Reklama

Niedzielny Orzech

Matka

Niedziela dolnośląska 21/2005

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Kim powinna być matka, aby dzieci mogły się rozwijać, żeby dar sakramentu nie był porzucony? Charyzmatem matki, czyli jej szczególnym darem w domu, jest czułość. W domu matka przede wszystkim powinna pilnować czułości, inaczej człowiek jest nieszczęśliwy. Jak to wytłumaczyć? Może łatwiej będzie to pokazać na przykładach niż tłumaczyć.
Moja czuła matka zawsze stała na progu domu, kiedy się spodziewała, że któryś z synów może wrócić. Nigdy się nie zdarzyło mnie i moim braciom, żebyśmy wracając do domu i patrząc przez okno pociągu, nie spostrzegli matki na progu. Albo gdy jako dzieci byliśmy już wykąpani, zanosiła nas na plecach do łóżka i wyrównywała pierzynę, żeby było ciepło. Ten ruch wyrównywania pierzyny jest bardzo ważny. Swego czasu Churchill wyznał, że swój sukces życiowy zawdzięcza swojej czułej żonie, która umiała go we właściwym czasie pogłaskać. Dzieci nie potrzebują w domu kierowniczki, dyrektorki, ale właśnie czułej matki. Pozwól dzieciom przytulić się do siebie, wysłuchaj ich!
Nie mogę tego znieść, gdy widzę na alabastrowej ręce kobiety-matki mnóstwo pierścieni, a gdy jej dziecko wraca ze szkoły i chce się do niej przytulić, ona krzyczy: „Idź do swojego pokoju, tam masz telewizor!”. Uciąłbym tę łapę, gdybym nie był chrześcijaninem!
Niedawno rozmawiałem z pewną studentką, która zgodziła się być opiekunką dwóch dziewczynek (V-VI klasa), bo ich matka prowadzi biznes z mężem. Rodzina zamożna, mają nawet podgrzewany basen. Ale ta studentka powiada: „Proszę księdza, ja już nie wytrzymam z tymi dziewczynami! Są tak zepsute, znerwicowane… Kiedy udało mi się raz porozmawiać, na osobności z tą starszą dziewczynką, wyszło szydło z worka: nieobecność matki! Aż strach, co z niej wyrośnie!”.
Cóż z tego, że ci ludzie będą mogli mieć sienniki napychane dolarami? Obowiązkiem matki jest rezydencja w domu. Gdy matka jest w domu, wszystko jest w porządku. Szczęśliwe matki, które mogą być w domu i wychowywać dzieci - bardzo szczęśliwy jest taki dom!
Kim jest ojciec w domu? Ojciec to jest autorytet, który najpierw broni matki, żeby się nie zmarnowała. Kiedy się matka zmarnuje i umrze, dom rodzinny przestaje istnieć. Tak! Dom rodzinny trwa tak długo, jak długo żyje matka; z chwilą śmierci matki kończy się dom rodzinny. Ja już to mam za sobą. Nie mam domu, bo nie ma mamy. Dlatego ojciec chroni matkę, żeby się nie zmarnowała, a matka pilnuje autorytetu ojca.
Nigdy nie wolno obgadywać męża i ojca przed koleżankami - przed kimkolwiek. Jest to ciężki grzech. To jest twoja wewnętrzna sprawa, porozmawiaj z nim, z mężem, a nie obgaduj go, zwłaszcza przed dziećmi, gdyż wtedy obniża się autorytet.
Mogę wam powiedzieć, co to znaczy, gdy się wychowuje dzieci bez ojca. Mam przed oczami Piotra, który kończy studia na polonistyce. Na pierwszym roku przyszedł do mnie, gdyż miał trudności z wiarą. Rozmawiałem z nim wiele razy i wreszcie wyjaśniło się, że to nie były problemy wiary, ale to był problem ojca! Jego rodzice wzięli rozwód tuż po ślubie, dziecko się urodziło, a matka Piotra uważała, że zastąpi ojca. Żebyście wiedzieli, jaki ten młody człowiek jest nieszczęśliwy - co on nie wyprawia z powodu braku ojca! Dlatego trzeba robić wszystko, aby utrzymać jedność małżeństwa, żeby odnowić małżeństwo.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2005-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Morze ruin i środowisko skrajnej nędzy - tak o sytuacji w Gazie mówi komisarz UNRWA

2026-01-13 08:49

[ TEMATY ]

Gaza

Vatican Media

Gaza jest morzem ruin. Pomimo formalnego zakończenia wojny, konflikt trwa nadal, a pomoc humanitarna nie dociera w takiej ilości, jak powinna. Dziś to środowisko skrajnej nędzy – mówi Vatican News Philippe Lazzarini, komisarz generalny UNRWA – Agencji Narodów Zjednoczonych ds. Pomocy Uchodźcom Palestyńskim na Bliskim Wschodzie. W poniedziałek Lazzarini spotkał się z Leonem XIV.

11 maja 2023 r. Philippe Lazzarini, komisarz generalny UNRWA – Agencji Narodów Zjednoczonych ds. Pomocy Uchodźcom Palestyńskim na Bliskim Wschodzie – został przyjęty na audiencji przez papieża Franciszka w Watykanie. W rozmowie z mediami watykańskimi przypominał wówczas, że konflikt izraelsko-palestyński jest „najstarszym konfliktem świata”, oraz ubolewał nad tym, że społeczność międzynarodowa odwróciła wzrok od losu palestyńskich uchodźców. Dwa i pół roku później szwajcarski dyplomata ponownie udał się do Pałacu Apostolskiego, gdzie w poniedziałek 12 stycznia został przyjęty na prywatnej audiencji przez Papieża Leona XIV.
CZYTAJ DALEJ

Gdy ksiądz po kolędzie chodzi

Kolęda to coś więcej niż tradycyjna wizyta duszpasterska – to moment, który łączy pokolenia, codzienność z duchowością, a czasem nawet odmienne światy. To okazja, by na chwilę się zatrzymać, porozmawiać, zastanowić się nad sensem i siłą wspólnoty.

Tradycja kolędy, czyli wizyty duszpasterskiej, ma swoje korzenie zarówno w Biblii, jak i w kulturze starożytnej. Jej geneza biblijna nawiązuje do opisu rozesłania uczniów przez Jezusa, a słowa wypowiadane podczas wizyty: „Pokój temu domowi”, mają swoje źródło w Ewangelii. Z kolei odpowiedź domowników: „I wszystkim jego mieszkańcom”, podkreśla symboliczny charakter tego spotkania. Najdawniejsze ślady tej tradycji sięgają jednak starożytności, kiedy to termin calendae (kalendy) oznaczał pierwszy dzień miesiąca. W czasach przed reformą kalendarza rzymskiego, która została przeprowadzona w 45 r. przed Chr., kalendy styczniowe rozpoczynały nowy rok. Był to czas uroczystych obchodów, w których szczególną rolę odgrywały odwiedziny w domach bliskich, wymiana życzeń oraz wręczanie drobnych podarunków. Te starożytne zwyczaje, przenikając do kultury chrześcijańskiej, stworzyły fundament dla współczesnego obrzędu kolędy, który do dziś łączy duchowy wymiar z elementami wspólnoty i tradycji.
CZYTAJ DALEJ

Czego uczy nas śmierć kobiety z Minnesoty

2026-01-13 19:21

[ TEMATY ]

felieton

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

„Emocje w USA nie gasną. Demokraci uderzają w ICE i politykę Trumpa. "Każdy, kto jest potomkiem ocalałego z Holokaustu, powie ci, że tak to się właśnie zaczyna" – to tylko nagłówek jednego artykułu, a konkretnie przedruku tekstu Daniel Han i Shia Kapos dla „Politico”. Przytoczony cytat porównujący to, o wydarzyło się w Minnesocie do Zagłady pochodzi z ust Britnee Timberlake, senator stanu New Jersey.

Już samo stwierdzenie, że „każdy, kto jest potomkiem ocalałego z Holokaustu” podpisze się pod jej co najmniej niedelikatnym porównaniem jest nadużyciem, ale pokazuje jak narosły emocje w Stanach Zjednoczonych po śmierci 37-latki z rąk funkcjonariusza Urzędu Celno-Imigracyjnego. Czy te emocje z czymś nam się w Polsce nie kojarzą?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję