Reklama

Teraz młodzi

Niedziela kielecka 12/2005

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Niezwykły dialog

W Niedzielę Palmową, kiedy Kościół wspomina wjazd Jezusa do Jerozolimy, we wszystkich wspólnotach parafialnych na świecie gromadzą się młodzi, aby z radością zamanifestować swoją przynależność do Chrystusa i Kościoła. Niedziela Palmowa jako Niedziela Młodych to integralna część, obchodzonych od 1985 r. i ustanowionych przez Ojca Świętego, odbywających się co dwa lub trzy lata Światowych Dni Młodzieży. W ten sposób Papież zainicjował niezwykły dialog z młodzieżą. Dialog ten wciąż trwa i przynosi owoce. Papież ufa młodym. Poświęca wiele uwagi młodemu pokoleniu w swoich encyklikach, orędziach i listach. Wierzy w dobro i duchowe możliwości młodzieży. A wielu młodych z całego świata potrafi i chce słuchać swojego Papieża. Ojciec Święty nieustannie nawołuje młodych ludzi, aby zaufali Bogu, aby się nie lękali i wybrali Jezusa na Pana swojego życia. Zachęca również duszpasterzy do otwarcia się na młodych, do zawierzenia ich entuzjazmowi i energii. „Kościół ma młodym wiele do powiedzenia, ale i młodzi Kościołowi” - mówi Ojciec Święty.
Nikt dziś nie wyobraża sobie drogi Kościoła bez obecności i zaangażowania młodych. Kościół jest świadomy, że to właśnie od młodych za kilka lat będzie zależała jego przyszłość.
Ale czy wszyscy młodzi są tego również świadomi?

Młody Kościół w diecezji

Tak jak w innych miejscach, tak i w diecezji kieleckiej młodzi angażują się w życie Kościoła w wieloraki sposób. Tomasz Mochoń (18 lat) związany jest z grupą Taizé, którą prowadzi s. Joanna, urszulanka, z parafii Chrystusa Króla na Baranówku. Od czterech lat jest odpowiedzialny za przygotowania spotkań modlitewnych. „Początkowo traktowałem to jako nowe wyzwanie. Potem zacząłem zbierać owoce swojej pracy. To zadanie nauczyło mnie dużej odpowiedzialności” - mówi. Cenne były dla niego cykle spotkań, dyskusji na trudne tematy wiary, animowane w grupie. „Młodzi mają w sobie wiele energii, pomysłów i potencjału. Muszą jednak być prowadzeni przez dobrych przewodników. Sami bez duchowego przewodnictwa księży czy sióstr mogliby się pogubić. Ale często właśnie tych przewodników brakuje” - dodaje.
Anna Jamrożek swoje miejsce w Kościele już dawno odnalazła we wspólnocie Ruchu Światło-Życie. Dla niej najważniejsze jest codzienne dawanie świadectwa swojej wiary w najbliższym środowisku. „Chciałabym, aby moi najbliżsi i znajomi mogli przybliżyć się do Chrystusa, poznać Go i oprzeć swoje życie na Nim. Bo Chrystus jest jedynym sensem i celem” - mówi.
Robert Rózga z Ruchu Światło-Życie po 11 latach bycia we wspólnocie mówi, że teraz „po fazie brania i czerpania sił duchowych, przyszła pora na dzielenie się swoją wiarą i dawania. We wspólnocie człowiek może łatwiej odnaleźć swoje miejsce w Kościele. Tam znajduje pomoc modlitewną, wsparcie duchowe. Otwiera się na innych” - wyznaje. Sam już jest doświadczonym animatorem. W pracy z młodzieżą dostrzega, że ona tak bardzo nie zmieniła się. „Pracując z nimi wciąż widzę ich ogromne pragnienie dobra” - mówi.
Iwona, która postrzega swoje miejsce w Kościele jako służbę, czerpie siłę z sakramentów świętych, zwłaszcza z Eucharystii. „Otrzymuję dużo i dlatego też chcę się dzielić tym. Moje miejsce w Kościele to moja parafia”. Angażuję się w śpiewie i przez posługę w liturgii słowa. Staram się też nieść pomoc potrzebującym i biednym. Co roku w swojej parafii pomagam w przygotowaniu Wigilii dla samotnych ludzi. Służba w Kościele jest drogą do świętości” - mówi.
Zdarza się, że młodzi odnajdują swoje miejsce w Kościele przez uczestnictwo we wspólnotach działających przy parafiach. Doświadczenie przeżywania wspólnoty czyni ich wiarę żywą, pełną dynamizmu i przynoszącą wiele owoców. Ale przynależność do wspólnoty to tylko jedna z form duszpasterstwa. W wielu parafiach młodzież gimnazjalna, licealiści i studenci przygotowują oprawę liturgiczną i śpiew niedzielnej Eucharystii, zakładają scholę czy należą do chóru parafialnego. W swoich parafiach pomagają ludziom chorym, potrzebującym i biednym dzieciom, animują wypoczynek na koloniach organizowanych przez Caritas, działają w kołach biblijnych, gdzie przez lekturę i analizę Biblii mogą przybliżyć się do Dobrej Nowiny.
Ważne są działania ogólnodiecezjalne, koordynowane przez Diecezjalne Duszpasterstwo Młodzieży, które przybliżają młodzież do Kościoła. Każdego roku młodzi z naszej diecezji licznie biorą udział w mającym już swoją sześcioletnią tradycję Świętokrzyskim Rajdzie Pielgrzymkowym na Święty Krzyż.
Wielkim świadectwem wiary młodzieży diecezji kieleckiej są zainicjowane dwa lata temu przez biskupa pomocniczego Mariana Florczyka Wiślickie Spotkania Młodych. Duża liczba uczestników spotkań wiślickich może być dowodem na wielką potrzebę młodych trwania blisko Kościoła.
Każdego roku w sierpniu młodzi z diecezji podążają na Jasną Górę w Pieszej Pielgrzymce Kieleckiej. Od kilku lat bardzo aktywnie również uczestniczą w ogólnopolskich spotkaniach na Polach Lednickich w wigilię Zesłania Ducha Świętego.
Z roku na roku rośnie także liczba młodzieżowych zespołów biorących udział w Kieleckim Festiwalu Piosenki Religijnej, gdzie młodzi i dzieci z różnych wspólnot parafialnych mogą zaprezentować swoje talenty wokalne i muzyczne.
Wielkie znaczenie w pracy duszpasterskiej z młodzieżą mają także rekolekcje: dla młodzieży przystępującej do sakramentu bierzmowania i oczywiście dla maturzystów. Od siedmiu lat tysiące maturzystów wraz z księżmi, katechetami i wychowawcami uczestniczą w pielgrzymce na Jasną Górę.
Nie wszyscy jednak młodzi stoją blisko Kościoła. Nie wszyscy też chcą pogłębiać swoją więź z Bogiem. Nierzadko przestają uczęszczać na Mszę św. już po bierzmowaniu, a sprawy wiary odkładają na bok na długi czas.
Czy dzisiejsza młodzież jest inna? - Zastanawia się wielu z nas. Na pewno tak. Żyje przecież w innym niż jej rodzice świecie. Z jednej strony ma większe szanse rozwoju intelektualnego, z drugiej strony jednak stoi przed dużymi zagrożeniami pustki duchowej. To młodzież poddawana jest szczególnemu naciskowi ze strony mediów. Większość reklam kierowanych jest głównie do młodych odbiorców. Lansowane przez media komercyjne wzorce kreują mit szybkiego, łatwego szczęścia, pogrążającego człowieka w ciągłym niezaspokojonym pragnieniu bycia lepszym, piękniejszym i bogatszym. Łatwiej jest się zatem młodym zagubić. A jednak wystarczy porozmawiać z nimi, aby się przekonać, że dla nich człowiek to coś więcej niż ciało i moda. Dziś również młodzi stawiają pytania: o prawdę, dobro, o miłość i odpowiedzialność. Nawet, jeśli nie mają łatwego dorastania, poszukują sensu życia i chcą odkryć drogę własnego powołania. Chcą nieść pokój i czynić świat lepszym. To oni mogą być wiosną i nadzieją Kościoła. Pytanie tylko, jak wielu z nich znajdzie odwagę, aby wybrać Chrystusa i świadczyć o Nim własnym życiem w środowisku, w szkole, w pracy? Czy zachowają odwagę, aby w Europie, która chce się odwrócić od swoich chrześcijańskich korzeni, być prawdziwymi chrześcijanami? Czy młodzi będą chcieli przyjąć odpowiedzialność za Kościół?
„Kościół potrzebuje autentycznych świadków dla nowej ewangelizacji: chłopców i dziewcząt, których życie zostało przemienione przez spotkanie z Chrystusem, chłopców i dziewcząt zdolnych przekazać to doświadczenie innym” - przekonuje młodych Ojciec Święty w swoim orędziu na Światowy Dzień Młodzieży w Kolonii i wierzy, że młodzież odpowie na to zaproszenie z całym swoim młodzieńczym entuzjazmem.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2005-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Trwają prace nad procesem beatyfikacyjnym ojca, który zmarł, ratując życie swojemu synowi

2026-09-17 07:44

[ TEMATY ]

beatyfikacja

prooces beatyfikacyjny

Zdjęcie dzięki uprzejmości Toma Vandera Woude Guild/aciprensa.com

Tom Vander Woude z małym Josephem „Josie” Vander Woude

Tom Vander Woude z małym Josephem „Josie” Vander Woude

Proces beatyfikacyjny Toma Vandera Woude'a wciąż postępuje - informuje diecezja Arlington w stanie Wirginia.

Wypadek miał miejsce na posesji Woude’ów. Ich najmłodszy syn, nastoletni wówczas Joseph, który ma zespół Downa, wpadł do przydomowego szamba. Ojciec skoczył za nim. Udało mu się wypchnąć syna na powierzchnię, dzięki czemu uratował jego życie. Sam jednak wskutek toksycznych oparów zatruł się i utonął.
CZYTAJ DALEJ

Warszawa: Msza pogrzebowa śp. ks. Stanisława Małkowskiego w Świątyni Opatrzności Bożej

2026-09-17 15:00

PAP

Metropolita warszawski abp Adrian Galbas podczas Mszy świętej pogrzebowej w intencji ks. Stanisława Małkowskiego w Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie

Metropolita warszawski abp Adrian Galbas podczas Mszy świętej pogrzebowej w intencji ks. Stanisława Małkowskiego w Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie

- Stasiu, wymódl nam dla naszego kraju Orłów. "Bożych Szaleńców", jak ty - mówił ks. infułat Jan Sikorski w homilii podczas Mszy św. pogrzebowej śp. ks. Stanisława Małkowskiego. Liturgii sprawowanej w Świątyni Opatrzności Bożej przewodniczył metropolita warszawski abp Adrian Galbas. - Dla mojego pokolenia postawa księdza Stanisława Małkowskiego pozostaje świadectwem tego, że wierność sumieniu ma swoją cenę. Ale są wartości, których nie wolno porzucić bez względu na cenę - napisał Prezydent RP Karol Nawrocki w liście, który został odczytany przed Mszą św. Śp. ks. Stanisław Małkowski zmarł 7 września 2026 r. w wieku 82 lat. Spocznie na Powązkach Wojskowych.

Wokół trumny śp. ks. Stanisława Małkowskiego w Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie zgromadziło się bardzo liczne grono duchownych i wiernych świeckich. Przy ołtarzu modliło się kilkudziesięciu kapłanów, a wśród nich ks. infułat Jan Sikorski, który wygłosił homilię, ks. prof. Waldemar Chrostowski, który odczytał modlitwę powszechną a także ks. dr hab. Jarosław Wąsowicz, kapelan Prezydenta RP. Mszy św. przewodniczył metropolita warszawski abp Adrian Galbas.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV: kapłan ma rozeznawać, czy jego działania prowadzą do Chrystusa

2026-09-19 10:55

[ TEMATY ]

Papież Leon XIV

PAP/EPA/MASSIMO PERCOSSI

„Kapłan powinien być człowiekiem, który słucha, zanim odpowie, który rozeznaje, zanim podejmie decyzję" - powiedział 18 września Leon XIV na Lateranie podczas spotkania z diecezją rzymską na inaugurację nowego roku duszpasterskiego. Papież zaproponował drogę „weryfikacji duszpasterskiej", aby kapłani rozeznawali, które ich działania przyniosły owoce i dlaczego.

Chciałbym wraz z wami raz jeszcze powrócić do wielkanocnego poranka: do ogrodu i do pustego grobu. Maria Magdalena przychodzi tam o świcie, kiedy jest jeszcze ciemno, a ciemność, w której się znajduje, nie jest jednak tylko mrokiem kończącej się nocy. To ciemność człowieka, który kogoś utracił; który szuka, lecz nie znajduje; który pochyla się i płacze. Ewangelia nie pozostawia jej jednak w tym płaczu. Zbliża się do niej człowiek, którego Maria bierze za ogrodnika, i zadaje jej dwa pytania: „Czemu płaczesz? Kogo szukasz?” (J 20, 15).
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję