Reklama

Wydawnictwo Archidiecezji Lubelskiej „Gaudium”

Radość tworzenia

Książki Wydawnictwa Archidiecezji Lubelskiej „Gaudium” są chlubą wielu domowych bibliotek. Coraz popularniejsze staje się także dawanie ich w prezencie. Dobra jest każda okazja. Dyrektor wydawnictwa ks. kan. Piotr Kawałko przez skromność nie chce mówić o sukcesach. A te są znaczące. Zarząd Główny Stowarzyszenia Konserwatorów Zabytków nadał zaszczytny tytuł „Książki Roku 2005” albumowi „Skarby Archidiecezji Lubelskiej”. Tym samym doceniono to, co miłośnicy dobrej literatury cenią w „Gaudium” najbardziej: wyjątkowo piękną oprawę edytorską oraz wybitne walory poznawcze dzieła. Nagroda zostanie wręczona podczas Międzynarodowego Dnia Ochrony Zabytków. Książka „Myśli - Wyznania - Refleksje” kard. Stefana Wyszyńskiego otrzymała zaś I nagrodę - Medal Prezydenta Miasta Lublina w Konkursie na Najpiękniej Wydaną Książkę w Lublinie w 2001 r. „Obrazy czasu” Stanisława Rodzińskiego, krakowskiego malarza i rektora Akademii Sztuk Pięknych, zostały uhonorowane tytułem „Krakowskiej Książki Miesiąca”.

Niedziela lubelska 6/2006

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Początki nie były jednak tak proste. „Wydawnictwo powstało w 1976 r. Nazwę »Gaudium«, oznaczającą radość tworzenia, przyjęło 5 lat temu - opowiada Ksiądz Dyrektor. - Dziś mamy własną drukarnię i introligatornię. Staramy się poprzez nasze publikacje przekazywać wiarę, a także propagować sztukę. Nieobce są nam także podręczniki szkolne i akademickie”. Na pytanie o to, kto decyduje, które książki zostaną wydrukowane, ks. Kawałko odpowiada: „Tylko i wyłącznie ja. Oczywiście konsultuję to z moim zespołem, ale ostateczną decyzję podejmuję samodzielnie. To trudne i bardzo odpowiedzialne zadanie. Spadają na mnie przecież nie tylko laury, ale i uwagi krytyczne”. Tych drugich jednak tak naprawdę nie ma. W przyszłości też - w co głęboko wierzymy i serdecznie życzymy - będą same pochwały. Tym bardziej, że pozycje, które mają się ukazać w najbliższym czasie, już samymi tytułami wzmagają czytelnikom apetyt. „Żeby ubogacić sens coraz popularniejszych walentynek, wydajemy tomik biblijnej poezji miłosnej. Chcemy w ten sposób zaprezentować pozytywny, zaczerpnięty z Pisma Świętego sens miłości. Takie pokazywanie jej jest przecież niezwykle potrzebne w naszych czasach - uważa Ksiądz Dyrektor. - Bestsellerem okaże się na pewno także album pt. List Jana Pawła II do artystów. Znajdzie się w nim 120 komentarzy najwybitniejszych artystów polskich dotyczących tego dokumentu. Nad graficznym ujęciem tak osobistych refleksji ludzi sztuki pracują przedstawiciele Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Ten album na pewno będzie wielkim sukcesem, bo rzadko zdarza się, aby grono ludzi najwybitniejszych zechciało publicznie pokazać swoje najbardziej osobiste doznania. Książka ukarze się już na przełomie marca i kwietnia”. Dalsze plany wydawnicze są równie atrakcyjne. Wkrótce wydamy album z unikatowymi zdjęciami i relacjami ludzi, którzy przeżyli zamojskie spotkania z Janem Pawłem II - zdradza ks. Piotr Kawałko. - W przygotowaniu znajduje się także Bóg Nadziei Moltmanna, Realne istnienie Szatana ks. prof. Krzysztofa Góździa oraz z cyklu Myśli - Wyznania - Refleksje Jana Pawła II i brata Rogera z Taizé”.
Książki przynoszą wydawnictwu wielki splendor. Jednak wbrew pozorom nagrody i wyróżnienia nie są tu najważniejsze. Motywację do dalszej pracy dają kontakty z czytelnikami. „Kiedy dostajemy list od osoby, która po przeczytaniu naszej książki napisała do nas z podziękowaniem, to jest to najpiękniejsza chwila życia. Chwila, dla której warto żyć i warto się starać. To może taka niewielka radość, wydawałoby się błahostka, ale nadająca sens temu, co robimy” - przyznają pracownicy wydawnictwa. Największą radość sprawia czytelnikom to, co jest znakiem rozpoznawczym „Gaudium” - przepiękna szata graficzna. „Kilka miesięcy temu przechodziłam na emeryturę - opowiada Elwira Salasa. - To był dla mnie koniec świata. Przepłakałam kilka tygodni. Myślałam, że nic mnie już w życiu dobrego nie spotka. No bo co robią emeryci? Siedzą na ławeczkach i plotkują, albo uprawiają ogródek”. Wtedy, podczas pożegnalnego przyjęcia dla personelu szpitala, w którym pracowała pani Elwira, wydarzyło się coś, co było dla niej bardzo ważne. „W prezencie od swoich szefów dostałam kilka książek wydawnictwa »Gaudium« - opowiada, nie kryjąc wzruszenia. - Przyznam, że nawet niespecjalnie się z nich ucieszyłam, bo taka tematyka nie bardzo mnie interesowała. Sięgnęłam po nie jednak podczas następnych bezsennych nocy. Może nawet nie zaczęłabym czytać, gdyby nie przepiękny wygląd tych albumów. A potem przez wiele dni w ogóle nie odrywałam się od lektury”. Jak mówi 62-latka, książki Wydawnictwa Archidiecezji Lubelskiej otworzyły jej oczy na świat. „Zrozumiałam, że przecież moje życie się nie skończyło. Przecież tak naprawdę zaczęło się coś wspaniałego. Mam teraz dużo czasu nie tylko na lekturę i na rozmyślania, ale także na poznawanie świata. Mimo że przeżyłam już tyle lat, dopiero teraz zaczynam rozumieć i zauważać pewne rzeczy. Gdyby nie te książki być może do końca życia byłabym zamkniętą w sobie staruszką” - przyznaje pani Salasa. Takich świadectw jest o wiele więcej, a do tradycji przechodzi już dawanie w prezencie książek wydanych przez „Gaudium”. Każda okazja jest dobra, żeby podzielić się z bliźnimi niepowtarzalną radością tworzenia.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2006-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

„Niedzielo” moja kochana… - tak wiele wspomnień

2026-09-17 21:04

[ TEMATY ]

Niedziela

Niedziela

felieton

dr Milena Kindziuk

Red

Ogromnie się cieszę, że od ponad ćwierć wieku jestem związana z „Niedzielą". Że dane mi było w tym czasie stworzyć warszawską edycję tygodnika i zgromadzić wokół niej grono nowych dziennikarzy - wielu z nich pisze na łamach do dziś. Że wraz z nimi, w ciągu jednej doby po katastrofie smoleńskiej, przygotowaliśmy cały ogólnopolski numer - ksiądz Ireneusz Skubiś wycofał wówczas z drukarni wydanie już gotowe, by „Niedziela" mogła odpowiedzieć na tamtą tragedię tak, jak wymagała tego chwila… Wspomnień jest wiele...

Tworzenie numeru „Niedzieli" tuż po katastrofie prezydenckiego samolotu lecącego do Smoleńska mocno utkwiło mi w pamięci. Kiedy w sobotni poranek 10 kwietnia 2010 roku w mediach podano informację o tej narodowej tragedii, niemal odruchowo udałam się do redakcji „Niedzieli w Warszawie", którą wtedy kierowałam. Ku mojemu zaskoczeniu - to samo uczynili „moi" dziennikarze, mimo że nie zdążyłam jeszcze ich do tego zobligować.
CZYTAJ DALEJ

Papież obchodzi imieniny: dzień świąteczny w Watykanie

2026-09-17 10:38

[ TEMATY ]

Papież Leon XIV

PAP/EPA/GIUSEPPE LAMI

Papież Leon XIV dopiero co obchodził urodziny, a dzisiaj przypadają jego imieniny. To dzień, który w Watykanie jest wolny od pracy. Jest to wspomnienie świętego Roberta Franciszka Romolo Bellarmina (1542-1621), którego imię przyjął papież, urodzony jako Robert Francis Prevost. Ojciec Święty świętował swoje 71. urodziny w poniedziałek, 14 września.

Podobnie jak obecny papież, św. Robert Bellarmin był zakonnikiem i przyrodnikiem. Słynny jezuita studiował między innymi astronomię, natomiast papież Prevost, doktor prawa kanonicznego, jest z wykształcenia matematykiem i od prawie 50 lat należy do zakonu augustianów.
CZYTAJ DALEJ

Stu lecie salezjanów w Lutomiersku

2026-09-20 08:01

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Archiwum parafii

Klasztor salezjanów w Lutomiersku. Po wojnie i dziś.

Klasztor salezjanów w Lutomiersku. Po wojnie i dziś.

– To zmieniło charakter tego miejsca, ale i także tchnęło ducha w to miejsce – mówi ks. dr hab. Kazimierz Dąbrowski, dyrektor Salezjańskich Szkół Muzycznych w Lutomiersku. W 2026 roku mija sto lat od chwili, gdy salezjanie rozpoczęli tu swoją działalność w Lutomiersku. Przez ten czas klasztor i posługujący tu kapłani doświadczyli wojny, okupacji, powojennych szykan władz komunistycznych i pożaru. Dziś miejsce, które nieraz musiało zaczynać od nowa, żyje modlitwą, muzyką i szkolną pracą z młodzieżą.

Historia Lutomierska jest jednak znacznie starsza. W XVII wieku nad Ner przybyli franciszkanie reformaci. Przez kolejne stulecia służyli mieszkańcom, a w czasach zaborów angażowali się także w sprawy narodowe. Represje po powstaniu doprowadziły do kasaty klasztoru. W 1900 roku zmarł ostatni zakonnik, a życie religijne w klasztorze zaczęło wygasać. Do kolejnego przełomu doszło podczas I wojny światowej. Jesienią 1914 roku niemiecki ostrzał obrócił klasztor w ruinę. Po wojnie planowano postawić na jego miejscu niewielką kapliczkę. Mieszkańcy i duchowieństwo nie pozwolili jednak, by historia tego miejsca dobiegła końca. Powstał komitet odbudowy klasztoru, dzięki któremu w 1925 roku konsekrowano odnowioną świątynię.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję