Święta Wielkanocne są najpełniejszym objawieniem prawdy, że Bóg uczynił wszystko, abyśmy mieli szansę zwycięstwa nad śmiercią, piekłem i szatanem. Jest to tajemnica naszej wiary. Bez Zmartwychwstania Jezusa nasze życie nie miałoby sensu. W pośpiechu dzisiejszych czasów często gubimy całą głębię przeżywania tego najważniejszego dla nas, katolików, święta. Porządki w domu, pieczenie bab, kraszenie jaj, przygotowywanie potraw, koszyków ze święconką. To wszystko przykrywa nam istotę wspaniałego przeżycia, jakim jest Triduum Paschalne - wiodące nas ku radości Poranka Zmartwychwstania Pańskiego. Jezus zaprasza nas na Wieczerzę Wielkiego Czwartku, abyśmy mogli zawsze uczestniczyć w Świętej Ofierze Jego Ciała i Krwi. To od nas zależy, ile takich czwartków przeżyjemy z Panem. Idąc za Jezusem, przejdźmy z nocy samotności i zwątpienia w Ogrójcu poprzez przerażającą Mękę Drogi Krzyżowej na Golgotę. Nieśmy z Szymonem krzyż. Ocierajmy Mu Twarz z Weroniką. Patrzmy z miłością na Niego oczyma Jego Boleściwej Matki. Żałujmy za grzechy z Setnikiem i płaczmy, wołając o litość z Dobrym Łotrem. Uklęknijmy u stóp Krzyża, gdzie jest najjaśniej. Gdzie znajdziemy ochłodę i odpocznienie. Świt obudzi nas wołaniem aniołów na Rezurekcję. Ujrzymy pusty grób Chrystusa. On powie nam o zwycięstwie nad samotnością, cierpieniem i śmiercią. Prawda płynąca ze spotkania z żyjącym Chrystusem musi nam uzmysłowić, że udział w Jego zwycięstwie będzie nam dany tylko wówczas, gdy upodobnimy się do Niego poprzez miłość. To ona musi kierować naszym życiem, prowadzić przez prawdę, dobro i troskę o wielkość i godność człowieka. Niech się cieszą aniołowie, niech cała ziemia obmyta drogocenną Krwią głosi Jego chwałę. Niech każda ludzka dusza odnowiona Zmartwychwstaniem ku nowemu życiu śpiewa swemu Panu ALLELUJA!
Ewangelia uczy, że nikt nie jest gotów wybrać się w drogę za Jezusem, poddać się Jego wymaganiom czy też poświęcić się dla Niego, jeśli wpierw nie (roz)pozna w Nim swojego Zbawiciela.
Jan zobaczył podchodzącego ku niemu Jezusa i rzekł: «Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata. To jest Ten, o którym powiedziałem: „Po mnie przyjdzie Mąż, który mnie przewyższył godnością, gdyż był wcześniej ode mnie”. Ja Go przedtem nie znałem, ale przyszedłem chrzcić wodą w tym celu, aby On się objawił Izraelowi». Jan dał takie świadectwo: «Ujrzałem ducha, który zstępował z nieba jak gołębica i spoczął na Nim. Ja Go przedtem nie znałem, ale Ten, który mnie posłał, abym chrzcił wodą, powiedział do mnie: „Ten, nad którym ujrzysz ducha zstępującego i spoczywającego na Nim, jest Tym, który chrzci Duchem Świętym”. Ja to ujrzałem i daję świadectwo, że On jest Synem Bożym».
Fragment należy do pieśni o Słudze Pana w części Izajasza powiązanej z końcem niewoli babilońskiej i z rodzącą się odbudową. Słowo „sługa” (’ebed) opisuje kogoś należącego do Boga i posłanego dla innych. Sługa słyszy: „Tyś sługą moim, Izraelu, w tobie się rozsławię”. Ciężar spoczywa na chwale Boga. Przymioty posłańca pozostają w tle. Nazwa „Izrael” nadaje postaci rys reprezentanta. Przez niego Pan odsłania sens istnienia swojego ludu. Powołanie „od łona matki” mówi o wyborze, który poprzedza ludzkie plany. Bóg „uformował”, „powołał” i „przywraca” (hebr. qārā’, yāṣar). Pierwsze zadanie dotyczy Jakuba i Izraela. Naród po wygnaniu potrzebuje zebrania, uzdrowienia pamięci i powrotu do przymierza. Potem rozlega się zdanie o poszerzeniu misji: „Ustanowię cię światłością dla pogan”. Brzmi też mocne „to za mało”. To zdanie odsłania miarę Bożej hojności. Widać porządek drogi: odnowa własnego domu i otwarcie na innych. „Poganie” to (goyim), narody żyjące poza Torą. Światłość (’ôr) w Biblii łączy się ze stworzeniem i z prowadzeniem w ciemności. Ona budzi życie, uczy drogi i daje odwagę. Proroctwo prowadzi aż „do krańców ziemi”, więc zbawienie otrzymuje wymiar powszechny. Zwrot „krańce ziemi” pojawia się w Psalmach jako obraz zasięgu panowania Boga. Sługa staje się miejscem, w którym Bóg bywa rozpoznany. Wybranie nabiera kształtu służby. W hebrajskim „zbawienie” (yeshu‘ah) nosi brzmienie bliskie imieniu Jeszua (Yēšûa‘). Tekst pokazuje Boga, który gromadzi swój lud i otwiera go na wszystkie narody, bez przemocy i bez triumfalizmu.
Angelo Gugel podtrzymuje papieża Jana Pawła II tuż po zamachu, 13 maja 1981 r. na Placu św. Piotra
Angelo Gugel był bardzo oddany Janowi Pawłowi II. Był jak rodzina. Można było na nim zawsze polegać; a ponieważ był tak blisko Papieża Polaka, to i Polska była mu bliska - mówi Vatican News kard. Stanisław Dziwisz, były osobisty sekretarz Ojca Świętego, który uczestniczył 17 stycznia w Mszy św. żałobnej w intencji zmarłego byłego kamerdynera Jana Pawła II. „Nie mogłem nie przyjechać” – dodaje kardynał.
Wypełniony ludźmi kościół Matki Bożej Łaskawej niedaleko Watykanu – tak żegnano w sobotnie popołudnie zmarłego 15 stycznia w wieku 90 lat Angela Gugela, kamerdynera trzech papieży – Jana Pawła I, Jana Pawła II i na początku pontyfikatu – Benedykta XVI.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.