Reklama

Cud Jana Pawła II

„Społeczność chrześcijańska w Niedzieliskach dojrzała do tego, ażeby być prawdziwą parafią Kościoła Chrystusowego…” - mówił podczas homilii kard. Karol Wojtyła, który przybył do mieszkańców tej części miasta 21 maja 1967 r. Wiele lat upłynęło od tamtego czasu… W przeddzień zakończenia Roku Eucharystii, 22 października, wspólnota św. Jana Kantego w Jaworznie-Niedzieliskach przeżywała długo oczekiwany historyczny moment konsekracji parafialnej świątyni. Uroczystość poprzedziły misje święte, które ojcowie redemptoryści zaczęli głosić w Dzień Papieski, 16 października. „Uroczystość konsekracji obchodziliśmy w roku śmierci naszego umiłowanego Ojca Świętego. Wydaje się, że parafia i kościół jakby czekały od lat 50. na te dziejowe wydarzenia, aby odbywały się one właśnie w tak wyjątkowych okolicznościach. Dla mnie i wielu moich parafian to wszystko, co tutaj się zrodziło i powstało, to kolejny cud Jana Pawła II” - mówi proboszcz wspólnoty w Jaworznie ks. kan. Władysław Strojek.

Niedziela sosnowiecka 45/2005

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Pragnienie Boga

Uroczystego aktu konsekracji świątyni dokonał bp Adam Śmigielski SDB, który od samego początku wpisany jest w historię tej budowy i w jej najważniejsze wydarzenia. Na uroczystość przybyli kapłani, władze miasta, osoby związane w różnoraki sposób z tworzeniem i budową kościoła, a także wierni parafianie, dzięki którym w tym kościele wielbiony będzie Bóg.
„Spoglądam wstecz i z trudem dociera do mojej świadomości, że minęło już 15 lat, od momentu kiedy po raz pierwszy stanąłem na tym miejscu jako nowy proboszcz. Jakże różni się ten plac teraz od tego zapamiętanego. Wówczas jego widok przytłaczał. Przytłaczał pozornym spokojem wysokich traw i dwóch sterczących kopców z cegły rozbiórkowej i kamienia” - mówił podczas uroczystości konsekracji Proboszcz parafii.
Były one jak dwa symbole niespełnionych pragnień ludzi wierzących, którzy pragnęli mieć tutaj dom Boży, dlatego już w roku1947 gromadzili się na niedzielnych Mszach św., które odprawiane były w budynku starej szkoły. 10 lat później zawiązał się komitet budowy kościoła w Niedzieliskach. Wtedy też rozpoczęto odprawiać Eucharystię przy kamiennym krzyżu przy ul. Szczakowskiej. 19 maja 1957 r. poświęcono plac pod budowę kościoła, a 23 marca 1958 r. kaplicę, w której codziennie odprawiana była Msza św. Władze zakazały jednak odprawiania nabożeństw w tej kaplicy, a wybudowany obiekt nakazały rozebrać. 17 lutego 1961r. wierni znowu gromadzili się na Mszach św. Przełomowy był rok 1967. kiedy tę część Jaworzna odwiedził kard. Wojtyła i swoimi słowami jakby zmobilizował wiernych do zawiązania parafii. 19 grudnia 1985 r. kard. Franciszek Macharski erygował parafię pw. św. Jana Kantego w Jaworznie-Niedzieliskach. 5 lat potem błogosławił temu ludowi na czas budowy oraz dokonał poświęcenia placu pod nowy kościół przy ul. Wiejskiej. W roku 1991 parafia otrzymała zgodę na budowę nowej świątyni, a następnie przystąpiono do pierwszych prac - wykopów pod fundamenty. 19 maja 1994 r. bp Adam Śmigielski podpisał akt erekcyjny, a w mury powstającego kościoła wmurował kamień węgielny. W roku 1997 wierni przeżyli pierwszą Pasterkę w nowym kościele. 29 czerwca 1998 r. kościół poświęcono, a rok później poświęcony został cmentarz parafialny. Zaznaczało się duże zaangażowanie parafian w powstający dom Boga, a wszystkim towarzyszyły słowa piastowskiego księcia Jerzego II: „Inni budowali dla nas, my dla potomności, wszystkim nam Chrystus drogę do nieba wymości”.

Nowoczesność i przeszłość

Proboszcz ks. Władysław Strojek wspomina sytuację sprzed 15 lat: „Wówczas większość parafian stanowiły młode małżeństwa z dziećmi. Właściwie w każdym bloku mogłoby powstać przedszkole”. Duszpasterstwo wspaniale się rozwijało, młody Kościół tętnił śpiewem, życiem, to zachwycało. Wówczas powstało wiele organizacji dziecięcych i młodzieżowych. W kościele bardzo wielu ministrantów i lektorów, istnieje schola dziecięca, oaza dzieci Bożych, podwórkowe kółko różańcowe. Na uwagę zasługuje duszpasterska rada parafialna: „Jej pomoc, rada, praca i poświęcenie mają ogromne znaczenie dla całej wspólnoty” - podkreśla ks. Władysław.
Wnętrze świątyni jest niezwykle oryginalne. Uwagę zwraca piękne prezbiterium i ołtarz główny z Panem Jezusem w chwale, Matką Najświętszą i patronem parafii św. Janem Kantym. Wiele tu elementów rzeźbiarskich, jak choćby stacje drogi krzyżowej. W parafii uszanowana została też przeszłość poprzez kapliczki drogi krzyżowej, które pochodzą z czasów, kiedy parafinie gromadzili się na nabożeństwach jeszcze w baraku, a teraz tworzą zewnętrzną drogę krzyżową na placu kościelnym. „To wyjątkowe kapliczki, omodlone, sięgające do korzeni tej wspólnoty. Nie można było o nich zapomnieć, dlatego odpowiednio dostosowane do całości kompozycji znalazły swoje miejsce” - podkreśla ks. Władysław.
Do najbliższych planów należy wybudowanie na placu kościelnym groty paschalno-maryjnej, przy której gromadzić się będą wierni tej wspólnoty.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2005-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Salezjanie z całego świata cieszą się z beatyfikacji Polaków

2026-06-06 09:42

[ TEMATY ]

beatyfikacja

salezjanie

Vatican Media

Świadectwo nowych błogosławionych przekracza granice Polski i staje się duchowym dziedzictwem salezjanów na wszystkich kontynentach, podkreśla ks. Sanjay Aind SDB z rzymskiej wspólnoty salezjańskiej. Dzisiejsza Beatyfikacja dziewięciu polskich męczenników jest wydarzeniem ważnym dla wszystkich duchowych synów Księdza Bosko.

Sobotnia uroczystość w Krakowie - beatyfikacja Jana Świerca i ośmiu towarzyszy (początek o godz. 10.00) napełnia radością środowisko salezjańskie na świecie.
CZYTAJ DALEJ

Św. Norbercie Biskupie! Czy Ty nie lubisz Polaków?

Ależ skąd! Oczywiście, że lubię! Kocham przecież wszystkich ludzi. Rozumiem jednak, dlaczego padło takie pytanie. „Usprawiedliwię się” za chwilę. Wpierw powiem parę zdań o sobie. Moje staroniemieckie imię oznacza osobę, która dokonuje wielkich i widocznych czynów gdzieś na północy (nord, czyli „północ” i beraht, czyli „błyszczący”, „jaśniejący”). W pewnym sensie byłem taką osobą. Żyłem na przełomie XI i XII wieku. Urodziłem się w Niemczech w bogatej i wpływowej rodzinie. Dzięki temu od dziecięcych lat obracałem się wśród elit (przebywałem m.in. na dworze cesarza Henryka V). Można powiedzieć, że zrobiłem kościelną karierę - byłem przecież arcybiskupem Moguncji. Wcześniej, mając 35 lat, cudem uniknąłem śmierci od rażenia piorunem. Wydarzenie to zmieniło moje życie. Przemierzałem Europę, ewangelizując i wzywając do poprawy postępowania. Będąc człowiekiem wykształconym i jednocześnie mającym dar popularyzacji posiadanej wiedzy, potrafiłem szybko zgromadzić wokół siebie grono naśladowców. Umiałem zjednywać sobie ludzi dzięki wrodzonej inteligencji, kulturze osobistej oraz ujmującej osobowości. Wraz z moimi uczniami stworzyliśmy nowy zakon (norbertanie). Poświęciliśmy się bez reszty pracy apostolskiej nad poprawą obyczajów wśród kleru i świeckich. Powrócę do pytania. Zapewne wielu tak właśnie myśli o mnie. Dzieje się tak, ponieważ jako arcybiskup sąsiadującej z wami metropolii rościłem sobie prawo do sprawowania władzy nad diecezjami w Polsce, które podlegały metropolii w Gnieźnie. Przyznaję, że nie było to zbyt mądre. Jako usprawiedliwienie mogę tylko dodać, że kierowała mną troska o dobro Kościoła powszechnego. Wtedy na Waszych ziemiach chrześcijaństwo jeszcze dobrze nie okrzepło. Bóg jednak wezwał mnie rychło do siebie, a Stolica Apostolska przywróciła bardzo szybko arcybiskupom gnieźnieńskim przysługujące im prawa. Wszystko więc dobrze się skończyło. W sztuce przedstawia się mnie zwykle w stroju biskupim z krzyżem w dłoni. Moimi atrybutami są najczęściej anioł z mitrą i monstrancja. Mógłbym jeszcze sporo o sobie powiedzieć, gdyż moje życie obfitowało w wiele wydarzeń. Patrząc jednak na nie z perspektywy tylu stuleci, chcę na koniec gorąco zachęcić wszystkich do realizowania Bożych zamysłów w swoim życiu. Proszę mi uwierzyć, że nawet najgorsze rzeczy Bóg jest w stanie przemienić w dobro. One też mają sens, choć my jeszcze tego nie widzimy z niskiego poziomu naszej ludzkiej egzystencji.
CZYTAJ DALEJ

Mozambik: zmarł biskup napadnięty w swej rezydencji

2026-06-06 18:13

[ TEMATY ]

biskup

Mozambik

Adobe Stock

W wyniku postrzałów w klatkę piersiową podczas nocnego wtargnięcia do jego rezydencji przez osoby, których liczba nie została jeszcze ustalona zmarł 5 czerwca biskup diecezji Quelimane i administrator apostolski archidiecezji Beira w Mozambiku Osório Citora Afonso.

Informację tę podało dziś w komunikacie oficjalnym Kolegium Konsultorów diecezji. Nie są znane motywy zbrodni. Krajowa Służba Śledcza Mozambiku (Sernic) wszczęła dochodzenie w celu zidentyfikowania sprawców. Przewodniczący Konferencji Episkopatu Mozambiku (CEM), biskup Inácio Saúre, potwierdził śmierć, nie podając jednak żadnych informacji na temat jej przyczyn. Prezydent Mozambiku, Daniel Chapo, wyraził „głębokie ubolewanie i konsternację”, określając śmierć biskupa jako „nieodwracalną stratę dla społeczeństwa mozambickiego i wspólnoty chrześcijańskiej”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję