Reklama

Być Polakiem - wstyd czy duma?

O Polsce mówi się dziś nieprzychylnie w Europie i obciąża się ją odpowiedzialnością za istnienie koncentracyjnych obozów. Tymczasem przez wieki Polska uznawana była za krainę tolerancji, rycerza i przedmurze chrześcijaństwa. Ocaliliśmy Litwę przed zagładą ze strony Krzyżackiej, stworzyliśmy pierwszą prawdziwie opartą na równych prawach federację narodów, ustanowiliśmy pierwszą Konstytucję w Europie. Przez zwycięstwo w 1920 r. Polska ocaliła świat od bolszewickiej zagłady, zaś za pomoc udzieloną Żydom podczas II wojny światowej życie straciło ok. 70 tys. Polaków.

Niedziela podlaska 13/2006

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

25 lutego br. w gmachu Wyższego Seminarium Duchownego w Drohiczynie zebrali się przedstawiciele prezbiterium diecezji drohiczyńskiej, środowiska katechetycznego, Diecezjalnej Rady Duszpasterskiej, reprezentanci rad parafialnych i seminarzyści. Aula seminaryjna wypełniła się po brzegi, goszcząc w swoich murach blisko 300 uczestników.
Program spotkania przewidywał cztery wystąpienia. Jednym z nich miała być konferencja ks. Stanisława Kuracińskiego, pallotyna, na temat peregrynacji figury Matki Bożej Fatimskiej, mającej odwiedzić wszystkie parafie naszej diecezji w przyszłym roku z racji 90-lecia objawień. Niestety, dwa dni wcześniej ksiądz Stanisław został powołany do Pana. Modliliśmy się w jego intencji, prosząc o wsparcie naszych duszpasterskich działań, w tym wypadku już z nieba.
Spotkanie otworzył wikariusz generalny diecezji ks. prał. Stanisław Ulaczyk. Powitał Księdza Biskupa i wszystkich przybyłych, natomiast ks. prałat Tadeusz Syczewski, rektora Seminarium, poprowadził brewiarzową modlitwę w ciągu dnia.
Pierwszym prelegentem był prof. Jerzy Robert Nowak, jak zwykle pełen werwy i zatroskania o to, aby nam - Polakom nie zabrakło nadziei, poczucia godności i odwagi w dobrym. „Naród, który nie zna swojej historii lub nie ma chęci jej studiować, bo mu tę chęć odebrali oschli profesjonalni historycy jest intelektualnym, a może także politycznym kaleką” - stwierdził prof. Nowak, cytując słynnego brytyjskiego historyka Trevora-Ropera. Zaznaczył, że dzisiaj lansuje się świat ludzi bez ojczyzny i religii. Świadomie usuwane są z języka słowa o konotacji patriotycznej, kreuje się świat dla kosmopolitów oraz bezkarnie depcze uczucia religijne i patriotyczne, a także fałszuje obraz Polski.
Prof. J. R. Nowak ostro skrytykował media, które dopuszczają się nadużyć przez kreowanie faktów prasowych, nie mających związku z rzeczywistymi wydarzeniami, prawdą historyczną czy światem tradycyjnych wartości. Przytoczył wypowiedź bp. Adama Lepy, który zauważył, że „w wielu środowiskach dziennikarskich obowiązuje reguła poprawności politycznej i ideologicznej (...). Wszelka próba wychylenia się może być niebezpieczna dla dalszej kariery. Właśnie dlatego nie wypada np. dobrze mówić i pisać o Polakach”. Dzieje się tak, gdyż duża część naszych dziennikarzy nie tylko wyrosła w czasach PRL, ale również posiada komunistyczne rodowody i przez wiele lat wysługiwała się komunistycznym włodarzom.
Grupę tych dziennikarzy zaliczył do grona tzw. lumpenelity, w skład której wchodzą także środowiska związane z polityką, biznesem oraz światem kultury i nauki. Są to ludzie pozbawieni w swym działaniu odniesienia do podstawowych idei i wartości, zainteresowani wyłącznie wspieraniem i ochroną własnych interesów, realizowanych kosztem ogółu społeczeństwa. Ludzie, którzy działając pod przykrywką prawa, ubierając się w piórka demokratów i obrońców wolności, ograbili naród nie tylko z dóbr materialnych, ale także z poczucia dumy bycia Polakiem, dumy z odziedziczonej po przodkach kulturowej spuścizny. To ludzie, którzy gdyby żyli w innych krajach, Niemczech czy Czechach, w wyniku lustracji zostaliby odsunięci od możliwości pełnienia jakichkolwiek funkcji publicznych, zaś w Polsce przez ostatnie 16 lat praktycznie rządzili krajem.
Za niedopuszczalne i haniebne prelegent uznał dotychczasowy - obejmujący okres rządów ekip Millera i Belki - brak reakcji ze strony polskich władz na pojawiające się w zagranicznej prasie stwierdzenia o „polskich obozach koncentracyjnych” i „polskim gestapo”. Wspomniał o emitowanym w różnych krajach na całym świecie serialu Holocaust, który obejrzało już 128 mln ludzi, w którym umundurowani polscy żołnierze strzelają do Żydów w warszawskim getcie. Przytoczył również fragmenty kilku prasowych artykułów, m.in. z 9 lutego br., a zamieszczonego w Trybunie, pt. Kościół ponad wszystko, w którym atakuje się pomysł budowy Świątyni Opatrzności Bożej. „Świątynia ta jest bowiem symbolem zdrady narodowej i Kościoła rzymskokatolickiego - pisze Trybuna - a nie jakimś votum. To Kościół zamordował Konstytucję3 Maja. Kościół nie ma najmniejszego prawa ubierać się w piórka patriotyzmu. Hierarchia nigdy nie służyła temu krajowi”.
Tego typu publikacje prof. Nowak uznał za wyjątkowo skandaliczne. Przypomniał, że Konstytucję tworzyli właśnie księża: Staszic, Kołłątaj i Konarski. Retorycznie pytał, jak można zarzucać kościelnej hierarchii narodową zdradę w kraju, który wydał takie znakomitości jak abp Świnka oraz kardynałowie Hlond i Hozjusz, czy wreszcie prymas tysiąclecia kard. Stefan Wyszyński. W zakończeniu swego wystąpienia prof. Nowak wyraził nadzieję, że rządząca obecnie ekipa doprowadzi do naprawy państwa i eliminacji wymienionych patologii z życia społecznego. Zaapelował o wsparcie idei budowy państwa sprawiedliwego, oczyszczonego z agentów oraz korupcjogennych układów.
Następnie głos zabrał Kazimierz Jaworski, były senator, a obecnie doradca ministra rolnictwa, który wcześniej jako wójt Chmielnika pod Rzeszowem dał się poznać jako pomysłowy i skuteczny gospodarz. To dzięki jego pomocy udało się połączyć we wspólnym projekcie cztery sąsiadujące ze sobą gminy i zorganizować ciekawy program biorący nazwę od rzeki: „Dolina Strugu - Sami Sobie”. Prelegent ciekawie przedstawił własne doświadczenie, ubogacając wykład multimedialną prezentacją.
Jako trzeci wystąpił ks. Stanisław Szestowiecki, dyrektor Domu Księży Salezjanów i proboszcz z Sokołowa Podlaskiego. Swoje wystąpienie poświęcił nowym normom kościelnym, określającym możliwości prowadzenia życia konsekrowanego osobom samotnym, pragnącym indywidualnie podążać drogą rad ewangelicznych. Dotyczyło to głównie wdów i wdowców, pustelników oraz dziewic konsekrowanych.
Bp Antoni Dydycz dokonał podsumowania spotkania, przypominając wytyczne Episkopatu odnośnie programu duszpasterskiego. Przypomniał znaczenie czasu Wielkiego Postu w dziedzinie głoszenia Ewangelii nadziei ubogim w życiu ściśle duchowym, w zakresie kształtowania postaw i zachowań oraz poszukiwania jak najlepszych rozwiązań gospodarczych.
Po modlitwie Anioł Pański wszyscy uczestnicy udali się na wspólną agapę.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2006-12-31 00:00

Oceń: 0 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Różaniec dla zabieganych. Czy trzeba mieć czas, żeby się modlić?

2026-10-01 20:50

[ TEMATY ]

różaniec

dla zabieganych

czy trzeba mieć czas

modlić

Adobe Stock

Październik to dla wielu osób czas powrotu do różańca. W kościołach po raz kolejny rozbrzmiewa „Zdrowaś Maryjo”, a wśród wiernych pojawiają się postanowienia, by tej modlitwie poświęcać więcej czasu. Tyle że z czasem bywa różnie. Praca, dom, dzieci, zakupy, nauka, spotkania i dziesiątki drobnych spraw sprawiają, że wieczorem najczęściej marzymy już tylko o chwili odpoczynku. Czy w takim rytmie dnia jest jeszcze miejsce na różaniec?

Podczas objawień Matki Bożej w Gietrzwałdzie w 1877 roku pojawiło się wezwanie do modlitwy różańcowej. Dla wielu osób różaniec stał się odtąd jedną z najważniejszych codziennych modlitw. Tyle że regularność nie zawsze przychodzi łatwo. Nie każdy ma możliwość, by wieczorem spokojnie usiąść i przez kilkadziesiąt minut modlić się bez przerwy. Czasem wystarczy jednak zacząć od jednej tajemnicy.
CZYTAJ DALEJ

Ktoś Cię zranił? Przynieś tę ranę na Różaniec

2026-10-01 18:46

[ TEMATY ]

Różaniec 2026

Adobe Stock

Niektóre zranienia mijają szybko, inne zostają w pamięci na lata. Szczególnie bolą te zadane przez osoby, którym ufaliśmy.

W październiku mamy dla Ciebie 31 powodów, żeby wziąć Różaniec do ręki. Każdego dnia – jeden powód, jedna tajemnica, jedna intencja.
CZYTAJ DALEJ

Czy nieobecność na Mszy św. w święto zniesione to grzech?

2026-10-02 21:01

[ TEMATY ]

święto

UPJPII

Joanna Popławska/Niedziela

Czy opuszczenie Mszy św. w dzień święta zniesionego wiąże się z grzechem? Zmiany w kalendarzu liturgicznym i tempo współczesnego życia często budzą wątpliwości wiernych. Wyjaśniamy, jak z punktu widzenia nauki Kościoła i prawa kanonicznego kształtuje się nasz obowiązek, czym jest pewność sumienia i dlaczego nie należy osądzać tych, którzy tego dnia nie pojawiają się w świątyni.

Podziel się cytatem Możemy natomiast mieć do czynienia z przywiązaniem do tradycji religijnej u pewnych ludzi, którzy przyzwyczaili się lub mają sentyment do niektórych świąt kościelnych. Jeśli chcą, mogą oni w te dni uczestniczyć we Mszy św., jednak powinni się strzec przed osądzaniem innych, także swoich rówieśników, których nie ma tego dnia w kościele. Te zmiany obowiązywania świąt są w dużej mierze wynikiem zmian w funkcjonowaniu ludzi w nowoczesnym społeczeństwie, gdzie reżim pracy jest szczególnie wymagający.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję