Trzy lata temu w gronie bezrobotnych z Łodzi i Konstantynowa pojawił się projekt zorganizowania pielgrzymki biegowej do Matki Bożej na Jasnej Górze. Realizację tego projektu rozpoczęto bez żadnych środków i choć wydawało się to nierealne, dzięki dobrym ludziom i zaangażowaniu organizatorów, pielgrzymka pod hasłem Wiara, Nadzieja Miłość, w intencji bezrobotnych, słabych i zagubionych w meandrach życia, nie tylko się odbyła, ale z sukcesem została powtórzona następnego roku. Wieść o tym niezwykłym przedsięwzięciu dotarła do bp. Adama Lepy, który zachęcił jego pomysłodawców, aby utworzyli stowarzyszenie. I tak z inspiracji Księdza Biskupa we wrześniu 2005 r. powstało Stowarzyszenie Integracji Społecznej „Wiara, Nadzieja, Miłość”, które natychmiast podjęło działania na rzecz najbardziej potrzebujących. W udostępnionym przez miasto lokalu przy ul. Wólczańskiej 225, 4 razy w tygodniu wydawanych jest 60 litrów ciepłej i pożywnej zupy. 30 osób objęto całodziennym wyżywieniem. Z nadejściem chłodów ośmiu bezdomnych znalazło schronienie w lokalu Stowarzyszenia. Wszyscy pomagają sobie nawzajem. Przed Bożym Narodzeniem bp Adam Lepa uczestniczył w wigilii zorganizowanej przez komitet założycielski Stowarzyszenia, któremu pomocą i radą służą Siostry Urszulanki SJK. Ksiądz Biskup nie szczędził słów uznania i zachęty, które bardzo podbudowały uczestników wigilijnego spotkania. Takich dobrych słów i gestów bardzo im potrzeba, rzucili się bowiem na „głęboką wodę”. Grono potrzebujących rośnie z dnia na dzień, brakuje środków na pokrycie podstawowych potrzeb i czynszu za lokal. Zdobycie dotacji wymaga fachowych umiejętności, inaczej biurokracja może stłumić każdą dobrą inicjatywę. Na szczęście obok Sióstr Urszulanek swoją pomoc duszpasterską ofiarowali także Ojcowie Dominikanie.
6 stycznia, w święto Objawienia Pańskiego, przełożony łódzkiego Domu zakonnego o. Witold Słabig OP sprawował Mszę św. dla licznej grupy podopiecznych Stowarzyszenia. Wspólna Liturgia rozpoczęła regularne spotkania pierwszopiątkowe, podczas których, obok Eucharystii i spowiedzi, przewidziane są także katechezy.
Był kaznodzieją i spowiednikiem, unikał rozgłosu. Wojna sprawiła, że miejscem jego posługi stała się więzienna cela.
Czy w chwili próby potrafilibyśmy zachować się tak, jak trzeba, a przy tym nie stracić nadziei? Skromny kapucyn z maleńkiego Zachorzowa na ziemi opoczyńskiej wytrzymał próbę czasu. Józef Krzysztofik urodził się w 1908 r. w rodzinie rolników. Do zakonu kapucynów wstąpił jako bardzo młody człowiek. Przyjął zakonne imię Henryk. Okazał się na tyle zdolny, że przełożeni wysłali go na studia do Holandii, a następnie na Uniwersytet Gregoriański w Rzymie. Po powrocie do kraju pracował w Lublinie. Był cenionym wykładowcą, kaznodzieją i spowiednikiem, ale unikał rozgłosu.
Najazd migrantów w hiszpańskiej miejscowości Ceuta
Po kryzysie migracyjnym Ceuta zwraca się do swojej patronki, Matki Boskiej Afrykańskiej. 5 sierpnia katolicy przejdą ulicami miasta za figurą Maryi. Procesja, mająca wielowiekową tradycję, w tym roku nabiera szczególnego wydźwięku. Zaledwie kilka dni po tym, jak Ceuta znalazła się na ustach wszystkich z powodu kryzysu migracyjnego, który dotknął hiszpańską enklawę, miasto przygotowuje się do przeżycia jednego z najważniejszych momentów w swoim kalendarzu religijnym.
W najbliższą środę, 5 sierpnia, Ceuta odda hołd swojej patronce, Matce Boskiej Afrykańskiej, w wielkiej procesji, w której wezmą udział wierni, władze cywilne i wojskowe, duchowni oraz lokalne bractwa. Całe miasto przygotowuje się do tej uroczystości od kilku tygodni. Procesji towarzyszyć będzie zespół muzyczny Banda Nuestra Señora de la Paz z Malagi, a po raz pierwszy zabrzmi nowa pieśń „Salve”, skomponowana specjalnie ku czci Matki Boskiej Afrykańskiej. Ponad siedemdziesięciu costaleros, tragarzy odpowiedzialnych za niesienie ciężkiej platformy procesyjnej, uczestniczyło już w próbach na ulicach Ceuty.
Hanna Kurek na Warszawskiej Pielgrzymce Pieszej wychowała dzieci, szła 52 razy. Na pielgrzymkę wyciągnął ją chłopak, który został jej mężem. Andrzej Kurek twierdzi, że ma powołanie do pielgrzymowania, chodzi od dziecka. Już 6 sierpnia wyruszy ze stolicy 315. Warszawska Pielgrzymka Piesza z hasłem: „Oto Matka Twoja”, a w niej ci, którzy rozpoczynają pielgrzymią przygodę, i tacy jak państwo Kurkowie, dla których „Warszawska to życie”. Matka Boża mnie przywołała…
Pan Andrzej jako dziecko odprowadzał z mamą ojca i rodzeństwo, którzy wychodzili „z Warszawą”. Był zwyczaj, że na ostatnim „odpoczynku” wszyscy siadali, ciotki przywoziły zupy, kotlety i odbywał się piknik. Tak wyglądało pożegnanie pielgrzymów. Chłopczyk kategorycznie stwierdził, że idzie dalej z pielgrzymami. Miał 6 lat i podjął decyzję. Dał nurka w tłum. - Tyle było po mnie. I tak do dzisiaj po prostu chodzę. A mamie zrobiłem kłopot, bo musiała zorganizować jakieś ubranka dla mnie i dostarczyć na pierwszy nocleg. Udało się, widocznie tak Matka Boża przywołała - wspomina pątnik.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.