Reklama

Bp Kaleta do katechetów: wielu robi wiele, by zagłuszyć Boże słowa

2019-08-28 11:39

dziar / Kielce (KAI)

WD
Bp Andrzej Kaleta

Wielu jest takich, którzy robią wiele, by zagłuszyć Boże słowa – mówił dzisiaj bp Andrzej Kaleta w kieleckiej bazylice, podczas Mszy św. dla katechetów diecezji kieleckiej, sprawowanej z okazji inauguracji nowego roku szkolnego. Swoje rozważania biskup poświęcił misji głoszenia Bożego Słowa, co jest przywilejem i zadaniem katechetów.

Biskup przypomniał, jak wiele czasu poświęcił Chrystus na głoszenie Bożego Słowa i jak wielką wagę przywiązywał do jednoznaczności przekazu. Podkreślił, że Chrystus narodził się, aby zaświadczyć o Ojcu. Zaznaczył, też, że, jak uczy Pismo Święte – wiara bierze się z tego, co się słyszy.

Tych, którzy przeszkadzają w głoszeniu Słowa nazwał – „może nieświadomymi, ale uczniami szatana”. – Są ludzie współcześni, którzy są pomocnikami szatana, wieki mijają, a ta walka trwa. Co mamy robić? To co Chrystus, iść i głosić słowo Boże – mówił bp Kaleta.

Reklama

Jako przykład wartości głoszonego słowa, bp Kaleta wskazał niewielką książeczkę „Kromka chleba”, autorstwa Prymasa Tysiąclecia, kard. Stefana Wyszyńskiego. Książeczka zawiera tyle stron, ile jest dni w roku. Kardynał wybierał jedno zdanie z Ewangelii i dodawał do niego 2 – 3 zdania komentarza. Pisał, że to słowo w danym dniu było dla niego światłem. – Dzięki słowu Polska była w stanie przeżyć noc komunizmu – zauważył bp Kaleta. – Potrzeba nam słowa głoszonego. Sens ma wasza praca, głoszone słowo, alei i życie, które będzie jego świadectwem - mówił do katechetów bp Andrzej Kaleta.

Tagi:
Kielce bp Andrzej Kaleta

Reklama

Ten Kościół budzi mój podziw

2019-11-19 12:18

Z bp. Janem Piotrowskim rozmawiała Agnieszka Dziarmaga
Edycja kielecka 47/2019, str. 1-3

Z biskupem kieleckim Janem Piotrowskim z okazji 5. rocznicy objęcia diecezji rozmawia Agnieszka Dziarmaga

TD
Bp Jan Piotrowski u franciszkanów w Chęcinach

AGNIESZKA DZIARMAGA: – 29 listopada 2019 r. mija pięć lat od uroczystego ingresu do kieleckiej bazyliki. Zdążył Ksiądz Biskup doskonale poznać diecezję. Czymś zaskoczyła, a może ma jakiś rys charakterystyczny?

BISKUP JAN PIOTROWSKI: – Nominację na biskupa kieleckiego przyjąłem bardzo spokojnie, aczkolwiek było to dla mnie zaskoczeniem, szczególnie podczas pierwszej informacji, jaką otrzymałem od Nuncjusza Apostolskiego, gdyż zaledwie od niespełna roku byłem biskupem pomocniczym tarnowskim.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Dlaczego nie lubią księży?

2019-11-05 12:48

Piotr Grzybowski
Niedziela Ogólnopolska 45/2019, str. 7

Krytyka Kościoła i jego pasterzy nie jest już chwilowym uniesieniem, emocją, lecz precyzyjnie zaplanowanym działaniem

Ks. Paweł Kłys

Obojętny, negatywny lub czasem nawet wrogi stosunek części społeczeństwa do duchowieństwa katolickiego staje się coraz bardziej powszechny. Znamienne przy tym, że jedynie katolickiego – w większości to Kościół katolicki podlega narastającej krytyce. Krytyce, która przeradza się ostatnio w jawną walkę.

Rozpoczęta przez zadeklarowanych ateistów – rozszerza się, obejmuje swym zasięgiem coraz szersze środowiska. Krytyka Kościoła i jego pasterzy nie jest już chwilowym uniesieniem, emocją, lecz precyzyjnie zaplanowanym działaniem wielu przywódców, grup, organizacji czy środowisk. Zostaje wpisana w programy wyborcze. Staje się podstawą budowy wizerunku czy manifestów politycznych i światopoglądowych. A wszystko jest wsparte siłą środków masowej komunikacji.

Działanie to zawsze ma swój precyzyjny scenariusz. Rozpoczyna się od wybrania celu. Stają się nim z reguły księża, którzy stanowią rdzeń Kościoła. Powszechnie uznani i szanowani. Za tym idzie krytyka ich nauczania. Pokrętne interpretacje – czy wręcz manipulacja – kazań i wystąpień. Często mianem „skandalu” określa się ich słowa płynące wprost z Ewangelii. Linczowi medialnemu poddaje się organizowanie pielgrzymek, które gromadzą setki tysięcy wiernych. Wszystko to, aby ośmieszyć, poniżyć i upokorzyć.

Dlaczego tak się dzieje? Co zachodzi w umysłach ludzi, którzy decydują się podjąć walkę z Kościołem? O co chodzi w ich działaniu? Dokąd się skierują w swych dalszych planach?

W większości przypadków motorem zła, które ich nakręca, jest olbrzymia chęć władzy – chęć rządzenia, panowania, kierowania, niezależnie od tego, co pod tymi pojęciami sami rozumieją.

Podnoszą bunt przeciw księżom, czując fizyczny strach przed ich wielką wiarą. Przed nauką, którą głoszą w imieniu Jezusa Chrystusa. Czują wyraźnie, że ci, którzy nie chcą władzy nad „rzędem dusz”, otrzymali ją i mają. Boją się ich wpływu na szerokie rzesze. Wiedzą bowiem, że to za ich przykładem gromadzi się coraz więcej młodych ludzi, którzy na kolanach oddają cześć Stwórcy. Boją się, że ta młodzież pójdzie za nimi, a nie za pseudowartościami ofiarowywanymi w wielu popularnych mediach. Boją się ponadto, że takie myślenie będzie się upowszechniać. Że rozścieli się po kraju i sprawi, iż ludzie staną się lepsi, uczciwsi. Że będą dalej jak przez wieki czcić Boga, a Jego naukę stosować w rodzinach, w miejscach pracy, w życiu społecznym.

Boją się w końcu, że kiedyś i ich żony, synowie i córki uznają, iż wartości przez nich głoszone są puste i niewarte zainteresowania. Że to, co oni z takim trudem budowali, co ciułaczym wysiłkiem zgromadzili, uznają za bezwartościowe, a w konsekwencji nie będą ich za te dokonania cenili. Boją się, że resztki ich pseudoautorytetu legną w gruzach. Że będą musieli oddać coś ze swego stanu posiadania, wycofać się ze swoich miałkich tez, które były napędem ich życia. Boją się w końcu, że będą musieli zostać tymi, których jedynie czasami udają. Ludźmi Chrystusowymi – chrześcijanami.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp. Czaja: Chrześcijaństwo zielonoświątkowe jest dziś największym wyznaniem chrześcijańskim na świecie

2019-11-20 19:56

twitter.com/ekumenizmpl, maj / Kamień Śląski (KAI)

- Biorąc pod uwagę liczbę praktykujących wiernych, chrześcijaństwo zielonoświątkowe jest dziś największym wyznaniem chrześcijańskim na świecie. Neopentekostalizm jest też wyzwaniem wewnątrz Kościoła. Przed nami trudne zadanie wypracowania jasnych kryteriów weryfikacji chrześcijańskiej tożsamości w różnych środowiskach i wspólnotach – mówił bp Andrzej Czaja podczas trzeciej sesji międzynarodowej konferencji „Ekumenizm – formacja – integracja. Dekret o ekumenizmie 55 lat od jego promulgacji”. Dwudniowe spotkanie odbywa się w Opolu i w Kamieniu Śląskim. Wydarzenie na bieżąco relacjonowane było na Twitterze portalu ekumenizm.pl.

BP KEP
Bp Andrzej Czaja

O zjawisku pentekostalizacji w kontekście ekumenizmu mówił ordynariusz opolski, bp Andrzej Czaja. Podkreślił, że biorąc pod uwagę liczbę praktykujących wiernych a nie przynależność formalną, chrześcijaństwo zielonoświątkowe jest dziś największym wyznaniem chrześcijańskim na świecie i to w wydaniu neopentekostalnym. - Główną przyczyną wzrostu wspólnot neopentekostaknych są nowe formy działalności podbudowane ofertą tzw. ewangelii sukcesu. Inaczej niż w tradycyjnym ruchu pentekostalnym ważną funkcję pełnią również wierzenia ludowe – mówił.

Zaznaczył, że neopentekostalizm jest też wyzwaniem wewnątrz Kościoła. Ostrzegł, że do Kościoła przenikają rozmaite związane z tym zjawiskiem deformacje wiary na poziomie liturgii, nauki i duchowości. Coraz częściej pojawia się chrześcijaństwo przeżycia a nie wiary i rozumu.

Bp Czaja zadał też pytanie, na ile narastanie tego ruchu jest wołaniem o Ducha. – Gdy my jesteśmy zajęci zebraniami i strategiami, wspólnoty neopentekostalne ewangelizują. Możemy się od nich uczyć spontaniczności i zapału misyjnego – stwierdził. Podkreślił, że zjawisko neopentekostalizmu wymaga rzetelnego rozeznania. Potrzebna jest analiza przyczyn jego szybkiego wzrostu oraz wypracowanie kryteriów jego oceny, aby z cierpliwością ale i skutecznie naprawić powstałe szkody a przy tym „nie wylewać dziecka z kąpielą”. Ważne jest, by uporządkować i rozwinąć rzetelną formację duchową oraz by wskazać drogi właściwego rozwoju konkretnych wspólnot.

Bp Czaja zwrócił uwagę, że to rozeznawanie jest trudne, gdyż zjawisko to jest bardzo zróżnicowane i niełatwe do zdiagnozowania. - Nie chodzi przy tym o to, by kogokolwiek piętnować ani stygmatyzować. Przed nami trudne zadanie wypracowania jasnych kryteriów weryfikacji chrześcijańskiej tożsamości w różnych środowiskach i wspólnotach – podsumował.

- Formacja ekumeniczna powinna być jednym z najważniejszych priorytetów duszpasterskich. Mam jednak wrażenie, że tak nie jest. Przeważa stagnacja, a czasem regres - mówił ks. prof. Zygfryd Glaeser z Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Opolskiego. Ostrzegł, że brak dostatecznej formacji ekumenicznej młodych pokoleń, zwróci się ostatecznie przeciwko Kościołowi. - Jeśli Kościoły nie będą szukały dróg do wspólnej ewangelizacji, zostaną społecznie zmarginalizowane – podkreślił.

O sakramentalności Kościoła jako pra – problemie ekumenicznym mówił ks. prof. Janusz Królikowski z UPJPII.

Międzynarodowa konferencja „Ekumenizm – formacja – integracja. Dekret o ekumenizmie 55 lat od jego promulgacji” organizowana jest przez Wydział Teologiczny Uniwersytetu Opolskiego. Dwie pierwsze sesje odbyły się w siedzibie Wydziału w Opolu. Trzecia miała miejsce w Centrum Kultury i Nauki Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Opolskiego w Kamieniu Śląskim.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem