Reklama

Diecezja kielecka w czasie II wojny światowej

Cień okupacji

Niedziela kielecka 15/2005

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

1 września 1939 r. Niemcy hitlerowskie rozpoczęły działania wojenne. W czwartym dniu ofensywy oddziały niemieckie wtargnęły do Kielc. Atakowane z ziemi i powietrza, miasto zostało zajęte 5 września.
Sytuacja ludności była bardzo ciężka. W Kielcach Niemcy utworzyli cztery przejściowe jenieckie obozy, w których w latach okupacji przebywało łącznie ponad 5 tys. ludzi. Więzieni tam byli również przedstawiciele duchowieństwa.
Tereny diecezji znalazły się w obszarze utworzonego przez Niemców Generalnego Gubernatorstwa. Powiat miechowski, pińczowski, część olkuskiego z Wolbromiem włączono do dystryktu krakowskiego. Pozostałe tereny - z Kielcami, Jędrzejowem - przyłączono do dystryktu radomskiego. Zachodnie krańce diecezji, z Olkuszem i Sławkowem, zostały wcielone do Rzeszy. Dla tej części diecezji biskup diecezjalny Czesław Kaczmarek mianował wikariuszem generalnym ks. prał. Piotra Mączkę.
W liście pasterskim z 24 września 1939 r. bp Czesław Kaczmarek zaapelował do wiernych i kapłanów diecezji: „Niech każdy co prędzej zabiera się do pracy i pracuje dużo więcej i uczciwiej niż dotąd. Czy to w polu, czy przy domu, w warsztacie czy przy biurku, niechaj każdy spełnia to, czego chce od niego Bóg. Zagon polski trzeba obsiać siewem zdrowym i płodnym, żeby dał setny owoc. Nie siejcie plew zamiast ziarna. Nie róbcie nic lada jak, ale wszystko całym sercem i duszą całą”.
Kościół kielecki starał się od początku wojny udzielać pomocy poszkodowanej ludności cywilnej. Duchowieństwo brało żywy udział w tworzących się organizacjach pomocowych i zachęcało do tego wszystkich wiernych. Kwestia pomocy potrzebującym stała się również priorytetową dla wszystkich zgromadzeń zakonnych na terenie diecezji, które w myśl apelu bp. Kaczmarka zajęły się głównie dziełami miłosierdzia. Przez cały okres wojny większość środków finansowych (ok. 60%) Kuria przeznaczała na dzieła charytatywne.
Jedną z pierwszych organizacji, która pośpieszyła z pomocą represjonowanej ludności cywilnej, była Caritas diecezjalna. W parafialnych oddziałach, którymi kierowali proboszczowie, Caritas pomagała na różne sposoby. Przede wszystkim zorganizowała stołówki dla ubogich, z których dziennie korzystało blisko 2 tys. osób. Czynnie angażowała się także w działalność konspiracyjną. Ponadto świadczyła pomoc więźniom, jeńcom, ofiarom obozów koncentracyjnych i ich rodzinom poprzez dostarczanie paczek żywnościowych, wymianę listów. W prowadzonych ochronkach Caritas opiekowała się bezdomnymi sierotami, ubogimi dziećmi. Systematycznie organizowała wypoczynek letni dla najmłodszych.
Bp Kaczmarek wielokrotnie zarządzał w kościołach kwesty na zakupienie odzieży i obuwia dla potrzebujących. Przy centrali Caritas powstała Chrześcijańska Kasa Bezprocentowa, której pożyczki pozwalały drobnym przedsiębiorcom na uruchomienie warsztatów i zatrudnienie w nich ludzi.
Zakres i siła oddziaływania Kościoła kieleckiego na polu charytatywnym daleko przekraczały ramy diecezji.
W czasach okupacji Seminarium kieleckie kształciło nie tylko własnych alumnów. Dzięki ofiarności i życzliwości bp. Kaczmarka przyjmowano także alumnów rozwiązanych seminariów z terenów diecezji: chełmińskiej, gnieźnieńsko-poznańskiej, płockiej, wrocławskiej, łuckiej, łódzkiej, lubelskiej, warszawskiej, wileńskiej i sandomierskiej. Łącznie spoza diecezji w Seminarium w czasie trwania II wojny światowej studiowało 86 alumnów.
Kościół kielecki udzielał także szerokiej pomocy materialnej i schronienia zakonnikom różnych zgromadzeń, przyjmował ściganych przez gestapo kapłanów. W 1941 r. bp Kaczmarek przyjął 62 takich kapłanów.
Od początku wojny aż po jej zakończenie bp Czesław starał się otaczać troską inteligencję, upatrując w środowisku ludzi wykształconych nadzieję na przetrwanie polskiej kultury i ocalenie ducha narodowego. Kościół angażował się w prowadzenie tajnego nauczania. Dla młodzieży licealnej, która nie mogła uczęszczać do szkoły, rektor Seminarium, ks. Jan Jaroszewicz, utworzył specjalne wykłady licealne, prowadzone częściowo przez profesorów Seminarium.
To w Kielcach, w latach 1943-45, działał Katolicki Uniwersytet Lubelski. W jego ramach prowadzono studia na dwóch Wydziałach: Prawa oraz Nauk Społecznych i Ekonomicznych. Wykłady prowadzone przez wybitną kadrę profesorską - w tym również przedstawicieli duchowieństwa kieleckiego - odbywały się w mieszkaniach prywatnych oraz w domu biskupim i w biurach Kurii Diecezjalnej. W tym samym czasie rozwijał się Tajny Uniwersytet Ziem Zachodnich, który zainicjował w Kielcach prof. T. Konopiński z Uniwersytetu Poznańskiego. Obie tajne uczelnie wspierał materialnie i duchowo bp Kaczmarek.
Diecezja kielecka była otwarta również na ludność napływową, wysiedloną z trenów Pomorza, Poznania, Kujaw, Mazowsza i Śląska. Do przyjmowania wysiedleńców Ksiądz Biskup namawiał wiernych, nawołując do solidarności i życzliwości wobec tych, którzy szukali schronienia na ziemiach Kielecczyzny. Sam angażował się w zapewnienie im zatrudnienia. Nie inaczej było u kresu Powstania Warszawskiego, kiedy to tysiące ludzi uciekających ze stolicy przybywało do Kielc. Ksiądz Biskup zmobilizował wszystkie domy zakonne do niesienia pomocy.
Niełatwa była sytuacja Wyższego Seminarium Duchownego. Po zbombardowaniu Kielc przez lotnictwo niemieckie, decyzją bp. Kaczmarka, gmach Seminarium został zaadaptowany na szpital. Tutaj znaleźli schronienie i opiekę medyczną ciężko ranni cywile. Alumni i profesorowie gromadzili się początkowo w prywatnym domu i u sióstr nazaretanek przy ul. Słowackiego. 27 września 1940 r. gestapo przejęło całkowicie budynek Seminarium, pozwalając profesorom i alumnom na zabranie jedynie osobistych rzeczy. Wówczas Seminarium ulokowano w Domu Księży Emerytów. Chociaż w 1941 r. zakaz został cofnięty przez Niemców, udało się odzyskać jedynie część budynku. Po utworzeniu getta dla ludności żydowskiej alumni przenieśli się do budynku przy ul. Niecałej 5.
Mimo szeregu utrudnień władz okupacyjnych: przejawiających się w zakazach, nakazach i ograniczeniach, życie religijne w diecezji nie straciło swojej żywotności. Kościoły były czynne, a wierni brali udział w niedzielnej Mszy św., odprawiano nabożeństwa związane z okresami liturgicznymi, młodzież i dzieci uczęszczały regularnie na lekcje religii. Szacuje się, że w 790 szkołach uczyło 376 księży. Jako pasterz diecezji, bp Kaczmarek nawet w trudnych warunkach nie zaprzestał wizytacji kanonicznych parafii. Intensywnie rozwijał się kult Serca Jezusa z praktykowaniem pierwszych piątków miesiąca, połączony z adoracją Najświętszego Sakramentu i przystępowaniem wiernych do sakramentu pokuty, wprowadzono nabożeństwo pierwszych czwartków miesiąca. W celu przybliżenia wiernym tajemnicy Eucharystii zaczęto praktykować Msze recytowane.
Aby rozszerzyć działalność katechetyczną na terenie diecezji, bp Kaczmarek powołał Diecezjalny Urząd Katechetyczny, który koordynował prace katechetów na terenie całej diecezji.
Mimo piętrzących się trudności w okupacyjnej codzienności duchowieństwo wykazywało dużą troskę o własne przygotowanie teologiczne i formację. Kapłani uczestniczyli w corocznych rekolekcjach zamkniętych, a w latach 1940-41 dla sióstr zakonnych organizowano dwa razy w miesiącu cykl wykładów pogłębiających ich formację duchową. Dużą rolę w pracy duszpasterskiej księży odgrywał również Przegląd Diecezjalny wydawany do 1943 r. przez „Jedność”.
Kościół kielecki czynnie angażował się także w nurt walki niepodległościowej. Bp Kaczmarek przystąpił do Chrześcijańskiej Unii Oporu i udzielił poparcia nowo zawiązanej w 1942 r. Armii Krajowej. W działalność konspiracyjną, która intensywnie rozwijała się na terenie Gór Świętokrzyskich, włączyło się duchowieństwo. Kościół kielecki sprawował stałe duszpasterstwo w oddziałach AK. Wśród blisko 100 kapelanów AK z terenu diecezji znaleźli się księża czasowo przebywający na jej terenie. Po zaprzysiężeniu kapelani odprawiali nabożeństwa w lesie, ale też sprawowali sakramenty święte i urządzali pogrzeby zmarłym żołnierzom.
Bilans strat wojennych diecezji kieleckiej obejmował nie tylko liczne zniszczone świątynie. Na 357 kapłanów pracujących w diecezji przed 1 września 1939 r., w czasie wojny 46 represjonowano, 8 rozstrzelano, 22 znalazło się w obozach koncentracyjnych. Ocalało z tej liczby 12 księży.
Łącznie diecezja straciła 60 kapłanów. Z drugiej jednak strony, Kościół kielecki, solidarny ze społeczeństwem w cierpieniu, mocno zaangażowany w niesienie pomocy potrzebującym i w nurt walki niepodległościowej, poświęcający się dla wolności Ojczyzny, zyskał nową siłę - niezwykle ważną dla nadchodzących wówczas czasów wojującego ateizmu epoki PRL-u.

W artykule wykorzystano opracowania:
Księga jubileuszu stulecia diecezji kieleckiej (1883-1983), Kielce 1983.
J. Śledzianowski, Ksiądz Czesław Kaczmarek, Biskup kielecki 1895-1963, Kielce 1991.
D. Olszewski, Diecezja Kielecka 1809-1985, Kielce 1985.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2005-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Czy otwieram się na Bożą łaskę? Czy ją przyjmuję? Czy pozwalam, aby we mnie wzrastała?

2026-07-09 11:40

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Adobe Stock

Siewcą jest przede wszystkim Bóg. On rozsiewa hojnie dobro. Udziela obficie swoich łask. Nikomu niczego nie szczędzi. Każdy człowiek jest obdarowany Jego darami. Nikt nie może więc powiedzieć, że ominęła go Boża łaska. Każdy ma jej tyle, ile potrzebuje.

Owego dnia Jezus wyszedł z domu i usiadł nad jeziorem. Wnet zebrały się koło Niego tłumy tak wielkie, że wszedł do łodzi i usiadł, a cały lud stał na brzegu. I mówił im wiele w przypowieściach tymi słowami: «Oto siewca wyszedł siać. A gdy siał, jedne ziarna padły na drogę, nadleciały ptaki i wydziobały je. Inne padły na grunt skalisty, gdzie niewiele miały ziemi; i wnet powschodziły, bo gleba nie była głęboka. Lecz gdy słońce wzeszło, przypaliły się i uschły, bo nie miały korzenia. Inne znowu padły między ciernie, a ciernie wybujały i zagłuszyły je. Inne wreszcie padły na ziemię żyzną i plon wydały, jedno stokrotny, drugie sześćdziesięciokrotny, a inne trzydziestokrotny. Kto ma uszy, niechaj słucha!» Przystąpili do Niego uczniowie i zapytali: «Dlaczego mówisz do nich w przypowieściach?» On im odpowiedział: «Wam dano poznać tajemnice królestwa niebieskiego, im zaś nie dano. Bo kto ma, temu będzie dodane, i w nadmiarze mieć będzie; kto zaś nie ma, temu zabiorą nawet to, co ma. Dlatego mówię do nich w przypowieściach, że patrząc, nie widzą, i słuchając, nie słyszą ani nie rozumieją. Tak spełnia się na nich przepowiednia Izajasza: „Słuchać będziecie, a nie zrozumiecie, patrzeć będziecie, a nie zobaczycie. Bo stwardniało serce tego ludu, ich uszy stępiały i oczy swe zamknęli, żeby oczami nie widzieli ani uszami nie słyszeli, ani swym sercem nie rozumieli, i nie nawrócili się, abym ich uzdrowił”. Lecz szczęśliwe oczy wasze, że widzą, i uszy wasze, że słyszą. Bo zaprawdę, powiadam wam: Wielu proroków i sprawiedliwych pragnęło ujrzeć to, na co wy patrzycie, a nie ujrzeli; i usłyszeć to, co wy słyszycie, a nie usłyszeli. Wy zatem posłuchajcie przypowieści o siewcy. Do każdego, kto słucha słowa o królestwie, a nie rozumie go, przychodzi Zły i porywa to, co zasiane jest w jego sercu. Takiego człowieka oznacza ziarno posiane na drodze. Posiane na grunt skalisty oznacza tego, kto słucha słowa i natychmiast z radością je przyjmuje; ale nie ma w sobie korzenia i jest niestały. Gdy przyjdzie ucisk lub prześladowanie z powodu słowa, zaraz się załamuje. Posiane między ciernie oznacza tego, kto słucha słowa, lecz troski doczesne i ułuda bogactwa zagłuszają słowo, tak że zostaje bezowocne. Posiane wreszcie na ziemię żyzną oznacza tego, kto słucha słowa i rozumie je. On też wydaje plon: jeden stokrotny, drugi sześćdziesięciokrotny, inny trzydziestokrotny».
CZYTAJ DALEJ

Przygotowania do jubileuszu zawierzenia świata Bożemu Miłosierdziu

2026-07-11 19:57

Karol Porwich/Niedziela

W niedzielę, 23 sierpnia, rozpoczną się roczne przygotowania do 25-lecia zawierzenia świata Bożemu Miłosierdziu przez św. Jana Pawła II. Będzie im towarzyszyć hasło „Boże Ojcze Miłosierny… Tobie zawierzamy losy świata”. Do udziału w tej rocznej drodze miłosierdzia zachęca kard. Grzegorz Ryś, metropolita krakowski.

Inauguracja przygotowań do przyszłorocznego jubileuszu odbędzie się w Bazylice Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach. Mszy św. sprawowanej po modlitwie w Godzinie Miłosierdzia przewodniczył będzie Metropolita Krakowski. Już dziś zaprasza on wszystkich do modlitwy i współtworzenia rocznych przygotowań.
CZYTAJ DALEJ

Już tydzień pielgrzymują śladami św. Stanisława Kostki z Wiednia do Rzymu

2026-07-12 08:10

[ TEMATY ]

pielgrzymka

Rzym

Wiedeń

św. Stanisław Kostka

powołaniowa

śladami

Ks. Maciej Szostak, Vatican Media

Pielgrzymka powołaniowa śladami św. Stanisława Kostki z Wiednia do Rzymu

Pielgrzymka powołaniowa śladami św. Stanisława Kostki z Wiednia do Rzymu

Trwa pielgrzymka powołaniowa śladami św. Stanisława Kostki z Wiednia do Rzymu. Za pielgrzymami pierwszy, tygodniowy etap, wiodący z Wiednia do Linzu. Każdy idzie swoim tempem. To czas, żeby pobyć ze sobą i modlić się o powołania kapłańskie, zakonne i misyjne za wstawiennictwem świętych Stanisława Kostki i Karola Acutisa – mówi ks. Maciej Szostak, proboszcz z Drobina, jeden z przewodników.

Pierwszy etap pielgrzymki, którą zorganizowano w 300. rocznicę kanonizacji św. Stanisława Kostki, podjęła grupa z diecezji płockiej. 4 lipca na trasę wyruszyła grupa pod przewodnictwem księży Adama Gnypa z Ciechanowa i Macieja Szostaka z Drobina.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję