Reklama

Ból i nadzieja

Niedziela warszawska 15/2005

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

„Wobec tego, co tu widzę, mam ochotę milczeć. Milczenie jest pełne szacunku. Wiem, że przyjechałam tu po to, żeby mówić o tym, co zobaczyłam. Ale słowa nie oddadzą tego, co los zgotował tutejszym ludziom. Nie oddadzą ogromu bólu ani światełka nadziei” - napisała w 1996 r. podczas swego pobytu w Rwandzie Lilla Danilecka, dziennikarka katolicka związana z prasą o tematyce misyjnej. Misjonarze Oblaci Maryi Niepokalanej opublikowali właśnie jej wspomnienia.
O Rwandzie, niewielkim państwie w środkowej Afryce głośno było na świecie na początku lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku, kiedy to doszło w nim do potwornych zbrodni. Bojówki plemienia Hutu zamordowały ponad milion Tutsi. Autorka - dzięki życzliwości polskich pallotynów pracujących w Rwandzie - mogła odwiedzić prowadzone przez nich parafie. Była też w Kibeho, miejscu objawień Matki Bożej, uznanych w 2001 r. przez Kościół za autentyczne. Była w dużej szkole, odwiedziła chorych w szpitalu psychiatrycznym, rozmawiała z przedstawicielami władz i Kościoła. Jednym z jej rozmówców był ks. Modeste Mungwarareba, sekretarz Episkopatu Rwandy, który niedługo później został zamordowany.
„Stojąc na progach sprofanowanych świątyń, w których ujrzałam szczątki ofiar ludobójstwa, odwiedzając małą Józefinę w szpitalu psychiatrycznym i słuchając każdego ranka odgłosów dobiegających z sąsiadującego z misją więzienia, uświadomiłam sobie, jak niewiele może znaczyć człowiek w oczach drugiego człowieka, w których zgasło światło Bożej łaski. Uświadomiłam też sobie prawdę zapisaną przez psalmistę: Lepiej się uciec do Pana, niż pokładać ufność w człowieku (Ps 118, 8)” - napisała Autorka.
W książce znalazły się też listy pisane do niej przez niektórych bohaterów jej wspomnień. Cennym uzupełnieniem wydanej pozycji jest próba dokonania analizy sytuacji panującej w Rwandzie, a także publikacja niektórych wywiadów, jakie autorka przeprowadziła z misjonarzami pracującymi w Rwandzie.
Dobrze, że ukazała się ta książka. O Rwandzie świat już dziś nie mówi. A jej zranieni mieszkańcy wciąż powoli szukają dróg pojednania. Fundamentalną rolę odgrywa w tym Kościół katolicki, a zwłaszcza szerzony przez polskich pallotynów kult Miłosierdzia Bożego.

Lilla Danilecka - „Amahoro znaczy pokój. Rwandyjski dramat nie zakończony”. Misjonarze Oblaci Maryi Niepokalanej Poznań 2004

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2005-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nowy kapłan w archidiecezji wrocławskiej!

2026-04-11 20:26

Magdalena Lewandowska

Diakon Eryk Cichocki przyjął święcenia prezbiteratu z rąk bpa Jacka Kicińskiego.

Diakon Eryk Cichocki przyjął święcenia prezbiteratu z rąk bpa Jacka Kicińskiego.

– Jesteś posłany, by być znakiem miłującej obecności Boga – mówił podczas święceń prezbiteratu diakona Eryka Cichockiego bp Jacek Kiciński.

W przeddzień Niedzieli Miłosierdzia w Kościele Uniwersyteckim pw. Najświętszego Imienia Jezus we Wrocławiu diakon Eryk Cichocki przyjął święcenia prezbiteratu z rąk bpa Jacka Kicińkiego. Eucharystię koncelebrował także bp Maciej Małyga i kilkudziesięciu kapłanów z archidiecezji wrocławskiej i diecezji świdnickiej. Przybyły również delegacje różnych parafii, m.in. autokar z parafii św. Piotra i Pawła z Trzebnicy, gdzie nowy prezbiter będzie posługiwał.
CZYTAJ DALEJ

Watykan/ Papież Leon XIV: Dość epatowania siłą! Dość wojny!

2026-04-11 19:11

[ TEMATY ]

modlitwa o pokój

Papież Leon XIV

Vatican Media

Papież Leon XIV podczas sobotniego czuwania modlitewnego w intencji pokoju na świecie zaapelował: „Dość epatowania siłą! Dość wojny!”. W Bazylice Świętego Piotra wzywał, by połączyć siły moralne i duchowe miliardów ludzi, którzy wybierają pokój.

Wezwał: - Podnieśmy więc wzrok! Powstańmy z ruin! Nic nie może zamknąć nas w losie rzekomo już przesądzonym, nawet w tym świecie, w którym zdaje się, że nie wystarcza już grobów, bo wciąż na nowo krzyżuje się i unicestwia życie, bez prawa i bez litości.
CZYTAJ DALEJ

Miłosierdzie w praktyce. Z Milicza do papieża

2026-04-12 15:01

Archiwum stowarzyszenia

Uczestniczy pielgrzymki podczas zwiedzania Wiecznego Miasta

Uczestniczy pielgrzymki podczas zwiedzania Wiecznego Miasta

Od ponad 30 lat budują miejsce, w którym nikt nie jest sam. Dziś wspierają 1600 osób z niepełnosprawnościami, a ich podopieczni spełniają marzenia – nawet te o spotkaniu z papieżem. Historia Milickiego Stowarzyszenia Przyjaciół Dzieci i Osób Niepełnosprawnych to opowieść o wierze, wspólnocie i wielkich rzeczach rodzących się z małych gestów.

Wszystkie placówki stowarzyszenia powstawały z realnych potrzeb konkretnych osób i z czasem stworzyły system kompleksowego wsparcia. – Nazywamy się Milickie Stowarzyszenie Przyjaciół Dzieci i Osób z Niepełnosprawnościami. To długa nazwa, może nie do końca „marketingowa”, ale każde słowo ma w niej znaczenie – mówi Przemysław Walniczek i tłumaczy: – „Milickie” – bo stąd jesteśmy, tu są nasze korzenie i ludzie, dla których działamy. „Stowarzyszenie” – bo jesteśmy wspólnotą, organizacją tworzoną przez rodziców i osoby, które na co dzień rozumieją, czym jest niepełnosprawność. „Przyjaciół” – bo relacje, bliskość i wzajemne wsparcie są dla nas najważniejsze. „Dzieci i Osób z Niepełnosprawnościami” – bo to właśnie dla nich prowadzimy naszą misję i budujemy całe to dzieło.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję