? Jeśli macie dzieci, być może też tego kiedyś doświadczyliście albo śni wam się to w nocnych koszmarach. Taki właśnie przypadek wydarzył się brazylijskim małżonkom João Batiście i Lucilii Yurie. Około 20 wieczorem 3 marca 2013 roku ich mały pięcioletni synek Lucas bawił się z młodszą siostrą Eduardą w domu swojego dziadka w mieście Juranda, leżącym w północno- -wschodniej Brazylii. Co mu strzeliło do głowy, żeby zbyt niebezpiecznie zbliżyć się do okna? Nie wiadomo. W jego przypadku zabawy przy oknie zakończyły się jednak najgorzej, jak tylko mogły – wypadł. Niestety, okno znajdowało się wysoko – sześć i pół metra nad ziemią, a właściwie nad betonem. Uderzywszy z impetem o twarde podłoże, malec pogruchotał sobie czaszkę, a część tkanki mózgowej wypłynęła na zewnątrz. Nieprzytomnego chłopca zabrała karetka. Jego stan był krytyczny, zapadł w śpiączkę. Z placówki w Jurandzie wysłano dziecko w niemal godzinną drogę do szpitala w Campo Mourao. Po drodze jego serce dwa razy przestawało bić. Dawano mu niewielkie szanse na przeżycie – minimalne, prawie żadne.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV uda się do grobu św. Augustyna w Pawii - „ojca i mistrza”

2026-02-20 11:56

[ TEMATY ]

św. Augustyn

Papież Leon XIV

Vatican Media

Leon XIV uda się do grobu świętego, którego nazywa swoim „ojcem i mistrzem”. 20 czerwca Papież odbędzie wizytę duszpasterską w Pawii – mieście, gdzie od ponad 1300 lat spoczywają relikwie św. Augustyna z Hippony.

Papież uda się w sobotę 20 czerwca do Pawii w ramach kolejnego cyklu wizyt duszpasterskich. Leon XIV nawiedzi bazylikę San Pietro in Ciel d’Oro, gdzie znajdują się relikwie św. Augustyna.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję