Reklama

Wy dajcie im jeść

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

15 stycznia 2005 r. w czytelni Wyższego Seminarium Duchownego odbyło się spotkanie abp. Józefa Michalika ze starostami i przedstawicielami starostw archidiecezji przemyskiej. Był to kolejny etap realizacji inicjatywy, która zrodziła się podczas grudniowego spotkania Rady Społecznej i Duszpasterskiej. Zaproponowano wówczas, aby w ramach Roku Eucharystii realizować w poszczególnych starostwach spotkania pod hasłem Wy dajcie im jeść. Ich celem miałaby być promocja dzieł charytatywnych dobroczynnych. Owoce tych spotkań zostaną przyniesione jako dar ołtarza w dniu centralnych uroczystości Kongresu Eucharystycznego.
Na to spotkanie odpowiedziało osobistym udziałem siedmiu przedstawicieli starostw, pozostałych czterech nie mogło przybyć z powodu innych zajęć. Zdeklarowali oni jednak wolę zorganizowania takich spotkań w ramach własnych starostw.
Zgromadzonych powitał kanclerz Kurii Metropolitalnej ks. dr Józef Bar. W ramach zawiązania wspólnoty wszyscy obecni przedstawili się z imienia, nazwiska i pełnionych funkcji.
Do tak stworzonej wspólnoty słowa powitania skierował Ksiądz Arcybiskup, który powiedział m.in.: „Cieszę się, że podjęli Państwo zaproszenie na to spotkanie. Jest ono ważne, choć nie wiemy jak potoczy się zamierzona inicjatywa. Nie o statystyki zresztą chodzi. Każdy gest dobrej woli zrealizowany w duchu miłości ma wartość niewymierną. A gesty takie rodzą się, kiedy są ludzie niespokojnego ducha, którzy nie godzą się na biedę i ludzie, którzy podejmą doświadczenia innych.
Tak najkrócej można streścić sens tego spotkania. Spotkania ważnego, bo wpisującego się w Rok Eucharystii. Ten Rok nie może zawęzić się tylko do modlitwy, nabożeństw. One są ważne, ale są na tyle autentyczne, jeśli rodzą z siły modlitwy płynący czyn (...)”.
Ks. Zbigniew Suchy przedstawił zamysł Rady i plan spotkania. Na kanwie słów „Wy dajcie im jeść” (Mk 6, 37) rozwinął myśl o potrzebie poczucia wspólnoty z tymi, z którymi spotykamy się przy Jezusie, którzy w doczesnym życiu cierpią biedę. Zaznaczył, że społeczna decyzja wyboru obecnych do posługi dobru społecznemu jest niejako konsekracją do troski o to, by w miarę możliwości „dać jeść” tym, którzy mają mało lub bardzo niewiele. Zakończył przesłaniem Pawła VI: „Żaden chrześcijanin nie ma prawa odmawiać swego wkładu w rozwiązywanie najpoważniejszych problemów społecznych, które nękają dzisiaj ludzkość. Niechaj więc każdy zada sobie pytanie, co dotąd czynił i co jeszcze winien zrobić. Nie wystarczy bowiem przypominać ludziom ogólne zasady, potwierdzać intencje, potępiać krzyczące niesprawiedliwości, wygłaszać śmiałe sądy prorocze. To wszystko będzie bez wartości, jeśli nie będzie temu towarzyszyć pełniejsze poczucie własnego obowiązku i konkretna działalność. Łatwiej jest, bez wątpienia, oskarżać innych o współczesne niesprawiedliwości niż zrozumieć, że nikt nie jest bez winy i że trzeba wymagać poprawy od siebie” (Paweł VI, list apostolski Octogesima adveniens, 48).
Zaproszeni przedstawiciele stowarzyszeń, fundacji i moderatorzy dzieł dobroczynnych zrelacjonowali z kolei swoją pracę, podkreślając radości, ale wskazując także na rodzące się problemy. Głos zabierali: Jan Bury z Fundacji Pomocy Młodzieży, Agata Łyko ze Świetlicy w Łańcucie. Kolejno o pracach Świetlic „Wzrastanie” mówiła Alicja Sabatowska. O problemach Polskiego Stowarzyszenia na Rzecz Osób z Upośledzeniem wypowiadał się Wiesław Solarz.
W kolejnej części spotkania głos zabrali przedstawiciele starostw. Ujawnili potrzeby i możliwości podejmowania podobnych działań na swoim terenie. Wszyscy wyrazili chęć zorganizowania takich spotkań w swoich starostwach. Pojawiły się już konkretne terminy. Mirosław Przewoźnik z Podkarpackiego Urzędu Wojewódzkiego przedstawił panoramę działań w poszczególnych powiatach, a nawet gminach. Pozwoliło to zebranym zorientować się w zróżnicowaniu potrzeb i aktywności poszczególnych jednostek administracyjnych. Ostatnimi występującymi byli Teresa Nalepa z Towarzystwa Pomocy im. Świętego Brata Alberta, która wyraziła nadzieję, że inicjatywa spotkań pozwoli założyć w każdym powiecie schronisko imienia tego Świętego oraz Jan Musiał, który zdeklarował, że jako kanclerz WSZ i członek Rady Społecznej, dokona książkowego wydania pokłosia zamierzonych spotkań i działań.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2005-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dlaczego cierpią i umierają ci, co zaufali Bogu?

2026-03-19 13:48

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pixabay.com

Wiara uczy, że Bóg zawsze nas wysłuchuje: jednak nie zawsze spełnia nasze prośby, ale swoje obietnice. Bywa, że nie wiemy, o co prosić. Nie mając pełnej wiedzy – która przychodzi z czasem – modlimy się, ale nasze prośby są połowiczne, zawężone do momentu ich wypowiadania. Bóg tymczasem widzi szerzej, widzi nasze wczoraj, nasze dziś i wie, jakie będzie nasze jutro.

Był pewien chory, Łazarz z Betanii, ze wsi Marii i jej siostry, Marty. Maria zaś była tą, która namaściła Pana olejkiem i włosami swoimi otarła Jego nogi. Jej to brat, Łazarz, chorował. Siostry zatem posłały do Niego wiadomość: «Panie, oto choruje ten, którego Ty kochasz». Jezus, usłyszawszy to, rzekł: «Choroba ta nie zmierza ku śmierci, ale ku chwale Bożej, aby dzięki niej Syn Boży został otoczony chwałą». A Jezus miłował Martę i jej siostrę, i Łazarza. Gdy posłyszał o jego chorobie, pozostał przez dwa dni tam, gdzie przebywał. Dopiero potem powiedział do swoich uczniów: «Chodźmy znów do Judei». Rzekli do Niego uczniowie: «Rabbi, dopiero co Żydzi usiłowali Cię ukamienować i znów tam idziesz?» Jezus im odpowiedział: «Czyż dzień nie liczy dwunastu godzin? Jeśli ktoś chodzi za dnia, nie potyka się, ponieważ widzi światło tego świata. Jeżeli jednak ktoś chodzi w nocy, potknie się, ponieważ brak mu światła». To powiedział, a następnie rzekł do nich: «Łazarz, przyjaciel nasz, zasnął, lecz idę go obudzić». Uczniowie rzekli do Niego: «Panie, jeżeli zasnął, to wyzdrowieje». Jezus jednak mówił o jego śmierci, a im się wydawało, że mówi o zwyczajnym śnie. Wtedy Jezus powiedział im otwarcie: «Łazarz umarł, ale raduję się, że Mnie tam nie było, ze względu na was, abyście uwierzyli. Lecz chodźmy do niego». A Tomasz, zwany Didymos, rzekł do współuczniów: «Chodźmy także i my, aby razem z Nim umrzeć». Kiedy Jezus tam przybył, zastał Łazarza już od czterech dni spoczywającego w grobie. A Betania była oddalona od Jerozolimy około piętnastu stadiów. I wielu Żydów przybyło przedtem do Marty i Marii, aby je pocieszyć po utracie brata. Kiedy więc Marta dowiedziała się, że Jezus nadchodzi, wyszła Mu na spotkanie. Maria zaś siedziała w domu. Marta więc rzekła do Jezusa: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł. Lecz i teraz wiem, że Bóg da Ci wszystko, o cokolwiek byś prosił Boga». Rzekł do niej Jezus: «Brat twój zmartwychwstanie». Marta Mu odrzekła: «Wiem, że powstanie z martwych w czasie zmartwychwstania w dniu ostatecznym». Powiedział do niej Jezus: «Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, to choćby umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to?» Odpowiedziała Mu: «Tak, Panie! Ja mocno wierzę, że Ty jesteś Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świat». Gdy to powiedziała, odeszła i przywołała ukradkiem swoją siostrę, mówiąc: «Nauczyciel tu jest i woła cię». Skoro zaś tamta to usłyszała, wstała szybko i udała się do Niego. Jezus zaś nie przybył jeszcze do wsi, lecz był wciąż w tym miejscu, gdzie Marta wyszła Mu na spotkanie. Żydzi, którzy byli z nią w domu i pocieszali ją, widząc, że Maria szybko wstała i wyszła, udali się za nią, przekonani, że idzie do grobu, aby tam płakać. A gdy Maria przyszła na miejsce, gdzie był Jezus, ujrzawszy Go, padła Mu do nóg i rzekła do Niego: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł». Gdy więc Jezus zobaczył ją płaczącą i płaczących Żydów, którzy razem z nią przyszli, wzruszył się w duchu, rozrzewnił i zapytał: «Gdzie go położyliście?» Odpowiedzieli Mu: «Panie, chodź i zobacz!» Jezus zapłakał. Żydzi więc mówili: «Oto jak go miłował!» Niektórzy zaś z nich powiedzieli: «Czy Ten, który otworzył oczy niewidomemu, nie mógł sprawić, by on nie umarł?» A Jezus, ponownie okazując głębokie wzruszenie, przyszedł do grobu. Była to pieczara, a na niej spoczywał kamień. Jezus powiedział: «Usuńcie kamień!» Siostra zmarłego, Marta, rzekła do Niego: «Panie, już cuchnie. Leży bowiem od czterech dni w grobie». Jezus rzekł do niej: «Czyż nie powiedziałem ci, że jeśli uwierzysz, ujrzysz chwałę Bożą?» Usunięto więc kamień. Jezus wzniósł oczy do góry i rzekł: «Ojcze, dziękuję Ci, że Mnie wysłuchałeś. Ja wiedziałem, że Mnie zawsze wysłuchujesz. Ale ze względu na otaczający Mnie tłum to powiedziałem, aby uwierzyli, że Ty Mnie posłałeś». To powiedziawszy, zawołał donośnym głosem: «Łazarzu, wyjdź na zewnątrz!» I wyszedł zmarły, mając nogi i ręce przewiązane opaskami, a twarz jego była owinięta chustą. Rzekł do nich Jezus: «Rozwiążcie go i pozwólcie mu chodzić». Wielu zatem spośród Żydów przybyłych do Marii, ujrzawszy to, czego Jezus dokonał, uwierzyło w Niego.
CZYTAJ DALEJ

Oświadczenie Kustodii Ziemi Świętej dot. zamknięcia bazyliki Grobu Bożego

2026-03-22 12:26

[ TEMATY ]

Jerozolima

Bazylika Grobu Pańskiego

Łukasz Głowacki

Krzyż na Bazylice Grobu Bożego w Jerozolimie

Krzyż na Bazylice Grobu Bożego w Jerozolimie
W ostatnich dniach pojawiły się różne doniesienia dotyczące zamknięcia Bazyliki Grobu Bożego oraz obchodów nadchodzącej Wielkanocy. W związku z tym Kustodia Ziemi Świętej uważa za stosowne przekazać kilka wyjaśnień.
CZYTAJ DALEJ

PŚ w skokach - Upadek Kacpra Tomasiaka na skoczni

2026-03-22 16:56

[ TEMATY ]

Kacper Tomasiak

zrzut ekranu Eurosport

Kacper jest w porządku, rozmawiałem z nim, jest przytomny, rozmawiał przez telefon z rodzicami - powiedział reporterowi Eurosportu trener polskich skoczków Maciej Maciusiak. Tomasiak podczas skoku w kwalifikacjach do niedzielnego konkursu Pucharu Świata na mamucim obiekcie w norweskim Vikersund miał upadek.

- Kacper pojedzie do szpitala, gdzie przejdzie szczegółowe badania, gdyż narzeka, że boli go kark. Musimy wiedzieć, czy nie odniósł żadnych poważniejszych obrażeń - dodał Maciusiak.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję