Reklama

Potrzebujemy autorytetów

Niedziela łomżyńska 7/2005

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Otaczająca nas rzeczywistość nie sprzyja ani zadumie, ani refleksji nad tym, w jakich realiach powinien wzrastać młody człowiek. Świat wartości został zachwiany, media zastępują często żywy kontakt dziecka z rodzicem, pojawia się syndrom braku czasu, narzeka się na brak autorytetów. Z coraz większym trudem poszukuje się dróg promowania tego, co wartościowe, a nie tego, co łatwe czy też modne. Młodzieżowi idole szybko przestają być idolami, jeden zastępuje drugiego... Wszystko to nosi znamiona ulotności, chwiejności, krótkotrwałości. A przecież młodego człowieka nie można doraźnie, pośpiesznie kształtować bez „drogowskazów” i „przystanków” na chwilę refleksji.
Stąd pomysł na przywołanie autorytetu Ojca Świętego, niestrudzonego pielgrzyma, prowadzącego dialog z każdym człowiekiem, niezależnie od jego wyznania i miejsca zamieszkania, obrońcę wartości ogólnoludzkich. Przywołanie przez muzykę, taniec, słowo 14 stycznia br. w Szkole Podstawowej nr 4 im. Henryka Sienkiewicza w Grajewie. Dzień ten na trwałe zapisał się bowiem w pamięci uczestników niezwykłego spektaklu poświęconego Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II i jego nauczaniu. Przedstawieniem pt. Obrońca wartości ogólnoludzkich uczniowie wraz z nauczycielami włączyli się w obchody Roku Eucharystii, a jednocześnie wyrazili swoje uznanie dla papieża Jana Pawła II.
Scenariusz nawiązywał do wypowiedzi Papieża dotyczących najważniejszych wartości w życiu człowieka - wiary, nadziei, miłości i pokoju. Zachęcał do odkrywania, kim jest ten wielki Polak. Mali aktorzy przez piękne recytacje tekstów, ujmujący śpiew, grę na instrumentach, tańce, uświadomili, iż postać Jana Pawła II to autorytet ówczesnych czasów.
Niecodziennym wydarzeniem był też udział w części artystycznej dyrektora szkoły H. Muryjas-Rząsy i proboszcza parafii pw. Św. Ojca Pio ks. Tomasza Wilgi. Również nauczyciele aktywnie włączyli się w przygotowanie uroczystości. W ich wykonaniu usłyszeliśmy piękną pieśń maryjną.
Bogatą scenografię przygotowała H. Brzezińska, scenariusz opracowały Dorota Lekenta, Elżbieta Gadomska, Krystyna Łaguna, oprawę muzyczną Jadwiga Laszczkowska, które również czuwały nad przebiegiem całej uroczystości.
W muzykę i słowa zasłuchali się uczniowie, zaproszeni również z innych grajewskich szkół, rodzice, pedagodzy. Spektakl był swoistą terapią: wzruszał, wyciszał, koncentrował uwagę na świecie wartości.
Został powtórzony w niedzielę 16 stycznia w parafii św. Ojca Pio, po Mszy św. o godz. 11.00, dla licznie zgromadzonej społeczności parafialnej.
W obu przypadkach widzowie mogli stać się przez chwilę jego aktywnymi uczestnikami, wpisując się na wyłożone karty z logo zaproszenia. Zostaną one wysłane Ojcu Świętemu.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2005-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Św. Teresa od Jezusa - nauczycielką wiernych wszystkich czasów

François Gerard PD

Święta Teresa od Jezusa, dziewica i doktor Kościoła

Święta Teresa od Jezusa, dziewica i doktor Kościoła

Drodzy bracia i siostry,
W toku katechez, które pragnąłem poświęcić Ojcom Kościoła oraz wielkim postaciom teologów i kobietom średniowiecza, chciałbym także zatrzymać się nad niektórymi świętymi kobietami i mężczyznami, którzy zostali ogłoszeni doktorami Kościoła ze względu na swe wybitne nauczanie. I dziś chcę rozpocząć krótką serię spotkań, aby dopełnić przedstawianie doktorów Kościoła.

Rozpoczynam od świętej, która stanowi jeden ze szczytów duchowości chrześcijańskiej wszystkich czasów - Teresy od Jezusa. Urodziła się w Avili, w Hiszpanii, w 1515 r. jako Teresa de Ahumada. W swej autobiografii ona sama podaje kilka szczegółów ze swego dzieciństwa: narodziny z „rodziców cnotliwych i bogobojnych”, w licznej rodzinie, w której miała dziewięciu braci i trzy siostry. Jeszcze jako dziecko, mając niespełna 9 lat, lubiła czytać żywoty niektórych męczenników, które wzbudziły w niej pragnienie męczeństwa do tego stopnia, że zaimprowizowała krótką ucieczkę z domu, aby umrzeć jako męczennica i pójść do Nieba (por. „Księga życia” 1,4); „Chcę widzieć Boga” - mówiła jako mała dziewczynka rodzicom. Kilka lat później Teresa opowie o swych lekturach z czasów dzieciństwa i potwierdzi, że odkryła prawdę, którą streszcza w dwóch podstawowych zasadach: z jednej strony „fakt, że wszystko, co należy do tego świata, przemija” i z drugiej strony, że tylko Bóg jest „zawsze, zawsze, zawsze” - temat, który powraca w najsłynniejszym wierszu: „Nie trwóż się, nie drżyj. Wśród życia dróg, Tu wszystko mija, Trwa tylko Bóg. Cierpliwość przetrwa dni ziemskich znój, Kto Boga posiadł, Ma szczęścia zdrój: Bóg sam wystarcza”. Osierocona przez matkę, gdy miała 12 lat, poprosiła Najświętszą Maryję Pannę, aby została jej matką (por. „Księga...” 1, 7).
CZYTAJ DALEJ

Polacy przy grobie Jana Pawła II modlili się o zdrowie Leona XIV

2026-10-15 09:34

[ TEMATY ]

Papież Leon XIV

Vatican Media

Modląc się szczególnie o zdrowie i szybki powrót do posługi apostolskiej Papieża Leona XIV chciejmy sobie jeszcze raz uświadomić i nigdy o tym nie zapominajmy, że tylko On, Chrystus, jest naszą drogą, prawdą i życiem - wskazał w homilii przy grobie św. Jana Pawła II karmelita o. Szczepan Praśkiewicz.

Dzisiejszej Mszy św. koncelebrowanej przez ok. 70 kapłanów przewodniczył abp Zbigniew Stankiewicz, metropolita Rygi, przewodniczący Konferencji Episkopatu Łotwy. W koncelebrze był również bp Witalij Skomarowski, biskup diecezji Łuck na Ukrainie, przewodniczący Konferencji Episkopatu Ukrainy obrządku łacińskiego.
CZYTAJ DALEJ

Papieże między łóżkiem chorego a życiem publicznym

2026-10-15 16:35

[ TEMATY ]

papieże

choroby i cierpienia

Włodzimierz Rędzioch/Niedziela

Klinika Gemelli

Klinika Gemelli

Diagnoza nowotworu u papieża Leona XIV jest przedmiotem dyskusji i współczucia na całym świecie. Jednak tak otwarta dyskusja na temat stanu zdrowia zwierzchnika Kościoła katolickiego jest czymś nowym. W przeszłości, gdy papieże chorowali, powagę ich stanu znały często tylko osoby z ich najbliższego otoczenia. To, co obecnie jest tematem biuletynów medycznych, we wcześniejszych wiekach można wywnioskować tylko z korespondencji, raportów i późniejszych rekonstrukcji medyczno-historycznych. „W dawnych czasach nie było oficjalnych doniesień o chorobach papieży, co najwyżej krążyły po Rzymie plotki” - powiedział niemieckiej Agencji Katolickiej (KNA) historyk Kościoła z Augsburga Jörg Ernesti.

Czasami papieże sami mówili o swoich cierpieniach. Grzegorz Wielki, panujący w latach 590-604, skarżył się w swojej korespondencji na dotkliwy ból i długie pozostawanie z tego powodu w łóżku. Cierpiał na dnę moczanową - chorobę, która miała dotknąć również wielu jego następców.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję