Reklama

Kielce: rodzinny rajd z bp. Florczykiem śladami II wojny światowej (zapowiedź)

2019-09-06 18:36

dziar / Kielce (KAI)

Bartkiewicz / Episkopat.pl
bp Marian Florczyk

Kieleckie ulice, cmentarze, pomniki, miejsca rozstrzelań i bohaterskich akcji Polaków walczących z okupantem wyznaczają w tym roku - w 80. rocznicę wybuchu II wojny światowej – trasę Rodzinnego Rajdu Pieszego „Kielce znane i nieznane”. Marsz w sobotę 14 września poprowadzi bp Marian Florczyk – pomysłodawca wydarzenia.

Rajd rozpocznie się na placu Jana Pawła II przy kieleckiej bazylice. Stamtąd, po modlitwie i wprowadzeniu, uczestnicy wyruszą w kierunku dworku Karscha i pomniku Czwórki Legionowej, aby dotrzeć na kielecki Cmentarz Wojskowy. Kolejne etapy to Psie Górki, rezerwat Wietrznia, kościół św. Jana Chrzciciela i cmentarz jeńców radzieckich. Raj zakończy się w centrum Przygotowań do Misji Zagranicznych na Bukówce, gdzie zaplanowano piknik rodzinny.

„Serdecznie zapraszamy do udziału w tych wydarzeniach rodziny, młodzież, grupy parafialne” – zachęca w komunikacie ks. Dariusz Gącik, wikariusz generalny. Komunikat będzie odczytywany w najbliższą niedzielę w kościołach diecezji.

Reklama

Organizatorem rajdu jest Referat Kultury Fizycznej i Sportu Kurii Diecezjalnej oraz Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji w Kielcach. Udział w wydarzeniu jest bezpłatny.

To już ósma edycja rajdu rodzinnego po Kielcach. Podczas dotychczasowych marszrut, uczestnicy – zwykle 200 – 400 osób, w tym całe rodziny, poznawali pod kierunkiem wykwalifikowanych przewodników mniej znane atrakcje Kielc. Były to np. ścieżki przyrodniczo – geologiczne, miejsca martyrologii i ciekawe obiekty kultu religijnego, np. związane z kultem fatimskim w stulecie objawień, tereny masowych egzekucji kielczan na Stadionie Leśnym, obiekty związane z wybitnymi pisarzami Kielecczyzny. Nawiedzano kościoły i klasztory, np. sióstr karmelitanek.

Tagi:
rodzina rajd Kielce Bp Marian Florczyk II wojna światowa

Mieć w życiu ideały

2019-07-03 08:40

Małgorzata Czekaj
Edycja małopolska 27/2019, str. IV

Na dzieci i młodzież czeka we współczesnym świecie wiele wyzwań. Potrzebują ludzi, którzy umieją pokazywać w życiu dobry kierunek i prawdziwe wartości. Z pewnością taką osobą był św. Jan Paweł II

Małgorzata Czekaj
Reprezentacja drużyn Trójki i trójki na bis – uczniów klas VIII i III gimnazjalnych – prezentuje zdobyte dyplomy i nagrody

Święty z Wadowic jako młody człowiek i kapłan wędrował po górach i w nich poznawał tajemnice dotyczące Boga i ludzkiego życia. Na górskie szlaki śladami świętego papieża wybrało się w tym roku kilkadziesiąt młodych osób. Już po raz XVII wyruszyli w Beskid Wyspowy, Gorce i Beskid Sądecki w ramach Gwiaździstego Rajdu Szlakami św. Jana Pawła II. Na mecie w Zespole Szkół Technicznych i Ogólnokształcących w Limanowej 14 czerwca stawiło się 18 drużyn z 6 różnych szkół. Były to: Słoneczkowe Gaduły z Jedynki i Lamorożce z Jedynki (SP nr 1 w Limanowej), Papaje i Wyrośnięte Dzieciaki (SP nr 4 w Limanowej), Trójka i Trójka na Bis (SP nr 3 w Limanowej), Team Adenozynotrifosforanki (ZS im. KEN w Tymbarku), Samochodziarze, Mechatronicy, Miko i przyjaciele, Programiści oraz 7 grup klasowych z Zespołu Szkół Technicznych i Ogólnokształcących w Limanowej.

Przekazać wartości

W br. mottem przewodnim były słowa papieża: „Pilnujcie mi tych szlaków”. Organizatorzy i pomysłodawcy Gwiaździstego Rajdu (m.in. Urszula Własiuk z Fundacji „Szlaki Papieskie”) od kilkunastu lat starają się czynić tej prośbie zadość. – Jeszcze dziesięć czy piętnaście lat temu w rajdzie uczestniczyła młodzież, która Jana Pawła II znała osobiście. Był dla nich bliski, był dla nich „żywą” osobą – zauważa Agata Golińska, wicedyrektorka ZS Technicznych i Ogólnokształcących im. Jana Pawła II w Limanowej. – Dla dzisiejszej młodzieży bliższy i bardziej realny jest papież Franciszek. Polskiego Ojca Świętego znają tylko z przekazów medialnych bądź książek, przez co odbiór jego osoby jest inny – mówi pani Agata. Tym bardziej cieszy fakt, że są inicjatywy, które przypominają nie tylko samą postać św. Jana Pawła II, historię jego życia i pontyfikatu, ale przede wszystkim nauczanie Papieża Polaka.

Właśnie przekazywaniu wartości mają służyć konkursy wiedzy przygotowywane przez organizatorów. W br. tematem przewodnim były jubileusze: 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości i 40-lecia pierwszej pielgrzymki Jana Pawła II do ojczyzny. – Konkursy odnoszą się do kazań, homilii, przemówień Papieża Polaka. Oczywiście, ich celem, podobnie jak całego rajdu, jest przekazywanie i uczenie podstawowych, uniwersalnych wartości: miłości, przyjaźni, szacunku do drugiego człowieka – wyjaśnia Agata Golińska. Dodaje: – Patrząc na współczesny świat, szerzący się hejt w internecie, my musimy ich uczyć, że można żyć inaczej, że jest to ważne, aby szanować się nawzajem i, co najważniejsze, że jest to możliwe.

Pilnować szlaków

Mszę św. w intencji Ojczyzny i polskiej młodzieży za wstawiennictwem św. Jana Pawła II odprawili ks. Stanisław Wojcieszak (kapłan z parafii pw. Matki Bożej Bolesnej w Limanowej) oraz ks. Bartosz Miziński (katecheta w ZS Technicznych i Ogólnokształcących, dekanalny duszpasterz młodzieży). W kazaniu ks. Stanisław powiedział, że rajd odbywa się w czasie nieprzypadkowym: czerwiec to miesiąc poświęcony Sercu Jezusowemu; 14 dnia tego miesiąca obchodzimy Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Niemieckich Nazistowskich Obozów Koncentracyjnych i Obozów Zagłady, ponieważ jest to data pierwszego transportu Polaków do obozu koncentracyjnego w Auschwitz, jak również wspomnienie bł. Michała Kozala, biskupa i męczennika Dachau, pochodzącego z diecezji włocławskiej. Ks. Wojcieszak przypomniał sylwetkę ks. Kozala: sakrę biskupią przyjął on na dwa tygodnie przed wybuchem II wojny światowej; w listopadzie 1939 r. został aresztowany przez Niemców, był torturowany i internowany. W 1941 r. stał się więźniem obozu w Dachau, gdzie doświadczał jako kapłan szczególnych szykan i prześladowań. – Powtarzał, że się nie boi, bo zawierzył życie Opatrzności Bożej – mówił ks. Stanisław. Po prawie 4 latach od aresztowania, ks. Kozal zachorował na tyfus i Niemcy zabili go w 1943 r. zastrzykiem z fenolu. W obozie, choć sam cierpiał, głodował i ciężko pracował, pomagał innym, oddając im swoje porcje żywności oraz niosąc duchową posługę, szczególnie klerykom i kapłanom. Współwięźniowie dawali o nim świadectwo jako bohaterze i świętym. 14 czerwca 1987 r. św. Jan Paweł II wyniósł bp. Kozala na ołtarze. Męczennik Dachau powtarzał słowa: „Od przegranej orężnej bardziej przeraża upadek ducha...”.

– Brak przeciwstawiania się złu, obojętność wobec zła pozwala się złu bezkarnie szerzyć – mówił ks. Wojcieszak. – Chrystus pomaga nam oderwać się od zła. Potrzebna jest pomoc Boga i determinacja człowieka, by przemóc się – wyjaśniał kapłan i dodawał: – Wy, młodzi wędrowaliście szlakami św. Jana Pawła II. Pewnie nieraz musieliście walczyć, podobnie jak w ciągu całego roku szkolnego, ze zniechęceniem, z pokusami… Jan Paweł II prosił: „Pilnujcie mi tych szlaków”. Dotyczy to nie tylko szlaków górskich, ale i duchowych; aby mieć w życiu ideały i według nich żyć – mówił kapłan.

Iść dalej

Uwieńczeniem XVII Gwiaździstego Rajdu stało się rozdanie nagród. W konkursie wiedzy zwyciężyła drużyna klas II z ZS Technicznych i Ogólnokształcących w Limanowej; II miejsce zajęła Trójka, III – Lamorożce z Jedynki. W konkursie na kronikę rajdową, będącą relacją z przebytej trasy, nagrody zdobyli: I miejsce – Słoneczkowe Gaduły, II – Lamorożce z Jedynki, III – Team Adenozynotrifosforanki. Laureaci otrzymali w nagrodzie książki o tematyce religijnej oraz dyplomy.

Drużyna Trójka i Trójka na bis wspomina swą trasę z uśmiechem. Na Górę Miejską wyruszyli kilkunastoosobową grupą i siostrą katechetką o godz. 7:30. Podczas odpoczynku na górze młodzi przez internet sprawdzili wyniki końcowych egzaminów szkolnych. Ci, którzy chodzą po górach, wiedzą, że ze szczytu perspektywa się zmienia. W niedalekiej przyszłości młodych czekają kolejne, ważne decyzje, jak np. wybór szkoły średniej. Oni wiedzą jednak, że warto podjąć wysiłek, aby wejść na szczyt.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

O. Buttet: dlaczego katolicy nie wierzą w obecność Jezusa w Eucharystii?

2019-10-15 20:12

vaticannews.va / Watykan (KAI)

Kościół musi powrócić do Eucharystii. Gdyby to zrobił, gdyby adoracja Najświętszego Sakramentu rzeczywiście stała się, jak chciał Jan Paweł II, sercem i życiem Kościoła, to spełniłoby się proroctwo świętego papieża co do przyszłości Kościoła, nie byłoby rzeczy niemożliwych – uważa o. Nicolas Buttet, założyciel Wspólnoty Eucharistein – Eucharystia.

Weronika Grishel

Ten szwajcarski mnich właśnie dzięki spotkaniu z Eucharystią przeżył przed laty głębokie nawrócenie. Pod jego wpływem najpierw przez pięć lat żył jako pustelnik w małej grocie. Z czasem, kiedy zaczęło się wokół niego gromadzić grono młodych ludzi, założył wspólnotę, w której centrum znajduje się właśnie kult Najświętszego Sakramentu. Jej trzon stanowi 30 osób konsekrowanych.

Rozmawiając z Radiem Watykańskim, o. Buttet odniósł się szokujących danych, które dwa miesiące temu wstrząsnęły Kościołem w Stanach Zjednoczonych. Okazało się, że jedna trzecia tamtejszych katolików nie wierzy w realną obecność Jezusa w Najświętszym Sakramencie.

- Myślę, że to nie jest w pierwszym rzędzie kwestia niewiedzy, lecz doświadczenia. Można bardzo dobrze poznać w sposób spekulatywny teologię Eucharystii i wszystko, co na przykład napisał na ten temat Tomasz z Akwinu. Ale ostatecznie tylko święci mogą nas nauczyć, czym jest Eucharystia – mówi Radiu Watykańskiemu o. Buttet. – To dlatego na zakończenie encykliki „Ecclesia de Eucharistia”, Jan Paweł II zachęca, byśmy uczyli się od świętych, którzy pokazują nam, czym jest prawdziwa pobożność eucharystyczna. I tego dziś brakuje. Bo potrzeba „zasmakować” w Eucharystii. A zamiłowanie do Eucharystii zaszczepiają w nas, ci którzy nią naprawdę żyją. Kiedy widzimy Teresę z Kalkuty przed Najświętszym Sakramentem, kiedy widzimy, jak Jan Paweł II sprawuje Eucharystię, to nagle rozumiemy, że dzieje się coś ważnego, i sami zaczynamy tego pragnąć.

O. Buttet podkreśla, że nie należy się bać, że przesadzimy z kultem Najświętszego Sakramentu, że stanie się on na przykład ważniejszy niż lektura Pisma Świętego. Jak uczy Sobór Watykański II, Eucharystia jest rzeczywiście źródłem i szczytem.

- Choć Biblia jest przesłaniem Boga, Jego słowem, to jednak nie jest Bogiem. Eucharystia natomiast, to Bóg we własnej osobie. Czym innym jest słyszeć słowo, a czym innym jest spotkać osobę. Czym innym jest słuchać kogoś w radiu, a czym innym spotkać się z nim twarzą w twarz. Pewien młody podsunął mi kiedyś piękny obraz. Wyobraźcie sobie, mówił, dwoje narzeczonych, którzy rozmawiają ze sobą przez telefon. To oczywiście coś wspaniałego. Ich głos jest w stanie przekazać całą głębię uczucia, wzajemną czułość. Ale kiedy się spotykają, kiedy się obejmują, to jest to jeszcze coś innego. Tak też można zrozumieć różnicę między Słowem Bożym i Eucharystią. Eucharystia, to spotkanie dwóch ciał, dwóch serc, rzeczywiste, z Bogiem żywym - zaznaczył założyciel Wspólnoty Eucharistein.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ks. Skrzypczak: nie występujemy przeciw edukacji seksualnej

2019-10-17 14:55

ar / Warszawa (KAI)

Musimy wejść w dialog aby wypracować jak najlepsze stanowisko. Jako osoby wierzące nie występujemy przeciw edukacji seksualnej, ale przeciwko pewnym wytycznym WHO – powiedział KAI ks. Robert Skrzypczak odnosząc się do toczącej się w przestrzeni medialnej dyskusji nt. edukacji seksualnej. 16 października, do Komisji Nadzwyczajnej ds. zmiany w kodyfikacjach trafił projekt „Stop pedofilii” zakładający m.in. karanie osób propagujących lub pochwalających podejmowanie przez dzieci obcowania płciowego. Podpisy pod projektem złożyło ponad 265 tys. Polaków.

Joanna Szałata

Zdaniem ks. Roberta Skrzypczaka obecny spór wokół projektu „Stop pedofilii” opiera się na niekorzystnej konfrontacji między zwolennikami wizji WHO i ludźmi żyjącymi według katolickich wartości. Jak podkreśla duchowny, do wypracowania konsensusu potrzebne jest przede wszystkim odniesienie do pełnej wizji człowieka, która wyrasta z Pisma Świętego i nauczania Jana Pawła II.

- Musimy wejść w dialog aby wypracować jak najlepsze stanowisko. Jako osoby wierzące nie występujemy przeciw edukacji seksualnej, ale przeciwko pewnym wytycznym WHO, które zostały przyjęte pod naciskiem środowisk reprezentujących ideologię LGBT – tłumaczy duchowny, dodając że Polska mogłaby być propagatorem pozytywnych zmian w tej kwestii.

- Jako Polacy mamy w tej dziedzinie ogromny potencjał. Warto odwołać się do dorobku Jana Pawła II i wielu polskich badaczy jak prof. Kazimierz Dąbrowski i prof. Antonii Kempiński oraz personalistycznego myślenia o człowieku. Wróćmy do tego co zostało wypracowane podczas wspólnych konferencji Karola Wojtyły z lekarzami, psychologami i teologami, które dotyczyły zagadnień rodzinnych, małżeńskich seksuologicznych - zaproponował duchowny.

Wykładowca Papieskiego Wydziału Teologicznego zwrócił uwagę, że standardy WHO prezentują zbyt „funkcjonalne” podejście do ludzkiej seksualności, redukując aspekt miłosnej relacji międzyludzkiej.

Zadaniem prawa, jak podkreślił ks. Skrzypczak, jest wyznaczenie pewnych nieprzekraczalnych granic chroniących dzieci. - Rodzice obawiają się, że dzieci zostaną poddane tzw. „nowoczesnej edukacji seksualnej” i będą formowane w sposób zupełnie przeciwny tradycyjnym przekonaniom rodziców, co budzi ich sprzeciw i obawy – stwierdził.

Zdaniem duchownego Polska powinna się „wykazać na tym polu”, zamiast „wdawać się w kolejne wojenki ideologiczne, typowe dla świata zachodniego”.

- Świat postępu z jednej strony i świat konserwatywny z drugiej. Oba te światy idą w stronę wzajemnego zwalczania się, aż do wybicia przeciwnika – tłumaczy ks. Skrzypczak dodając, że tak samo wygląda sytuacja w polskim Sejmie. – Ta dyskusja jest pospieszna i autorytarna, z jednej i z drugiej strony. Zdobądźmy się na wypracowanie wspólnego stanowiska – zaapelował.

Obywatelski projekt nowelizacji Kodeksu karnego przygotowany przez inicjatywę „Stop pedofilii” przeszedł pierwsze czytanie w Sejmie. W wyniku głosowania, które odbyło się 16 października, został skierowany do Komisji Nadzwyczajnej ds. zmiany w kodyfikacjach (NKK).

Projekt ustawy zakłada nowelizację art. 200b Kodeksu Karnego. Według proponowanych zmian, karze grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2 będzie podlegał ten, kto publicznie propaguje lub pochwala podejmowanie przez dzieci obcowania płciowego, a do lat 3 – jeśli dopuszcza się tego czynu za pomocą środków masowego komunikowania. Karze pozbawienia wolności do lat 3 będzie też podlegał ten, kto „propaguje lub pochwala podejmowanie przez małoletniego obcowania płciowego lub innej czynności seksualnej, działając w związku z zajmowaniem stanowiska, wykonywaniem zawodu lub działalności związanych z wychowaniem, edukacją, leczeniem małoletnich lub opieką nad nimi albo działając na terenie szkoły lub innego zakładu lub placówki oświatowo-wychowawczej lub opiekuńczej”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem