Reklama

Życie stolicy

Ludzie listy piszą

Był stan wojenny. Rok 1982. Właśnie wtedy ks. Jerzy Popiełuszko, w każdą ostatnią niedzielę miesiąca, odprawiał na Żoliborzu słynne Msze za Ojczyznę. Dla tych, którzy na nie przychodzili, była to namiastka wolności, azyl bezpieczeństwa. Ale przede wszystkim czas wyciszenia i głębokiej modlitwy. Także wielu powrotów do wiary. I do Kościoła. A kazania ks. Jerzego, choć pozornie były zwyczajne, wywoływały entuzjazm. Ludzie słuchali ich z zapartym tchem. Nagradzali oklaskami. To popularność tych kazań nie podobała się władzom państwowym. Chcąc zdyskredytować ks. Jerzego, zaczęto wysuwać zarzuty, że są to wiece polityczne. Rozpętała się nagonka w prasie. Ludzi jednak tak bardzo poruszyły te oszczerstwa, że zaczęli pisać do ks. Jerzego listy. Dotarliśmy do archiwów, w których są one przechowywane. Publikujemy fragmenty niektórych z nich.

Niedziela warszawska 42/2005

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Co tak naprawdę dawały ludziom kazania ks. Jerzego? Dlaczego tak chętnie przychodzili na Msze za Ojczyznę?

Zrozumiałam, że nie jestem sama

„Jestem byłą internowaną, której po prawie półrocznym oderwaniu od normalnego życia było bardzo trudno wrócić do zupełnie innych, nowych warunków i pogodzić się z nimi. W okresie internowania wzrosła we mnie agresja i nienawiść do tych, którzy brutalnie przerwali moje życie zawodowe (jestem dziennikarką), oderwali mnie od domu i dziecka, i skazali jako osobę groźną na miesiące wegetacji. Ten bunt został we mnie, dopóki nie trafiłam na Mszę św. odprawianą przez wielebnego Księdza w intencji Ojczyzny. Ta wspólna modlitwa zrobiła na mnie ogromne wrażenie i podniosła na duchu. Zrozumiałam, że nie jestem sama ze swoim doświadczeniem i że ma ono sens. Te Msze to nowe spotkanie z Bogiem, inne niż do tej pory. Czuję, że ginie we mnie agresja i nienawiść do tych, którzy przekreślili i zniszczyli moje życie. Dzięki Ci Księże za tę pomoc i proszę, by tych spotkań było więcej. Była dziennikarka radia i telewizji”.

Pokazał, jak przebaczać

Reklama

„Wygłaszane przez Ojca Jerzego homilie przykazują nam, by przebaczać naszym nieprzyjaciołom i wyzbywać się wszelkiej nienawiści. Tak jak Chrystus na krzyżu modlił się do Ojca: Przebacz Panie, bo nie wiedzą, co czynią, tak ofiara Mszy św. odprawiana przez Ojca jest dla nas przypomnieniem miłości bliźniego. Oboje z żoną chodzimy na te Msze i zawsze jesteśmy wzruszeni. Św. Maksymilian dał nam przykład jak przebaczać swym wrogom. Ojciec Święty po zamachu od razu przebaczył. A my, zwykli ludzie mamy inaczej postępować? Tego nauczył nas Ojciec przez swoje homilie i odprawiane Msze św. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus. Marta i Zdzisław”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Teraz wiem, po co żyję

„Mam 19 lat, nie jest to dużo, ale mam już sporo smutnych i ciężkich doświadczeń życiowych. Ojciec mój nie żyje już od dziewięciu lat, a mam jeszcze trzynastoletniego brata. Mama nie może pracować - jest chora. Musiałam pójść do pracy. Mimo że pochodzę z rodziny katolickiej, dwa, trzy lata temu przestałam wierzyć w istnienie Boga. Którejś niedzieli mama wymogła na mnie, bym poszła na kazanie Księdza. Poszłam - i wiele bym dała, żeby móc chodzić co dzień i słuchać słów Księdza. Dzięki Księdzu ja po prostu się narodziłam. Jakże żałuję tego czasu straconego - bez Boga. Ksiądz uczy mnie żyć, teraz wiem, dlaczego Bóg pozwala istnieć złu, teraz wiem, po co żyję i dla kogo. Drogi Księże, słowa Księdza na pewno nie tylko mnie pomogły otworzyć oczy, nie tylko mnie wskazały właściwą drogę. Ksiądz potrafi tchnąć w człowieka wiarę, potrafi pomóc poznać, co jest czarne a co białe. Nie umiem zamknąć w słowach swej wdzięczności do Księdza, że pomógł mi usłyszeć Boga. Dziękuję. Małgorzata”.

Odzyskuję równowagę

Reklama

„Piszę ten list z potrzeby serca. Chciałabym podziękować Księdzu za piękne nabożeństwa i modlitwy, które co miesiąc napełniają moje serce otuchą, nadzieją i wiarą. Sprawy i fakty nabierają ponownie właściwych proporcji. Odzyskuję równowagę psychiczną i wiarę w dobro i sprawiedliwość oraz otuchę i spokój na następne dni. Dzięki nim czuję, że nasze problemy, lęki i ból możemy powierzyć tylko Bogu, głęboko ufając w Jego dobroć i sprawiedliwość. Serdeczne Bóg zapłać. Anna”.

Wychodzimy ufni i z gorącą wiarą

„Gorąco i serdecznie dziękujemy Szanownemu Księdzu za Msze św. miesięczne w intencji Ojczyzny, internowanych i ich rodzin. Nabożeństwa te koją nasze do głębi wzburzone serca i umysły, uspokajają pełne buntu i chęci odwetu myśli, wlewają ufność i nadzieję na lepsze jutro. Trudno jest spokojnie czekać i patrzeć, jak cierpią i giną nasi bracia - za to tylko, że chcą dobra, sprawiedliwości i pokoju oraz wolności dla swojej Ojczyzny. Ale po każdej takiej Mszy wychodzimy uspokojeni, ufni i z gorącą wiarą, że Bóg nas nie opuści i wesprze nasze siły. Bóg zapłać i szczęść Boże - na kartce widnieje 25 podpisów”.

Nauczył modlić się za nieprzyjaciół

„Jako gorliwa uczestniczka Mszy św. za Ojczyznę pragnę Księdzu tym listem gorąco podziękować i wyrazić swoją wdzięczność za to, że nauki Księdza oczyszczają moje serce od złych i mściwych myśli, jakie żywię do ludzi źle mi czyniących. Po każdej Mszy św. jestem skłonna otworzyć się na każdego Polaka, byle była jedność. Nauczył mnie Ksiądz modlić się za nieprzyjaciół i wybaczać wrogom. Odsłania Ksiądz przed oczami słuchaczy Księdza kazań prawdę i sprawiedliwość, to znaczy najwyższe wartości, jakie są nam dane. Boże, dopomóż Księdzu w jego pięknej duszpasterskiej pracy. Małgorzata”.

Katarzyna Soborak, notariusz procesu beatyfikacyjnego ks. Popiełuszki, uczestniczka Mszy za Ojczyznę:
Msze za Ojczyznę i tych, którzy za nią cierpią, cieszyły się wielkim uznaniem. Gromadziły się na nich tysiące wiernych. Przybywali nawet ci, którzy byli z dala od Kościoła. Listy, które ludzie pisali potem do ks. Jerzego wyraźnie wskazują, że te Msze były ogromnym przeżyciem religijnym. Ludzie ich pragnęli, odnajdywali na nich spokój wewnętrzny, nadzieję i siłę, zyskiwali też wiarę w to, że dokonają się jakieś przemiany w Ojczyźnie. W listach tych można wyczytać wiele wspaniałych słów pod adresem ks. Jerzego. Najbardziej chyba uderza to, że ludzie uczyli się przebaczać, nawet tym, którzy ich prześladowali. Wierzący pogłębiali na tych Mszach wiarę, a niewierzący z czasem przystępowali do sakramentu pokuty i się nawracali. Ta wiara, jak twierdzą, przetrwała w nich do dziś. I właśnie na tym ks. Popiełuszce najbardziej zależało: by zbliżyć człowieka do Boga.
(not. mk)

2005-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bystrzyca Kłodzka: Ksiądz zaatakowany na plebanii; sprawcy, kopiąc i uszkadzając drzwi wejściowe, dostali się do środka

2026-07-03 08:24

[ TEMATY ]

ksiądz

atak

Autorstwa Jacek Halicki/commons.wikimedia.org

Kościół św. Michała Archanioła w Bystrzycy Kłodzkiej

Kościół św. Michała Archanioła w Bystrzycy Kłodzkiej

W nocy z wtorku na środę w Bystrzycy Kłodzkiej dwóch młodych mężczyzn próbowało wejść na teren plebanii. Jak wynika z oficjalnych informacji przekazanych przez rzecznika prasowego kłodzkiej policji, jeden z duchownych został uderzony. Sprawa została zakwalifikowana jako naruszenie nietykalności cielesnej oraz wtargnięcie na teren plebanii - informuje portal klodzko24.eu, a informację tę potwierdza portalowi niedziela.pl jeden z księży z diecezji świdnickiej.

Na miejscu doszło do naruszenia nietykalności cielesnej jednego z księży.
CZYTAJ DALEJ

Łzy na obrazie Matki Bożej. "Cud lubelski"

[ TEMATY ]

rocznica

cud lubelski

Marek Kuś

Wierni podczas procesji w dniu "Cudu Lubelskiego"

Wierni podczas procesji w dniu Cudu Lubelskiego

3 lipca przypada Święto Najświętszej Maryi Panny Płaczącej, ustanowione decyzją Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, a obchodzone w rocznicę „cudu lubelskiego”, który miał miejsce w 1949 r.

"Cud lubelski" miał miejsce 3 lipca 1949 roku. Jak zawsze przed obrazem Matki Bożej w lubelskiej katedrze modlili się wierni, gdy nagle s. Barbara Sadowska zauważyła, że pod okiem Maryi pojawiła się krwawa łza. Od razu poinformowała o tym zdarzeniu ówczesnego kościelnego lubelskiej katedry, a on kapłanów tej parafii. Biskup Zdzisław Goliński, do którego dotarła wiadomość, nie uznał jej za ważną, przypuszczając, że to jakiś naciek wilgoci uwidocznił się akurat w tym miejscu. Jednak do Lublina zaczęły przyjeżdżać rzesze wiernych, którzy modlili się za swoich bliskich, za rodziny i za Ojczyznę, która przeżywała trudny okres PRL-u.
CZYTAJ DALEJ

Jubileusz w Bardzie. Abp Mokrzycki: Rodzice, dajcie świadectwo

2026-07-03 16:46

[ TEMATY ]

jubileusz

Bardo

abp Mieczysław Mokrzycki

Maciej Sergel/Vatican Media

Jubileusz koronacji figury Matki Bożej w Bardzie.

Jubileusz koronacji figury Matki Bożej w Bardzie.

Święte rodziny, rodzice dający świadectwo wiary i młodzi, którzy nie wstydzą się Chrystusa – to, zdaniem abp. Mieczysława Mokrzyckiego, największe wyzwania stojące dziś przed Kościołem. Podczas głównych obchodów 60. rocznicy koronacji cudownej figury Matki Bożej Bardzkiej metropolita lwowski przypomniał, że najpiękniejszym pomnikiem Maryi nie są złote korony ani pamiątkowe tablice, lecz życie przeżywane według Ewangelii.

Przez cały tydzień w Sanktuarium Matki Bożej Strażniczki Wiary Świętej w Bardzie trwają uroczystości upamiętniające 60. rocznicę koronacji najstarszej figury Matki Bożej w Polsce. Już wcześniej biskup świdnicki Marek Mendyk w liście pasterskim zaprosił diecezjan do udziału w jubileuszu, podkreślając, że ma on stać się czasem odnowienia wiary, zawierzenia Maryi oraz wdzięczności za osiem wieków obecności Matki Bożej Bardzkiej pośród wiernych. Punktem kulminacyjnym obchodów, w dzień rocznicy koronacji Eucharystii w sanktuarium przewodniczył abp Mieczysław Mokrzycki, w obecności biskupów z Dolnego Śląska.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję